Home / Recenzje / Dodatki / Evolution: Time to fly, czyli zawsze chciałem mieć swojego smoka

Evolution: Time to fly, czyli zawsze chciałem mieć swojego smoka

pic1229242_tJedno z moich dziecięcych marzeń, to posiadać smoka. Rodziców nie było stać na gada, więc musiałem sobie jakoś radzić. Gdy byłem małolatem mocno interesowały mnie dinozaury i historia. Czytałem też dużo fantasy. Ale dopiero gra “Ewolucja” spełniła moje marzenia ostatecznie :)

Stawiam na stół jaszczurkę, dokładam jej cechy “Drapieżnik” i “Duża masa ciała” i …mam smoka :) Ogromną bestię. Co z tego, że często dostawał pasożytów… “Ewolucja” to gra, w której tworzysz swoje gatunki fauny i spełniasz swoje dziecięce marzenia o posiadaniu krokodyla, ławicy szczupaków… czegokolwiek. No i ważna jest wyobraźnia ;) Bez niej zabawa jest mniejsza.

Z moim smokiem jest tylko jeden problem – nie lata. Słaby ten smok.

Zawartość pudełka

Zawartość pudełka

W poszukiwaniu skrzydeł dla smoka

W podstawowej wersji “Ewolucji” mamy do dyspozycji 84 karty z 19 cechami, z których w pierwszej fazie tworzymy nasze zwierzęta i rozwijamy je. Dzięki kartom-cechom takim jak “Pływanie”, czy “Symbioza” nasi pupile mogą przeżyć dłużej niż stworzenia innych graczy. Mają też łatwiej podczas zdobywania pożywienia w kolejnej fazie. Na koniec gracz dostaje 2 punkty zwycięstwa za każdego żywego zwierzaka w stadzie, 1 punkt za każdą cechę do niego dołączoną i odpowiednio +1 lub +2 punkty za cechy, które wymagały od gracza więcej starań o pożywienie. Niestety w podstawce do “Ewolucji” na próżno szukać skrzydeł dla mojego smoka. Na moje szczęście wydawca, firma RIGHTGAMES z Rosji pomyślała o potencjalnych właścicielach smoków lub sępów i wydano dodatek “Time to fly”. Mój smok będzie latał :)

Mam smoka i nie zawaham się… nim polecieć

“Ewolucja” umożliwia graczom stworzenie ok. 50 tysięcy kombinacji cech. Dzięki temu różnorodność gatunków w grze jest spora. Wyobraźnia gracza ma spore pole do popisu. Po dołożeniu 42 kart z 10 nowymi cechami z dadatku liczba możłiwości rośnie do ok. 50 milionów. To prawdopodobnie więcej niż jest obecnie gatunków na świecie. Ponadto wszystkie dostarczone w “Time to fly” cechy są bardzo grywalne, a czasem nawet kluczowe dla rozgrywki. Przejrzyjmy je:

  • Muszla / Shell – zaatakowany zwierzak chowa się w skorupie. Niestety nie może w tej turze jeść (chyba że ma Tkankę tłuszczową), ale też drapieżnik nie może zaatakować ponownie. Mocno defensywna cecha. Przydatna zwłaszcza na zwierzakach z mniejszą ilością cech.
  • Intelekt / Intellect – drapieżnik z tą cechą może zignorować jedną cechę ofiary podczas ataku, np. muszlę ;) Karta, która jest asem w “Ewolucji”. Inteligentny drapieżnik rządzi na planszy.
  • Metamorfoza / Metamorphose – zwierzę może, odrzucić jedną ze swoich cech i wziąć jedzenie spoza puli (odrzucona cecha nie może zwiększać poziomu wykarmienia; nie może być np. +1). Przydatne na zwierzętach z dużą ilością cech.
  • Chmura atramentu / Ink cloud- zaatakowany zwierzak może wypuścić zasłonę dymną i zmylić drapieżnika. Niestety, napastnik może spróbować zaatakować jeszcze raz w tej samej turze. Jedna z bardzo taktycznych kart. Współgra np. z Burrowing / Ryciem.
  • Zasadzka / Ambush hunting – drapieżnik może zaatakować zwierzę, które pobiera jedzenie z puli. Agresor jest najedzony, a pożywienie wraca na stół ;) Ostro. Dużo interakcji przy stole ;)
  • Żyworodność / Viviparous – kiedy zwierzę jest najedzone, możemy wystawić kolejnego, nowego zwierzaka w naszym stadzie. Bardzo przydatne na końcu gry ;)
  • Specjalizacja A i B / Specialization – jeśli zwierze jest jedynym specjalistą (A lub B) na stole, może wziąć jedno jedzenie spoza puli. Warto więc dbać, żeby być tym jedynym ;)
  • Żabnica / Anglerfish – (mója ulubiona :D) tę kartę wystawiasz zakrytą, jako nowe zwierzę. Jeśli drapieżnik zaatakuje jedno z Twoich stworzeń, które nie ma żadnej cechy, odwracasz Żabnicę-pułapkę i atakujesz drapieżnika pomijając jedną z jego cech. Żabnica w momencie ataku, również nie może mieć żadnej cechy na sobie,
  • Przywra / Trematode – pasożyt. Możesz go dołączyć do dowolnej pary zwierząt na stole. Jeśli jedno z nich zginie, Motylica również znika. Pasożyty, to sedno interakcji w “Ewolucji”. Dzięki nim gra ma charakter imprezowy.

I na końcu, ten długo wyczekiwany Lot / Flight – zwierzę z tą cechą może być zaatakowane jedynie przez drapieżnika, który ma równą lub mniejszą liczbę cech niż ofiara. Jesteś za ciężki? Nie polecisz ;)

 

Tak dodatek prezentuje sie z podstawką

Tak dodatek prezentuje sie z podstawką

Jeśli to ma być smok, to musi latać

Dodatek “Time to fly” nie wprowadza żadnych nowych reguł do rozgrywki. Jest jedynie pulą kart z dodatkowymi cechami. Niestety podobnie jak było w przypadku wersji podstawowej, instrukcja dołączona do gry nie wyjaśnia wszystkich zawiłości rozgrywki. Czasem trzeba iść na kompromis, czasem “na chłopski rozum”, a czasem do internetów. (np. w przypadku Zasadzki: kto atakuje? ten kto pierwszy krzyknie? :D).

Niektóre cechy są naprawdę mocne i powodują, że gra nabiera rumieńców. Ofensywne cechy: Intelekt, Żabnica lub Zasadzka zawsze powodowały dużo pozytywnego zamieszania podczas naszych gier.

Nowością, którą wprowadza “Time to Fly” jest za to możliwość rozgrywki w 6 osób. To dobre rozwiązanie, bo “Ewolucja” ma elementy gry imprezowej.

Na szczęście podczas testów nie pojawiły się, żadne nowe wady “Ewolucji”. Nadal moim głównym zarzutem są słabe przykłady w instrukcji. Ale skoro już wiem, że mój smok może mieć skrzydła, nie wyobrażam sobie rozegrania żadnej partii bez tego dodatku.

Plusy:

+ nowe możliwości taktyczne

+ więcej interakcji

+ możliwość 6-osobowej rozgrywki

Minusy:

– trzeba wyjaśnić dokładnie każdą cechę przed rozgrywką

– niejasne opisy na kartach (trzeba zaglądać do instrukcji)

– niejasna instrukcja (trzeba sobie radzić inaczej)

Recenzja dotyczy drugiej, wielojęzykowej edycji dodatku do gry “Evolution: The Origin of Species – Time to Fly”. Wszystkie nazwy zostały przetłumaczone przez autora recenzji na jej potrzeby

Ogólna ocena (7/10):

Złożoność gry (6/10):

Oprawa wizualna (4/10):

5 komentarzy

  1. Gratuluję debiutu

  2. JackOfRedClubs

    Dzięki ;)

  3. Tylko czemu wyglądasz jak Mark Zuckerberg? :)

  4. Svartisen

    Dzięki za opis dodatku. 2 komentarze:

    1) Muszla świetnie się sprawdza w połaczeniu z Hibernacją z podstawki

    2) Trematode należałoby raczej przetłumaczyć jako PRZYWRA.

    A poza tym: Dzięki (pasożytom) gra ma charakter imprezowy rulez!

  5. JackOfRedClubs

    romeck – To źle? ;)
    Svartisen – Muszla to bardzo taktyczna cecha. Sprawdza się w wielu kombinacjach.

    Sprawdziłem dokładniej. Svartisen ma rację. Polska wersja Trematode powinna brzmieć Przywra, a nie Motylica.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*