Home / Recenzje / Gry dla dzieci / Trzy życzenia – oj tak…!

Trzy życzenia – oj tak…!

Szuru szuru po lampie. Macu macu po szkle. Niech też dżinn w końcu wyjdzie! Mam prawo do trzech życzeń! Oto one: aby gra była ładna, dobra i tania. No już, dżinnie, wyłaź wreszcie!

Czy arabska istota z płomienia we władaniu wydawnictwa Rebel spełni nasze życzenia?

Trzy życzenia to malutka kolorowa gra karciana. Najchętniej będą w nią grały dzieci, rodzice – jeśli już – to tylko do towarzystwa. Rozgrywka jest bardzo krótka – dosłownie kilkuminutowa w porywach do kwadransa.

Od 3 do 5 graczy otrzymuje po 3 karty z malutkiej talii kart życzeń. Każda karta należy do 1 z 3 kategorii: supermocy, daru, lub harmonii świata. Karty są tajemnicą, i to nawet dla ich właścicieli! Gra polega na zbieraniu informacji odnośnie swoich kart (leżących przed nami), kart przeciwników (leżących przed nimi) i kart niczyich (leżących pośrodku stołu) oraz ich przesuwaniu, zamienianiu i podglądaniu.

W momencie, gdy któryś z graczy podejrzewa, że wygrywa, może zakończyć grę. Wszystko zostaje ujawnione, a punkty z kart podliczają tylko gracze, których 3-kartowy zestaw składa się z kart 3 różnych kategorii. Ostatnim smaczkiem są karty specjalne, które wpływają na wynik końcowy (z najciekawszą z nich, której treść brzmi „Przegrywasz” :)

Z opisu wydawać by się mogło, że mamy do czynienia ze sprytną grą blefu i pamięci. Tymczasem rozgrywka przypomina bardziej wizytę w lunaparku, w którym wydaliśmy 30 złotych, aby postrzelać do ruchomych tarcz w celu wygrania pluszaka. Z początku gra przyciąga urokliwym wykonaniem, słodziuchnymi kartami i tajemnicą. Nikomu nie przeszkadza, że mechanika nijak ma się do tematu. Ale już po kilku rozgrywkach nawet dzieci dostrzegły, że wpływ na wynik mamy znikomy, sytuacja wciąż się zmienia, karty latają po stole i zwycięstwo to kwestia szczęśliwego przypadku. (Sytuacja pogarsza się z każdym kolejnym graczem.) Jedną z upierdliwszych akcji jest też ta, dzięki której możemy podejrzeć jedną z kart własnych po uprzednim ich potasowaniu. Ach, ile razy zdarza się oglądać wciąż tę samą kartę!

W konsekwencji Trzy życzenia zazwyczaj czekają na świetlicowej półce na swoje kolejne 5 minut i nie jest to bynajmniej 5 minut sławy, a jedynie zwykłej atencji.

W bardzo krótkiej instrukcji nie uniknięto także niedomówienia, które może istotnie wpłynąć na rozgrywkę, o ile nie potrafimy myśleć logicznie i nie zauważymy, że coś tu ewidentnie nie pasuje.

Tak więc, początkowo kolorowy, emocjonujący przerywnik (losowość budzi u dzieci więcej zdrowych emocji niż u dorosłych) w krótkim czasie stał się w naszym przypadku więzieniem dla mieszkającego w niej dżinna, który z trzech życzeń ze wstępu do niniejszego tekstu spełnił tylko dwa (gra jest ładna i tania), ale nie spełnił niestety najważniejszego (nie jest zbyt dobra).

PODSUMOWANIE:

+ urocze i zabawne wykonanie

+ sprawia dobre pierwsze wrażenie

– spory chaos i przypadkowość

– oderwanie od tematu

– niedomówienie w instrukcji



Grę Trzy życzenia kupisz w sklepie

Ogólna ocena (4.5/10):

Złożoność gry (3/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Dziękujemy firmie Rebel.pl za przekazanie gry do recenzji.


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*