🔍 SZUKAJ
Home | Katalog gier - recenzje | Essen Express | Breaking Moon – dzień, w którym świat zaczął tonąć

Breaking Moon – dzień, w którym świat zaczął tonąć [Współpraca reklamowa z Strange Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Breaking Moon Box

W końcu się doczekaliśmy. Księżyc został rozerwany na strzępy, oceany nieustannie pochłaniają kolejne skrawki lądu, a Ziemia z każdym dniem staje się coraz mniej gościnna. Tym razem nie zawiniły zmiany klimatu ani nuklearna zagłada — wystarczyła jedna pechowa asteroida, by uruchomić odliczanie do końca świata. Pozostaje więc spakować dobytek, wznieść się ku gwiazdom i liczyć, że wszystko jakoś się ułoży.

W Breaking Moon stajemy na czele jednej z potężnych korporacji odpowiedzialnych za budowę stacji kosmicznej i ewakuację mieszkańców planety. Oczywiście chodzi o ratowanie ludzkości, jeśli jednak przy okazji uda się zgarnąć trochę prestiżu i zapisać na kartach historii, cóż… tym lepiej dla nas.

Początek misji

Gdy planeta powoli znika pod wodą nie mamy czasu na siedzenia w miejscu i spokojne obserwowanie sytuacji. Każda chwila zwłoki oznacza kolejny utracony fragment świata. Nic więc dziwnego, że sercem rozgrywki jest nieustanny ruch. W każdej turze musimy przemieścić swój śmigłowiec w nowe miejsce, by zdobywać zasoby, wykonywać akcje i próbować wycisnąć z kurczącej się Ziemi wszystko, co jeszcze może okazać się przydatne.

Plansza podzielona jest zarówno na poziomy zalania, jak i rzędy odpowiadające poszczególnym surowcom. Po wylądowaniu na wybranym polu rzucamy kością, by sprawdzić, ile zasobów udało nam się pozyskać. Czasem los jest łaskawy, czasem niekoniecznie. Jedynka oznacza nie tylko skromny zysk, ale również konieczność dobrania karty wydarzenia, która może nieźle namieszać na planszy. W najlepszym przypadku zmieni się tylko sytuacja na rynku, w najgorszym rozpocznie się zalewanie kolejnego poziomu. A wtedy stawką nie jest już wyłącznie dostęp do akcji. Wraz z wodą mogą przepaść również wcześniej uratowani ludzie, jeśli nie zdążymy w porę przenieść ich wyżej.

Helikopter

Dopiero po tej części zaczyna się właściwe planowanie. Każde pole zapewnia akcję główną, a te koncentrują się przede wszystkim na tym, co w czasie globalnej ewakuacji najważniejsze: ratowaniu i przemieszczaniu ocalałych, handlu surowcami czy pozyskiwaniu technologii. Prawdziwego charakteru nabierają jednak akcje bonusowe. W trakcie gry sami dokładamy je do planszy, stopniowo budując sieć połączeń pomiędzy lokacjami. Dzięki temu przygotowujemy sobie coraz potężniejsze kombinacje, choć jednocześnie robimy przysługę również przeciwnikom.

Bardzo podoba mi się ten pomysł. Każdy dokłada elementy z myślą o własnej korporacji, ale efekty naszych działań pozostają dostępne dla wszystkich. Tworzymy więc wspólną infrastrukturę, starając się jednocześnie ustawić ją tak, by to nam przynosiła największe korzyści. Trzeba jednak uważać, bo zbyt mocne rozwijanie jednego obszaru może okazać się ryzykowne. Wystarczy, że poziom zostanie zalany, a znacząca część naszej misternie budowanej sieci połączeń zniknie pod wodą.

Karty ewakuacji

Kierunek: przetrwanie

Choć akcje główne i bonusowe zajmują centralne miejsce na planszy, stanowią zaledwie początek tego, co możemy zrobić podczas swojej tury. W praktyce Breaking Moon jest grą o nieustannym rozbudowywaniu czegoś. Czasem własnych możliwości, czasem stacji kosmicznej, a czasem całej infrastruktury potrzebnej do przeprowadzenia ewakuacji.

Po wykonaniu podstawowych działań otrzymujemy dostęp do szeregu dodatkowych opcji. Możemy rozwijać własną planszetkę, odblokowując nowe akcje lub ulepszając te już posiadane. Część bonusów działa przez całą grę, inne są jednorazowe, ale praktycznie wszystkie okazują się przydatne. Możliwość wykonania dodatkowej akcji bonusowej czy zdobycia większej liczby zasobów szybko przekłada się na bardzo konkretne korzyści.

Planszetka gracza

Równolegle rozwijamy stację kosmiczną, która pełni rolę wspólnego projektu wszystkich korporacji. Dopiero gdy odpowiednia infrastruktura zostanie ukończona, możemy wysyłać uratowanych, zamieniając życia na punkty zwycięstwa. Jest w tym coś przewrotnie zabawnego — koniec świata trwa w najlepsze, a my skrupulatnie przeliczamy, ilu ludzi udało nam się uratować bardziej efektywnie od konkurencji.

Samo dokładanie kolejnych modułów to dopiero czubek góry lodowej. Każda nowa sekcja odblokowuje dodatkowe miejsca na projekty, pozwalające wymieniać zasoby na punkty zwycięstwa i rozmaite premie. Do tego dochodzą jeszcze wynalazki, działające jak kolekcjonowanie zestawów. Jakby gra uznała, że sposobów zdobywania punktów wciąż jest za mało.

Budowa

Na łasce żywiołu i inflacji

Jednym z elementów, który najmocniej przypomina nam o tym, że świat znajduje się w stanie permanentnego kryzysu, jest rynek. Na początku tury każdego gracza może dojść do losowych zmian, które mają szansę całkowicie przetasować wartość poszczególnych surowców. To, co jeszcze chwilę temu kosztowało fortunę, nagle staje się powszechnie dostępne, podczas gdy inne zasoby błyskawicznie zyskują na wartości. Wszystko odbywa się całkowicie poza kontrolą graczy, więc każda kolejna tura niesie ze sobą ryzyko, że gospodarka postanowi właśnie zrobić coś zupełnie nieoczekiwanego, a plany układane jeszcze chwilę wcześniej trzeba będzie wyrzucić do kosza .

Tematycznie ma to sporo sensu. W końcu trudno wyobrazić sobie przewidywalny handel w sytuacji, gdy planeta powoli znika pod wodą.

Rynek

Problem pojawia się jednak wtedy, gdy mechanika zaczyna zbyt mocno ingerować w nasze plany. Jeden niekorzystny rzut kością czy pechowo dobrana karta potrafią całkowicie wywrócić do góry nogami starannie przygotowaną turę. I nie chodzi wyłącznie o nagłe zmiany cen. Zdarza się, że podnoszący się poziom wód zaleje pole akcji, na którym właśnie stoimy, blokując jego użycie. W efekcie tracimy dostęp do potrzebnej akcji. Co prawda zalewanie kolejnych obszarów planszy da się przynajmniej częściowo przewidzieć, więc mamy trochę większe pole manewru, ale zachowanie rynku pozostaje w dużej mierze poza naszym wpływem.

Karty rynku

Jasne jak Księżyc

Pod pewnym względem Breaking Moon wyjątkowo wiernie naśladuje naszego naturalnego satelitę. Pudełko i kilka elementów wewnątrz wykonano z gładkiego i błyszczącego kartonu, który odbija niemal każde źródło światła znajdujące się w pobliżu stołu. Niestety, podobnie jak księżycowa powierzchnia pełna kraterów, elementy gry są dosyć podatne na rysy i drobne wgniecenia.

Wizualnie również mamy tu pewien konflikt. Większość grafik stawia przede wszystkim na funkcjonalność. Ikony są duże, czytelne i względnie intuicyjne. Plansza spełnia swoje zadanie, a wszystkie informacje znajdują się tam, gdzie powinny. Trudno jednak powiedzieć, by całość szczególnie przyciągała wzrok. Co więcej, jedna z moich planszetek jest rozpikselowana i wygląda jakby grafika w druku miała zbyt niską rozdzielczość.

Na tym tle wyraźnie wyróżniają się natomiast karty. To właśnie one mają najwięcej charakteru. Ich ilustracje balansują gdzieś pomiędzy science fiction a steampunkiem, dzięki czemu dodają odrobiny klimatu. Paradoksalnie przez to wyglądają tak, jakby przybyły tu z zupełnie innej gry.

Wynalazki

Ocalić świat i wygrać

Breaking Moon ma w sobie kilka naprawdę ciekawych pomysłów. Pomimo katastrofy wiszącej nad głowami wszystkich graczy, nie mamy tu do czynienia z kooperacją. Owszem, stacja kosmiczna musi powstać. Owszem, centrum ewakuacyjne trzeba ukończyć. I tak, bez wspólnego wysiłku ludzkość najprawdopodobniej skończy na dnie oceanu. Nie ma tu jednak miejsca na pełny altruizm, bo korporacje chcą zadbać o własną legendę. Wszyscy budują tę samą drogę ucieczki, ale każdy liczy, że zapisze się w historii jako ten najskuteczniejszy, najważniejszy i najbardziej zasłużony dla ratunku cywilizacji. To nie walka o przetrwanie ludzkości albo własny sukces. To walka o jedno i drugie naraz.

Całkiem nieźle działa również sieć wzajemnie powiązanych mechanik. Początkowo liczba dostępnych opcji i swoboda ich łączenia mogą wydawać się nieco przytłaczające. Z czasem okazuje się jednak, że większość elementów zazębia się ze sobą w naturalny sposób, a tury, choć do krótkich nie należą, nie ciągną się w nieskończoność.

Plansza główna

Ewakuacja z turbulencjami

Nie oznacza to jednak, że lot przebiega całkowicie spokojnie. Choć bardzo lubię mechaniki oparte na zbieraniu zestawów, w tym przypadku wydaje mi się ona nieco doklejona do całości. Wynalazki zapewniają dodatkowe punkty, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że funkcjonują trochę obok głównego tematu gry.

W kilku miejscach da się również odczuć wpływ losowości. Dotyczy to przede wszystkim kart wydarzeń oraz rynku. Zdarzają się też sytuacje, gdy ktoś dobierze kartę ocalałego zapewniającą nie tylko punkty, ale również cennego naukowca. A ponieważ naukowcy należą do trudnych do zdobycia zasobów, taki bonus potrafi dać wyraźną przewagę przy podobnej wartości punktowej kart.

Na szczęście nie wszystkie losowe elementy pozostają całkowicie poza kontrolą graczy. Choć zalewanie kolejnych poziomów zależy od dobieranych kart, talia została skonstruowana w taki sposób, że da się przewidywać moment, w którym zagrożenie zaczyna rosnąć. Łagodzi to napięcie i sprawia, że katastrofa częściej przypomina nadciągającą burzę niż grom z jasnego nieba.

Większy problem mam natomiast z brakiem mechanizmów odświeżania niektórych dostępnych elementów. Jeśli w puli pojawią się kafelki lub wynalazki, którymi nikt nie jest zainteresowany, mogą zalegać na stole przez znaczną część partii. W efekcie część gry sprawia momentami wrażenie, jakby sama utknęła w martwym punkcie, czekając aż ktoś w końcu zdecyduje się posprzątać niechciane opcje.

Mimo tych zastrzeżeń Breaking Moon pozostawił po sobie pozytywne wrażenie. To gra, która potrafi ciekawie połączyć rozwój silniczka, worker placement, zarządzanie zasobami i temat globalnej ewakuacji. Nie wszystkie rozwiązania działają równie dobrze, a losowość bywa momentami zbyt odczuwalna, jednak przez większość czasu bawiłam się naprawdę nieźle. A skoro nawet po kilku pechowych rzutach kostką i kolejnych zalanych fragmentach planety nadal miałam ochotę wrócić do stołu, to chyba najlepsza rekomendacja, jaką mogę jej wystawić.

Plansza główna

Gra dla 2-4 graczy, wiek 12+
Czas gry: 90-180 minut 
Wydawca: Strange Games

 



Dziękujemy firmie Strange Games za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (6,5/10):

Złożoność gry (6/10):

Oprawa wizualna (5,5/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Do tej gry mamy konkretne zarzuty. Może być fajna i dawać satysfakcję, ale… ale jest jakieś zasadnicze „ale”. Ostatecznie warto się jej jednak bliżej przyjrzeć, bo ma dużą szansę spodobać się pewnej grupie odbiorców.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings