Home / Targi w Essen / Essen 2009 / Opera – rzut klasycznym okiem

Opera – rzut klasycznym okiem

operaGdy czytam o nowej grze w pierwszej kolejności zwracam uwagę na mechanikę. Jeśli współgra z fabułą to bardzo dobrze ale klimat jest dla mnie zwykle sprawą mało istotną. Przed tegorocznymi targami w Essen jedna gra przyciągnęła jednak moją uwagę swoją tematyką. Zdecydowanie wyróżniała się spośród dziesiątków gier o budowie zamku, przewożeniu towarów, podbijaniu przeróżnych lądów i krain czy poszukiwaniu skarbów.

Oryginalna tematyka, pasujący do niej oryginalny wystrój stoiska oraz profesjonalna prezentacja (osoba tłumacząca reguły pozostająca przez całą rozgrywkę przy każdym stoliku) spowodowały, że zagrać w Operę nie było łatwo. To, że cały zapas został wysprzedany przed zakończeniem targów świadczy o tym, że 3 lata poświęcone na dopracowanie gry nie poszły na marne. Moim zdaniem Opera warta jest bliższego poznania ale zanim zdobędę doświadczenie pozwalające na napisanie pełnej recenzji spróbuję zainteresować Was krótkim opisem mechaniki i pierwszych wrażeń.

Twarde fakty

Partia Opery przedstawia trzy wieki rozwoju opery. Składa się z 3 okresów po 3 rundy, podczas których gracze budują teatry w 6 europejskich miastach, kupują dzieła 6 kompozytorów oraz starają się zdobyć dla swoich oper przychylność krytyki. Działania te są wynikiem wyboru 6 pomocników. Po każdej rundzie gracze otrzymują dochód, którego wielkość zależy od ilości oper wystawianych w ich teatrach. Na zakończenie okresu (czyli po rundach 3,6 i 9) przyznawane są punkty zwycięstwa, których ilość określa poziom sławy kompozytorów, których dzieła wystawiane są w głównych salach każdego z teatrów gracza.

Każda runda rozpoczyna się przeznaczeniem części swojej gotówki na budżet, z którego będą opłacani zatrudniani przez graczy pomocnicy. Wielkość budżetów decyduje o początkowej kolejności graczy. Następnie pierwszy gracz wybiera jedną z postaci. W przypadku wyboru impresaria, który umożliwia zakup dwóch oper, architekta, który pozwala wybudować dwa skrzydła teatrów oraz signory, która daje prawo wystawienia jednej opery w pałacu pozostali gracze mogą również skorzystać z ich usług.

Pozostałe 3 postacie – maestro, krytyk i ekspert pozwalają na przeniesienie ich do jednego z miast. Maestro podwaja dochód przynoszony na koniec rundy przez wszystkie teatry z miasta, w którym przebywa.  Krytyk pozwala przesunąć wybranego kompozytora w górę lub w dół na drabinie sławy. Ekspert pozwala uzyskać punkty zwycięstwa za wszystkie opery wystawiane w teatrach miasta, w którym aktualnie przebywa. Po pierwszym wyborze postaci następuje kolejny. To, kto będzie wybierał zależy od aktualnego położenia znaczników graczy na torze budżetu – może się nawet zdarzyć, że gracz będzie wybierał postać kilka razy pod rząd. Runda kończy się gdy wybrane zostały wszystkie postacie lub gdy wszyscy gracze spasowali. Po każdej rundzie w górę drabiny sławy przesuwa się ten kompozytor, który we wszystkich teatrach graczy ma najwięcej wystawionych dzieł.opera rozlozona

Ulotne wrażenia

Pomimo obecności wielu znanych z innych gier elementów (wybór postaci jak w Puerto Rico, przekazywanie najlepszej opery po specjalnym punktowaniu jak w Colosseum, manipulacja torem sławy podobna jak w Utopii) nie odczuwałem wtórności mechaniki. Drobne modyfikacje znanych koncepcji oraz precyzyjne ich zestawienie powodują, że Opera ma swój indywidualny charakter. Bardzo ciekawą decyzją jest konieczność podzielenia swoich zasobów pieniędzy na budżet i gotówkę. Brak odpowiedniego budżetu uniemożliwi zupełnie skorzystanie z potrzebnych nam postaci aby jednak wykorzystać w pełni ich możliwości potrzebna jest także gotówka (aby rozbudować teatry do odpowiednich rozmiarów lub zakupić dzieła dobrych kompozytorów, a im wyżej znajduje się twórca na drabinie sławy tym jego opery są droższe).

Ze względu na sposób obliczania otrzymywanego na zakończenie rundy dochodu -pierwszą część gry należy poświęcić na zdobycie niezależności finansowej oczywiście nie zapominając, że w ostatecznym rozrachunku liczyć się będą wyłącznie punkty zwycięstwa. Ciekawe wydaje się to, że przy prawidłowym planowaniu w ostatnim okresie wszystkich graczy stać będzie na wszystko tzn.na maksymalny budżet, największe teatry oraz dzieła najsławniejszych kompozytorów i manipulowanie kolejnością wyboru postaci, istotne od samego początku, stanie się absolutnie kluczowe. Chociaż reguły nie pozwalają na niszczenie budynków przeciwników czy wykradanie przedstawień to interakcji w Operze nie brakuje. Walka o kolejność, blokowanie możliwości przeniesienia postaci czy wystawienia opery w pałacu, wykupowanie pożądanych przez przeciwnika utworów i możliwości rozbudowy teatru potrafią wzbudzić spore emocje.

Po niecałej partii zapoznawczej w Essen i pełnej, 4-osobowej rozegranej w gronie doświadczonych graczy uważam, że warto grać w Operę, do czego zachęca dodatkowo piękne i solidne wykonanie.

7 komentarzy

  1. No i dlaczego jeszcze Opery nie było w MDK w Gliwicach? No co masz na swoje usprawiedliwienia? Siadaj pała!

  2. Pancho

    Opera zdecydowanie była jedną z najładniejszych gier jakie widziałem na targach. Swoją drogą Shipyard i Opera to dwie pozycje, które miałem kupić dla siebie, w końcu nie kupiłem, a teraz mam wyrzuty sumienia :)

  3. OT:
    I znów ten sam problem – kiedy wchodze na stronę jestem wylogowany, kiedy się zaloguję jestem ZALOGOWANY, ale kiedy już wejdę w jakiś wątek to znów mnie WYLOGOWUJE.

    PLEASE, naprawcie to, ta sytuacja była opisywana juz parę razy i trwa od bardzo dawna. Nie wierzę, że nie znaleziono juz na to żadnego rozwiązania :/

  4. @Browarion

    Ja mam tak jak używam Opery :-)

  5. @Browarion. Ja tak mam jak wejdę do 1. newsa 2. zaloguję się 3. wejdę ponownie do newsa aby coś skomentować (wtedy mnie wylogowuje bo przeglądarka pamięta że byłem już na tej stronie wylogowany).

    Remedium na znalazałem takie, że jak chcę coś skomentować to 1. zamykam przeglądarkę i uruchamiam ją od nowa 2. loguję się 3.Wchodze do newsa.

  6. @ /\REK –> no to znaczy że coś tam buguje. IMHO należy zmienić / poprawić / zmodyfikować, szczególnie że gdyby nie wylogowywało na wstępnie (cookies trzymam, wszystkie „warunki” spełniać powinienem) to reszta byłaby OK
    :)

    @morciba –> a ja tak mam na Firefoxie :(

  7. Ja sie meczylem, meczylem i wreszcie postanowilem zyc w niezalogowanosci ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*