Moje skarby to nowa planszówka wydawnictwa Rebel, którą zainteresowałam się z kilku powodów. Jak pewnie wiele innych osób, zatrzymałam na niej wzrok ze względu na intrygującą szatę graficzną. Lektura jej opisu upewniła mnie w przekonaniu, że również temat gry jest co najmniej interesujący. Gdy zaś dowiedziałam się, że jest to na dodatek szybka, rodzinna gra kafelkowa (uwielbiam przekładać płytki, ale i sprawdzać nowe familijne planszówki), od razu wylądowała ona na mojej liście do sprawdzenia.
Read More »Wszystkie wpisy
Moje skarby – Przydasie, cotosie i inne skarby [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Pierwszy obywatel – Malcolm Tucker poleca [Współpraca reklamowa z Bored Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Dzień dobry. W dzisiejszym odcinku porozmawiamy sobie o przewidywaniach, uprzedzeniach i zaskoczeniach. Nie będę ukrywał, że do Pierwszego obywatela podchodziłem z rezerwą i ostrożnością. I wcale nie chodzi mi o to, że ani marka wydawcy, ani nazwiska autorów nie powodowały w mojej głowie wystąpienia jakichkolwiek skojarzeń. Usłyszałem, że gra jest o wyborach prezydenckich w polsce, rzuciłem okiem na okładkę i westchnąłem.
Read More »Ekosystem – w zgodzie z naturą [Współpraca reklamowa z Nasza Księgarnia] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Zmęczony życiem w ciągłym biegu i miejskim zgiełkiem? Zamknij na chwilę oczy. Wsłuchaj się w szum traw i bzyczenie pszczół. Jeśli będziesz miał trochę szczęścia, to może zobaczysz zająca chyłkiem przemykającego w gęstwinie, orła szybującego wysoko nad głową, a może nawet wilka polującego w watasze lub niedźwiedzią łowiącego pstrągi nad potokiem. Oczywiście wszystko to w bezpiecznej odległości, z zacisza własnego domu, czy planszówkowej kawiarni.
Read More »Park Smoków – Smok on the water [Współpraca reklamowa z Nasza Księgarnia] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Choć sam Park Smoków nie jest grą brutalną, ani nawet grą dla dorosłych – zgodnie z pudełkiem nadaje się już dla ośmiolatków – to trzeba sobie na wstępie powiedzieć, że karmienie smoków owcami jest tu stałym elementem rundy i że smoki, dla których owiec nie starczy faktycznie sięgają do bufetu z odwiedzającymi. Wszystko jest tu jednak podane w dość żartobliwej i lekkiej postaci, nie ma więc mowy o krzykach w nocy czy moczeniu łóżka – gra to czysta przyjemność i nie stanowi żadnego zagrożenia dla umysłów, ani młodych, ani starszych.
Read More »Civilization: Nowy Początek i Terra Incognita – czy kultowa gra komputerowa zostanie kultową planszówką? [Współpraca reklamowa z Galakta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Mimo, że dla mnie czasy studenckie to głównie wielogodzinne rozgrywki w Heroes of Might & Magic 3, to w pewnym momencie również Cywilizacja IV na jakiś czas skradła moje serce. I choć byłem w nią dość przeciętny, to zakochałem się w przecudownym klimacie rozgrywki, tworzonym zarówno przez świetną mechanikę, oprawę wizualną czy kapitalną ścieżkę dźwiękową (z kultową piosenką Baba Yetu). A że w pierwotną wersję planszowej Cywilizacji sygnowanej logiem Sida Meiera nie udało mi się zagrać, to z chęcią przyjąłem propozycję zrecenzowania Nowego Początku.
Read More »The Shadow Planet – cienisty odcień cienia Ten tekst przeczytasz w 9 minut
*bip* *biiip* *bibibip* mówi tajemniczy statek, rozbity na tajemniczej i pozornie opuszczonej planecie, a Wy podążacie za sygnałem. Cała drużyna astronautów wysłanych, by poznać losy dawno zagubionego statku badawczego. Atmosfera jest tu zimna, niebo wciąż pokryte mrocznymi chmurami, a w powietrzu daje się wyczuć napięcie i pewną kosmiczną desperację. Każdy członek załogi chciałby jak najszybciej wrócić do domu... ale oto jesteśmy – tylko my i Planeta Cieni, zwana po polsku The Shadow Planet.
Read More »Nowa Gwinea. Chatka do chatki [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 2 minut
Papua czy Nowa Gwinea? Wam też się wydawało, że to jedno i to samo? Otóż nie. Przynajmniej nie w grach planszowych :) Półtora roku temu, w Papui, układaliśmy mosty z wyspy na wyspę, aby połączyć je wszystkie (albo prawie wszystkie) w jedną całość z punktem startowym. W Nowej Gwinei zaś będziemy dokładać chatkę do chatki aby przykryć na planszetce wszystkie źródła i jak najwięcej drzew.
Read More »Terraformacja Marsa: Ekspedycja Ares – czy ładniejsze znaczy lepsze? [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 12 minut
Wydana w 2016 roku Terraformacja Marsa zajmuje szczególne miejsce w mojej kolekcji, ponieważ to ona sprawiła, że odkryłem świat gier planszowych na nowo. Pomimo skrajnych opinii graczy na jej temat, wciąż lokuje się ona w ścisłej czołówce rankingu BGG. Dla jednych brzydkie i suche jak wiór euro, dla innych nudny jak flaki z olejem pasjans – owszem, gier na rynku obecnie jest tak wiele, że nietrudno znaleźć tytuły, które będą od TM ciekawsze. Dla mnie jednak to nieśpieszne budowanie silniczka i obserwowanie jak ów Mars staje się zdatny do zasiedlenia przez ludzi, ma w sobie to coś, co sprawia, iż ...
Read More »Historia gier w Polsce – część 7. Lata 1980-89 Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Lata 1980-81, tak istotne dla historii Polski, nie zapisały się w dziejach polskich planszówek niczym szczególnym. Znacznie korzystniejsze było paradoksalnie wprowadzenie stanu wojennego. A może wcale nie paradoksalnie? Może to było celowe działanie? Bo oto w roku 1982, na zlecenie Wydziału Kultury Zarządu Głównego ZSMP, wydane zostały cztery gry planszowe: Targi (oparte na grze Broker), Książe (czyli Machiavelli), Ave (Decline and Fall of the Roman Empire) oraz Andia (symulacja społeczeństwa żyjącego gdzieś w Andach, gra dla 8-36 osób). Być może cel był taki: niech młodzież zajmie się grami planszowymi, zamiast roznosić antyrządowe ulotki lub tłuc się z zomowcami.
Read More »Dominion – klasyka w nowym opakowaniu [Współpraca reklamowa z IUVI Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Są takie gry, w które powinien zagrać każdy, komu meple, karty i kości w duszy grają. Jedną z nich jest niewątpliwie gra, od której zaczęło się deck-buildingowe szaleństwo planszówkoholików. Mowa oczywiście o Dominionie Donalda X. Vaccarino. Tak się złożyło, że nie miałam wcześniej okazji wypróbować tego tytułu. Teraz nadarzyła się jednak ku temu znakomita okazja, ponieważ wydawnictwo IUVI postanowiło ponownie wprowadzić go na rynek. Spróbowałam więc… I przepadłam.
Read More »
GamesFanatic.pl Gry planszowe – recenzje, felietony