Home / Rzut okiem / Gry roll&write / Trek 12 – roll&write dla tatromaniaków?

Trek 12 – roll&write dla tatromaniaków? Wrażenia z rozgrywek w wersje online (BGA) gier planszowych.

Premiera Trek 12 (w Polsce wyd. REBEL.pl) zbliża się wielkimi krokami, zacieramy ręce, media bowiem głoszą wszem i wobec, że będzie to już we wrześniu. Ale wiecie, że możecie pograć sobie w Treka 12 już teraz, prawda?

W przyrodzie nie ma samej czerni i bieli – zazwyczaj są odcienie szarości (tiaaaa, Dan Wilkins z Uniwersytetu Stanforda zaobserwował nawet – w skrócie mówiąc – światło docierające do nas zza czarnej dziury!). COVID-19 to zło. Przynosi lęk, śmierć, cierpienie, duszności, waśnie, segregację ludności… ale przyniósł też rozwój BGA. BoardGameArena.com jest z nami już od wielu lat, ale dopiero ostatnio, gdy najbardziej popularnym hasłem stało się „zostań w domu” (i graj w planszówki) przeżywa tak dynamiczny rozwój…

I właśnie dzięki temu serwisowi możecie sprawdzić wiele nowości – w tym Treka 12 – zanim trafią one do sprzedaży :)

Jest to klasyczna wykreślanka, w której tury rozgrywamy wszyscy w tym samym czasie. Na początku tury wykonujemy rzut dwoma kostkami a następnie każdy z graczy wybiera sobie wynik: sumę dwóch wartości, różnicę, wartość najmniejszą, największą lub iloczyn. Sztuka w tym, że wybrane działanie musimy wykreślić w tabelce i możemy je użyć maksymalnie 4 razy.

Teraz wpisujemy wynik w pole na arkuszu  – tak aby wypełnić określone cele. W podstawowej grze próbujemy uzyskać obszary (stykające się ze sobą te same wartości) lub ciągi (połączone pola w ciąg arytmetyczny gdzie an=an-1+1). Obszary / ciągi punktują za najwyższą swoją wartość + po jednym punkcie za każde dodatkowe pole, które wchodzi w jego skład. Każde pole, które nie wchodzi w skład żadnego obszaru czy ciągu przyniesie na koniec 3 punkty ujemne

I właśnie mnie olśniło, że strategią wygrywającą wcale nie muszą być duże obszary…. ;)

Jest tylko jeden haczyk. Na koniec punktuje również największy obszar i najdłuższy ciąg. Potrafi on przynieść nawet 20 czy 30 punktów. Z jednej strony właśnie przed chwilą olśniło mnie, że może lepiej mieć mniej obszarów ale na wysokich wartościach. A z drugiej …. wszyscy przeciwnicy, z którymi grałam skupiali się na punktach dodatkowych z największego / najdłuższego obszaru / szeregu. Coś w tym jest. Wygląda na to, że trzeba się po prostu dostosowywać do tego, co wypada na kostkach.

Co ciekawe – możemy rozgrywać tryb szybki (pojedyncza partia – szybko na szczyt) albo mini-kampanię polegającą na wykreślaniu trzech różnych (coraz trudniejszych) tras. Ten wariant rozgrywki daje nam do rąk kolejne narzędzia strategiczne: gdy tworzymy obszary bazujące na 0,1, lub 2 dostajemy asystenta: namiot (możliwość wykonania dodawania nawet jak się ono wyczerpie), sznur (możliwość połączenia dwóch pól oddzielonych od siebie innym polem), przerzut kości etc. Co ciekawe – jeśli nie skorzystamy z tych asystentów (i nie zdecydujemy się na pozostawienie ich na następną rozgrywkę) – możemy przehandlować je za 3 pkt zwycięstwa.

Tryb Ekspedycji (bo tak właśnie się to nazywa) bardzo mi się spodobał. Asystenci niejednokrotnie uratowali mi tyłek. A przy tym wprowadzają dodatkowe możliwości taktyczne (z wykorzystaniem asystentów) oraz dodatkowe decyzje (czy w ogóle ich wykorzystywać)

Klimat grubymi nićmi szyty

Trzeba jednak przyznać, że jest to poniekąd abstrakcyjna wykreślanka. Nijak ma się np. do K2, gdzie naprawdę pięliśmy się na szczyt, gdzie mogliśmy odpaść, gdzie chodziło o faktyczne dotarcie jak najwyżej. W Trek 12 chodzi o stworzenie obszarów ze sobą połączonych. Nawet pierwsze pole nie wykreślamy na dole (jak sugerowałby zdrowy rozsądek i zacięcie klimatyczne) ale gdziekolwiek.

Żeby sprawdzić jak mało ta gra ma wspólnego ze wspinaczką – wybierzcie dodatek Ograniczenie. Plansza przedstawiająca plan mieszkania i zadania do wykonania nie pozostawiają złudzeń, że klimat jest tu tylko na doczepkę.

Tak czy owak jednak, wykreślanka jest mega przyjemna, szybka, wymaga myślenia, decyzje nie są oczywiste, ale nie generuje przestojów. Zazwyczaj grywam na BGA w trybie turowym, ale Trek 12 to na pojedyńczą rozgrywkę „Szybko na szczyt” raptem kilka minut i to jest jedna z tych gier, w które raczej warto zagrać w czasie rzeczywistym, nawet jeśli nie jest to tryb preferowany. Skończysz grę zanim ją tak naprawdę zaczniesz :)

Zajrzyjcie na BGA. Zagrajcie. Sami się przekonacie czy warto czekać na Trek 12.

 



Grę Trek 12 kupisz w sklepie


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Ubongo 3D Junior. Logiczno-zręcznościowa gra z kultowej serii Grzegorza Rejchtmana

Ostatnio coraz częściej mi po drodze do pozycji, które nie tylko bawią, ale również uczą. I choć jestem zdania, że każdą planszówkę można wykorzystać w edukacji, to jednak są takie, które nieco bardziej, i takie które nieco mniej. Ubongo to seria gier, które nie tylko są świetną rozrywką ale wspaniale wspomagają rozwój przestrzennego myślenia – rozpoznawanie i dopasowywanie kształtów zarówno na płaszczyźnie jak i w trójwymiarze. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap