Home | Wiadomości | Aktualności | Emocje przy planszy

Emocje przy planszy
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Po przegranej partii Agricoli. Wygrał Bazik...

Emocje towarzyszą nam cały czas – nawet, gdy po ciężkim tygodniu pracy chcemy się zrelaksować przy niewinnej grze planszowej. W tytule wpisu nie chodzi mi jednak o emocje wywołane przez zdeptanie ostatnich zerglingów sąsiada, czy obserwowanie jak nasze Latające Trytony są niszczone przez faszystowski reżim Biwakujących Amazonek. Nie chodzi mi o nasze odczucia związane z przebiegiem lub wynikiem gry, ale o te wywoływane przez sam koncept gry, jej mechanikę i klimat. O tym właśnie traktuje artykuł na stronach Escapist, opisujący gry planszowe stworzone specjalnie po to by wywoływać emocje, być impulsem do zadumy nad wydarzeniami przez nie opisywanymi. Ich autorem jest Brenda Brathwaite, która od dwudziestu lat zajmuje się tworzeniem gier, tyle że elektronicznych. Impulsem do stworzenia pierwszej opisywanej gry były rozmowy z jej 10-letnią córką, która przygotowywała się do lekcji poświęconej niewolnictwu. Brenda zauważyła, iż wiedza córki była ograniczona do znajomości faktów, bez żadnego głębszego zastanowienia się nad istotą i okrucieństwem niewolnictwa. Postanowiła wymyślić grę, która to zmieni.

Przygotowała drewniane figurki, które jej córka miała pogrupować w „rodziny”. Następnie Brenda złapała losową ilość w garść i przeniosła na „statek”. Początkowo córka nie potrafiła zrozumieć dlaczego część figurek została, dlaczego rodzice zostawiają dzieci, a bracia oddzielani są od sióstr. Przecież to niesprawiedliwe! Następnie rozpoczęła się podróż. Statek miał 30 jednostek jedzenia, a dotarcie do nowego kontynentu miało zająć 10 dni. Co turę za pomocą rzutu sześciościenną kostką córka ustalała zużycie jedzenia… Pod koniec podróży stało się jasne, że jedzenia nie wystarczy i jej „towar” nie dotrze do celu… Jak widać gra na pewno nie miała nowatorskiej mechaniki ani nie była zabawna. Pozwoliła jednak w przystępny i intuicyjny sposób przekazać córce odczucia i dramat ludzi, którzy doświadczyli niewolnictwa. Suche fakty nabrały głębi.

Kolejne projekty również związane były z bolesnymi chwilami. Jeden z nich dotyczył inwazji na Irlandię w XVII wieku, gdzie celem nie było zwycięstwo, ale jak najmniejsza porażka.

Najbardziej kontrowersyjnym projektem była gra o zwyczajnym tytule Pociąg. Trzech graczy ma za zadanie przetransportować pociągami grupy ludzi z punktu A do punktu B. Zagrywając karty pomagają swojej grupie i przeszkadzają konkurentom. Cel podróży: Auschwitz…

Cała plansza jest aluzją do Kryształowej Nocy, więc by w pełni oddać brutalność tamtych wydarzeń autorka gry przy każdym „rozłożeniu” planszy tłukła szkło. Co więcej – instrukcja do gry została napisana na maszynie do pisania wykorzystywanej przez SS. Wszystko to sprawiało, iż gracze mogli w dużym stopniu wczuć się w odczucia bohaterów tych wydarzeń. Autorka przytacza przykład jednego z graczy, który przerwał rozgrywkę ze łzami w oczach…

Celem Brendy Brathwaite nie jest wywoływanie kontrowersji. Stara się stworzyć gry, które możliwie głęboko poruszą graczy – stąd wybór takiej tematyki i środków wyrazu.

Nigdy nie przypuszczałem, że plansza i drewniane żetony mogą nieść silny przekaz emocjonalny. Przykłady opisane powyżej zdają się sugerować, że jest to możliwe. Bardziej przypomina to jednak psychologiczny eksperyment, niż zabawę z grami. Co Wy o tym sądzicie? Czy tego typu gry są warte uwagi? Czy mogą być dobrym medium do przekazywania tego typu treści?

22 komentarze

  1. Avatar

    ten tekst jest dziwnie zredagowany – skąd nagle wyskakuje akapit trzeci od końca?

  2. Don Simon

    No tak bylo w artykule. Przeszukalem siec i nie moglem znalezc dokladniejsze opisu tej gry, wiec nie wiem co sie dzieje w kolejnym etapie.
    A kolejny akapit opisuje juz samo wykonanie gry…
    Myslalem, czy w ogole tego akapitu nie wywalic, ale stwierdzilem, ze lepiej go zostawic, bo cos tam ciekawego opisuje…

  3. Folko

    Ciekawe… bardzo ciekawe. Czy te gry są warte uwagi? Kurcze to chyba zależy jak do tego podeszła autorka. Przecież tematy kontrowersyjne są na co dzień tematem malarskim, filmowym, audycji radiowych, książek, komiksów… wydaje mi się że mogą być też gier, o ile są porządnie przemyślane i zrobione. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie grać w grę traktującą o przewożeniu ludzi do Auschwitz (i to nie dlatego że mój dziadek tam był)… zagrać raz, wzbudzić emocje – ma sens, ale próbować więcej razy grać… nie.

    Dzięki Szymon za ten tekst, dałeś mi wiele do myślenia.

  4. Avatar

    merytorycznie: to nie sa gry do grania, to sa bardziej artystyczne prowokacje (akurat tutaj te prowokacje przybraly postac gier). Mysle ze w ogolnym rozrachunku te akurat prowokacje sa pozytywne, uwrazliwiaja na pewne sprawy. Natomiast nie sa to zadne przelomowe (w sensie moralnym, artystycznym a tym bardziej mechanicznym) historie. Po prostu czyjas szlachetna inicjatywa.

  5. Don Simon

    No tak, ale zwroc uwage, ze gry komputerowe od czasu Ponga przeszly olbrzymia ewolucje. Od glupawych strzelanin jednym kwadratem w drugi kwadrat do duzych epopei przedstawiajacych historie pelne dylematow moralnych. I potrafia wzruszac.
    Czy gry planszowe moga osiagnac taki poziom? Bez zmiany srodkow wyrazu, czyli zastapienia papieru jakimis wyswietlaczami z animacjami wydaje sie to niemozliwe… Ale kto wie, moze ktos madry cos wymysli…

  6. Don Simon

    Dodalem zdjecie gry Train.

  7. Avatar

    Don Simon popełnił subtelny błąd tłumaczeniowy. Nie wyczuł intencji autora oryginalnego tekstu, który słowo „game” zapisuje w cudzysłowie, nadając mu sens bardziej ogólny, metaforycznie opisując już nie tyle samą grę, ile działanie Brendy – „(i)granie z konwencją.

    Za pomocą tego subtelnego przejścia myślowego Jordan przenosi myśl czytelnika na inne tory. Nie chodzi już tu o to co ma gra Train z Kryształową Nocą wspólnego. Jordan zatarł tutaj umiejętnie swój przeskok myślowy, który normalnie by raził w tym tekście, tak jak razi w tłumaczeniu Don Simona.

  8. Don Simon

    Dla lepszej jasnosci usuwam jedno zdanie – teraz powinno byc bardziej zrozumiale…

  9. Avatar

    W zupełności zgadzam się z tym, co napisał Jax.

  10. Avatar

    A jeszcze komentarz do zdjęcia u góry – jak się gra z Bazikiem, to od razu jasne, że się walczy od drugie miejsce ;-p

  11. MichalStajszczak

    Autorka zaprezentowała typową dla Amerykanów ignorancję. W czasie Nocy Kryształowej obozu w Auschwitz jeszcze nie było, więc trudno łączyć ze sobą te sprawy

  12. Avatar

    Ale Kryształową Noc można przecież traktować jako preludium do gehenny milionów ludzi, jakim było Auschwitz.

  13. Avatar

    „Celem Brendy Brathwaite nie jest wywoływanie kontrowersji”

    chyba wrecz przeciwnie
    „sztuka” bazujaca na kontrowersji, szokowaniu, zestawieniu koszmaru milionow ludzi z grami planszowymi (czyli dziecieca zabawka). cudzyslow zamierzony.

    slabe, niesmaczne, naciagane. prawie jak oboz libery.

    jakos ta „sztuka” do mnie nie przemawia. widze od razu wojcik i obieranie ziemniakow w zachecie… i scene z „nielubie poniedzialkow” ze sztuka nowoczescna http://www.youtube.com/watch?v=nyKI9Bi09II (6:00 i 8:45)

  14. Avatar

    Wnioskując po artykule Don Simona, Brenda zmierza w jakimś dziwnym kierunku… Pierwsza gra rozegrana z córką była formą jakieś opowieści w otoczce gry planszowej, ale całość spójna. O drugiej nie wiele da się powiedzieć, ale wydaje się, że cel gry nadal związany jest z historią, którą Brenda chciała przekazać… Natomiast trzecia rozgrywka – No tu zaczyna się robić dziwnie. Nie pamiętam z żadnych źródeł, żeby wywóz Żydów do obozów odbywał się (za przeproszeniem) na wyścigi, czy w formie konkursowej. Mam wrażenie że powstał tu już jakiś dziwny potworek, normalna gra, która (rzeczywiście) igra z bardzo trudnym tematem…

  15. Avatar

    Mi pomysł autorki bardzo się podoba. To są gry edukacyjne i mają inne założenia i cele niż gry, w które my gramy. Jeśli poprzez rozgrywkę, nawet niedokończoną, uwrażliwimy dzieci na okrucieństwo, to sens istnienia gry zostanie wypełniony.

    Ich powstanie stawia gry w bardzo dobrym świetle. Gry mogą być skutecznym środkiem edukacyjnym trudnych tematów. Istnieje więc pociągająca alternatywa dla filmu, komiksu czy wyjazdu do muzeum.

  16. Michal Stajszczak

    @draco > Nie jestem pewien, czy masz rację. Zwróć uwagę na to, że w grze Train gracze wcielają się nie w role więźniów lecz w role organizatorów transportu. Efekt tego może być podobny jak w słynnym eksperymencie Zimbardo

  17. Avatar

    Pragnę przypomniec moją grę z tego „gatunku” czyli Ghazzah Dice Game, którą opublikowałem tu: http://polter.pl/Neurocide,blog.html?5888 – naradziła się ona 4 stycznia 2009 roku, jako reakcja na medialne doniesiania o sytuacji w strefie gazy.

  18. Avatar

    …i zostałeś za nią zjechany ;)

    Widać w czasie kryzysu zmienia się
    podejście do pewnych spraw.
    Człowiek staje się bardziej refleksyjny.

    Myślę że takie gry to forma happeningu
    i jako takie mi się podobają.
    Na pewno nie nadają się to na produkt komercyjny, choćby ze względów etycznych.

  19. Avatar

    @Michał – niewykluczone. Wydaje mi się, że gra Train powinna być częścią większej lekcji, gdzie po zagraniu nie porzuca się dzieci z ich przemyśleniami, ale pomaga zrozumieć okrucieństwo i wyjaśnić zło.

  20. Avatar

    Dominusmaris: Tak to już panie jest, że cudze chwalimy, swe olewamy, podejrzewamy, besztamy.

    Tak jak z polskim koputerem K-202 – który w 71 roku bił wszytsko co na świecie wówczas istniało – ceną, wydajnością, energooszczędnością oraz ogromem 8mb pamięci. A tu ci promocja Odry.

  21. Avatar

    Neurocide, cytat z WO dla ciebie: „Się doucz, jakie osiągi w tym okresie miały komputery z serii PDP i porównaj je do osiągów K-202. Gdy polscy inżynierowie klecili pierwsze prototypy K-202, na rynku był już w ofercie PDP-11. Było w tym momencie pozamiatane, miejsce K-202 było już wtedy w muzeum.”

    Tradycyjny konflikt między rzepą a wyborczą :-)

  22. Avatar

    wolfe – tak, tylko że o ile wiem to K-202 był wielkości desktopa, a PDP-11 wielkości lodówki. Lecz douczam się i zwracam honor.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active
wordpress_test_cookie

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings