Właśnie kończyłem załatwiać z Don Simonem intratny biznes, gdy zadzwonił telefon. To był Jax. Czego on do diabła mógł od nas chcieć? Odebrałem z życzliwym – „czego?”. Jego wypowiedź była konkretna i nie pozostawiała złudzeń: „Mamy kawałek gleby pod Kosmosem, nowy towar Der Schwarm i dwa wolne miejsca dla cwaniaków z ikrą. Macie ikrę?” No ba! Oczywiście, że mieliśmy. Spojrzałem na Don Simona, ten przytaknął, rzucił fajkę na ziemie i przygniótł ją obcasem. Ruszyliśmy szybkim krokiem w stronę Kosmosu. Tłum przelewał się ze wszystkich stron, ale dzięki rzetelnej pracy kolan i pięści udało się utorować drogę. Byliśmy przy Kosmosie szybciej ...
Read More »Wszystkie wpisy
Der Schwarm – czyli afera w sobotnie popołudnie
Witchcraft – rzut okiem Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Neuroshima Hex zrobiła sporą karierę na świecie. Pewnie największą jaką od czasów szachów heksagonalnych udało się zrobić jakiejkolwiej grze wymyślonej w Polsce. Spotkała się z żywym przyjęciem i zainteresowaniem ze strony wielu osób opowiadających się po różnych stronach planszówkowej barykady – zarówno ameritrashowców, jak i eurograczy. Ponury, postapokaliptyczny klimat, mechanika powodująca wzrastanie napięcia i budowę emocji aż do gwałtownego, pełnego przemocy rozstrzygnięcia, po którym trzeba zaczynać od począku – to wszystko stanowiło w znacznym stopniu nową wartość wśród gier planszowych i przykuło uwagę recenzentów i serwisów planszówkowych ze świata. Ponieważ była to pierwsza gra Michała Oracza, nic dziwnego że fani ...
Read More »Battlestar Galactica – pierwsze wrażenia Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Na ostatnim piątkowym spotkaniu na Politechnice Warszawskiej udało mi się zagrać w najnowszy hit Fantasy Flight Games. Gra Battlestar Galactica została stworzona na bazie popularnego serialu telewizyjnego. Choć pierwowzór znam jedynie z komentarzy na Games Fanatic i forum.gry-planszowe.pl, to tytuł bardzo mnie zainteresował. Zainteresował? Lubię klimat kosmiczny i gry kooperacyjne, a że BSG przyszło do Graala, to poczułem się zobowiązany poznać. :)
Read More »The Princes of Machu Picchu – czy lamy są lepsze od rondla? Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Książęta Machu Picchu była jedną z dwóch (druga to Sylla) poważniejszych gier, które po przeczytaniu instrukcji postanowiłem kupić w Essen bez tracenia czasu na próbną rozgrywkę. Oczywiście lektura instrukcji nie dała odpowiedzi na wiele pytań. Czy Walter McGerdts stworzył kolejną bardzo dobrą grę? Czy zdecydowanie słabsza po Imperialu i Antike Hamburgum świadczy o tym, że teraz będzie już tylko gorzej? Czy sposób wyboru akcji pomimo braku formalnego rondla będzie jednak rondel przypominał? Czy uważana przez wielu za interesującą koncepcja różnych sposobów punktowania w zależności od spełnienia określonych warunków zakończenia gry nie spowoduje utraty kontroli nad skutkami decyzji podejmowanych podczas rozgrywki? Książęta Machu Picchu ...
Read More »Tworzenie gier nie tylko dla orłów – część I Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Na pomysł napisania poradnika nie wpadłem sam, ba uważam że nie do końca się do tego nadaję. Zmusili mnie do tego moi współredakcyjni koledzy, a dokładnie Marek i Szymon. Te kilka gier które udało mi się wydać nie robi ze mnie autora, aczkolwiek po pewnym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że moje małe doświadczenie może komuś pomóc – dałem się przekonać. Poradnik w założeniach ma składać się z 10 rozdziałów. Jedne będą krótsze, drugie dłuższe… być może można by je złożyć w mniejszej liczbie, ale tak sobie wymyśliłem… no i tak będzie :-) A teraz żeby już nie przedłużać…
Read More »Śmieszna gra o religiach? Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Bardziej jako ciekawostka w kategorii czego to ludzie nie wymyślą niż coś, czym warto się zainteresować. Mianowicie we wrześniu, w czasie konwentu DragonCon, swoją prezentację miała gra Playing Gods: The Board Game of Divine Domination. Tytuł reklamowany jest jako pierwsza na świecie satyryczna gra planszowa o starciu religii. Gracze otrzymują w niej m.in. w figurki przedstawiające Jezusa wymachującego krzyżem, Mojżesza zamachującego się tablicą z dekalogiem, Budde z karabinem maszynowym oraz nienazwanego człowieka w turbanie uzbrojonego w bombę i sztylet (co ciekawe tutaj autor najwyraźniej się przestraszył i zabrakło mu konsekwencji).
Read More »Sylla – ciężkie czasy dla Rzymu Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Gry firmy Ystari od samego początku miały swoich zagorzałych zwolenników. Ostatnie produkcje tego francuskiego wydawcy (Amyitis, Metropolys) zbierają już różne opinie, choć mi osobiście niezmiennie się podobają. Najmłodszym dzieckiem Ystari jest Sylla, autorstwa Dominiqua Ehrharda, znanego m.in. z Condottiere, Lascaux, głośnego Marrakechu (vel. Suleika) czy świeżutkiego, mocno widocznego na targach w Essen, Dino Detective. No właśnie, jak wygląda sprawa w przypadku najnowszego dzieła wydawnictwa Ystari? Czy dobra passa trwa i pozycja wydawnictwa zostanie jeszcze bardziej umocniona, czy też wręcz przeciwnie – Sylla to kolejny krok do zepsucia reputacji (jak twierdzą niektórzy)?
Read More »Giants – rzut okiem Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Na grę Giants nie zwróciłem dotąd najmniejszej uwagi, nie wydaje mi się żebym choć usłyszał przed zagraniem ten tytuł. Do tego stopnia że gdy Al na ostatnim wyjeździe w nią grał byłem pewien że to jedna z kupionych po 2.50 Euro staroci. Staroć czy nie, wyglądała ładnie, więc poprosiłem o rozgrywkę. I tu niespodzianka – Giants to nowość prosto z Essen, debiut Fabrice Besson-a, gra wydawnictwa Matagot które jak słusznie zauważył Pancho dotąd poza Nefertiti zrobiło gry niezbyt (dla bazików) ciekawe.
Read More »Tom Vassel recenzuje Krakow AD 1325 Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
W podcaście The Dice Tower ukazała się obszerna recenzja gry Krakow AD 1325, przygotowana przez znanego planszomaniaka, Toma Vassela. Dla przypomnienia – Krakow AD 1325 to gra dla czterech osób, prowadzących rywalizujące ze sobą frakcje w średniowiecznej stolicy Polski. Gra się parami, drużynowo – ale zwyciężyć może tylko jedna osoba. Autorem jest… Holender, Peter Struijf. Całkiem możliwe, że w przyszłym roku wydana zostanie polskojęzyczna wersja tej gry
Read More »Titan – kwintesencja ameritrashu Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Ludzie lubią się dzielić. Ta przypadłość nie ominęła również świata gier planszowych. Założę się, że gdyby istniała tylko jedna gra to i tak powstałyby dwa obozy – Ci grający lewą ręką i Ci grający prawą. Na początku wszyscy gracze należeli do jednego obozu – ludzi, którzy nie grają w Monopoly i Chińczyka. Później doszli gracz „wojenni”, a ostatnio powstały dwa wielkie obozy – eurogry i ameritrash. I choć coraz więcej tytułów stara się godzić „zwaśnione” strony, to ciągle powstają gry przeznaczone dla członków jednego bractwa. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, do której strony Ci bliżej lub jak wygląda ameritrash powinieneś zagrać ...
Read More »
GamesFanatic.pl Gry planszowe – recenzje, felietony