Home | Katalog gier - recenzje | Crowdfunding | Millennia: Tracks Of Time – podróże po torach epok

Millennia: Tracks Of Time – podróże po torach epok [Współpraca reklamowa z Karma Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Millennia: Tracks Of Time od Karma Games.

Co wychodzi z połączenia Cywilizacji: Poprzez WiekiRzuć Na Tacę? Jeśli nigdy nie myśleliście o takiej hybrydzie – doskonale Was rozumiem. I z tym większym zaciekawieniem rzuciłem się w świat Millennia: Tracks Of Time; gry, która porywa się na trudny temat i dowozi go bez kropli potu. OK, potu trochę w tej recenzji będzie – ale będzie to ten dobry, mózgowy pot, którego wszyscy czasem pożądamy. Zapraszam Was do świata torów, symboli i nieubłagalnie upływającego czasu!

Millennia: Tracks Of Time

Lekcja planszowej historii

Cywilizacyjne gry to zwykle niezłe molochy. Pełne zasad, bogate w talie kart i znaczniki zasobów, najczęściej długie i nieco mozolne. Twilight ImperiumCywilizacja: Poprzez WiekiTerra Mystica czy ostatnio Civolution to dobre przykłady. Jeśli więc komuś marzy się prowadzenie własnej cywilizacji przez historię – musi przygotować się na sporą inwestycję czasu i cierpliwości.

A gdyby tak istniała alternatywa? Gdyby dało się w ~45 minut na gracza przejść od udomowienia zwierząt i metalurgii aż do pływających miast, baz na Księżycu i dronów?

Millennia: Tracks Of Time zabiera nas w taką właśnie, nieco zabstraktowaną podróż. Od 1 do 4 graczy może tu sprawdzić, jak zdobycze technologii i imponujące budynki stawiają opór kolejnym wiekom – i jak pozwalają cywilizacji trwać, rozwijać się… i zdobywać punkty. Nie mogę zagwarantować, że będzie to podróż silnie zabarwiona tematycznie, ale obiecuję, że na tej lekcji historii nie będzie nudy.

Karty, tory i kłódki

Niech Was nie zwiedzie marketing i narzekania dyletantów. Millennia: Tracks Of Time to przede wszystkim combogenna zabawa w podróż po siedmiu torach – na przestrzeni ośmiu epok.

Epoki znakować będą zmieniające się karty technologii, budynków oraz cudów, które możemy wznieść. W praktyce – będziemy draftować te pierwsze, by wykorzystać przedstawione na nich symbole do przesuwania się po torach i uruchamiania rozmaitych akcji i efektów. Można o kartach pomyśleć jako pewnego rodzaju surowcach, o ograniczonej dacie przydatności do spożycia. Technologie i budynki „trwają” przy nas zwykle od jednej do trzech epok. Potem należy je czule pożegnać i otworzyć drzwi przed nowościami.

Millennia: Tracks Of Time

Oczywiście te mityczne „tory” są usłane bonusami – mieszanką stałych i randomizowanych – i prowadzą niezmiennie do punktowania. W najlepszym możliwym wydaniu. Nie ma prostych decyzji. Surowców zawsze jest za mało. Tory są zbyt kuszące. Bonusy na wyciągnięcie ręki – ale również dla przeciwników. Wizja totalnej wygranej wciąż majaczy na horyzoncie, potykamy się jednak o trywialną codzienność. Technologie przemijają. Przychody maleją. Wciąż czegoś nam brak, ale też wciąż czujemy, że w kolejnej rundzie to zdobędziemy.

Ciekawie zresztą rozwiązane są przychody. Zależą m.in. od rzędów, z których draftujemy technologie. Ten najbardziej wartościowy jest jednak zablokowany – wymaga pozyskania specjalnej karty z kłódką. Czy tej karty akurat potrzebujemy? Czy jesteśmy gotowi poświęcić jedną z czterech akcji na jej zdobycie? I czy 5 monet jest ważniejsze niż jakaś inna akcja?

Słodkie, och słodkie są to rozkminy. A do końca gry czeka ich nas… najmarniej ze 32!

Millennia: Tracks Of Time

Niezwykłe cuda, zwykłe budowle

Wspomagającą funkcję pełnią w Millennia budynki i cuda. Te ostatnie będą źródłem punktów na koniec gry – o ile spełnimy warunek. Ten najczęściej dotyczy rozwoju na określonych torach lub ich kombinacji. Na cuda możemy zresztą polować z lekkim wyprzedzeniem: w każdej epoce możemy podejrzeć, które z nich pojawią się w kolejnej.

Budynki to natomiast tapowalne i ciągłe wzmocnienia. Tu podwoją przesunięcie na torze, tam zapunktują za aktualną pozycję na jednym z nich lub zapewnią inny benefit.

W gąszczu cywilizacyjnych dylematów, te karty działają jak latarnie morskie. Kierunkują naszą podróż, wyznaczają krótkie i dalekie cele, utrzymując nas na powierzchni dzięki odpalanym co epokę boostom. Nie mam głowy, by policzyć ile jest tu kombinacji i możliwości. Dość wiedzieć, że w żadnej rozgrywce nie zobaczymy wszystkich kart. Ich sytuacyjność sprawia, że w każdej partii odkryjemy je na nowo.

Millennia: Tracks Of Time

Millennia: Tracks Of Time może sprawiać wrażenie pstrokatej, przepełnionej symbolami kadzi. To jednak prawdziwy róg obfitości – a każdy symbol, każdy bonus i każdy żeton na planszy to dla nas kolejna opcja, kolejna trampolina, sprężynująca nas ku prowadzeniu. Nawigowanie po tej mapie jest niesamowicie przyjemne. Bo dzięki prostym zasadom jedyne, na czym musimy się skupić, to szukanie najoptymalniejszej dla siebie drogi.

Nauka, kmiocie, nauka!

Zgromadzone technologie możemy spożytkować w dole planszy, by wyczarować trochę punktów i funduszy. Możemy tu zdobyć technologię-jokera, albo odblokować jedno z pasywnych wzmocnień. Te, niestety, nie zawsze są ekscytujące, a część z nich jest po prostu nieopłacalna – zdobycie jest droższe niż ewentualny benefit. Myślę, że można pozwolić sobie na home rule i nie wybierać ich całkiem losowo tylko tak, żeby faktycznie chciało się o nie zabiegać – bo nie są tanie.

Na szczęście, są też nieco tańsze karty Dyplomacji, które umożliwiają silne, mniej sytuacyjne skoki naprzód. Różnorodność akcji jest spora, a same karty da się zdobyć na torach – lub za dwie technologie.

Millennia: Tracks Of Time pełne jest ciekawych rozwiązań, które jeszcze bardziej wciągają nas w to wielotorowe szaleństwo. Część z nich to hopki, dające nam rozpęd – część to śpiący policjanci upewniający się, że za bardzo się nie rozpędzimy. Nawet sam przebieg rundy jest skonstruowany tak, by sekwencjonować nasze starania. Np. ruch po torze Dobrobytu odbywa się (nie licząc bonusów) dzięki posiadaniu określonych par technologii. I te pary sprawdzane są po drafcie… ale zanim możemy kupić uniwersalną kartę technologii i się nią podeprzeć.

Millennia: Tracks Of Time

Przebieg rundy jest sam w sobie świetny, gdzie na końcu rozpatruje się dopiero konflikt militarny. To jedyny tor, na którym będziemy bowiem podliczać pozycje i cofnać wszystkich w lewo, zgodnie z bardzo skomplikowanymi wyliczeniami.

I tu pojawia się najdziwniejszy aspekt gry. Bo z jakiegoś powodu autorzy i developerzy gry uznali, że akurat fazę akcji – tę, w której „wydajemy” technologie na progres po torach – warto byłoby rozegrać… symultanicznie.

Pomińmy nawet ściganie się po żetony bonusów czy dopasowanie swoich działań do ruchów innych graczy. Mówimy tu przede wszystkim o torze militarnym, który może być źródłem miażdżącej przewagi punktowej. Dobrze ustawieni, w kolejnej rundzie możemy zamienić go w maszynkę do punktów. Ale inni mogą nasze starania kontrować na bieżąco. Sytuacja jest więc patowa. Nikt nie chce się ruszyć pierwszy. Każdy chce być ostatni i zachować możliwość manewru do samego końca.

Jak niby ma tu zadziałać symultaniczność, szczególnie przy 3 czy 4 graczach?

Millennia: Tracks Of Time

Tory i tableau

Pomijając dość dziwną i raczej domyślnie homerulowaną zasadę symultaniczności, Millennia: Tracks Of Time to produkt wysokiej rangi. Rotujące, tymczasowe tableau kart, które zazębiają się między sobą w różnych epokach – to rzecz mistrzowska. Pozostajemy w ciągłym ruchu, wciąż poszukując nowych technologii, wciąż patrząc raczej w przyszłość, niż przeszłość. Kombotastyczne skakanie po torach to wysokoprężny silnik tej gry. I często miałem wrażenie, że torów powinno być jeszcze więcej, WINCY TORÓW, DAJCIE MI WIENCY! Bo tak przyjemnie jest tu przeskakiwać, zdobywać, odblokowywać, punktować… Jest to świetnie, świetnie zrobiona torowa epopeja, jaka nie ma żadnego odpowiednika w znanych mi grach. Może ktoś, kto ograł już np. wykreślanego Twilighta czy gry typu The Anarchy powie, jak się mają tamte torowe pingpongi do Millennia?

Millennia: Tracks Of Time

Oczywiście, nie jest to gra bez wad. Jest relatywnie długa, a nasza sprawczość – cztery znaczniki na turę – nie zwiększa się z czasem. Wkrada się więc pewna powtarzalność, a przy 3 lub 4 graczach – silna ciasnota na akcjach specjalnych (. Pojawia się problem z rotacją pierwszego gracza. Znacznik można zdobyć, draftując konkretną kartę – jedną na epokę. To znaczy, że pierwszy gracz może bez wysiłku pozostać pierwszym nawet i przez całą grę, jeśli tak zechce. I tak np. może łatwiej przesuwać się na torze Dobrobytu, odbierając innym szansę na draft niezbędnych kart.

Zresztą, nie licząc niszowych zapaleńców, dla większości będzie to (podobnie jak Innowacje) gra dwuosobowa. Raz, że przy 45 minutach na – sprawnego! – gracza, partie mogą się ciągnąć. Dwa, że im więcej graczy, tym mniej tu planowania, a więcej reagowania. I trzy, że gra i tak nie jest silnie interaktywna, więc kolejni gracze nie zmieniają aż tak naszych odczuć znad stołu. A gdyby ktoś chciał jednak działać solo – dostępna jest świetna automa. Do obsługi wystarczy malutka talia kart, które w prosty sposób symulują znikanie kart z rynku.

Millennia: Tracks Of Time

Powrót na właściwe tory

Millennia: Track Of Time przywołuje wiele sympatycznych skojarzeń. Wirtualność surowców z 7 Cudów Świata, nieco abstrakcyjne ujęcie cywilizacji z Innowacji, potencjał do combosów znany z wielu roll-and-write’ów… Mimo to, gra stoi na silnych i co najważniejsze – własnych nogach. Nie jest może najpiękniejsza, ale jest czytelna, co przy takiej ilości informacji jest cnotą.

Nie jest to gra na każdą okazję i nie jest to gra dla każdego – ale to również się chwali. Na rynku pełnym bezpiecznych tytułów, które prowadzą graczy za rękę, starają się podobać każdemu i nikomu nie podpaść – Millennia robi coś innego. Może czasami potyka się o swoje ambicje, ale mimo to wytycza własną ścieżkę po piaskach historii. I choć znajdą się tacy, których te piaski odrzucą, inni przepadną w nich na długie godziny.

Zalety:
+ kombosy, kombosy i jeszcze raz kombosy!
+ zmienny układ torów + dwustronna plansza dla większej różnorodności
+ świetny pomysł zanikającego tableau kart o ograniczonej długowieczności
+ względnie szybki setup dzięki organizerom

Wady:
– dziwny pomysł z symultaniczną fazą akcji
– niezbalansowane, momentami nieciekawe karty badań
– problem „wiecznego pierwszego gracza”
– sążny czas gry i dotkliwy downtime w końcowych jej fazach
– niska interakcja między graczami

Personalizowana playmata dzięki uprzejmości Playmaty.pl

Millennia: Tracks Of Time

 



Dziękujemy firmie Karma Games za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (7.5/10):

Złożoność gry (7/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Dobry, solidny produkt. Gra może nie wybitnie oryginalna, ale wciąż zapewnia satysfakcjonującą rozgrywkę. Na pewno warto ją przynajmniej wypróbować. Do ulubionych gier jednak nie będzie należała.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings