Home / Recenzje / Escape Room / Escape Room – Zagadka Sfinksa

Escape Room – Zagadka Sfinksa

Escape Room: Zagadka Sfinksa
Martino Chiacchiera, Silvano Sorrentino
Liczba graczy: 1-6
Czas gry: 60-90 min.
Wydawca PL: FoxGames
Rok wydania PL: 2020
Ranking BGG: 6.1

Zaczyna się całkiem normalnie. Otwieramy pudełko, a w nim talia i żadnej instrukcji. Karta za kartą jesteśmy wprowadzani w meandry rozgrywki, która nie różni się wiele od poprzednich talii, więc ci co już wcześniej grali w lisi Escape Room, zwany za zachodnią granicą Deckscapem, mogą sobie te kilka piewszych kart praktycznie darować.

Pisałam kiedyś, że każdy Escape Room…

Zagadki Sfinksa – propozycja podania ;)

…ma w sobie coś oryginalnego.

Nie inaczej jest tym razem. Zapewne pamiętacie, że oprócz czasu mamy jeszcze kary za nieudane rozwiązania. W piramidzie (tak, bo to z piramidy będziemy uciekać, jak się zapewne domyślacie) czeka na nas Mumia i to z nią będziemy stawać (prawie) oko w oko za każdym razem, gdy podwinie nam się noga. Jak? tego już nie napiszę, wystarczy tego spojlerowania.

Co jeszcze ciekawego?

Jest bardzo, bardzo klimatyczny. Jak dobrze się zastanowić, to jest to jeden z bardziej klimatycznych Escape Roomów. Czuć atmosferę uwięzienia, rzeczywiście zagadki są tematycznie tak dobrane, że łatwo wczuć się w rolę, a nie tylko trzaskać rozwiązania z karty na kartę. Najwierniej oddaje ideę zamkniętych drzwi i upływającego czasu.

Zagadki

Są ciekawe, jedne łatwiejsze, inne niekoniecznie – niektórych nie udało nam się rozwiązać. Przy jednej (a może dwóch) poczułyśmy konsternację, że chyba były lekko przekombinowane. Jedną – heh – udało nam się rozwiązać bez wymaganej karty (i to wcale nie strzelając – karta miała nas naprowadzić na tok rozumowania, który zupełnie w naturalny sposób przyszedł nam do głowy podczas studiowania obrazka), czas…. no cóż… gdyby miało nam się skończyć powietrze po godzinie, to dawno byśmy już nie żyły. Czasem chwalić się nie będę.

Co jeszcze ciekawego, to fakt, że będziecie potrzebować kartki papieru i ołówka – nie tylko do zapisania godziny. Z praktycznych porad – pamiętajcie, że do rozwiązania każdej zagadki potrzebujecie tylko swojego umysłu i kart z talii (no i czasem tego ołówka). Nam się w pewnym momencie udało rozpierzchnąć po domu w poszukiwaniu pewnego przedmiotu codziennego użytku i jeszcze miałyśmy czelność się dziwić, że coś nam nie idzie to rozwiązanie zagadki przy jego pomocy ;) Tak, drodzy gracze, pamiętajcie – tylko karty mogą was uratować.

Odbiór

Bardzo pozytywny. Wszystkie Escape Roomy od FoxGames mi się podobały (możecie o nich przeczytać / posłuchać tu, tu i tu), ale nie wszystkie tak samo. Jeszcze nie zdradzę tego który wylądował na której pozycji – czekam z niecierpliwością na kolejny hit (mam nadzieję\), czyli Ucieczkę z Alkatraz, ale póki co mogę zapewnić, że Zagadka Sfinksa będzie gdzieś w górnej topce (jakby mogła być topka dolna ;) ), więc bardzo ją wszystkim polecam.

 



Grę Escape Room - Zagadka Sfinksa kupisz w sklepie

Ogólna ocena (9/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Dziękujemy firmie FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

One comment

  1. Avatar
    Fotograf śubny Śląsk

    bardzo ciekawy artykuł

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Wsiąść do pociągu: Pierwsza podróż – dziecko nielubianych rodziców okazuje się być fajne

Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet… a nie, o bilet jednak trzeba dbać. W końcu to nie festiwal piosenki, tylko recenzja gry, której celem jest zrealizowanie właśnie biletów kolejowych. Brzmi znajomo? No jasne, w końcu niewiele jest osób, które nie słyszały o słynnej serii Wsiąść do pociągu. Wersji tej gry jest sporo, nic więc dziwnego, że doczekała się także samodzielnej odsłony dla juniorów. Czy jest to trafiony pomysł i czy warto zaopatrzyć się w kolejne pudełko?