Do Szybkiej Kawki dołącza teraz Ale ciacho! Co nam przynosi ten dodatek?
Najpierw powiem czego nam nie przynosi.
Nie rozszerza liczby graczy – wciąż zagramy w maksymalnie 4 osoby. Nie dostajemy też trybu solo. Ale dostajemy dwa mepelki – po jednym w kolorze zielonym i żółtym. Dzięki temu będziemy mogli w rozgrywce dwuosobowej wybrać dowolny kolor. Ponieważ w rozgrywce na parę używamy dwóch meepli, to do tej pory mogliśmy grać jedynie niebieski kontra różowy. Niby nic, ale mnie to cieszy. Bo ja gram zielonym. I często gram w dwie osoby :)
Karty tortów i tytułowe ciacha.
Karty tortów to nowy sposób na to, by zrobić w swojej turze jeszcze więcej (np. łatwiej aktywować ulepszenie, uzyskać jeszcze więcej surowców, czy też zdobyć znacznik tempa). Karty tortów są nierozerwalnie związane z owymi smacznościami w postaci figurek tortów. Figurki tortów od czasu do czasu kładziemy na kartach zamówień – kiedy? to zależy od wariantu gry. W podstawowej wersji instrukcja proponuje wtasowanie kart zamówień z dodatku do talii podstawowej. Nowe zamówienia różnią się rewersem. Gdy gracz dociągając zamówienie odsłoni rewers karty z dodatku pobiera tort i kładzie go na swoim nowym zamówieniu. Niczego to nie zmienia pod względem realizacji, wciąż wymagane są te same składniki. Ale gdy gracz poda (czyli zrealizuje) takie zamówienie z tortem, otrzymuje kartę tortu (a tort wraca do puli).
Co dają rozgrywce karty tortów? Z jednej strony gra robi się ciekawsza, można zrobić więcej. Z drugiej – robi się bardziej losowa. Samo dociąganie kart (karty bierzemy z zakrytej talii, nie wybieramy ich) – oczywiście będzie losowe zawsze. Nie mamy wpływu na to co dostaniemy. Jedne karty podejdą nam lepiej, inne gorzej.
Warto pamiętać wtedy o tym, że zawsze możemy odrzucić dwie karty tortów aby pobrać znacznik tempa. To ważne, bo przy pierwszej rozgrywce miałam na ręku trzy karty (jest to limit na koniec tury – więc warto je zagrywać, żeby się nie zmarnowały), które kompletnie były mi niepotrzebne. Przypomniałam sobie o tym, że mogę zamienić dwie karty tortów na znacznik tempa dopiero po zakończeniu gry ;)
Drugi zarzut w kontekście losowości jest bardziej bolesny (ale też możliwy do wyeliminowania). Może się tak zdarzyć, że permanentnie nie będziesz otrzymywać tortów. Co przyjdzie twoja kolejka, aby dociągnąć kartę zamówień – nie odsłonisz rewersu z tortem. Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa większość partii będzie w miarę sprawiedliwa – ale na pewno zdarzą takie, w której ktoś będzie trochę bardziej poszkodowany. Na to jednak mamy remedium w postaci zasad alternatywnych (które polecam). Po prostu umawiacie się, że np. co drugie, albo co trzecie wasze zamówienie otrzymuje tort.
My zaczęliśmy grać na „co drugie zamówienie z tortem” i okazało się to strzałem w 10! Po pierwsze – już na pierwszy rzut oka widać, czy powinnam wziąć znacznik tortu, czy to jeszcze nie ten czas. Przy większym rozstrzale (co trzecie, albo co gorsza co czwarte) byłoby trudniej. Niby też widać, ale zamówienia nie zawsze realizujemy od tych najstarszych (mnie się parę razy zdarzyło zrealizować zamówienie z pierwszego rzędu) i wtedy to już nie takie proste. Przy dwóch – do ogarnięcia zawsze.
Po drugie – częsta realizacja zamówień tortowych robi rozgrywkę … fajniejszą. Mamy dużo kart, można sporo pokombinować (ale jak jesteś miłośnikiem krótkiej kołderki, to może ci być zbyt gororąco ;)).
Po trzecie – losowość w tym momencie odchodzi w zapomnienie, a w zasadzie wraca do ram z podstawki. Jest jednak jeden minus – zmienia się waga nowych ulepszeń. Tym razem bardzo przyda się dodatkowy magazyn, a mniej będziemy rozważać ulepszenie pozwalające na pobieranie kart tortu – wszak często będziemy realizować dwa, a nawet trzy (!) zamówienia w turze. Mnie się grało lepiej, ale to nie znaczy, że będę zawsze grać tak samo. Bo czasem z krótką kołderką też warto spróbować. I w końcu po to mamy te różne ulepszenia i zasady alternatywne – żeby rozgrywka za każdym razem wyglądała inaczej.
Trzy nowe ulepszenia i nowe planszetki.
To naprawdę ciekawe rozwiązanie. Przypomnę, że do tej pory mieliśmy cztery ulepszenia:
- podwójne składniki z narożników (mleko, bita śmietana, kawa oraz lód)
- podwójne rzadkie składniki (herbata, czekolada, woda oraz karmel)
- podwójny składnik z pola, na którym stoi inny meepel
- oraz możliwość ruchu po skosie
Teraz do tej listy możemy dopisać trzy kolejne:
- podwójny składnik z pola, na którym zakończony został ruch
- magazyn – możliwość przechowania do dwóch składników (i skorzystania z nich – bądź odrzucenia ich – w fazie dystrybucji składników)
- i najlepsze, ulepszenie związane z tym dodatkiem – dobranie karty tortu gdy w swojej turze zrealizujemy nie więcej niż jedno zamówienie.
Dlaczego uważam, że najlepsze? Bo rzadko kiedy zdarza się zrobić aż dwa zamówienia – przynajmniej na początku gry, gdy nie mamy jeszcze tylu usprawnień – a co za tym idzie, co turę będziemy dociągać kartę tortu.
Nowe ulepszenia bardzo zmieniają sposób gry. Poprzednie stawiały na zbieranie dużej liczby składników. W efekcie, pod koniec gry zwykle mieliśmy ich nadmiar, trzeba je było odrzucać. Wydawało mi się, że usprawnienie w postaci magazynu będzie strzałem w 10. Cóż, pomyliłam się ;) jeśli się postawi na usprawnienia w postaci tortów, ruchów na skos (IMHO jedno z moich ulubionych) i ów magazyn, to nagle okazuje się, że wcale z tego magazynu się nie korzysta. Nawet jeśli mamy planszetkę na 5 ulepszeń (nie tak łatwo zrobić 5 ulepszen, nawet z kartami tortów). Nie znaczy to oczywiście, że to słabe usprawnienie – po prostu trzeba je skorelować z podwójnymi składnikami ;)
Nadmiarowe dobro w pudełku
To co trochę rozczarowuje to ten rozmach, który się nieco marnuje. Dostajemy nowe planszetki graczy – dwustronne. Po jednej stronie standardowe 4 miejsca na ulepszenia, po drugiej – miejsc jest 5. Tak, to oznacza, że podczas setupu musicie albo zdecydować się (razem, lub jak proponuje instrukcja – pierwszy gracz) które rozszerzenia wchodzą do gry. I z jednej strony trochę boli, że stare planszetki w zasadzie można wyrzucić do kosza. Z drugiej strony – bardzo się cieszę, że nowe planszetki zastąpią stare, bo dzięki temu wszystko się zmieści w pudełku. Gdyby nowe planszetki też były jednostronne, to trudno byłoby upchnąć 8 pasków dość grubego kartonu. A 4 jak najbardziej się da.
W pudełku dostajemy też pojemniczki. Takie jak w podstawce. Zgaduję, że na torty, tylko, że…. te torty słabo się do nich mieszczą. Dużo lepiej trzymać torty w woreczkach strunowych, a podczas setupu przesypać na wieczko pojemniczka z podstawki. Czy to znaczy, że nowe pojemniczki się zmarnują? Niekoniecznie. To fajne pojemniczki, które można wykorzystać w innej grze – pod warunkiem, że ma ona drobne żetony, które się w nich zmieszczą. W każdym razie nie polecam korzystania z nich w Szybkiej kawce, bo dzięki temu uda się wam zmieścić wszystko w jednym pudełku od podstawki.
Post scriptum
- Mata do gry nie należy do zestawu – gramy na niej dzięki uprzejmości playmaty.pl a o samych playmatach możecie poczytać np. tutaj, tutaj czy tutaj
- Dodatek pasuje do każdej wersji językowej, nie tylko PL. Ja mam podstawkę hiszpańską i jest idealnie :)
- Niestety gra z dodatkiem – jak pewnie już zauważyliście – przestała być niezależna językowo
- Ale i tak gra z dodatkiem jest dużo, duuuużo ciekawsza. Polecam!
A jak to wszystko zmieścić w pudełku z podstawką?
Ogólna ocena
(8/10):









Złożoność gry
(4/10):









Oprawa wizualna
(10/10):









Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości. Gra daje dużo satysfakcji.
GamesFanatic.pl Gry planszowe – recenzje, felietony















