Home / Targi w Essen / Essen 2010 / To już oficjalne – 51 stan na Essen 2010

To już oficjalne – 51 stan na Essen 2010

To już oficjalne – 51 stan, nowa gra wydawnictwa Portal będzie miała swoją premierę na Essen 2010. Gra ukaże się w kilku wersjach językowych – na rynek polski trafi oczywiście edycja polska (napisy na kartach po polsku, polska instrukcja), poszczególne edycje będą miały osobno drukowane karty i instrukcje. Gra zostanie wydana w takim samym formacie jak m.in. Race for the Galaxy, czyli w jednym pudełku zawierającym ponad 100 kart, żetony, pomoce do gry. 51 stan nie jest karcianką kolekcjonerską, ani living card game, lecz tradycyjną, zamkniętą grą przeznaczoną dla 2-4 graczy.

Świat jaki znasz nie istnieje. Nie ma rządów. Nie ma armii. Nie ma cywilizacji. Stany Zjednoczone legły w gruzach. W końcu, trzydzieści lat po ataku Molocha nowe potęgi starają się przejąć kontrolę nad zrujnowanym państwem. Zaprowadzają nowy porządek. Przejmują władzę nad słabszymi. Tworzą nowe granice i stany. Przyłącz się do walki. Stwórz swój stan. 51 stan.

51 stan to gra o rozbudowywaniu swoich terenów wpływów. Gracze kierują losem jednej z czterech frakcji (Nowy Jork, Federacja Appalachów, Gildia Kupców, Sojusz Mutantów). Wprowadzają do gry nowe lokacje, liderów, wysyłają ludzi do pracy w poszczególnych miejscach.

Każda lokacja wypatrzona na horyzoncie może być wprowadzona do gry na trzy różne sposoby – możesz ją napaść, by zdobyć wiele surowców w jednej chwili. Możesz nawiązać z nią współpracę, by otrzymywać mniej surowców, ale co turę, aż do końca gry. Możesz też przyłączyć ją do swojego stanu i czerpać korzyści z jej specjalnej zdolności.

Grasz Plemionami mutantów. Widzisz na horyzoncie stację benzynową. Możesz ją napaść i otrzymać 4 kanistry z paliwem. Możesz podjechać tam i zaproponować układ, ty ich nie spalisz, a oni będą ci płacili 1 kanister co turę. Możesz też oczyścić drogę, która do niej prowadzi i przyłączyć stację do swojego terytorium – od tej pory możesz handlować benzyną.

Jedna karta. Trzy możliwości. Kupa klimatu i fabuły.

Na forum gry-planszowe.pl znajdziecie wątek poświęcony grze, w którym wypowiadają się testerzy.

W serwisie Board Game Geek znajdziecie stronę poświęconą 51 stanowi, a na niej galerię zdjęć przedstawiających grę, raport z gry, a niebawem kolejne atrakcje.

16 komentarzy

  1. Avatar

    Naprawdę jest na co czekać. 51’st ma ogromny potencjał, a klimatyczny opis akcji Trzewika jeszcze tylko zwiększa chęci do gry ;) Trzymam kciuki za sukces.

  2. Avatar

    Gra ma ogromny potencjał, może być hitem na miarę RftG. Ale ja tak się zastanawiam czy jednak premiera na Essen 2010 to trochę nie za wcześnie. Tą grę naprawdę warto bardzo dobrze przygotować i przetestować.

  3. Avatar

    Bezwzględnie powinno być „51. stan”, nie „51 stan”. Nie mówiąc już o tej dziwacznej formie „51szy stan”.

  4. Avatar

    Buben, też miałem o tym napisać, ale po co mam za chwilę czytać, że „toczę pianę”…

  5. Avatar

    @buben, Geko
    Toczycie pianę ;). A kropka po 51 jest tylko w formie gwiazdki. Taki design ;)

  6. Avatar

    A „szy” to skrót od „szybka gra” :-)

  7. Avatar

    te „szy” to pewnie pokłosie angielskiego „st” – Trzewik ma ostatnio fazę na aglicyzowanie wszystkiego.

  8. Andy

    Sprawa jest prosta: będzie kropka – grę kupuję. Będzie „-szy” – zostaję przy Race for the Galaxy.

  9. Avatar

    Jednakże w tekście nie ma kropek w nazwie gry. Ani gwiazdek.

  10. Avatar

    To jest świat postapokalipsy. Tam ludzie martwili się jak przeżyć, a nie jak pisać bez błędów interpunkcyjno-typograficzne (ha! przygotowałem się ;) ), co jest odzwierciedlone w tytule.
    Zresztą udowodniono (zgubiłem gdzieś wyniki badań), że gry z błędem w tytule sprzedają się lepiej ;).

  11. Avatar

    O matko. jaracie sie tym tylko i wyłącznie dlatego iż jest to produkt wspaniałego Trzewika. Gdyby identyczna gra została wydana przez anonimowego Kowalskiego a wasz guru by napisał o niej jeden negatywny artykuł to nikt by tego nie kupił :) no ale cóż, skoro wszyscy sie jarają każdą produkcja Trzewika to nie moge być gorszy: „Gra zapowiada się genialnie :))) aż 3 możliwości wykorzystania jednej karty :) to jest poprostu genialne : ))) Czekamy na premiere :P jak dla mnie 5+”
    sorry ale robi mi sie od tych bucików już niedobrze :S ale to tylko moje zdanie

  12. Andy

    Ja rozumiem że jest upał, ale mimo wszystko nie powinieneś zapominać bartoszeg02 o porannych pigułkach. Przerywanie kuracji może tylko pogorszyć Twój stan.

  13. Ink

    @bartoszeg02:
    Nieeleganckiej formy Twojego wpisu aż szkoda komentować, natomiast co do treści: faktycznie, to niespotykane zjawisko, że nowa gra _sprawdzonego_ i _doświadczonego_ projektanta wzbudza większe zainteresowanie, niż anonimowy debiut.

  14. Avatar

    Ja tam ani w rftg, ani w żadną grę p.Trzewika nie grałem, ale na 51 Stan ochotę mam. Przydałaby mi się średnio ciężka gra, w którą zagrać można poniżej godziny i mam nadzieję, że 51 Stan spełnia te oczekiwania. Wygląd też ma znaczenie, a karty sprawiają wrażenie schludnych i czytelnych. Trzymam kciuki.

  15. Avatar

    Samo wykorzystanie kart na 3 sposoby to nic specjalnego, w końcu wszystkie CDG mają minimum podwójne zastosowanie kart, ale sam pomysł na te 3 warianty ruchu jest naprawdę świetny.

    Tak sobie nawet pomyślałem, że aż szkoda że to nie gra cywilizacyjna, w tym bardziej tradycyjnym rozumieniu.
    Zamiast budynków mogłyby być miasta, które można byłoby złupić, podbić albo z nimi handlować. Podobnie byłoby z później dostępnymi koloniami.

    Pochwalę się że w moim banalnym Dominus Maris-wersja mini- też była możliwość przyłączenia miasta co dawało 1 VP co kolejkę albo ograbienia go, co dawało jednorazowo 2VP. Oczywiście ten pierwszy wariant wydaje się bardziej atrakcyjny, ale czasem miało się silną armię i słabą dyplomację, więc szansa na przyłączenie była bardzo mała.

    Sparta dostawała za grabież 3 VP, ale nie mogła przyłączać innych miast.

  16. Avatar

    @bartoszeg02, nie jaram się bo jest to produkt „boskiego” Trzewika.
    Szczerze powiedziawszy, to po Strongholdzie jak go dostałem w łapy, jechałem jak po łysej kobyle. Zresztą jak się potem okazało większa cześć moich opinii się potwierdziła.
    Neuroshima Hex ma u mnie na BGG 7, od Zombiaków trzymam się z daleka. W RPG-a Neuroshima nie grałem, więc do świata Neuroshimy sentymentu nie mam żadnego.
    Natomiast gra po tych kilku rozgrywkach testowych po prostu bardzo mi się podoba. Trochę już tych gier znam i dlatego mniej lub bardziej obiektywnie jestem w stanie ocenić możliwy potencjał tej gry.
    I gdyby ta gra była o sadzeniu marchewek, to tak samo dobrze by mi się w nią grało.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Kupcy i Korsarze

Są gry, które już od pierwszego wejrzenia przykuwają uwagę. Patrzymy na okładkę, czytamy tytuł i od razu krew żywiej krąży nam w żyłach, a w głowie pojawia się świdrująca myśl: „Muszę to mieć!”. Temat. Tak, temat to jest to, co może dobrze sprzedać grę. „Kupcy i Korsarze? Gra o piratach? Muszę to mieć!”. No co? Nie mam racji? Jest tak, prawda? Nie tam jakieś „Die Burgen von Burgund” albo inne „Im Jahr des Drachen”. No chyba, że kogoś ekscytuje brzmienie języka Goethego… KUPCY I KORSARZE! Ha! Czarna piracka bandera, bitwy morskie, przygody, skrzeczące papugi…Tak, budzi się w nas wszystkich mały chłopiec (pewnie nawet w dziewczynkach). Czy aby ten chłopiec się nie zawiedzie?   Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap