Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Gry imprezowe | Na sprzedaż, czyli jak opchnąć karton za 5000 dolarów

Na sprzedaż, czyli jak opchnąć karton za 5000 dolarów [Współpraca reklamowa z 2 Pionki] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Na sprzedażZbić majątek na handlu mieszkaniami to marzenie każdego niedoszłego agenta nieruchomości. Naprzeciw tym marzeniom wyszedł Stefan Dorra oraz – na polskim rynku – wydawnictwo 2Pionki, wypuszczając niedawno do sklepów Na sprzedaż. I teraz każdy – fan czy nie fan obrotu nieruchomościami – może sprawdzić, jak dużego majątku mógłby się dorobić w tej branży i czy wytrzymałby istniejącą tam konkurencję.

Gra Na sprzedaż należy do małych, zgrabnych i krótkich fillerków dostępnych dla 3 do 6 graczy w minimalnym wieku (przynajmniej według wydawcy) 10 lat. Pudełkowy czas rozgrywki – pół godziny – jest mocno przesadzony, bo partię można spokojnie dokończyć nawet i w 10 minut. Średni czas rozgrywki wahał się u mnie pewnie w granicach kwadransu, w porywach do 20 minut, kiedy do stołu zasiadali młodsi gracze.

Na sprzedaż rozgrywana jest w dwóch następujących po sobie etapach – fazie licytacji, w której kupujesz nieruchomości za uzyskane na początku gry pieniądze, i faza blefu, kiedy zakupione mieszkania próbujesz jak najkorzystniej sprzedać.

Na sprzedaż

Na początku każdej rundy na stole ląduje tyle kart nieruchomości, ilu jest grających. W tej fazie licytacja polega na zwykłym przebiciu  poprzedniego gracza lub spasowaniu. Jeżeli spasujemy, bierzemy najsłabszą leżącą na stole kartę (ich „moc” jest określana liczbami od 1 do 30), ale płacimy za nią tylko połowę zaoferowanej ceny, zaokrąglając w dół (i tak np. jeżeli zaoferujemy 3 monety, a w następnym kółeczku spasujemy, bierzemy najniższą kartę i płacimy za nią 1 monetę).

Ostatni z graczy, który pozostał w licytacji, zabiera kartę najsilniejszą, ale płaci za nią całą sumę proponowaną w swojej ofercie. Gra toczy się tak aż wszystkie dostępne nieruchomości zostaną sprzedane. Wówczas przechodzimy do fazy drugiej, w której wyprzedajemy zgromadzone wcześniej karty.

W drugim etapie ponownie wykładamy na stół tyle kart, ilu jest graczy. Tym razem będą to jednak czeki, których wartość może się wahać od 0 do 15 000 $ (każdy nominał występuje w talii dwukrotnie). Teraz gracze wybierają w tajemnicy przed innymi którąś z posiadanych kart nieruchomości, a kiedy już wszyscy dokonają wyboru, odkrywamy karty i dobieramy czeki w zależności od „mocy” zaproponowanych przez nas nieruchomości (czyli oferent, który zaproponował najlepsze lokum, bierze czek o najwyższym nominale i tak dalej). Ponieważ jednak czeki dokładane są w losowych zestawach, nieraz zdarzy się, że np. domek jednorodzinny o „mocy” 20 zbierze czek za 2 000 $ lub 3 000 $, a w innym rozdaniu, proponując zaledwie karton o wartości 1, zgarniemy i 5 000 S, bo akurat taki czek jest najniższy w zestawie.

Drugi etap trwa, aż spieniężymy wszystkie nasze karty z ręki. Na koniec gry podliczamy wartość zebranych czeków i dodajemy do niej wartość monet pozostałych nam z etapu licytacji. W ten sposób wyłaniany jest zwycięzca gry.

Na marginesie wspomnę, że instrukcja oferuje warianty dodatkowe, np. opcję, w której ilość kart wykładanych na stół jest o jeden mniejsza niż liczba graczy. Mają one na celu urozmaicić rozgrywkę po ograniu wersji podstawowej.

Na sprzedaż - For Sale (2)

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to oczywiście wykonanie i oprawa graficzna. Grafiki są prześliczne, jedne z najlepszych z jakimi miałem do czynienia przy grach karcianych. I nawet niestandardowy wymiar kart mi się podoba, chociaż fanów koszulkowania ten kształt może przyprawić o ból głowy. Pudełko jest małe, poręczne i nadzwyczaj solidne, dodatkowo zaopatrzone w przydatny bajer w postaci magnesika, co minimalizuje ryzyko otwarcia się gry i rozsypania elementów w torbie lub plecaku. Jedyne czego mógłbym chcieć więcej, to 2–3 zapasowe monetki, bo te są małe i łatwo je zgubić, a wówczas trzeba szukać zamienników.

Następny element, z którym się stykamy, to łatwe i przystępne zasady. Ich opanowanie powinno nam zająć nie więcej niż 3 minuty. Mechanicznie z grą świetnie sobie radziła nawet 7-latka, chociaż w konfrontacji z dorosłymi miała oczywiście pewne kłopoty z opłacalnym licytowaniem czy skutecznym blefowaniem. Niemniej jednak partie pomiędzy rówieśnikami w wieku wczesnoszkolnym powinny być ciekawe, pełne emocji i bardzo zacięte. Zresztą dokładnie takie były też w przypadku dorosłych.

W Na sprzedaż oczywiście występuje sporo interakcji. Jest ona obecna w obu elementach gry – zarówno w mechanice licytacji, jak i blefu. Nieraz się zdarzy, że ktoś podbierze nam upatrzoną kartę, mimo że poświęciliśmy wiele na jej zdobycie. Żadne z takich działań nie jest skierowane jednak przeciwko konkretnemu z graczy, a przeciw wszystkim przeciwnikom i jest ono ze swej natury wpisane w koncepcję zabawy.

Na sprzedaż - For Sale (1)

Po około piętnastu rozegranych partiach mogę też z całą pewnością stwierdzić, że oba etapy rozgrywki, czyli zarówno faza kupna nieruchomości, jak i następnej ich sprzedaży, są równoważne i przy w miarę wyrównanej partii „zwycięstwo” w jednym z etapów wcale nie gwarantuje sukcesu w całej rozgrywce. Można bowiem wylicytować przeciętne budynki, a następnie, wykorzystując umiejętny blef, zbić na nich całkiem niezły majątek. Oczywiście działa to też w druga stronę – nawet posiadanie najlepszych nieruchomości może nie okazać się wiele warte, jeżeli nie będziemy potrafili korzystnie ich sprzedać. W obu etapach gry – mimo sporej losowości (dociąg kart) – duże znaczenie mają też umiejętności gracza, czy to w zakresie korzystnej licytacji, czy umiejętnego blefu.

W Na sprzedaż grałem aż z 12 różnymi osobami. Gra podobała się wszystkim. I nie miało tu znaczenia to, czy jest się wielkim miłośnikiem planszówek, czy osobą grającą wyłącznie „dla towarzystwa”. Nie miało też znaczenia, czy graliśmy w 3, 4 czy 6 osób, bo w każdej konfiguracji wszyscy bawili się świetnie. Ja osobiście preferuję rozgrywki 4-osobowe, ponieważ jedynie w tym składzie z talii wyłączane są dwie nieruchomości i dwa czeki, co wprowadza dodatkowy element niepewności i dodaje grze jeszcze więcej rumieńców.

Na sprzedaż (12)

Na sprzedaż to druga, po rodzinnym Splendorze, gra, której geniuszu nie potrafię zrozumieć. Niby o wszystkim, co tutaj mamy, można powiedzieć: „ale to już było”, a mimo to jest w tej grze coś, co sprawia, że chce nam się do niej wciąż wracać. Czy to jest przepiękna grafika i świetne wykonanie? A może krótki czas rozgrywki i dobra skalowalność? Na pewno one mają znaczenie, ale myślę, że to jednak nie to. Mechanizm licytacji czy element blefu też same arcydzieła nie stworzą, bo ani one odkrywcze ani specjalnie genialne… Ale połączenie tych wszystkich elementów S. Dorra wyszło wyśmienicie, przez co Na sprzedaż jest obecnie jednym z najlepszych krótkich fillerków na naszym rynku.



Dziękujemy firmie 2 Pionki za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (2/10):

Oprawa wizualna (9,5/10):

Ogólna ocena (8,5/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości. Gra daje dużo satysfakcji.

Przydatne linki:

4 komentarze

  1. Vester

    Splendor jest o klasę słabszą grą, imho. Jest suchy i infantylny. For Sale to radocha w czystej postaci. Nigdy mnie nie zawiodło jak rozrusznik wieczoru. Splendor udaje mądrzejszego niż jest. A For Sale nie jest takie głupie, na jakie wygląda. 10/10 w kategorii szybki filer.

  2. Ginet

    Mnie obie gry – z nieznanych mi powodów ;) – przyciągają jak magnez. Przy czym o ile przy Splendorze wystarczy nam jedna, góra dwie partie na wieczór, o tyle przy Na sprzedaż nie kończyło się na mniej niż 3-5 rozgrywkach :)

  3. Avatar

    Nam również bardzo bardzo przypadła do gustu gra Na sprzedaż :) A swoją drogą – skoro przyciągają Cię jak magnez to trochę słabo chyba co? :P Taka mała literówka ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active
wordpress_test_cookie

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings