Grę Condottiere chyba większość z Was zna chociażby ze słyszenia. Ja znam takżę z autopsji i chyba wiem, dlaczego większość zna ją właśnie tylko ze słyszenia. Ale nie chodzi o to, że gra jest zła, niegrywalna, brzydka, czy jeszcze coś innego niepochlebnego. Po pierwsze, jest to jedna z najładniejszych – jeśli nie NAJ – karcianek, jakie znam. Po drugie, mechanika jest prosta, ale bazuje na jednym elemencie, który trzeba wyczuć. I jeśli nie starczy na to wyczucie cierpliwości, pozostaje po grze jedynie wspomnienie. A dla znajomych właśnie „zasłyszenie”.
Read More »Wszystkie wpisy
Condottiere – Ze starej półki cz.13
Dzieci z Carcassonne [Współpraca reklamowa z Bard.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Pokuszę się o stwierdzenie, że jedną z najbardziej znanych gier jest Carcassonne. Od 2000 r. pojawiło się 8 dużych dodatków, 21 małych, 5 specjalnych edycji, rozszerzenia zaprojektowane przez fanów, 9 gier nawiązujących do Carcassonne. Wśród tych ostatnich pojawiła się gra dla dzieci, autorstwa Marco Teubner’a. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie nawiązanie do popularnego tytułu, „Dzieci z Carcassonne” wydane w 2009 r. mogłyby pozostać niezauważone. Obecnie gra zajmuje ósmą pozycję w rankingu najlepszych gier dla dzieci i mieści się w pierwszym tysiącu najlepszych gier rankingu BGG. Z grafikami Rolf Vogt’a, rysownika w wydawnictwie Drei Magier Spiele, uzyskała również kilka nominacji i nagród, ...
Read More »Village, czyli wioska na sterydach [Współpraca reklamowa z rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, była sobie wioska. A właściwie nie wioska, tylko małe miasteczko i nie tak daleko, bo gdzieś za zachodnią granicą. A co w miasteczku? Ratusz, gdzie można załatwiać ważne sprawy przyziemne, oraz kościół – gdzie załatwiamy sprawy duchowe. W miasteczku są też warsztaty, w których można wyprodukować lub kupić dobra: narzędzia, wozy, papirusy. Jest młyn w którym możemy sprzedać zboże, stajnie – gdzie zdobywamy konie czy woły. Jest w końcu targowisko, gdzie co jakiś czas odbywa się targ, gdzie możemy spieniężyć nasze dobra. Obok miasteczka są farmy, w których nasi ludzie, nasza rodzina, w ...
Read More »Tongiaki – Ze starej półki cz.12 Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wyspy Tonga będące równocześnie archipelagiem jak i państwem na Pacyfiku są, jak dotąd, bohaterem trzech gier. Jak na tak „powszechnie znaną” lokalizację to nawet niezły wynik. Może rozwiązaniem zagadki będzie fakt, że dwie z tych gier zrobił Stefan Dorra – najwidoczniej spędził w tym malowniczym zakątku niezapomniany urlop. Dzisiejszej gry Dorra jednak nie zrobił, wyszła z pomyślunku Thomasa Rauschera, który bardziej niż samym archipelagiem zainteresował się tytułowymi tongiakami. Słowo, być może brzmiące trochę jak spolszczone, oznacza łodzie, którymi dawno dawno temu mieszkańcy wysp wypływali w morze w poszukiwaniu nowych lądów, gdy zaczęła im doskwierać ciasnota. I tak jak nieprzewidywalne były ...
Read More »Operation: Eradicate Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Jest to moja pierwsza recenzja, dlatego gra, którą wybrałem nie może być przeciętna. To wręcz głośny tytuł – niedosłownie, ale narobił wokół siebie sporo szumu. Wszystko to za sprawą uderzającego podobieństwa do popularnego Pandemica… Na szczęście prowadzę dział z grami na iOS i nie będę rozpisywać się na temat tego tajemniczego zbiegu okoliczności. Gra to gra i warto skupić się na tym, czy rozgrywka sprawia nam przyjemność.
Read More »Brass – Ze starej półki cz.11 Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Drugą dziesiątkę gier ze starej półki rozpoczynam od klasyki gier ekonomicznych, gry znanej, lubianej i może trochę przerażającej swoim ciężarem właściwym. A przynajmniej taką mi się jawiła, gdy na jednym z pierwszych Pionków zostałam wcielona do nieznanej mi ekipy, aby rozpoznać nowy grunt jakim był tenże gatunek gier. Do tamtej chwili żyłam w przekonaniu, że gier ekonomicznych nie lubię, nie polubię i nie ogram z przyjemnością. W jakimże błędzie żyłam!! OD tamtej chwili bowiem, jest to jeden z moich ulubionych gatunków. I pal to licho, że tłumaczenie zasad zajęło bitą godzinę (jak Boga kocham, spojrzałam na zegarek).
Read More »Gratislavia tuż, tuż… Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
Na tak zacnym planszówkowym portalu chyba nikomu nie trzeba przypominać, czym jest Gratislavia. Ale wszelki wypadek chciałabym przypomnieć, że zbliża się ona wielkimi krokami i już w najbliższy weekend (31.03 -1.04) czekamy we Wrocławiu na wszystkich planszomaniaków – zarówno tych, którzy byli gośćmi poprzednich edycji, jak i tych, którzy jeszcze nigdy nie zdecydowali się nas odwiedzić. Dlaczego warto przybyć na dziewiątą już edycję Gratislavii?
Read More »Nawiedzony młyn – magnesowe szaleństwo cz. 4 [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Czy wiecie jaka jest najbardziej irytująca gra mojego dzieciństwa? Brawo! „Nie irytuj się”. Dziś ta gra doprowadza mnie do szału, ale w dzieciństwie grałam w nią chętnie. Niedawno przypomniałam sobie te emocje, tę losowość i niemożność zrobienia niczego, by ratować swoje pionki. Odkryłam bardziej nowoczesną wersję irytującej gry, w pięknej oprawie graficznej, z bardzo ciekawymi rozwiązaniami technicznymi i w dodatku lubianą przez dzieci. Mówię o grze „Nawiedzony młyn” wydawnictwa Drei Magier Spiele.
Read More »Nowości od Galakty po polsku – Descent, REX, Zakazana Alchemia, Sława i Bogactwo Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
źródło: Galata [1] [2] [3] [4]
Read More »Hawaii – rzut okiem Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Na miniPionku miałam szczęście spędzić trochę czasu z Wojtkiem WC Chuchlą, który znany jest z tego, że przywozi mało znane i najczęściej trudno dostępne rarytasy, którymi, jak to się mówi, robi wszystkim na smak. A że mamy z Wojtkiem przynajmniej częściowo zbieżny gust to się ochoczo podpięłam do ekipy, która w niedzielny poranek rozkładała kolorowe cuś z hołdą dupereli… Tak. Tym razem nie było inaczej. Wojtek przywiózł krótkie sprytne gierki, a wśród nich prawdziwą perełkę – Hawaii.
Read More »
GamesFanatic.pl Gry planszowe – recenzje, felietony