Home / Recenzje / Gry dla graczy / Panaceum – medycyna chińska w służbie dedukcji

Panaceum – medycyna chińska w służbie dedukcji

Panaceum to kolejna gra wydawnictwa Emperor S4, która za sprawą Lucrum Games trafiły na polski rynek. Kto miał do czynienia z Tajnymi Agentkami czy Przepowiednią wie, że w tych małych pudełeczkach często kryją się gry niebanalne i bardziej złożone niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Czy podobnie sprawa ma się z Panaceum?

W grze wcielamy się w medyków, doskonale zaznajomionych ze starożytną, chińską (sądząc po oprawie graficznej) sztuką leczenia. Lada moment grozi nam wybuch epidemii, musimy znaleźć lekarstwo, które zapobiegnie tragedii. Nie jesteśmy w stanie dokonać tego w pojedynkę, przyda się nam więc pomoc innych współgraczy. Panaceum nie jest jednak grą kooperacyjną, a zwycięzca może być tylko jeden.

Na początku gry rozkładamy karty akcji (ich ilość zależy od poziomu trudności gry, który wybraliśmy), rozłożone zostają także karty Receptur. Spośród wszystkich składników wybieramy w ciemno dwa i zakrywamy kartą Leczenie. Pozostałe składniku rozdajemy pomiędzy graczy. Jak widać samo przygotowanie do gry jest błyskawiczne. W swojej turze gracz wybiera akcję, którą chce wykonać oraz recepturę, której akcja będzie dotyczyć. Receptura to nic innego jak karta przedstawiająca parę rożnych składników lub dwa takie same składniki.

Mamy do dyspozycji 5 kart akcji:

  • Diagnozowanie – oddajemy innemu graczowi jedną z kart z ręki (zgodną kolorem z jednym ze składników z wybranej wcześniej karty receptury). W zamian podaje on liczbę składników, które posiada w drugim kolorze z receptury.
  • Leczenie – gracz wybiera kartę Receptury, która według niego reprezentuje panaceum, czyli karty zakryte na początku gry. Pozostali mogą zgodzić się z nim co do składników, wybrać inną recepturę lub spasować.
  • Wymiana (niedostępna w początkującym poziomie trudności) – oddajemy innemu graczowi jedną z kart w kolorze z receptury, a w zamian otrzymujemy wszystkie karty tego gracza w drugim kolorze.
  • Zbieranie (niedostępna w początkującym poziomie trudności) – wybieramy jednego gracza, musi on przekazać nam wszystkie składniki w jednym z kolorów z receptury, które w danej chwili posiada.
  • Warzenie (niedostępna w początkującym poziomie trudności) – wybieramy jednego gracza, musi on przekazać nam po jednym składniku z każdego koloru wskazanego na recepturze.

W instrukcji znajdziemy opis podstawowej wersji gry, służącej do nauki i zawierającej tylko karty Leczenia i Diagnozowania. Nie jestem jednak pewna czy jest sens aż tak się ograniczać. Zasady nie są na tyle skomplikowane, by nie można było zacząć od razu od wersji standardowej, zawierającej wszystkie dostępne akcje.

Gdy wydaje nam się, że znamy składniki lekarstwa wybieramy akcję Leczenie. W tym momencie pozostali gracze mogą się z nami zgodzić, wybrać inny zestaw składników, który według nich składa się na lekarstwo lub spasować. Po kolei każdy z graczy, które zadeklarował znajomość ukrytych składników sprawdza czy miał rację. Jeśli udało mu się wydedukować właściwą odpowiedź runda kończy się. Zwycięzca otrzymuje 3 punkty, a gracze, którzy go poparli 1 punkt. Jeśli się pomyliliśmy nie zyskujemy ani nie tracimy punktów, gracze, którzy nas poparli tracą 1 punkt i runda trwa dalej. Czynnie biorą w niej udział tylko gracze, którzy spasowali, pozostali biernie odpowiadają na pytania. Gra toczy się do momentu, aż któryś z graczy uzbiera 6 punktów. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby zagrać tylko jedną szybką partię.

Mogłoby się wydawać, że eliminacja graczy, którzy błędnie wywnioskowali składniki, może spowodować, że ktoś wcześnie odpadnie i przez resztę gry będzie się nudził. Na szczęście rundy mijają dosyć szybko, a nauczeni doświadczeniem gracze raczej starają się nie wyciągać szybkich i pochopnych wniosków.

Panaceum wymaga skupienia i bardzo angażuje. Przez cały czas – nawet poza swoim ruchem – uważnie śledzimy poczynania innych graczy, aby cokolwiek uzyskać ze skrawków informacji. Staramy się dowiedzieć jak najwięcej, jednocześnie samemu dając jak najmniej wskazówek. Musimy jednocześnie pilnować, aby nie pozbyć się wszystkich kart z ręki. W ten sposób nie tylko ograniczymy sobie możliwość wyboru akcji, ale także znacząco ułatwimy zadanie przeciwnikom.

Jeżeli mamy problemy z zapamiętywaniem można ułatwić sobie grę zapisując pozyskane informacje. Przydać się to może zwłaszcza przy partiach czteroosobowych, w których karty częściej wędrują z ręki do ręki i zdecydowanie trudniej jest wszystko śledzić i spamiętać. Dzięki temu ułatwieniu możemy stopniować poziom trudności lub dać fory komuś, kto ma słabszą pamięć.W partiach trzyosobowych mniej więcej dawaliśmy radę bez zapisywania i gra dzięki temu stała się prawdziwym wyzwaniem.

Panaceum to sympatyczna, mała gra dedukcyjna, okraszona ładnymi grafikami w nieco orientalnej estetyce. Możemy cieszyć się nią w gronie trzy i czteroosobowym, a sama gra zajmuje od 15 do 30 minut. Tak krótki czas rozgrywki powoduje, że jest miłym wstępem, czy przerywnikiem pomiędzy cięższymi tytułami. Niewielki rozmiar pudełka pozwala zabrać Panaceum niemal wszędzie i cieszyć się grą dedukcyjną nie wymagającą ogromnych ilości miejsca do rozłożenia.

Po tych zachwytach, czas na jeden minus. Ilustracje na kartach akcji, mimo że na swój sposób urocze, są zupełnie nieczytelne pod względem wyjaśnienia akcji, którą reprezentują. W początkowych grach niejednokrotnie musieliśmy zaglądać do instrukcji, aby upewnić się, że dobrze je rozpoznajemy. Z kolei instrukcja jest napisana naprawdę dobrze, a wszystkie akcje zostały objaśnione na jasnych przykładach.

Panaceum nie przytłacza nas ogromną ilością trudnych zasad, ale jednocześnie wcale nie jest to gra łatwa. Wymaga myślenia, kojarzenia faktów, a przede wszystkim zapamiętywania i przetwarzania informacji udzielanych przez graczy. Jeśli nie jest to wasza mocna strona, albo po prostu nie lubicie tego typu mechaniki, gra raczej się wam nie spodoba. Jeśli jednak poszukujcie szybkiej do rozłożenia i zagrania gry dedukcyjnej, która zmusza do wysilenia szarych komórek, to jest to strzał w dziesiątkę. Po raz kolejny nie zawiodłam się na „małych, wielkich grach” od Lucrum Games.

+ klimatyczna grafika

+ mała i poręczna

– nieczytelne karty akcji



Grę Panaceum kupisz w sklepie

Ogólna ocena (8/10):

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (7/10):

Dziękujemy firmie Lucrum Games za przekazanie gry do recenzji.


2 komentarze

  1. Pingwin

    Aniu, narobiłaś mi smaku tą recenzją ;)
    Nie spocznę, póki nie zagram….

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*