Home / Recenzje / Gry jednosobowe / Monster 4 – kółko i krzyżyk od LEGO

Monster 4 – kółko i krzyżyk od LEGO

Gdy zapada noc, budzą się upiory. Budzą się i pojawiają na cmentarzu aby pobawić się ze szkieletami. Według LEGO to dobry pomysł na fabułę gry dla młodszych dzieci. Milusińscy najpierw zbudują nagrobki, po których skakać będą w trakcie gry potwory.

Cmentarz w Monster 4 jest przyjemnie symetryczny. Nagrobki ustawione są w 4 rzędy po 4 kolumny. Połowa jest jasnoszara (pewnie z marmuru), a połowa ciemnoszara (to na pewno granit). Wygrywa gracz, który jako pierwszy ustawi swoje wszystkie cztery potwory w rzędzie – poziomo, pionowo lub ukośnie.

zaraz się zacznie

 Możliwości gracza w danej turze określa wynik rzutu kostką. Jeśli wypadnie jasno lub ciemnoszara ścianka gracz umieszcza swojego potwora na nagrobku odpowiedniego koloru. Jeśli wypadnie ścianka z kolorami graczy wtedy jednego potwora przeciwnika, w dowolnym miejscu planszy  można zastąpić swoim. Gdy ścianka jest biała wtedy na cmentarzu umieścić można szkielet, który jako joker będzie liczył się do rzędu każdego gracza. Wreszcie gdy kostka wskaże kolor czarny gracz uzyska prawo wstawienia do dowolnej ćwiartki cmentarza pająka. Pająk powoduje, że wszystkie potwory z nagrobków, w okolicy których sie pojawi, uciekają.

groźne potwory, groźniejszy pająk i najgroźniejsza ze wszystkich kostka ;-)

Główną zaletą Monster 4 jest szybkość rozgrywki. Partia trwa zwykle ok.2-3 minuty. Emocje oczekiwania na pożądany wynik rzutu, zastępowanie potworów przeciwników swoimi, puszczanie w bój pająka sprawiają dzieciom trochę radości. W tak krótkiej rozgrywce nawet dominująca losowość nie jest wielkim problemem. Inna sprawa, że taki typ losowości, która bardzo ogranicza wpływ graczy na przebieg rozgrywki, a nie tylko na jej wynik jest moim zdaniem całkowicie sprzeczny z duchem nowoczesnych planszówek.

wesoła (?) zabawa na cmentarzu

Zgodnie z hasłem: Buduj, Graj, Zmieniaj instrukcja proponuje trzy dodatkowe warianty rozgrywki. W pierwszym wariancie szkielety z jokerów zamieniają się w blokerów. Mogą w zalezności od decyzji gracza blokować nagrobek lub potwora, na którego głowie zostaną umieszczone, zabezpieczając go w ten sposób przed wyrzuceniem przez pająka lub potwora innego gracza. W drugim wariancie pająk nie wyrzuca z cmentarza potworów gracza, który go przestawił. W trzecim ścianka z oboma odcieniami szarości oznacza możliwość zamienienia miejscami dwóch potworów (zamiast standardowej możliwości umieszczenia potwora na dowolnym nagrobku) – jednego z jasnego, drugiego z ciemnego nagrobka.

Żaden z wariantów nie wnosi do rozgrywki nic nowego. Najbardziej rozbudowany pierwszy wariant wydłuża grę, uzależniając czasami jej postęp od kolejnego wyrzucenia białej ścianki koniecznej do usunięcia zawalidrogi (lub raczej zawaligrobu).

Podsumowując w Monster 4 nie znajdziecie nic odkrywczego. Trudno tu mówić o wykorzystaniu potencjału klocków. Gra może stanowić wesołą chwilkę zabawy, raczej dla młodszych (4-6 lat) dzieci niż proponuje wydawca. Zastanawiam się czy chociaż niektóre z kolejnych gier LEGO, które pojawią się na zbliżających się targach w Essen wyzwolą się spod panowania kostki (jak udało się to dotąd jedynie grze Creationary, której recenzja wkrótce na GF).

Ogólna ocena (2/5):

Złożoność gry (1/5):

Oprawa wizualna (5/5):

Dziękujemy firmie LEGO Polska za przekazanie gry do recenzji.

7 komentarzy

  1. Mst

    Biorąc pod uwagę lekkość i szybkość rozgrywki wolałbym ocenić Monster 4 na 2,5 ale niestety nie miałem możliwości przyznania połówki w recenzji.

  2. Avatar

    Grałem i gra jest naprawdę kiepska. Sto procent mechaniki oparte jest na kostce, a decyzje są niesamowicie znikome. Nie polecam

  3. Avatar

    Hmm, kolejny „hit” od lego…

  4. Avatar

    Coś mi się wydaje, że GF ma jakiś kontrakt z LEGO. Innego sensu w tych, aczkolwiek obiektywnych, recenzjach nie widzę.

  5. Avatar

    Po prostu dostali partię gier do recenzji. Choć nie wiem, czy przy kolejnych recenzjach nie stwierdzą, że to był marketingowy błąd :-)

  6. Avatar

    Znaczy, czy Lego nie stwierdzi, czy to nie był błąd :-)

  7. MichalStajszczak

    Wydaje mi się, że Lego postąpiło słusznie. Grę do recenzji dostał mst, o którym wiadomo, że lubi bawić się klockami. Tylko po co w recenzji zajmował się takimi detalami jak mechanika czy losowość?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*