W ostatni weekend miałem możliwość (i przyjemność) uczestniczyć w zorganizowanej przez Fabrykę Gier Historycznych „Sobocie z grami planszowymi”, podczas której pojawiła się okazja do zapoznania się z prototypami zapowiadanych nowych gier Fabryki. O rozległych planach wydawnictwa pisaliśmy nie tak dawno temu, a teraz trafiła mi się szansa zweryfikowania, czy za owymi planami stoją już obiecujące produkty, czy tylko dobre chęci. Zanim przejdę do wrażeń z poszczególnych gier (czyli interesującej części artykułu, w odróżnieniu od przydługich wstępów) zastrzegę tylko dla formalności, że wszelkie prezentowane zdjęcia pochodzą z mniej lub bardziej zaawansowanych prototypów, więc mogą (i prawdopodobnie mają) bardzo niewiele wspólnego z ...
Read More »Wszystkie wpisy
Z taśmy produkcyjnej – prototypy Fabryki Gier Historycznych
Świat Dysku Wiedźmy – rechoczące kostki [Współpraca reklamowa z Phalanx] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Noc była czarna jak wnętrze kota. Można by uwierzyć, że właśnie w taką noc bogowie przesuwają ludzi niczym pionki na szachownicy losu. (…) Kiedy zabulgotał kociołek, ktoś zajęczał przeraźliwie: – Rychłoż się zejdziem znów?(…) – Myślę, że dam radę w przyszły wtorek. Rychłoż zejdziem się również przy planszy gry Świat Dysku Wiedźmy, niekoniecznie tylko we wtorek. Uprzedzam, że jestem psychofanką książek, które wyszły spod pióra T. Pratchetta. Dam się złapać prawie na wszystko, co ma jakikolwiek związek z dyskowym uniwersum. Gdyby ktoś powiedział mi, że uliczny kot dachowiec to Grebbo, pewnie mimo braku sympatii do tych futrzaków, wzięłabym go do ...
Read More »Time’s Up! Family [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Wydawnictwo Rebel postanowiło sprawdzić, czy gracze łykną prostszą wersję Time’s Up! Wydali więc zielone pudełko z familijną wersją gry, w której zamiast nazwisk znanych (lub nie) postaci, znalazły się typowo kalamburowe hasła. Czy taki ruch ma sens? Czy znając Time’s Up! ktoś będzie chciał bawić się w lżejszą wersję gry? Czy taki produkt ma szanse na jakikolwiek sukces – czy to komercyjny czy wizerunkowy?
Read More »Szachy Solo – dla naleśnikowych szachistów [Współpraca reklamowa z ThinkFun] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ostatnimi czasy zaczytywałem się w dwóch nowych powieściach Artura Pereza-Reverte, jednego z najbardziej przeze mnie cenionych pisarzy literatury lekkiej i przyjemnej, specjalizującego się w łączeniu kryminalno-sensacyjnej tajemnicy z uwielbieniem dla wszelakich form sztuki i niezgłębionych zakamarków ludzkiego umysłu. W obu powieściach („Mężczyzna, który tańczył tango” i „Oblężenie”) interesująco zarysowany został wątek szachowy, znany poniekąd także z wcześniejszej „Szachownicy flamandzkiej”. Choć niżej podpisany do tej pory z szachami „miał wspólnego tyle co z samochodami drogimi – czyli nic”, jakąś czułą nutę musiał ten Reverte we mnie poruszyć, skoro nagle zapragnąłem samodzielnie rozwiązywać z wypiekami na twarzy szachowe łamigłówki, a nie tylko ...
Read More »Palmyra – kafelkowe cesarstwo Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Podobno najlepszy sposób na utrzymanie się z planszówek to posiadać wydawnictwo, które będzie wydawało moje gry. Co roku na Essen widać sporą grupę zapaleńców, którzy podążają tą drogą. Niektórym nawet to dobrze wychodzi, czego przykładem jest wydawnictwo 2F-Spiele (Friedmana Friese – to ten pan, co ma bzika na punkcie zielonego koloru i litery F) czy PD Verlag (Mac Gerdts – to ten pan od rondli). Niektóre wydawnictwa w Essen pojawią się tylko raz. Jest też nieco osób w połowie tej drogi. Hitów nie wydają, ale co roku wracają z czymś nowym do Essen, jak autor recenzowanej gry – Bern Eisenstein. ...
Read More »Zapowiedzi 2014 – cz. XI: Portal Games Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
W minioną sobotę, 25 stycznia w Gliwicach odbyła się III edycja PORTALkonu, cyklicznej imprezy poświęconej zapowiedziom wydawniczym wydawnictwa Portal Games. Oprócz prezentacji gier wydawnictwa, prelekcji, konkursów, główną atrakcją imprezy jest prezentacja planu wydawniczego na najbliższe pół roku oraz udostępnienie prototypów zapowiedzianych gier. Tak było i tym razem.
Read More »Rokoko – A ona cała w tej suchej sukience… [Współpraca reklamowa z Pegasus Spiele] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Rokoko to nurt w sztuce, zwłaszcza dekoracyjnej, który zakończył barok, kontestując jego przepych i generalne nadądanie na rzecz lekkości, płynności, skromności (choć wyrafinowanej!). Tak przynajmniej mówi teoria. Jak dla mnie, laika, to wielkiej różnicy nie ma – i tu i tu naćkane różnymi cacuszkami, upiększaczami, kolorkami i frędzelkami. W grze Mathiasa Cramera, oraz Louisa i Stefana Malzów przepych widać jedynie w oprawie graficznej, reguły, na szczęście, są już znacznie bardziej przejrzyste. Może właśnie na tym polega prawdziwy rokoko’n’roll?
Read More »Zaginione Wyspy – po drugiej stronie lustra [Współpraca reklamowa z Mader] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
W przeciągu ostatnich kilku dni mieliśmy okazję przeczytać, jak powstawały Zaginione Wyspy, jak się zmieniały i jak to się stało, iż znalazły się na rynku. Dziś przyjrzymy się, jak wysiłki twórców przełożyły się na odbiór w społeczeństwie. I to nie tylko tym, ograniczonym do mojej skromnej osoby. Zaginione Wyspy to gra rodzinna. Nie tylko w sensie grupy docelowej (mama, tata, dziecko, a i babcia się zmieści). To gra stworzona przez rodzinę, o czym w ciepły sposób opowiadał autor, Marcin Derbis, przy czym jest to jego debiut w tej materii, jak zresztą i całego, stosunkowo niedawno powołanego do życia, rodzinnego wydawnictwa ...
Read More »Tajemnicze Domostwo – zbrodnia sprzed lat [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
I znów to samo. Budzę się zlany potem. W głowie majaczą obrazy. Mnóstwo obrazów, mnóstwo wielobarwnych scen i kształtów. Początkowo pamiętam jeszcze szczegóły – samotne drzewo na polu, zakrwawiony obrus.. Później wszystko zlewa się w jedną, niezidentyfikowaną plamę. Po co to wszystko? To już czwarty dzień, czwarta doba dochodzenia, a my kręcimy się w kółko – wciąż tylko te sny… Bez przerwy, noc w noc…
Read More »Ugo! – daleko od Tichu [Współpraca reklamowa z PLAYthisONE] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Ta recenzja zaczyna się niczym kiepski dowcip. Jedziemy: – Ile osób potrzeba do zrobienia dobrej karcianki z braniem lew? – Na pewno nie trzech. Chyba, że Ronald Hoekstra, Thomas Jansen i Patrick Zuidhof tworząc grę Ugo! padli ofiarą przysłowia: co za dużo, to nie zdrowo.
Read More »
GamesFanatic.pl Gry planszowe – recenzje, felietony