Home / Recenzje / Gry dla dzieci / Pluszowych snów – Maskotki szyte na miarę

Pluszowych snów – Maskotki szyte na miarę

Ostatnio marudziłam, że niewiele znam dobrych gier dla mocno nieletnich graczy. Nie ukrywam, że wybierając takie planszówki, zależy mi na tym, żeby były one atrakcyjne w jakiś sposób także dla dorosłych. Dlaczego? Ponieważ z doświadczenia wiem, że chętniej po takie właśnie tytuły sięgam, spędzając czas ze swoją pociechą. Dziś zamierzam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat Pluszowych Snów od Wydawnictwa Rebel. Została ona stworzona z myślą o dzieciach już od czwartego roku życia. Czy spełnia ona powyższe kryterium? Zapraszam do lektury recenzji.

Pluszowi strażnicy

Każde dziecko wie, że przytulanki nie tylko są doskonałymi towarzyszami zabaw, ale także skutecznymi obrońcami przed koszmarami. I tę właśnie ich umiejętność będziemy wykorzystywać w czasie rozgrywki w grę Pluszowych Snów. Celem graczy będzie znalezienie misiaka, który najlepiej poradzi sobie z daną poczwarą. Za dobrze wykonane zadanie, otrzymają oni żetony snów. Osoba, która jako pierwsza wypełni nimi swoją planszetkę, zwycięży.

Niezbędnik śpiocha

Rzadko zdarza się, że w pudełku nowej planszówki trafiam na coś zupełnie niespodziewanego. A tak właśnie było w przypadku Pluszowych Snów. Po otwarciu średniej wielkości pudełka moje spojrzenie w pierwszej chwili zatrzymało się na… poduszce. Oprócz tego niezwykle oryginalnego woreczka, pośród komponentów gry znajdziemy jeszcze żetony, karty koszmarów, płytki pluszaków, planszetki graczy oraz instrukcję. Wszystko jest solidne i bardzo ładne. Jeśli chodzi o wykonanie, to poza poduszką, spodobały mi się zwłaszcza żetony z różnorodnymi, bardzo kolorowymi obrazkami. Szata graficzna gry zdecydowanie trafia w mój gust. Ilustracje są po prostu urocze. Warto też zaznaczyć, że przedstawione na kartach złe sny nie są straszne, a raczej dziwaczne. Jest to istotne w przypadku, gdy do gry mają zasiąść smyki trzy, czteroletnie. Pod względem wykonania podobają mi się też planszetki graczy z wytłoczonymi miejscami na żetony.

Po kolei, na wyścigi lub w zespole

Pluszowych Snów to gra, w którą możemy zagrać w trybie rywalizacyjnym (wybierając pluszaki jedna osoba po drugiej lub w tym samym czasie), lub kooperacyjnym. We wszystkich przypadkach naszym zadaniem będzie wskazanie misiaka dość dużego, żeby zakryć koszmar. Jeśli nam się to uda, otrzymujemy żetony snów. Ich liczba jest równa liczbie gwiazdek z płytki, której użyliśmy. Każdemu pluszakowi towarzyszy od 1 do 4 z nich, w zależności od rozmiaru zabawki. Sięgając po mniejszego misiaka podejmujemy pewne ryzyko, ale możemy więcej zyskać i pozostawić współgraczy w tyle.

 

Wrażenia

Planszówki dla małych dzieci oferują możliwość ćwiczenia podstawowych umiejętności, które najmłodsi dopiero starają się opanować. Wiele tytułów przeznaczonych dla tej grupy graczy wykorzystuje m.in. dedukcję, pamięć lub refleks. W grze Pluszowych Snów można sprawdzić swoją spostrzegawczość, zdolność szacowania wielkości, a także podejmowania ryzyka.

Gra nie jest trudna. Mimo to zapewnia ona satysfakcjonującą, angażującą rozrywkę. Znalezienie misia odpowiedniego rozmiaru, żeby zakryć koszmar, wydaje się zadaniem banalnym. Jest ono jednak utrudnione przez nieregularne kształty potworków. Wybierając pluszaka, trzeba pilnować, żeby nie wystawała spod niego jakaś macka lub oko. Dodatkowo istotne jest, że w talii koszmarów znajdziemy te same złe sny w różnych rozmiarach i konfiguracjach. Zabieg ten zapobiega zapamiętywaniu, który pluszak potrafi przykryć który koszmar.

W instrukcji Pluszowych Snów znajdziemy trzy warianty rozgrywki. Z młodszymi dziećmi dobrze sprawdza się przede wszystkim tryb kooperacji. Już podstawowa gra sprawia maluchom sporo radości, ale mnie najbardziej spodobało się w tym tytule… opowiadanie snu. Zdobywane podczas rozgrywki żetony są tak różnorodne i bajecznie kolorowe, że aż proszą się o stworzenie na ich podstawie niesamowitej, pełnej przygód historii. Dzięki temu, poza wymienionymi już przeze mnie umiejętnościami, podczas gry można także przećwiczyć kreatywność. Tym też sposobem w niewielkim pudełku trafiamy właściwie na dwie gry, o zupełnie innym charakterze. Przy obu bawiłam się znakomicie, podobnie jak moi mali testerzy.

 

Jeśli szukacie ciekawej, ładnej, ale i porządnie wykonanej gry dla najmłodszych, Pluszowych Snów to zdecydowanie strzał w dziesiątkę.

 

 



Grę Pluszowych Snów kupisz w sklepie

Ogólna ocena (8/10):

Złożoność gry (2/10):

Oprawa wizualna (9/10):

Dziękujemy firmie Rebel za przekazanie gry do recenzji.


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Lamaland – jak niedźwiedź z piernika

Niedawno narzekałem trochę na Phila Walkera Hardinga. Dwie jego ostatnie gry jakie poznałem – Gizmos i Miasto w chmurach zupełnie nie trafiły w mój gust W żaden sposób nie powstrzymało mnie to jednak od zakupu jego kolejnego tytułu, który pojawił się w Polsce za sprawą wydawnictwa Lacerta, czyli Lamaland. O tym czy żałuje dowiecie się z tej recenzji. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap