Bison

Gra planszowa „Bison” osadzona jest w czasach, zanim biali ludzie zasiedlili północno-zachodnią część Stanów Zjednoczonych Ameryki – tam gdzie dziś znajduje się stan Idaho. W tamtych czasach, jedynymi mieszkańcami tego terenu byli Nez Perce, rdzenni Indianie, znani jako dzielni wojownicy. Prowadzili pokojowy, na wpół koczowniczy tryb życia. Podczas polowania, połowów ryb i sezonu zbierackiego wychodzili z zimowych kryjówek i przemierzali ziemie w małych grupach by polować na bizony i dzikie ptactwo oraz łowić łososie w bystrych rzekach.

W grze „Bison” gracze prowadzą grupy wojowników na łowiska. Ich zadaniem jest zgromadzenie jak największej ilości zimowych zapasów. Gdy spadną pierwsze śniegi, wszystkie grupy muszą wrócić do wspólnych zimowych leży. Ten gracz, który zapewni plemieniu największe zapasy, zostanie najbardziej szanowanym wojownikiem i wygra rozgrywkę.
Co w pudełku?

W pudełku z grą znajdziemy instrukcję, żetony lądów, drewniane klocki łowców, żetony tipi i canoe, znaczniki akcji, plansze graczy oraz żeton totemu.

Żetony terenu przedstawiają 3 rodzaje terenów: prerie, góry i rzeki wraz z charakterystycznymi zwierzętami – odpowiednio: bizonami, ptakami i pstrągami. Budowana plansza prezentuje się bardzo dobrze, nie ma żadnych niejasności wynikających z niedobrze dobranej kolorystyki lub niewyraźnych rysunków – wszystko jest ładne i bardzo czytelne. Żetony tipi, canoe oraz totemu są wykonane równie dobrze, co elementy terenu.

Plansza gracza służy do zaznaczania ilości aktualnie posiadanych zwierząt oraz wykonanych akcji. Jednocześnie jest skrótem zasad i po zapoznaniu się z instrukcją informacje na niej zawarte są wystarczające do prowadzenia rozgrywki.

Wykonanie całości stoi na bardzo wysokim poziomie. Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić to fakt niezgodności klimatycznej żetonów canoe/tipi z klocuszkami reprezentującymi Indian. Z jednej strony mamy żetony przedstawiające rzeczywiste obrazy canoe/tipi z drugiej zaś drewniane klocki – abstrakcyjną reprezentację indiańskich łowców. Myślę, że producent powinien zdecydować się na ujednolicenie symboliki w grze. Wszystkie elementy mogłyby być przedstawione za pomocą drewnianych elementów (to jednak mogłoby zabić klimat, dodatkowo powstałby też problem w odwzorowaniu wielkości tipi/canoe). Drugim, znacznie lepszym, rozwiązaniem byłoby zastąpienie drewnianych klocków poprzez plastikowe/tekturowe pionki przedstawiające rzeczywistych łowców – nie dość, że poszczególne reprezentacje byłyby bardziej spójne to podniosłoby to klimatyczność gry. Po takiej zmianie nie byłoby się do czego przyczepić i wykonanie można by uznać za idealne.

Zasady

Na początku każdy z graczy otrzymuje plansze, na której zaznacza posiadane zwierzęta oraz wykonane akcje, 4 łowców, jedno 2-osobowe tipi i dwa canoe (1- i 2-osobowe). Posiada też po 10 zwierząt każdego rodzaju. Rozpoczynający gracz otrzymuje żeton totemu.

Gra składa się z pewnej, założonej z góry, ilości etapów (różnej dla poszczególnej ilości graczy). W każdym etapie gracze wyciągają po jednym żetonie terenu. Nie pokazując go sobie wzajemnie, odkładają go przy sobie.

Następnie każdy z graczy w danym etapie może wykonać cztery z sześciu możliwych akcji. Akcje wykonuje się po jednej zaczynając od gracza posiadającego aktualnie totem. Każdy z rodzajów akcji może być wykonany tylko raz na etap. Dostępne akcje to:

Dostawienie nowego żetonu terenu – akcja ta jest akcją obowiązkową. Gracz w każdym etapie musi wyłożyć wylosowany element mapy. Jednak nie musi to być pierwsza akcja w danym etapie. Żeton należy dołożyć tak, aby zgadzał się z otaczającym terenem. Wraz z dołożeniem elementu terenu gracz może wystawić 0-5 łowców – jest to jedyny moment, w którym gracz może wprowadzić nowych łowców na planszę. Dodatkowym ograniczeniem jest to, że wszyscy nowi łowcy muszą być dostawieni na tym samym terenie właśnie dostawianego elementu.
Budowa tipi / Budowa canoe – akcje te są bardzo podobne – różnią się jedynie tym, że tipi można stawiać na prerii lub w górach a canoe na rzece. Akcja polega na tym, że gracz zamienia pewną ilość łowców będących wspólnie na tym samym terenie na odpowiedniej wielkości tipi/canoe.
Ruch (3 rodzaje) – generalną zasadą jest to, że nie można zakończyć ruchu na obszarze zajmowanym przez innego gracza (ale można przez taki obszar przechodzić). Przejście między różnymi terenami jednego żetonu terenu albo po tym samym terenie, ale na inny żeton kosztuje 1 punkt ruchu. Są 3 akcje umożliwiające przemieszczenie łowców:

ruch o 1 pole
ruch o 3 pola
zwołanie łowców (możemy przestawić swoich łowców o dowolną ilość obszarów, ale wszystkich na jedno pole zajmowane wcześniej przez własnego łowcę)

Z wykonaniem każdej z akcji związany jest koszt płacony posiadanymi zwierzętami. Koszt zależy od ilości łowców wykorzystanych w akcji (od 0 do 5). Np. jeżeli chcemy poruszyć 1 łowcę nie ponosimy żadnego kosztu, ale jeżeli będziemy chcieli w jednej akcji poruszyć 4 łowców będzie nas to kosztować 7 zwierząt.

Dodatkowo w każdym momencie etapu gracz może dokupić nowych łowców/tipi/canoe płacąc odpowiednią ilością zwierząt – gracz limitowany jest jednak ilością elementów każdego typu.

Na koniec każdego etapu dokonuje się sprawdzenia, który z graczy kontroluje poszczególne obszary. Kontrolę nad danym obszarem ma ten gracz, który ma największe tipi/canoe. Następnie decyduje tipi/canoe mniejszych rozmiarów a gdy i to będzie równe decyduje ilość łowców. Gracz, który kontroluje obszar dostaje wszystkie zwierzęta z danego obszaru, drugi gracz otrzymuje połowę a kolejni gracze otrzymują tyle zwierząt ile jest na zajmowanych przez nich polach.

Instrukcja nie przewiduje różnicy w liczeniu dla gry w dwie osoby. Bezpośrednio z instrukcji wynikałoby to, że drugi gracz dostaje połowę zwierząt z całego obszaru. Początkowo wydawało mi się to za dużo i zagrałem kilka gier tak, że drugi dostaje tylko tyle ile jest na zajmowanych przez niego polach – tak jak to jest dla trzeciego i czwartego gracza przy grze w większą ilość osób. Grało się inaczej, ale nie lepiej niż przyznawanie połowy zwierząt z całego obszaru. Tak więc ogólne zasady sprawdzają się równie dobrze dla każdej ilości graczy.
Zwycięstwo

Po zakończeniu wszystkich etapów wygrywa ten, kto zgromadzi największą ilość zwierząt w OSTANIM ETAPIE. Podliczenie w ostatnim etapie jest nieco inne niż w poprzednich – na początku zliczania każdy z graczy zeruje ilość posiadanych zwierząt.

Z pozoru może się wydawać, że przy takim określaniu zwycięzcy wcześniejsze etapy są mało ważne. Jest to jednak mylne wrażenie. Każdy etap jest ważny – bez zgromadzenia zwierząt będzie trudno się rozwijać w kolejnym etapie. Tak więc w każdym etapie należy dążyć do maksymalizacji zdobytych zwierząt, gdyż przedkłada się to bezpośrednio na zwiększenie możliwości w kolejnym etapie. Z drugiej jednak strony błędy popełnione w początkowych etapach nie przekreślają szans na wygraną i gracz dominujący w poszczególnych etapach nie ma pewności zwycięstwa (aczkolwiek ma największe szanse).
Liczba graczy

Gra umożliwia zabawę dla 2-4 osób. Gra dość dobrze się skaluje, ale mimo wszystko więcej graczy zapewnia ciekawszą rozrywkę. Ciężko mi stwierdzić czy gra się lepiej w 3 czy 4 osoby. Zdecydowanie jednak gra w 2 osoby jest najmniej ciekawa.
Uwagi dodatkowe

Losowość obecna w dobieraniu żetonów terenu nie rzutuje zbyt mocno na samą rozgrywkę. Wyciągnięcie bardzo dobrego terenu może dać pewną lokalną przewagę, nadal jednak ma bardzo mały wpływ na ostateczne zwycięstwo.

Bardzo istotne jest to, że akcje wykonuje się po kolei i że każdą można wykonać tylko raz. Dzięki temu gracze muszą brać pod uwagę także to, co mogą zrobić inni gracze – np. zbudowanie tipi może dać przewagę na jakimś terenie, ale inny gracz w kolejnych akcjach może przesunąć łowców i zbudować większe tipi przejmując przewagę w regionie, a pierwszy gracz nie ma szans odpowiedzieć na to zagranie w danym etapie (już wybudował tipi) i przegra w tym regionie w podliczeniu na koniec etapu. Powoduje to, że gracze muszą rozważnie planować swoje posunięcia, a niewykorzystane akcje innych graczy są swoistymi straszakami dla innych.

Limit ilości łowców powoduje to, że gracz rozważnie musi dysponować zasobami i wymieniać łowców na tipi/canoe aby pozyskać ich do ekspansji na nowe tereny.

Daje się zauważyć nieciekawą tendencję do wygrywania osoby kończącej grę. Posiadanie ostatniej akcji w grze jest bardzo korzystne – znane jest końcowe ustawienie innych graczy. Co prawda nie determinuje to wygranej, niemniej bardzo często ją ułatwia.

Gra jest niezależna językowo. Żadne elementy gry (poza instrukcją, która jest dostępna w języku polskim) nie posiadają napisów.

Podsumowanie

„Bison” jest grą dość klimatyczną, która dość dobrze oddaje ducha koczowniczej ludności. Bardzo ważne u tych ludów było zbieranie pożywienia na trudne zimowe dni. O prestiżu decydowała umiejętność łowcy w zdobywaniu pożywienia. Jest to dość dobrze oddane w grze. Łowcy wybierają się w okoliczny teren w poszukiwaniu pożywienia. Początkowo ilość zwierząt na danym terenie nie jest znana łowcom (losowe wybieranie elementów terenu z różna ilością zwierząt na każdym terenie). Niemniej mogą na bazie swojego doświadczenia wybierać tereny gdzie potencjalnie może być więcej zwierzyny (możliwość dokładania żetonu terenu w różnej konfiguracji w dowolnym miejscu na planszy). Dodatkowo o prestiżu łowcy decyduje ilość zebranego pożywienia (warunki zwycięstwa).

Bardzo ładna plansza (elementy terenu), równie ładne żetony tipi/canoe również budują klimat. Niestety psują go, moim zdaniem, drewniane klocki przedstawiające łowców. Zamiana klocków na figurki Indian znacznie uatrakcyjniłaby rozgrywkę zwiększając znacznie jej klimatyczność (jako, że koszt plastikowych figurek 1:72 nie jest wysoki pewnie we własnym zakresie dokonam takowej podmiany).

Tak więc, kupując „Bisona” otrzymujemy ładnie wykonaną i dość „miodną” grę. Mała losowość, potrzeba wysiłku intelektualnego oraz duża różnorodność, możliwych do zastosowania, taktyk są zdecydowanymi zaletami gry. Małym minusem jest brak figurek Indian, oraz ułatwienie dla gracza kończącego ostatni etap gry.

Szczerze polecam tą grę zwłaszcza tym, którzy lubują się w innych grach „kafelkowych” (jak np. „Carcassonne”).

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie Gry-Planszowe.pl.

One comment

  1. Recenzja mi się podoba, tym bardziej, że przekonała mnie do zakupu gry – przyjemny, nieco podobny do Goa mechanizm doboru akcji, kapitalny territory control, zgrabne rozwiązanie ruchu i punktacja. No, wszystko to wygląda i smakuje pysznie. Oprawa wizualna też tylko zachęca. Chyba czas wpisać tytuł na listę zakupów. ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*