Home | Felietony | Historia gier w Polsce – cz. 10: Lata 1995-96

Historia gier w Polsce – cz. 10: Lata 1995-96 Felieton
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy po przejściu z roku 1994 do 1995 to drastyczny spadek cen gier. Mniej więcej 10 tysięcy razy. To oczywiście efekt denominacji i wprowadzenia do obiegu nowych złotych. Od 1 stycznia 1995 Piekło na Pacyfiku nie kosztowało już 100 tysięcy starych złotych tylko 10 nowych, a Scrabble „staniały” z 600 tysięcy do 60 złotych. Tak przy okazji – litr benzyny kosztował wtedy 1,18 zł.

Druga istotna zmiana, choć może dla klientów detalicznych, a nawet dla właścicieli mniejszych sklepów niedostrzegalna, to efekt „globalizacji”. Pod koniec 1994 roku europejski dystrybutor gry Scrabble czyli firma J. W. Spear & Sons została wykupiona przez zabawkowego giganta z USA koncern Mattel. Postawiło to w trudnym położeniu hurtownię Joker, która była dystrybutorem Scrabble na Polskę, a jednocześnie miała ścisłe związki z największym konkurentem Mattela czyli firmą Hasbro. W efekcie Scrabble na polskim rynku przejęła firma Baltic Company, zajmująca się głównie importem kosmetyków. Jak wiadomo sztandarowym produktem Mattela jest lalka Barbie, która zresztą jeszcze za czasów PRL sprzedawana była w sklepach Pewex i stąd jej rozpoznawalność. Na początku lat 90-tych firma Baltic kupiła w Niemczech na posezonowej wyprzedaży duża partię lalek Barbie i została w ten sposób dystrybutorem tej marki. Dzięki temu, jako firma z Mattelem współpracująca, została też dystrybutorem Scrabble na Polskę. Nie na długo, bo Mattel wkrótce wprowadził istotne zmiany na rynku europejskim. Zamknął fabryki na terenie Wielkiej Brytanii, przeniósł produkcję Scrabble najpierw do Republiki Czeskiej, a później do Chin i w końcu samodzielnie zajął się sprzedażą na polskim rynku.

W tej sytuacji w kwietniu 1995 hurtownia Joker zakończyła swoją działalność, przekształcając się w firmę Hasbro Poland. Podobnie jak Mattel, firma Hasbro grami planszowymi początkowo się nie zajmowała. Założona w 1923 roku przez trzech, pochodzących z Polski braci Hassenfeld, działała najpierw w branży tekstylnej. W 1942 zaczęła produkować zabawki ale w segment gier planszowych weszła dużo później, wykupując dwóch największych na rynku amerykańskim producentów gier familijnych, założone jeszcze w XIX wieku firmy Milton Bradley (przejęcie w roku 1984) i Parker Brothers (przejęcie w roku 1991). Zresztą jeszcze przez kilkanaście lat na grach Hasbro eksponowane były pokazane wyżej tradycyjne symbole, a na Monopoly logo Parker Brothers wciąż można znaleźć obok logo Hasbro Gaming.

W latach 1995-96 Hasbro wprowadziło na polski rynek kilkanaście gier. Część z nich to była klasyka, jak pokazana na obrazku Świńska Gra, w której zamiast kostkami rzucało się figurkami świnek. Część to były gry licencyjne, oparte na wyświetlanych wtedy w kinach filmach (Pocahontas, Dzwonnik z Notre Dame, Batman).

Hasbro jest dystrybutorem gry Scrabble na Amerykę Północną ale jak pisałem wyżej, na rynkach europejskich tę grę sprzedaje Mattel. Żeby mieć w ofercie grę słowną, Hasbro wprowadziło do sprzedaży w Polsce Boggle, grę polegająca na szybkim wyszukiwaniu słów, które można odczytać z układu 16 kostek. Przy wydaniu tej gry dało się zaobserwować problemy, jakie przyniosła globalizacja, a konkretnie przeniesienie produkcji do Chin. Gra miała trafić do Polski w połowie kwietnia, więc reklama radiowa została zaplanowana na maj. Niestety nastąpiło dwumiesięczne opóźnienie i w rezultacie gra pojawiła się w sklepach dopiero w połowie czerwca, gdy o reklamie nikt już nie pamiętał, a zakupy z okazji Dnia Dziecka zostały już dawno zrealizowane. A ponadto w tym czasie materiały do druku były jeszcze przesyłane w formie papierowej i zapewne przez to w zestawie zabrakło litery Ó (było za to o jedno O za dużo).

We wrześniu 1995 pojawiło się polskie wydanie gry Pictionary czyli „gry w rebusy”. To była chyba pierwsza na polskim rynku gra, do której nie wystarczyło tłumaczenie ale niezbędna też była „lokalizacja” czyli dostosowanie treści na kartach do lokalnych graczy. Bo w wydaniu na rynek angielski, na podstawie którego przygotowywana była polska wersja, występowały tematy dla krajowego odbiorcy całkiem abstrakcyjne. Była tam np. Fleet Street, czyli ulica w Londynie, będąca siedzibą wielu wydawnictw prasowych. Anglikowi skojarzenie obrazków ulicy, statku i gazety na ogół nie sprawiało problemu. Polak by z tym sobie raczej nie poradził a ulic jednoznacznie się kojarzących raczej u nas nie było.

W 1992 roku zaczął być emitowany w TVP teleturniej Koło Fortuny. Wkrótce pojawiło się na polskim rynku kilkanaście gier, nawiązujących nazwą, tematyką i rekwizytami do tego teleturnieju. Były więc w sprzedaży gry Fortunat czy Domowe Koło Szczęścia ale tytuł Koło Fortuny został zastrzeżony i grę pod tą nazwą wprowadziło na rynek Hasbro w październiku 1995.

Inny popularny teleturniej z tego okresu też doczekał się planszowej wersji. Mam na myśli Miliard w rozumie, wydany przez PWN w listopadzie 1995. Podstawowa gra zawierała pytania z 4 kategorii: Humanistyka, Przyroda, Nauki Ścisłe i Sztuka. W następnym roku pojawiły się 4 dodatki: Lektury dla klasy 4 i 5, Mitologia, Fizyka i Karta Rowerowa.

W 1996 roku PWN wydało Krainę Obrazów – grę, której chodziło się pionkami po planszy zgodnie z rzutami kostką, a celem było zebranie trzech zestawów: obraz – nazwisko malarza – wiek powstania. Główną, a może jedyną (poza walorami edukacyjnymi) zaletą gry były żetony, przedstawiające reprodukcje 40 arcydzieł światowego malarstwa.

W połowie lat 90-tych pojawiło się na polskim rynku wiele gier quizowych. Zaczęło się chyba od wydanej przez Grannę gry „Dlaczego koty mają wąsy?”. Później Granna wydała również quizy ortograficzny, zoologiczny i o przysłowiach. Wydawnictwo Ami opracowało quiz o tematyce religijnej „Czy Pan Bóg ma brodę?”. Podana na pudełku informacja o „1660 pytaniach i odpowiedziach” może być trochę myląca. Pytań w grze jest 415, na każde są trzy możliwe odpowiedzi, więc suma liczb pytań i odpowiedzi to faktycznie 1660 ale klient może odnieść wrażenie, że tych pytań powinno być jednak więcej. Ciekawostką jest też to, że przy niektórych oczywistych pytaniach podane są celowo trzy fałszywe odpowiedzi. Np. na pytanie „W jakim miesiącu odbywają się nabożeństwa majowe?” do wyboru są odpowiedzi: czerwiec, wrzesień i grudzień. Jest oczywiście w grze również tytułowe pytanie ale prawidłowa odpowiedź na nie jest wymijająca: „Może mieć brodę najdłuższą na świecie ale nie wiemy czy ją ma”. Quiz pod tym samym tytułem (nie wiem, czy dokładnie z tymi samymi pytaniami) wydał kilka lat później Trefl. Inne quizy Trefla z lat 90-tych dotyczyły tematyki mitologicznej, geograficznej i sportowej.

W 1994 roku grą dla dzieci Figurlandia zadebiutowało na rynku wydawnictwo Big Fun. Kolejne Gry tej firmy to Super Głowa, wzorowana na Scrabble Junior oraz mające charakter edukacyjnych quizów Klasówka i Sprawdzian. Ale bardziej godne uwagi są wydane przez tę firmę pierwsze chyba w Polsce „party games” – w 1995 roku Kontakt, a w 1996 Finito.

Rok 1995 przyniósł największą w historii polskiego rynku obfitość gier wojennych. Oczywiście główny w tym udział miało Wydawnictwo Dragon, z którym ściśle wtedy współpracował Wojciech Zalewski. Oprócz „pudełkowych” wznowień gier, wydawanych wcześniej w plastikowych torbach, takich jak Kreta, Tannenberg i Bzura, pojawiły się nowości: Kircholm 1605 i Szczury Pustyni, a w 1996 roku doszły Bitwy II wojny światowej, Waterloo i Piotrków oraz wznowienie Arnhem (wydanego wcześniej przez firmę Neu-man).

Dwie gry z kategorii wojennych wydane w 1995 to zasługa firmy Novina. Były to Bitwa pod Austerlitz oraz Srebrna Flota, której głównym atutem były okręty. O ile w innych grach wojennych gracze przesuwali po mapach tekturowe żetony, w Srebrnej Flocie mieli do dyspozycji plastikowe figurki okrętów, na których umieszczane były żagle.

W roku 1995 (a może już w 1994, ale do mojej hurtowni trafiła w maju 1995) wydana została gra Hannibal Ante Portas. Wydawnictwo ARX zapowiadało kontynuację czyli kolejne gry, przedstawiające wojny toczone przez Rzym aż do upadku cesarstwa ale na zapowiedzi się skończyło.

Kolejna gra jest dla mnie zagadką. Uzurpator wygląda na kopię gry Książę (czyli Machiavelli), wydanej niegdyś przez Grotekę. Nie wiadomo jednak, kto był tym razem wydawcą. Ani na planszy ani w instrukcji nie ma na ten temat żadnej informacji, a ponieważ gra była wydana w plastikowej torbie, to opakowanie żadnej wiedzy nie wnosi. Na dodatek grę kupiłem nie bezpośrednio od producenta, tylko od nieistniejącej już łódzkiej firmy, nie mam więc żadnego punktu zaczepienia, by ustalić jej wydawcę.

Jedyną w swej historii grę wojenną (nie fantasy) opublikowało w 1995 roku wydawnictwo Encore. Był to Rok 1920, gra opracowana przez Jarosława Flisa. Największy problem przy jej wydaniu stanowiło uzyskanie zgody od Muzeum Narodowego na użycie na okładce obrazu Wojciecha Kossaka. Konkretnie chodziło chyba o to, że Muzeum domagało się jakiejś astronomicznej kwoty za zgodę na wykorzystanie reprodukcji obrazu i wydawca musiał długo przekonywać, że to jest niskonakładowa gra i takich pieniędzy zapłacić nie jest w stanie.

Kolejną wydaną przez Encore grą tego samego autora była Czerwona Rtęć. Młodszym czytelnikom tytuł może sugerować, że chodzi o grę edukacyjną o tematyce chemicznej ale w rzeczywistości była to gra szpiegowska, w której gracze reprezentowali różne agencje wywiadowcze, rywalizujące o przejęcie tytułowej substancji. W latach 90-tych XX wieku, po rozpadzie Związku Sowieckiego, krążyły pogłoski o agentach dawnych służb, w których posiadaniu była mityczna „czerwona rtęć”, mogąca służyć jako półfabrykat do produkcji broni jądrowej albo niezwykle silny materiał wybuchowy i na tych hipotezach oparty został klimat gry.

Wydawnictwo Sfera konsekwentnie zajmowało się tematyką fantasy. W styczniu 1995 roku trafiła na rynek gra Moce Albionu, której fabuła została oparta na legendach arturiańskich. Celem graczy było zdobycie Graala i Krwawiącej Włóczni oraz umieszczenie ich w swoim zamku.

Wydany w grudniu tego samego roku Diabelski Krąg przedstawiał morderczą walkę między siłami Światła czyli Magów Świętego Bractwa Aixel z siłami Ciemności czyli krwiożerczymi demonami. Gra zawierała wariant dla jednej osoby zawierający modyfikacje, pozwalające na automatyczne poruszanie siłami Zła. Obie te gry wydane były w typowych pudełkach Sfery, takich w jakich występowały gry z serii Magia i miecz oraz Magiczny miecz.

Seria miniatur Sfery została wzbogacona o dwie pozycje. Mag był rozszerzeniem gry Potyczka, a jednocześnie stanowił samodzielną grę. Gra w samego Maga polegała na starciu czarodziejów. Połączenie z Potyczką dawało możliwość stworzenia drużyny, składającej się z wojowników i czarodziejów, co prowadziło do bardziej urozmaiconej rozgrywki. Śmiertelna Próba to z kolei konkretna przygoda, w której wykorzystane zostały zasady walki Potyczki i ewentualnie Maga.

Pod koniec roku 1996 Sfera wydała grę Najeźdźcy, rozgrywającą się w fantastycznym świecie, zamieszkałym przez Elfy, Gobliny, Krasnoludy i Trolle. Była to pierwsza i jak się później okazało ostatnia gra Sfery, wydana w sztywnym tekturowym pudełku nieco większego formatu. Niestety zmiana sposobu wydania drastycznie wpłynęła na cenę. Gra Najeźdźcy była blisko trzy razy droższa niż np. Magiczny miecz.

 

Jak pisałem w poprzednim odcinku, połowa lat 90-tych to okres szczytowego zainteresowania giełdą papierów wartościowych. W nurt ten wpisuje się gra Wall Street, wydana przez gdańską firmę Orion w pudełku o wymiarach 45 x 21 x 7 cm, z eleganckimi rekwizytami i adekwatną ceną – kosztowała mniej więcej tyle co Scrabble i 5 razy więcej niż np. Eurobusiness.

Wydawnictwo Hossa starało się na bieżąco podejmować aktualne tematy i po grach giełdowych zajęło się „mafią taksówkową”, publikując w 1995 roku grę Radio Taxi. Pewną niefrasobliwością wykazała się Hossa, wydając w następnym roku Gliny. Ta gra o tematyce policyjnej miała stosunkowo proste zasady, więc minimalny wiek gracza ustalony został na 7 lat. Mogło więc razić umieszczenie w grze kart-przestępców takich, jak dealer narkotyków czy prostytutka.

7 komentarzy

  1. Avatar

    Mag i Śmiertelna Próba ukazały się w 1993.

    • Avatar

      Poza tym bardzo fajna seria artykułów. Trafiło się kilka ciekawostek, o których nie maiałem pojęcia :)

    • Michał+Stajszczak
      Michał+Stajszczak

      Masz rację. Zasugerowałem się tym, że były w katalogu Sfery na rok 1995 ale faktycznie wydane były wcześniej. A w fakturach zakupu ich nie było, bo pierwsze cztery miniatury sprzedawały się na tyle słabo, że kolejnych już od Sfery nie kupiłem.

      • Avatar

        A to ciekawostka bo taka Wojna Polarna była całkiem ciekawą pozycją, podobnie zresztą jak seria Potyczki. Słabiej wyszło w Cieniu Saturna; Kosmiczna Wojna w ogóle była jakimś dziwnym niewypałem.

        • Michał+Stajszczak
          Michał+Stajszczak

          Nie twierdzę, że Wojna Polarna była grą złą (aczkolwiek ocena 6.0 na bgg też o czymś świadczy). Miałem na myśli to, że miniatury Sfery nie sprzedawały się zbyt dobrze w zaopatrywanych przez mnie sklepach. Być może bardziej
          pasowały do innych kanałów sprzedaży, np. księgarni, a nie sklepów zabawkowych czy papier-zabawki.

        • Avatar

          Uwielbiałam „dlaczego koty mają wąsy”. Do tej pory się uchowała :)

  2. Avatar

    Kupiłam kiedyś Srebrną Flotę. Kosztowała, z tego co pamiętam, dwadzieścia parę złotych. Napaliłam się strasznie, a w domu ani razu nie zagrałam, bo plansza była papierowa i duża i nie można jej było prosto rozłożyć. W konsekwencji te piękne plastikowe stateczki się na niej przewracały i po zabawie :/

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings