Home / Audio/Video / Archiwum Planszostacji / Planszostacja – odcinek 16

Planszostacja – odcinek 16

Wreszcie emitujemy zaginiony 16 odcinek Planszostacji. Aby dodać paranoi całej sytuacji Pancho z tego odcinka twierdzi, że jest to odcinek 15 :) Nie przejmujcie się tym zbytnio, po prostu absurd goni absurd :) Od odcinka 18 Planszostacja będzie znów normalna. Mam taką nadzieję.

Ale do rzeczy. Tym razem omawiamy dwa tytuły: Ubongo oraz Container. Następnie toczymy wielką dyskusję o istocie rankingu BoardGameGeek, czy ma sens, czy warto się nim sugerować, czy nie stał się już tylko pożywką dla marketingowej machiny (nawiązujemy przy okazji do felietonu Trzewika). Wreszcie w Top 5 opowiadamy o grach na spostrzegawczość. Życzę miłego słuchania i czekamy na komentarze.

Planszostacja – odcinek 16

Prośba o niezamieszczanie linku bezpośrednio do pliku MP3, ale do niniejszego wpisu, zawierającego opis zawartości podcasta.

17 komentarzy

  1. Warto by zadać sobie pytanie, czemu służą wybory gry miesiąca. Bo moim zdaniem, mają pokazać gry, które Wam się co najmniej spodobały i w ten sposób zachęcić innych do zwrócenia na nie uwagi. Przy takim rozumieniu celu wyborów nie bardzo widzę sens dawania tytułu „gra miesiąca” niewydanemu prototypowi, będącemu pewnie jeszcze w fazie testów.

  2. Wreszcie RSS dla podcastow :D Niech wam zycie planszowkami wynagrodzi :D

  3. Mój wcześniejszy komentarz dotyczy oczywiście Gry miesiąca a nie Planszostacji.

  4. Czemu nie było mojej ulubionej części czyli śmiesznostek na samym końcu?
    Jestem niepocieszona :(

  5. 1. poniewaz zajmuja drugie tyle czasu prawie co montaz wlasciwej czesci

    2. poniewaz coraz mniej tego co nagrywamy jest wycinane, teraz puszczamy z 90% nagrania, nie 60% jak jeszcze niedawno

    3. poniewaz na koniec mialem w folderze ‚wyciete’ 2 rzeczy watpliwej smiesznocsi i stwierdzilem ze wole te koncowke robic jak jest z czym, a nie zawsze na sile…

  6. Oj Michał, odgłos konterenowca zaprezentowany przez Jacka był rewelacyjny. Szkoda, że tego nie wrzuciłeś :D

  7. byloby to chyba przekroczenie jakiejs granicy ktorej dotad nie przekraczalismy :-D

  8. Jacek Nowak (ja_n)

    kontenerowca? nie wiem o co chodzi?! coś przegapiłem widocznie, chociaż byłem całkowicie przytomny i w pełni władz umysłowych :D

  9. Adam (folko) Kaluza

    Nie igraj z Bazikiem bo jeszcze może to dorzucić ;-)
    Odcinek 18 specjalny – Jacek Kontenerowiec :D

  10. Ja_n pisze porownuje BGG do wynikow wyborow i sondazow przedwyborczych. Otoz wlasnie (wg ogromnej ilosci osob, takze specow od PR, niekoniecznie wg politykow ktorzy sa na szczycie sondazy oczywiscie) jest to prawda.

    Sondaze MAJA wplyw na nasze glosy.

  11. Jacek Nowak (ja_n)

    Mają wpływ, ale przecież nie aż taki jak sugeruje Trzewik w swoim felietonie.

  12. A ja mam pytanie odnośnie ubongo – w trakcie omawianie przez Was tej gry bazik kilkakrotnie mówił o tym, że to standardowe ubongo jest już po kilku grach zbyt łatwe i polecałby go jedynie jako grę dla dzieci. Niestety nikt nie odniósł się do tego argumentu. Czy mógłby ktoś kto ma tę grę bądź obie wersje powiedzieć jak to wygląda, czy rzeczywiście jest tak źle z tym poziomem trudności? Pytam bo zainteresowała mnie ta gra i jestem zdecydowany ją kupić, z tymże przyznam, że bardziej nastawiałem się właśnie na tą podstawową wersję. No ale po tej recenzji mocno się teraz waham bo nie chcę wydawać mimo wszystko nie małej kwoty na grę, która po tygodniu okaże się zbyt łatwa i będę musiał kupić jednak ubongo extreme. Co byście radzili?

  13. Dodam może jeszcze tylko, że skłaniałem się bardziej do podstawowej wersji bo rozwiązanie tego systemu punktacji z tej wersji bardziej przypadło mi do gustu, jak również bardziej podobają mi sie jednak te tetrisowe „klocki”. No ale oczywiście jeśli jest tak, że gra jest zepsuta przez ten poziom trudności, te plusy zeszłyby na dalszy plan i zdecydowałbym się wtedy na zakup ubongo extreme.

  14. Sporo po czasie odsłuchałem Planszostację, ale podobała mi się bardzo.

    Fakt, że też mi sie spodobała ze screenów i opisu klasyczna wersja Ubongo, a boję się, ze za szybko ją rozkminimy z dziewczyną i zabawa w szerszym gronie będzie nierówna.
    Jednak było tam w dyskusji wspomniane, że można ją kupić i wracać co jakiś miesiąc lub dwa, żeby nie stać się po tygodniu robotem do łamigłówek.

    A w ogóle podczas końcowego TOP 5, kiedy co chwila leciały przytyki odnośnie pierwszej dziesiątki BGG, to normalnie tak :D słuchałem.

  15. przeszkadzało mi w ostatnim odcinku że >50% czasu przeznaczonego na Container to była rozmowa o wyglądzie/wykonaniu;
    w ogóle jakoś ostatnio na forum i w różnych wypowiedziach tu i ówdzie akcentuje się ten wygląd i wykonanie różnych gier i strasznie o tym dyskutuje a jak przyjdzie co co czego to i tak mechanika w 95% decyduje o zakupie/ocenie gry (dla mnie decyduje w 99%). Zatem – więcej o mechanice, mnie o wyglądzie.

  16. Bartek – mysle, ze spokojnie mozesz kupic zwykle Ubongo i pod warunkiem, ze bedziesz w nie gral z umiarem i przerwami nie powinno sie znudzic ani byc zbyt latwe.

  17. Bazikiem w kwestii Ubongo nie kierujcie się zupełnie. Jest on weteranem turniejów Go i gdy trzeba analizować sytuację na planszy, mózg u niego pracuje na trochę wyższych obrotach niż u przeciętnych ludzi :) W podstawowe Ubongo nowi szybko się wdrażają, tak więc dużo czasu nie minie jak żółtodziób (czasami nawet pod dwóch rozgrywkach) będzie rywalizować z kimś kto grał więcej razy. Spokojnie możecie kupować Ubongo, szybko się nie znudzi, zobaczycie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*