Home / Wiadomości / Wydarzenia / Spotkanie w Alibi

Spotkanie w Alibi

Że warszawska brać planszówkowa wali w czwartki do klubu Alibi to nie nowina. Tradycja rzecz święta. Tak było i tym razem i spotkaliśmy się w około dziesięcioosobowym gronie. Gdy pojawiłem się około 18 grano już w Intrige. Grano to zbyt ogólnie powiedziane. Spiskowano, negocjowano i przerzucano się propozycjami. Jednak miny gracze mieli nietęgie i specjalnych achów i ochów nie było. Raczej gra nie podeszła.Gwoździem czwartkowego spotkania miał być Fury of Dracula. Blaze wcielił się w rolę Drakuli, a za jego poszukiwanie zabrali się łowcy w postaci Don Simona, ja_na, jaxa i Valmonta. Rozgrywka trwała około 3,5 godziny i zdecydowanie należała do ciekawych. Gracze głośno komentowali grę, bez dwóch zdań wciągnęli się w rozgrywkę. Co pewien czas przywoływali mnie głośnymi Panczami, czyli zadawali uderzenie (punch) :) Z tego co słyszałem Drakula w końcu został przebity kołkiem i poniósł sromotną porażkę.

Ja osobiście spędziłem wreszcie czas przy grach, które znam i lubię. Bez żadnego testowania nowych tytułów, ale skupieniu się na wartościowych pozycjach.

Caylus

Caylusa bardzo cenię, ale już dawno nie miałem okazji się w niego pobawić. Gdy padła jego propozycja, nie wahałem się. Zagraliśmy w składzie ja, draco, Herr JoJoss i Browarion. Z czego Herr JoJoss był super doświadczonym graczem, ponad sto partii na karku, a Browarion grał po raz pierwszy. Pierwsza połowa rozgrywki należała zdecydowanie do mnie. Dużo budowałem elementów zamku, często pobierałem favory i nabijałem punkty. W pewnym momencie uciekłem na 20 punktów. Browarion i draco już ogłaszali moje zdecydowane zwycięstwo, ale wyprowadzałem ich z błędu. Wiem, że Caylus to gra, w której 20 punktów nie musi być wielką przewagą. Można to nadrobić prestiżowymi budynkami.

W drugiej połowie gry zmieniłem taktykę i to był spory błąd. Skupiłem się na budynku zmieniającym tekstylia w punkty zwycięstwa oraz korzystaniu z kopalni złota. W tym czasie JoJoss zgarniał surowce za surowcami. Zamieniał je na kolejne elementy zamku i nowe budynki. Jednak nadal miałem przewagę około dziesięciu punktów. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej turze. JoJoss zbudował prestiżowy budynek, który dał mu tyle punktów, że nawet moje zdobyte złoto nie uratowało sytuacji. Rzutem na taśmę wygrał przewagą, jak dobrze pamiętam, dwóch punktów. Pokazał doświadczenie i profesjonalizm. To trzeba przyznać.

ZdjęciaHobbit: 129 zł
Gry planszowe: 129,95 zł
Rebel: 129.95 zł
Milan-Spiele: EUR 24,90
PlayMe: EUR 24,95
Thought Hammer: $32.47
Funagain Games: $43.95

Samurai

W Samurai’a rozegraliśmy dwie partie. Najpierw w składzie JoJoss, draco i ja. A później draco, pędrak i ja. W czasie rozgrywki skupiłem się na konstruowaniu kombosów w stylu łodzie + mocny żeton danej grupy społecznej albo podmianka figurki specjalnym żetonem, wepchnięcie się np. własnym samurajem i zgarnięciem figurek. Starałem się też często wykorzystywać zabudowywane przez innych graczy figurki i w ostatnim momencie je wyłuskiwać (przychodzić na gotowe). Ta dość prosta, ale konsekwentna taktyka pozwoliła dwukrotnie mi wygrać.

JoJoss i draco grali po raz pierwszy i widać było, że gra im się spodobała.

ZdjęciaRebel: 149.95 zł
Gry planszowe: 179,00 zł
PlayMe: EUR 19,95
Milan-Spiele: EUR 30,70
Thought Hammer: $25.97
Funagain Games: $31.95

Mykerinos

Na koniec wieczoru padło na Mykerinosa. Czyli całe spotkanie w dużej mierze spędziliśmy przy grach Ystari Games (wcześniej Caylus). Rozegraliśmy go w składzie draco, pędrak i ja. Pierwszy sezon zakończyłem tragicznie. Może zdobyłem nawet dużo punktów, ale tylko jednego mecenasa. Prawdziwym majstersztykiem wykazał się draco zdobywając aż czterech pomocników. W kolejnych sezonach udało się jednak nadgonić pozostałych graczy i nie posiadać dużo mniej niż oni mecenasów. Do tego – jak dobrze pamiętam jego imię – wykorzystywałem Mr. Browna do wysyłania swoich współpracowników do muzeum. Dzięki czemu obsadziłem najważniejsze dla mnie sale. Ostatecznie po czwartym sezonie ugruntowałem swoją pozycję lidera i udało się wygrać całą grą dużą różnicą punktów.

ZdjęciaHobbit: 68.00 zł
Rebel: 79.95 zł
Gry planszowe: 85,00 zł
Milan-Spiele: EUR 14,40
PlayMe: EUR 14,50
Thought Hammer: $19.47
Funagain Games: $23.95

Spotkanie bardzo udane. Wreszcie można było posmakować znanych już (a jednocześnie wybitnych) tytułów. Tak mi się podobało w Alibi, że gdy dojechałem pod samo moje mieszkanie, stęskniłem się strasznie i musiałem koniecznie zawrócić. W ciągu dziesięciu minut byłem z powrotem… i zabrałem pozostawioną na krześle kurtkę :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Ostatnia próba – Detektywistyczny destylat

Na Wspieram.to trwa właśnie zbiórka katowickiej kawiarni Ludiversum zorganizowana w związku z ogólnie panującą obecnie sytuacją, o której wszyscy bardzo dobrze wiemy. Ciężko prowadzić lokal, który oprócz kawy oferuje odwiedzającym planszówki i miejsce do grania, kiedy nie można wpuszczać nikogo do środka. Warto zajrzeć. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap