Home / Artykuły / Na radarze / Bruno Faidutti – na radarze

Bruno Faidutti – na radarze

Bruno FaiduttiBruno Faidutti nie śpi. Na rok 2013 zapowiedziano dwie jego gry: Mascarade i Formula E. Szczególnie ta druga urzeka tytułem, gdyż traktuje o wyścigu… słoni, a sam tytuł urodził się z żartobliwych komentarzy i ostatecznie został przypieczętowany zgodą Asmodee ( ze względu na zbieżność z grą Formula D).

Formula E

W Indiach trwa święto zbiorów. Wieśniacy zwożą na główne targowisko wszystko co mają najlepszego, od dywanów po owoce. Po ulicach przechadzają się święte krowy, a dzieci drażnią wszechobecne małpy. Centralnym wydarzeniem święta jest jednak wielki wyścig słoni. Jeźdźcy obu płci dokładają wszelkich starań, aby ich słoniowy bolid prezentował się jak najokazalej i jak najszybciej utorował sobie drogę przez góry, pustynie i pełne tygrysów lasy na chwałę swego właściciela i jego rodziny.

Cukierkowata okładka, ale ma swój urok

Cukierkowata okładka, ale ma swój urok

Tyle bleblania o egzotycznej fabule, która ma nas przyciągnąć do rozgrywki (przyciągnęła?) W wyścigu może wziąć udział od 3 do 6 graczy. Głównym zębem mechaniki są karty, które posuwają słonie naprzód. A te poruszają się jak w składzie porcelany, tj. przepychają się niemiłosiernie, obijają o przeszkody i ciągle prą do przodu. Karty pozwalają na mało sportowe manewry jak zabieganie drogi, przesuwanie przeszkód i inne dokuczliwe pląsy. Wyścig o honor, jak się okazuje, wcale nie jest taki honorowy.

Kolejne etapy projektowania planszy dla 4 graczy (fot. Daniel Richard)

Kolejne etapy projektowania planszy dla 4 graczy (fot. Daniel Richard)

Spotkanie na szczycie... znaczy, na moście (fot. Tim Norris)

Spotkanie na szczycie… znaczy, na moście (fot. Tim Norris)

Mascarade

Ta karciana gra jest z kolei przeznaczona dla 2 – 13 osób (co chwilę ktoś na forum zapytuje o grę dla większej liczby graczy – będzie jak znalazł). Gracze rozpoczynają rozgrywkę z 6 monetami i jedną kartą postaci, którą wypadałoby zapamiętać. Tzn. wszyscy powinni zapamiętać wszystkie karty znajdujące się na stole, gdyż za chwilę zostaną one zakryte. Celem tej odmiany Memory jest zdobycie 13 monet. I mogłoby sie wydawać, iż mając już 6 jesteśmy w połowie drogi, ale równie dobrze może sie to okazać pół drogi w przeciwnym kierunku. Zakryte postacie stanowią bowiem nie lada problem.

Autor rozgrywa partyjkę w Cannes (fot. Bruno Faidutti)

Autor rozgrywa partyjkę w Cannes (fot. Bruno Faidutti)

W swojej turze gracz podejmuje jedną z trzech akcji:

– ogłasza skorzystanie z funkcji jednej z postaci. Problem jest taki, że jeśli nie jest to jego postać, a w zamian dysponuje nią ktoś inny (i o tym wie) – gracz traci zarówno możliwość wykonania akcji jak i jeden pieniążek;

– zabiera kartę innemu graczowi i „miesza” w ukryciu razem ze swoja kartą. Następnie oddaje jedną kartę (zakrytą) ogołoconemu przeciwnikowi i tylko on wie, czy oddał mu tę samą;

– podgląda własną postać, aby się upewnić kim w tym momencie jest…

Maskaradowa karuzela toczy się do momentu, aż ktoś zarobi 13. monetę. W pudełku znajduje się więcej postaci niż wynosi maksymalna liczba graczy, więc każda rozgrywka będzie inna. Bardzo prosta rozgrywka, dodajmy, ale obiecująca chyba niezłą zabawę, szczególnie w większym gronie.

Tworzenie karty postaci Wiedźmy (fot. Repos Production)

Tworzenie karty postaci Wiedźmy (fot. Repos Production)

i Oszusta (fot. Repos Production)

i Oszusta (fot. Repos Production)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Gry z Essen już u redaktorów GF!

No i zaczęło się wielkie testowanie! Pierwsze planszówkowe nowości z targów Spiel’14 spłynęły już do Polski. W różnych zakątkach kraju gracze skwapliwie przystąpili do rozgrywek w najgorętsze tytuły tegorocznego Essen. Oczywiście wszyscy rzucili się na „nowego Wallace’a”, „nowego Felda” czy innego „nowego Rosenberga”. My… również :) ALE oprócz tego mamy do zrecenzowania ponad 40 innych tytułów, debiutujących w tym roku. Sami jesteśmy ciekawi, czy wśród nich kryją się jakieś niezauważone do tej pory perełki. Zapraszamy do przeglądu gier z Essen, nad recenzjami których zaczynamy właśnie pracę.