Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Gry rodzinne | Zatoka Kupców – zataczanie i kupczenie

Zatoka Kupców – zataczanie i kupczenie [Współpraca reklamowa z Galakta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Nie czerpię przyjemności z wypisywania w Internecie złośliwych komentarzy, ale nie będę ukrywał, że czasami mi się ulewa. Dla zdrowia mojego i wszystkich czytających wolałbym więc, żeby ulało się szybko, na początku i w kontrolowanych warunkach. A później będziemy się tłumaczyć.

Zatoka Kupców zdaje się stawiać przed graczami pytanie: czy warto jest kupić sobie jedną, naprawdę dobrą grę, czy lepiej kupić cztery przeciętne w jednym pudełku, za cenę dwóch. Tak, wiem, komentarz o cenie mogłem już sobie darować, bo tanio już było a teraz wszystko robi się coraz droższe. Jeszcze chwila i w ramach recenzji zacznę przeliczać sugerowaną cenę detaliczną gry na liczbę kostek masła, które mógłbym za to dostać w Biedronce, a to już naprawdę nie jest nikomu potrzebne.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę, przy całej mojej uszczypliwości, że nie skorzystałem z możliwości wykorzystania w pytaniu słowa “słabe”. Bo minigierki znajdujące się w tym dużym pudełku od Galakty nie są “złe”, nie są “słabe”, są po prostu… takie sobie.

A TERAZ OD POCZĄTKU

Genezę pomysłu na Zatokę Kupców można prześledzić w prostej linii od sukcesu gry Root (i jej pierwowzoro-poprzedników z wydawnictwa Leder Games). Pomysł brzmi w uproszczeniu: co by było gdybyśmy grali w jedną grę, ale każdy grałby na innych zasadach? Pomysł oczywiście jest starszy niż Root, ale bycie pierwszym a bycie najbardziej wpływowym to dwie różne rzeczy. Tak czy siak, w 5. roku ER (ery roota) otrzymujemy polskie wydanie próby przełożenia tego trendu na eurosucharki.

Idea jest z jednej strony intrygująca. Asymetryczne zdolności graczy i różne drogi prowadzące do zwycięstwa to pomysł sam w sobie ciekawy i atrakcyjny. Jednak z drugiej strony siłą gier post-rootowych jest to, że ta atrakcyjność nie wynika wprost z różnorodności samej w sobie, ale ze sposobów w jaki różne mechanizmy i cele graczy wchodzą ze sobą w interakcję w jakimś punkcie przecięcia, mają na siebie wpływ w części wspólnej gry.

Eurosucharki nie słyną z wysokiej interakcji między graczami. Każdy układa sobie swoją własną kostkę rubika, a na końcu sprawdzamy kto ułożył ją bardziej efektywnie. Jasne, czasem interesuje mnie co robią inni, ale robią w sumie to samo, więc mogę łatwo się zorientować w ich działaniach i szybko podjąć decyzję, jeśli akurat ruchy przeciwnika mają dla mnie znaczenie. Czy zaczynacie wyczuwać moje obawy?

ODROBINA KLIMATU

Zatoka Kupców pozwala graczom wcielić się, tutaj zaskoczenia nie będzie, w kupców sprzedających mniej lub bardziej magiczny sprzęt standardowym bohaterom fantasy idącym na questa bić potwory. Każdy z graczy produkuje swoje towary korzystając z własnej, prywatnej minigierki na swojej własnej, prywatnej planszy gracza. Towary poszczególnych kupców różnią się wyłącznie ilustracją, a konsekwencje są wyłącznie wizualno-klimatyczne. Duża czerwona fiolka z eliksirem nie różni się funkcjonalnie absolutnie niczym od oburęcznego topora. Jedno i drugie to po prostu duży przedmiot dla wojownika.

Do kupców i minigierek przejdę za chwilę, najpierw chciałbym skupić się na wspólnym mianowniku. Głównie dlatego, że jeśli chodzi o innych graczy, to tak naprawdę wcale nie muszę głęboko wnikać w zawiłości ich łamigłówek. Po trochu dlatego, że żadnych zawiłości nie ma, a po trochu dlatego, że każdy gracz wyposażony jest w półkę do układania na niej wyprodukowanych towarów na sprzedaż. I w sumie ta półka mi wystarczy, reszty gracza nie potrzebuję.

WSPÓLNY RYNEK

Duża łamigłówka, którą gracze rozwiązują wspólnie na planszy głównej opiera się na pokryciu palca wskazującego śliną, wyciągnięciu ręki wyposażonej w ten palec do góry i próbie wyczucia, z której strony powieje wiatr zmieniający ceny. Bohaterowie przypływają do tytułowej zatoki łodziami i to my decydujemy wspólnie, w pewnych momentach, która łódka gdzie popłynie i kto z niej wysiądzie. I jeśli nagle okaże się, że przeinwestowaliśmy w produkcję dużych niebieskich przedmiotów, a do odpowiedniego nabrzeża nie przybił statek z niebieskimi bohaterami, to trochę słabo.

Drugim punktem wspólnym jest ryneczek kart. Każdy kupiec posiada panel akcji, z których na początku nie może korzystać. Dopiero po zatrudnieniu karty pomocnika akcja się odblokowuje. Na dokładkę każdy zatrudniony pomocnik przynosi ze sobą jakiś jednorazowy bonusik. Albo przedmiot. Warto zwracać na nich uwagę.

Trzeci punkt przecięcia to tor czasu. Taki jak w Patchworku. Albo w Tokaido (trochę). Każda akcja kosztuje nas czas na torze zegara. Gracz, który wykorzystał najmniej czasu jest graczem aktywnym i rozgrywa turę. Proste, jasne, bezproblemowe. Co parę pól mijamy znacznik zmuszający nas do dołożenia losowego bohatera do jednej z łódek. I niestety, to właśnie jest sedno interakcji.

SEDNO INTERAKCJI

Dlaczego niestety? Ustalanie cen poprzez wypełnianie łódeczek jest najważniejszą rzeczą w całej rozgrywce. Czymś, od czego zależy czasem nasze być albo nie być. Podczas moich rozgrywek towarzyszyło mi jednak uczucie przypadkowości i bezradności dominujące wszystkie inne wrażenia. Niezależnie od liczby graczy biorących udział w rozgrywce pomiędzy moimi okazjami na wrzucenie ludzika do łódki przeciwnicy mają tych okazji tak samo wiele, lub więcej.

To nie jest problem sam w sobie. Jest taka gra pod tytułem Mini Rails, która składa się tylko i wyłącznie z inwestowania na wpół w ciemno i liczenia, że konsensus graczy ustalający ceny pozwoli nam wylądować na cztery łapy zamiast na tyłek. Bardzo lubię tę grę, ponieważ rozgrywka trwa jakieś 30 do 45 minut. Podczas pierwszych rozgrywek w Zatokę Kupców trzeba liczyć jakieś 40 minut na każdą osobę siedzącą przy planszy. A to jest już długo, bardzo długo, jeśli usiądziemy w pełnym składzie.

I znowu, nie chodzi mi o obiektywną długość rozgrywki, tylko długość w odniesieniu do ciężaru decyzji podejmowanych w trakcie. A tutaj, niezależnie od wybranego kupca, jest raczej lekko, żeby nie powiedzieć płytko i bez zaskoczeń. A na dokładkę, paradoksalnie, jest krótko. W sensie: długość rozgrywki nie przekłada się na wrażenie, że zrobiłem w grze dużo. Wręcz przeciwnie, kiedy po kilkudziesięciu minutach naszej pierwszej partii przeszliśmy do pierwszej punktacji miałem wrażenie, że nic jeszcze nie zrobiłem, nic nie osiągnąłem, a jedna trzeci gry już za nami.

PASJANSE I ŁAMIGŁÓWKI

No dobrze, wróćmy teraz do gwoździa programu, czyli minigier kupców. Faktycznie, każda z nich jest zupełnie inna i wyjątkowa, ale jednocześnie u podstaw leży ten sam fundament. Na swojej planszy mam pola akcji których używanie kosztuje mnie czas. Nie mogę użyć tego samego pola dwa razy po sobie, muszę przeskoczyć swoim pionkiem w inne miejsce. Końcowym efektem moich akcji jest wyprodukowanie towaru na sprzedaż.

To działa bez zarzutu. Jeśli chciałbym przyczepić się do, brzydkie i nadużywane na forach słowo, balansu, to po kilku swoich rozgrywkach w sumie nie mam do czego. Mogę natomiast przyczepić się do czegoś innego, do czegoś, co uwiera mnie w samej naturze tego projektu, a nie w rozgrywce, postaciach i tak dalej.

W eurosucharkach bawi mnie łamigłówkowość. Dobry sucharek to dla mnie taki generator łamigłówek, którym mogę się bawić, pociągać za dźwignie, wciskać przyciski i patrzeć jak kolorowe światełka się zaświecają i gasną. Poszczególne gry składające się na Zatokę Kupców stoją w klinczu. Działają ze sobą dobrze, bo nie są zbyt złożone, a nie są zbyt złożone, bo muszą ze sobą działać w policzalny sposób.

ŻALE I ZAŻALENIA

W efekcie, niezależnie od tego czy zbierałem zestawy kolorowych kulek w biedniejszej wersji Wybuchowej Mieszanki, czy liczyłem oczka na kolorowych kostkach wkładając je do pieców w taki sposób, żeby tutaj było jak najwięcej a tam jak najmniej, po pierwszej rozgrywce widziałem już wszystko. W tej konkretnej łamigłówce robię tę jedną, małą i prostą rzecz. I nic co może wydarzyć się na planszy głównej tego nie zmieni. Ba! Nawet obecność lub nieobecność innych postaci też nie będzie miało na to wpływu.

Siłą modułowych gier tego typu jest różnorodność wynikająca z różnie działających kombinacji różnych specjalnych zdolności. Dlatego Root jest bardzo dobry, a Root z dodatkami jest jeszcze lepszy. Wyjęcie jednej frakcji i zastąpienie jej inną potrafi wywrócić rozgrywkę kołami do góry. Wyjęcie z Zatoki Kupców jednego kupca i zastąpienie go innym nie zmienia z mojej perspektywy nic. Podobnie zastąpienie drugiego gracza botem umożliwiającym grę solo. Drugi gracz mógłby siedzieć równie dobrze za ścianą, mnie interesuje wyłącznie jego półeczka z towarami.

Odrobinę przesadzam. Czasem mogę być też zainteresowany towarami, które za chwilę możesz wyprodukować. Szybki rzut oka na Twoją planszę: już widzę. Nie ważne, czy budujesz sobie rondel do biegania w kółko po planszy, czy eksplorujesz statkami okolice wyspy – potrzebne informacje są przystępne i łatwe do odczytania w każdym układzie.

PODSUMOWUJĄC

Zatoka Kupców jest więc grą dla graczy-eksploratorów. Jeśli w hobby bawi Cię poznawanie nowych rzeczy i nie wracasz zbyt często do już poznanych gier, w tym pudełku znajdziesz co najmniej cztery różnorodne partyjki. Jeśli natomiast szukasz gier do masterowania oraz poznawania nowych możliwości i zagrań, to ten adres nie jest najlepszy. To całkiem zdumiewające, że do tej zatoki wpływają statki, jest przecież tak płytka.

O, znowu mi się ulało.

KOŃCOWA UWAGA DOTYCZĄCA WYKONANIA

Gra po rozpakowaniu wymaga złożenia wielu elementów z tektury. Łodzie, półki i niektóre elementy plansz nie wymagają kleju do montażu, ale ich wykonanie może być problematyczne. Niektóre z otworów przygotowanych do montażu “na wcisk” są zbyt wąskie, przez co przy nawet odrobinie nieuwagi może dojść do ich uszkodzenia. Tektura wydaje się być zbyt miękka. Trzeba było piłować.

Dodatkowo składając łodzie możemy trafić na problem rozklejających się elementów. Tutaj obeszło się bez piłowania, wystarczyła ostrożność. Łódki zaprojektowane są tak, że po złożeniu trzymają wszystkie kąty jak trzeba i jeśli sami nic nie zepsuliśmy to nie widać, że jakiś problem w ogóle wystąpił.



Grę Zatoka Kupców kupisz w sklepie


 

Dziękujemy firmie Galakta za przekazanie gry do recenzji.

Złożoność gry (6/10):

Oprawa wizualna (7/10):

Ogólna ocena (6/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Do tej gry mamy konkretne zarzuty. Może być fajna i dawać satysfakcję, ale… ale jest jakieś zasadnicze „ale”. Ostatecznie warto się jej jednak bliżej przyjrzeć, bo ma dużą szansę spodobać się pewnej grupie odbiorców.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings