Fall Of Lumen – symfonia symboliczna [Współpraca reklamowa z Twoid Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Fall Of Lumen od Twoid Games.

Fall Of Lumen

Najpierw bolą oczy.

Potem boli mózg.

Pod koniec – boli serce.

Ale koniec graniczy z ekstazą.

No dobra, złe określenie – z lekką euforią, głęboką satysfakcją po intensywnym wysiłku. Fall Of Lumen to wyczerpująca, ale tryumfalna podróż w górę planszy, skrywającej setki kart, zasobów, dylematów i możliwości. Możemy się spierać co do tego, jak ważny w grze jest temat czy klimat, ale nie można jej odmówić zwinności w tym, jak tka misterną sieć symboli, by następnie złapać nas w sam jej środek… i nie wypuszczać przez dobre dwie godziny.

Zacznijmy więc snuć tę opowieść z Krainy Tysiąca I Dwóch Symboli – to Fall Of Lumen, moi drodzy!

Fall Of Lumen

Bohaterowie próbują przemycić sabotażystów do złowrogiej i niedostępnej cytadeli – tytułowego Lumen. Typowa walka małego dobra z wielkim złem. To nie tu szukamy unikatowości.

W rolach głównych: budowanie talii i budowanie tableau Zwolenników, Artefaktów, Zaklęć i Mechanicznych Bibelotów. Tu również wszystko jakby nam znane, bez przebojów.

Ale spójrzcie tylko na to!

Fall Of Lumen

To się nazywa karta pomocy! Gdy zestawić to z wypełnioną atrakcjami planszą – można przecierać oczy ze zdumienia. Jeśli dodać trudne do zliczenia elementy losowe modyfikujące rozgrywkę… to głowa może rozboleć. A gdy już przejść przez większość gry i dotrzeć do momentu, gdy każdy ruch jest już precyzyjnie wyliczony i jeden brakujący zasób może przynieść klęskę… i złamane serce.

Oczy. Głowa. Serce.

Fall Of Lumen syci tę świętą trójcę planszowych doznań i zostawia graczy w poczuciu jeśli nie dobrze wykonanej pracy, to przynajmniej pracy wykonanej udziałem znacznych sił i czasu. A to potrafi satysfakcjonować bardziej, niż nawet najbardziej druzgocące zwycięstwo.

Świt w krainie Lumen

Jedna akcja. Dowolna liczba akcji błyskawicznych. I dowolna liczba kart odrzuconych, by pozyskać zasoby. A na to dowolna liczba konwersji jednych zasobów w inne.

Fall Of Lumen to gra cwanej kalkulacji i budowania silnika, który co prawda nie kręci się nieprzerwanie, ale za to raz za razem dostarcza nam łakome kąski do wykorzystania w naszej wyprawie. A będzie to wyprawa specyficzna: dążymy do tego, by dzięki licznym zdobyczom fantastycznej techniki i magii uratować z opresji, a następnie wprowadzić do Lumen naszych sabotażystów i, że tak się wyrażę, wywrócić stolik. Historia nie jest tu szczególnie eksponowana, a całość gry skupia się na zdobywaniu kart, Zasobów i Zdolności, a następnie wykorzystywaniu ich tak zmyślnie, by wstawiać swoich ludzi tam, gdzie będą zapewniać nam korzyści lub punkty na koniec gry.

Ktoś porównał tę grę do Zaginionej Wyspy Arnak i coś w tym porównaniu jest. Gdyby Arnak najadł się sterydów i halucynogennych grzybów, a następnie poczytałby „Dzieła Zebrane” Stefana Felda byłby już w połowie drogi do Fall Of Lumen.

Połowie nasyconej kolorami i brukowanej ikonami drogi.

Fall Of Lumen

Konno przez magiczną krainę

Każdy z graczy staje się tu jednym z 35 bohaterów, a następnie dołącza do jednej z 21 frakcji. Tym samym tworzy jedną z 735 kombinacji początkowych korzyści, pasywnej zdolności i… drugiej zdolności, aktywowanej okazjonalnie.

Napędza nas kilka podstawowych akcji: zbieranie zasobów z aktualnie zajmowanego pola na mapie, zakup karty z sąsiedniego stosu, płatny ruch, rozwiązywanie Wyzwań, infiltracja i przechwytywanie patroli. Pierwsze trzy to korzyści, budujące naszą talię, wzmacniające tableau czy dostarczające zasobów. Te dwie ostatnie są dla nas o tyle ważne, że to dzięki nim dostajemy się do Lumen, świata największych korzyści i potencjalnego zwycięstwa. I kolejnych ikon.

Fall Of Lumen

Podstawowe akcje to jednak tylko przykrywka. Prawdziwa moc to zagrywanie kart z ręki i aktywacja tych w naszym tableau. Znajdziemy tu istny róg obfitości: konwersje, podmiany, rezygnacje z akcji na rzecz innej akcji, Zaklęcia, rytuały, przeszukania, dobieranie i usuwanie kart, ruch konny i teleportacje, odświeżanie wyczerpanych kart, pozyskiwanie Zasobów i Zdolności, czyszczenie naszego tableau, wykorzystywanie pól na mapie, inflitracje, walka z patrolami… Jest tu wszystko i to wszystko jest pomnożone przez dwa typy surowców i 10 rodzajów surowców, dając w rezultacie pulę możliwości tak wielką

To nasze płótno.

Tu zostawimy swój widowiskowy ślad.

Bogactwo możliwości

Grę cechuje dobrze rozumiany przesyt. Wszystkiego jest tu trzykrotnie więcej, niż nakazywałby rozsądek. Chyba każdy element gry jest tu randomizowany, każdy kafel dwustronny, a każdy scenariusz składa się z innych wydarzeń, następujących w innej kolejności.
Aaa, i plansza jest dwustronna.
I można też grać ze scenariuszami.
A żeby nie było łatwo, scenariusze wpływają albo na przygotowanie gry albo dodają do niej nowe akcje.
Akcji można używać pojedynczo lub włączać do gry kilka na raz. Jest ich siedem do wyboru.
I te akcje też można łączyć ze scenariuszami…

Koniec matematyki… czy na pewno?

Nie chcę zarzucać Was kolejnymi liczbami. O regrywalność parametryczną nie ma się co martwić – za dużo tu zmiennych, by dwie gry wypadły podobnie do siebie.

Regrywalność rozrywkowa będzie zależeć od tego, jak bardzo lubicie kminić. Liczyć. Iterować swoje potencjalne działania. Rozważać odmienne ścieżki, akcje, dobrania i odrzucenia, poświęcenia kart dla zasobów. Aktywacje i wyczerpywanie kart. Tworzenie ze swoich działań ciągów zaczynających się od zagrania karty, a kończące siedem ruchów później finezyjnym lądowaniem w Lumen. I prawdopodobnie rozlaniem kubka z herbatą.

Ja bardzo lubię tak kminić i Fall Of Lumen stało się dla mnie wizytą w sklepie z łakociami.

Wyobraźcie sobie sklep z żelkami albo z holenderskim dropem. Na ścianach: niekończące się pojemniki z kolorowymi (ok, drop jest czarny albo ciemnoczarny), różnokształtnymi słodyczami o najróżniejszych smakach. To jest uczucie, które towarzyszy mi podczas gry.

Jeśli mamy jasno zdefinowany cel w turze – np. zdobyć jakąś kartę – to do jego realizacji możemy podejść na około 37 sposobów (*zmyślona liczba). Manewrów, którymi dążymy do celu jest tu bez liku. Bez. Liku. Karczowanie sobie drogi przed gąszcz opcji nigdy nie było tak przyjemne – i tak męczące, na swój cudowny sposób.

W rozgrywce występuje momentami lekkie przeładowanie, czy nawet przebodźcowanie, ale da się to uczucie okiełznać i oswoić. Ikon, symboli i ich połączeń na kartach i mapie jest tyle, że pomoc gracza bawi tylko w pierwszym kontakcie: szybko staje się niezbędnym kompendium praktycznej wiedzy. Legendą do mapy naszych działań. Gra żyje i oddycha symbolami, które mogą dawać wrażenie pstrokacizny. Jest w tej ikonografii spójność i logika, czasem tylko wymaga ona lekkiej dedukcji – ale to nic strasznego.

Pomysły i nie-pomysły

Kilka rzeczy w Fall Of Lumen zaskakuje – jak np. Zdolności, czyli zasoby, które na koniec rundy zmieniają się w złoto, albo wędrujący po mapie Lumen, będący portalem do naszego ostatecznego celu (infiltracji dokonać można tylko na jego polu).

Wydarzenia co rundę dorzucają na mapę patrole, poruszają wspomniany Lumen, odświeżają wybrany rynek kart, a także zapychają obszar Lumen neutralnymi agentami. To z kolei podnosi koszt dostania się do najbardziej lukratywnych pól. Wszystko to odbywa się płynnie, dzięki pojedynczym kartom z czterema ikonkami. Administracja gry jest bezproblemowa, w przeciwieństwie do tur graczy. Przy dwóch graczach rozgrywka płynie niespiesznym, ale bezproblemowym rytmem. Przy trzech graczach zdarzają się już przestoje, gdy ktoś tworzy szczególnie złożone combo lub cofa swoje ruchy, uświadamiając sobie w ich trakcie, że nie zrobi tego, co zaplanował.

Czas rozgrywki to największy minus gry – to zabawa na dobre 2,5-3 godziny, jeśli gramy w trójkę. To dużo, i choć Fall Of Lumen wypełnia go atrakcjami, to z pewnością da się w tym czasie zagrać coś bardziej zwięzłego. Bo na całe swoje bogactwa, gra ma silny vibe tytułu na 60 czy 75 minut, który został rozciągnięty do 120 albo i 180 minut. Gdyby tylko dało się np. zacząć grę z nieco większym zasobem kart, by przyspieszyć nasz dryf ku końcowi, gra zyskałaby na intensywności. Z tego co wiem, taki wariant nie istnieje, choć pewnie da się tu stworzyć jakieś home rules.

Wieczór w cieniu Lumen

A więc jest to gra w kombinowanie. W wydeptywanie co raz to nowych ścieżek po stale zmieniającym się krajobrazie. W tej zmienności i różnorodności jest obfitość, która niezmiernie mnie korci. To blisko 300 unikatowych kart i ponad 30 losowo pojawiających się wyzwań. To dużo potencjalnych synergii do odkrycia. Budowanie wciąż nowych talii, wykorzystywanie ich co turę w inny sposób – dla mnie to niemal czysta rozkosz. Oczywiście, można wysunąć argument, że te zmiany i zmienność i losowość to tylko „remix”, a nie prawdziwa, odczuwalna w kościach odmiana w rozgrywce. I jest w tym odrobina prawdy.

Końcowa punktacja uwzględnia w zasadzie tylko pozycje w obszarze Lumen. W finalnej części gry to może prowadzić do sytuacji, gdzie gracze nie mają już po co kontynuować gry. Skoro nie uda im się tam wprowadzić swoich agentów, mogą co najwyżej walczyć o małe punkty (przechwytując Patrole).

Co mnie dziwi to to, że np. Zaginiona Wyspa Arnak nie ruszyła mnie ani trochę, a wręcz znudziła. A tu, mimo dwukrotnie dłuższej rozgrywki i umówmy się, dość mozolnego setupu (brak insertu – welcome to Woreczki Town), czuję się jak w domu.

Być może to kwestia smaczków, które zmieniają odbiór całego dania. Bo łatwo tu dać się oślepić bogactwu barw i ikon. Gdy się przyjrzeć: widać drugie dno. Karty Oka Lumen zapychające rękę i balansujące tempo rozwoju, eliminując problem uciekającego lidera. Zmienne wydarzenia, dające graczom małe cele do realizowania. Karty ukrytych celów. Możliwe do zdobycia bonusy za pasowanie w danej rundzie. Wchodząca w połowie gry planszetka, zastępująca jeden z rynków z kartami. Druga strona planszy, z centralnym polem Pustki, tajemniczej przestrzeni z dodatkowymi mechanizmami i, zgadliście, nowymi kartami. Żetony Skrzyń, skrywające bonusy i spontaniczne wzmocnienia. Ogromna różnorodność w połączeniach bohaterów i frakcji.

Fall Of Lumen to pełna tajemnic skrzynia dla tych, którzy lubują się w dekodowaniu tych tajemnic.

Wszyscy na koń, karty w dłoń!

Fall Of Lumen zaskoczyło mnie tym, jak bardzo polubiłem mechanizm, który niespecjalnie ekscytuje mnie w innych grach. Mielenie zasobów i kart po to, by zdobyć nowe zasoby i nowe karty – nie to ciągnie mnie do gier. W Fall Of Lumen te mechanizmy są po prostu inspirujące. Jak powoli zmieniający się obraz w kalejdoskopie. Trudno odwrócić wzrok.

Jest to też chyba jedyny tytuł, któremu jestem w stanie wybaczyć generatywne ilustracje. Całość wydania spina się w śliczną całość. Pstrą, odważną i intensywną. Z początku onieśmielającą, a nawet przyciężkawą. Ale nieodparcie wciągającą. Jest tu łatwo dostrzegalna progresja: w pewnym momencie gracze przestają budować talie i tableau, a zamiast tego zajmują się wysyłaniem swoich ludzi do Lumen. Kiedy dokładnie ten moment następuje? To już zagadka dla grających.

Nie jest łatwo znaleźć graczy na tytuł o tej ciężkości i tej długości. Szczególnie, że niebardzo jest tu czego się chwycić tematycznie. Fabuła zarysowana w instrukcji jest krótka, a w trakcie gry niemal niewyczuwalna. Ale naszym zadaniem są tu kalkulacje, wariacje i improwizacje, nie odkrywanie historii.

W tych symbolach, ikonkach, akcjach i zasobach znajdziemy jednak coś równie istotnego.

Wyzwanie, które nagrodzi nas ogromną satysfakcją.

Czasem nie potrzeba więcej.

Zalety:
+ niewyrażalna w liczbach ilość kombinacji i rozkładów w grze
+ gigantyczna przestrzeń do poszukiwania kombinacji, synergii i budowania mini-silniczków – raj dla strategicznych eksploratorów
+ tryb solo i wariant kooperatywny dla JESZCZE WIĘKSZEGO urozmaicenia rozgrywek
+ pomysłowe i inspirujące do działania akcje i mechanizmy w kartach i na planszy

Wady:
– długi setup i składanie gry
– adekwatnie długa rozgrywka, szczególnie w większej liczbie graczy
– nie wszystkie ikony wyjaśniono w instrukcji – czasem wymagają dedukcji, bez gwarancji rezultatu



Dziękujemy firmie Twoid Games za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (6.5/10):

Oprawa wizualna (7/10):

Ogólna ocena (8/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Bardzo dobry przedstawiciel swojego gatunku, godny polecania. Wady mało znaczące, nie przesłaniające mocno pozytywnego odbioru całości. Gra daje dużo satysfakcji.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active
PHPSESSID

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings