Home | Wiadomości | Aktualności | Stronghold: zapiski z dziennika (5)

Stronghold: zapiski z dziennika (5)
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Mamy wtorek, mamy więc wpis o Strongholdzie. O ile ostatnio opowiadałem o tym, jak to udało się prosto i skutecznie zastąpić listwę Printza zwykłymi Punktami Klepsydr, to dziś ponownie powrócimy do wątków porażek i zajmiemy się kolejnym niewypałem. Tym razem związanym z Filarami ziemi. Taka fajna gra. I tak bardzo mnie zdradziła… ;)

Flirt z Filarami

Pamiętam, jak wiele lat temu, będąc młodym fanem fantastyki dowiedziałem się, że jeden z moich ulubionych autorów książek fantasy, Feliks W. Kres, nie czyta literatury fantastycznej. W ogóle. Nie interesuje go co piszą inni, nie lubi takiej prozy i nie ma zamiaru zacząć się z nią zapoznawać. To, iż Kres jest obok Sapkowskiego najbardziej uznanym twórcą tego nurtu wcale Kresowi w tym nie przeszkadzało. Na naszym, growym poletku, równie mocno zaszokował mnie Reiner Knizia. Ze świetnego artykułu Jacka Nowaka opublikowanego w Świecie Gier Planszowych dowiedziałem się bowiem, że doktor Knizia nie grywa w gry innych autorów i nie ma rozeznania na temat tego, co jest na rynku.

O ile Machina i Zombiaki powstały faktycznie dokładnie tak jak książki Kresa, tworząc je bowiem nie znałem żadnej innej gry planszowej, o tyle już Witchcraft i Stronghold to tytuły, które tworzył Trzewik świadomy, autor, który zagrał już w to i owo. Autor, który zna wiele rozwiązań stosowanych w grach, autor, który dla osiągnięcia określonego efektu potrafi odnaleźć gotowe rozwiązania w innych grach i zaimplementować je do własnego prototypu.

Ostatnio pisałem o listwie Prinza, dziś wrzucimy na warsztat karty rzemieślników z Filarów ziemi. Je także spróbowałem zapożyczyć i wykorzystać w Strongholdzie. Miały być narzędziem w rękach Najeźdźcy.

Gracz atakujący zamek potrzebuje wykonywać różne czynności. Część z nich jest standardowa, jak budowa machiny, zebranie surowców, czy wymarsz wojsk. Część wyjątkowa, jak wysłanie sabotażysty, wezwanie po pomoc posiłków i inne. Szybko skojarzyło mi się to z Filarami ziemi, tam też przecież są karty rzemieślników, też dobiera się zawsze kilku standardowych, i dodaje do nich dwóch wyjątkowych. Trop wydawał się interesujący.

Stworzyłem 8 standardowych kart oraz gromadę kart specjalnych i ruszajmy do boju. Wśród standardowych znalazły się Zebranie surowców, Budowa machiny, Wprowadzenie oddziałów na mury, Atak na murach, wśród niestandardowych kilka wrednych zabawek jak Zatrucie wody, czy Furia na murach. Spośród ośmiu kart gracz ciągnął pięć, dodawał jedną specjalną i miał talię działań na daną turę. Spoglądał na rękę i już wiedział co może robić.

Plusy? Było to szybkie. Proste. Gracz miał na ręce prosto i jasno podane jakie akcje może robić w danej turze. Było nieco losowości, ale ta losowość potencjalnie była ciekawa. No bo raz nie dociągnie się facetowi Budowanie machin, innym razem pozostanie bez Surowców, jego życie nie będzie łatwe, będzie musiał lawirować, kombinować jak najlepiej wykorzystać karty, które mu się akurat trafiły i jak najlepiej działać, by zabezpieczyć się przed pechowym dociągiem w przyszłości. Teoria była bardzo kusząca. Zmuszamy gracza, by działał z wyprzedzeniem, by nie tworzył krótkoterminowego planu: „W kolejnej turze zbiorę drewno i postawię katapultę.”, lecz by kombinował: „Potrzebuję dużo drewna, by od trzeciej rundy rozpocząć konsekwentne budowanie machin bez względu na to co mi się będzie dociągało.”

Oczywiście nic z tego. System nie działał. Gracz atakujący dostawał na rękę karty i był w stu procentach zdeterminowany dociągiem. Nie planował działań, lecz robił to, co akurat mu doszło. Losowość była skrajna. Kiedy rodzajów standardowych kart było mało, losowość zanikała, bo gościowi zawsze losowało się to samo (mały wybór), no ale wtedy ra była nudna (bo właśnie mały wybór akcji). Kiedy zwiększała się różnorodność kart, gra była ciekawsza, bo dawała więcej różnych możliwości zagrań, ale była skrajnie losowa. Robiliśmy to, co nam się dolosowało. Nie to co, planowaliśmy. Nie podejmowaliśmy decyzji. Los decydował co nam da i co zagramy.

Karty rzemieślników przerobione na karty akcji w Strongholdzie nie sprawdzały się. Pomysł sześciu standardowych i kilku wyjątkowych karty akcji nie zapewniał tego, czego oczekiwaliśmy. Nie dało się ani planować ani nie było satysfakcji z mnogości dostępnych akcji. Z bólem serca więc spakowałem karty do teczki „Archiwum” i zacząłem myśleć nad innym rozwiązaniem. Zupełnie nieoczekiwanie wymyśliłem wtedy coś, co stało się jednym z głównych motorów mechaniki Strongholda. I nie było zapożyczone z żadnej innej gry. No, może troszeczkę. Ale o tym opowiem w przyszły wtorek…

27 komentarzy

  1. Ja_n

    Kusi mnie żeby napisać, że za wcześnie się poddaliście z tymi kartami. Może atakujący miał za krótką rękę? Powinien tam mieć akcje, których nie zdąży przerobić w jedną ani nawet w dwie rundy – wtedy musiałby planować, byłby jednocześnie nieco ograniczony i gra nie byłaby taka losowa.

    Ale nie napiszę, bo w końcu to Wy to testowaliście i wiecie lepiej czy zadziałało czy nie. Jestem za to ciekaw następnego odcinka.

  2. Avatar
    dumspirospero

    No właśnie, wszystko jak zwykle kończy się niespodzianką…

  3. Avatar

    Kojarzy mi się to z 1960:MotP, które skrajnie mi się nie podoba i bardzo się cieszę, ze ten pomysł nie wypalił :)

  4. Avatar

    Nie wiem czemu to dociąganie kart ma się kojarzyć z Filarami. Tam się przecież nie ciągnie losowo rzemieślników na rękę, tylko losowi rzemieślnicy są do kupienia w danej turze przez graczy. A zakupieni zostają i pracują już w kolejnych rundach. Jak Sandman słusznie zauważył, mechanizm przypomina raczej 1960, tylko, że tam każdą kartę można było wykorzystać na kilka sposobów, a wybrane zostawić na później do wykorzystania w innym celu.

  5. Avatar

    Trochę luźnych pomysłów: może się przydadzą…

    A gdyby zrobić dwa deki kart – akcje podstawowe i akcje specjalne (przebłyski mrocznego geniuszu)?

    albo

    zestaw akcji podstawowych + dolosowywane kolejne akcje specjalne: tak jak w Agricoli?

    albo

    zestaw akcji podstawowych oraz ręka akcji specjalnych, którą można zarządzać (np. wg mechanizmu z Catan Card Game):
    – jeśli zagrałeś kartę z ręki, dobierz do limitu
    – jeśli nie zagrałeś karty z ręki, wymień 1 kartę
    – poza tym – za surowce, złoto, cokolwiek, masz prawo do wymiany kart z ręki w określonym stosunku z dekiem
    – poza tym – za więcej surowców, złota możesz przeszukać dek kart specjalnych, żeby znaleźć tą, której potrzebujesz (wybrać np. 1 z pięciu kart z wierzchu deku).

  6. Avatar

    Jak deki to chyba kardsów. Po polsku są talie kart. Dek to pokład statku.

  7. Avatar

    Myślę że Trzewik już skończył tą grę i to co piszę to są wspomnienia a nie relacja z frontu. A jeśli nawet to drugie, to i tak dostajemy informację z kilkudniowym opóźnieniem.

    Innymi słowy. Po co kopać miny, skoro mury już dawno zwinięto i postawiono gdzie indziej?

    Swoją drogą ciekawy temat na mechanikę.
    Takie wędrujące mury pozwoliłyby elastycznie reagować na posunięcia przeciwnika. On dobiega do baszty a ta podwija kiecę i w nogi…

  8. Avatar

    Takie dmuchane mury to by było coś. Przeciwnik zbudował machiny oblężnicze, a Ty spuszczasz powietrze :-p

  9. Avatar

    Jak czytam słowo „zapożyczyć” to dostaje gęsiej skórki. Bo to brzmi jak „pożycz 5 zł” od nieznajomego gościa, którego widzisz na ulicy. Mówi jedno, a ma na myśli drugie :}

    Ale pomysł na grę ciekawy, fotki na blogu rebela też wyglądają obiecująco, nie mniej w swej relacji cały czas uwypuklasz błędy i porażki – napisz coś pozytywnego, bo mam wrażenie, ze lada dzień wyrzucisz to do kosza :P

  10. Avatar

    Gra jest gotowa, zapiski to zapis z prac, podczas prac notowałem postępy i na tej podstawie powstał cykl artykułów.

    Natomiast absolutnie nie krytykowałbym czytelników proponujących rozwiązania – jest to bardzo ciekawa sprawa analizowanie tego jak można było rozwiązać różne sprawy.

  11. Avatar

    Opracujecie wariant dla jednego gracza? Coś w stylu wprowadzenia automatycznego Najeźdźcy (względnie Obrońcy), gdzie samotny gracz zmaga się z bezduszną grą…

  12. Avatar

    Na chwilę obecną nie ma takich planów. Na chwilę obecną nie umiem wymyślić takich reguł. Może ktoś zdoła – byłoby super.

  13. Avatar

    trzeba zrobić średniowiecznego robota, jak w RftG.. to znaczy może golema albo homunkulusa ;)

  14. Avatar

    @melee – to mógłby zrobić tylko da Vinci. ;)

  15. Avatar

    Nie znając gry, trudno pracować nad wariantem jednoosobowym :)

    Gdyby była talia atakujacego, można by było podzielić ją na kolory. To samo zrobić z różnymi odcinkami murów i… mamy Ghost Stories.

    Oddziały atakujące, losowo dobierane, wypełniałyby 4 strefy murów i zapełnienie całej strefy oznaczałoby jakąś stratę dla obrońcy.

    Myślę że wariant dla 1 osoby musiałby się ograniczać do obrony, bo raczej trudno zasymulować losowe reakcje na działania strony mającej inicjatywę.

  16. Avatar

    Fajna jest kompozycja tych reportaży „z frontu”, jak z serialu – dramat, opuściły nas wszelkie nadzieje, sytuacja bez wyjścia, ale… w kolejnym odcinku pan „x” niechcący wywraca się na tajne, niezwykłe przejście będące ratunkiem z wszelkiej opresji, tylko po to żeby przekonać się, że już za rogiem czai się zasadzka, która pozbawia nas złudzeń co do powodzenia… itd. itd… Coś jak „Prison break” ;) nie mogę doczekać się następnego odcinka, tyle tylko ile sezonów wytrzymam…

  17. Avatar

    Witam. Pierwszy wpis i pierwszy komentarz zarazem.
    Zastanawiam się dlaczego twórca zdecydował się na karty akcji standardowych gracza atakującego. Skoro są standardowe nie powinny być losowane. A z drugiej strony budowa najpotężniejszych machin była by właśnie na karcie akcji specjalnej których miałby na ręce zawsze kilka.
    No i świetnie że w poprzednim odcinku wyjaśniło się że gracz broniący może rozpocząć każdą akcję obronną choćby jedną klepsydrą a dokończyć turę lub dwie później jak dostanie kolejne klepsydry.
    Hmm chyba wczułem się w tą grę :)
    Pozdrawiam

  18. Avatar

    Pomysł z akcjami standartowymi na kartach właśnie brał się z tego, by wprowadzić różnorodność na przestrzeni poszczególnych tur – by nie wyglądały tak samo. Jak widać, niezbyt to działało, albo różnorodność była duża ale nie szło nad tym zapanować strategicznie, albo była mała, więc rodziło się pytanie po co to w ogóle losować, skoro i tak zawsze losuje nam sie budowa, wymarsz czy atak…

  19. Avatar

    a próbowaliście schematu: część akcji stała: zawsze dostępna i dolosowywane akcje specjalne?

  20. Avatar

    Tak, będę o tym pisał.

  21. Avatar

    Bardzo fajnie zostalo to rozwiazane w Age of Mythology. Tam mamy zestaw 8 akcji podstawowych i karty akcji specjalnych – silniejsze od tych podstawowych. W kazdej kolejce gracz decydowal ile bierze akcji podstawowych (wybieral je) i ile specjalnych (losowych). Aby cos planowac trzeba bylo wiec brac akcje podstawowe, jednak czesc mozna bylo pozostawic losowi i zaadaptowac sie do tego jakie karty specjalne dojda na reke. Bardzo fajny mechanizm.

  22. Avatar

    na stronie gry na bgg
    http://www.boardgamegeek.com/boardgame/45986
    jest fajne, klimatyczne zdjęcie okładki:)

    Znalazłem tam info że gra będzie dla 2-4 graczy. Jak to będzie rozwiązane?

    4 graczy- dwóch broniących na różnych odcinkach murów, dwie osobne atakujące armie?

    Czy zawsze jeden broniący, czy jeszcze jakoś inaczej?

  23. Avatar

    Pytałem Ignacego, to nie okładka, to plakat promujący… bardzo ładny :-)

  24. Avatar

    Właśnie na plakat mi to wyglądało, nie na okładkę.

  25. Avatar

    4 graczy, tak jak piszesz Bartosz.
    Grafa z BGG to reklama gry z ŚGP, czyli materiał promocyjny, nie cover.

  26. Avatar

    No niech wam będzie że to reklama nie okladka..
    W takim razie grafika planszy(bo tam na dole to chyba plansza?) mi się podoba.

    Widać to drewno wydobywane z poświęceniem w lesie, o którym jest więcej w następnym odcinku:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings