Home / Wiadomości / Aktualności / Zrób to sam, czyli gry za kilka złotych (część 2)

Zrób to sam, czyli gry za kilka złotych (część 2)

Tym razem inny rodzaj gry. W pewnym sensie przypomina Carccassonne. podobnie mamy do czynienia z miastem, podobna jest mechanika podliczania punktów. Mowa o grze Cronberg.

Sprawa praw autorskich jest jasna, gra została udostępniona do wydruku przez wydawcę: Kronber Spiele. Pod tym adresem można sobie ściągnąć zasady, oraz przygotowaną do wydruku grę (z lewej strony w menu jest odnośnik – handycraft). Udostępniona jest również wersja na PC (link PC-game).

Elementy gry
W skład gry wchodzą następujące elementy:

plansza
karty (romby) budynków
piony
Piony pominiemy, po prostu, gdy mamy wydrukowaną grę znajdujemy piony, które będą pasowały wymiarami.

Plansza. Drukujemy ją na czterech kartkach A4. Najlepiej wydrukować ją na twardym papierze, który następnie naklejamy na tekturce. Sam proces naklejania opisany był w pierwszym artykule.
Można spróbować zrobić planszę składaną na 2 lub 4 części. Jeśli zdecydujemy się na coś takiego, najlepiej element składania wykonać z grubszego materiału.

.

Powyższy przykład prezentuje sposób podklejenia i pewien związany z nim problem. Jeśli chcemy składać planszę obrazkiem do siebie (niebieskie), materiał (żółty) który będzie łączył dwa (lub więcej) elementy planszy musi być odpowiednio szeroki, tak by plansze po złożeniu nachodziły na siebie. między planszami przy naklejaniu na materiał musi być przerwa. Jeśli przerwy nie będzie, plansz nie składałaby się odpowiednio.

Z powyższego wynika, że im grubsza plansza tym ta przerwa musi być większa.

Można temu łatwo zapobiec, wystarczy grube podklejenie planszy (zielone) dać pod materiał. Czyli mamy odpowiednio wydrukowaną planszę (niebieskie), materiał (żółte) a pod spodem gruby karton (zielone). Teraz plansz będzie swobodnie składać się do środka.

Karty. Po wydruku najlepiej nakleić je na grubszy karton (4 mm byłby idealny). Wycinamy za pomocą nożyka do tapeta, a potem… szlifujemy. Boki wyciętych kart delikatnie przecieramy papierem ściernym. Najlepsze do tego są papiery materiałowe naklejone na gąbki (tu podziękowania dla kolegi Alka, on pierwszy to zastosował). Można je kupić za około 5 zł.

Gra jest gotowa.

Jeszcze o grze

Cronberg to gra dla 2-4 graczy. Sprawdza się świetnie przy każdej ilości. Nie będę opisywał tu zasad (można sobie je ściągnąć, poniżej dołączam też moje kiepskie tłumaczenie), chciałem tylko napisać, że mimo elementu losowego gra jest świetnie wyważona. Jeśli zdecydujemy się na rozegranie kilku partii i sumaryczny wynik, element losowy prawie zanika. Szczególnie przy dwu osobach mamy do czynienia z grą prawie logiczną.

Gra się dość szybko i przyjemnie, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim może się podobać. Ja polecam. Jeśli kogoś nie przekonałem, proponuje wypróbowanie wersji na PC.

 Zasady w języku polskim [1215.12 kB] – Pobierz plik

Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie Gry-Planszowe.pl.

11 komentarzy

  1. Avatar
    Michał Walczak - Ślusarczyk

    ja mam inny pomysł na skłądanie, otóż i tak planszę foliujemy, trzeba to zrobić dopiero po naklejeniu i wycięciu elementów planszy, wtedy foliw będzie nam służyła jako „zawias”.
    Co do kart, to nie potrzeba, aż 4mm tektury, 2 mm w zupełności wystarcza.
    W razie dokładniejszych pytań zapraszam na mail.

  2. Avatar
    Andrzej Wolski

    Właśnie produkuję własnym sumptem Greyhawk Wars. W czasie produkcji :) nasuwa mi się wiele rozwiązań co do technik wykonania i użytych materiałów. Właśnie zakończyłem planszę i robię żetony. Jak skończę walnę jakiś tekścik na forum typu How i do it :D Mam nadzieję że tych kilka praktycznych informacji pomoże innym uniknąc wielu błędów. Walczę Uiek twoją metodą (papier samoprzylepny) i powiem że sprawdza się idealnie, nigdy nie wrócę do kleju jeśli nie będę musiał.
    Co do oklejania planszy folią po rozcięciu i wykorzystanie jej jako zawiasu to nie bardzo się z tobą zgadzam. Wszyscy gracze dobrze wiedzą że plansza na grubym kartonie ma tendencje do uszkadzania się właśnie w miejscu łączenia na jej zgjęciu. Poprostu czasem przez nieuwagę rozdziera się na zawiasie. O ile uszkodzenie takie łatwo jest naprawić przy metodzie opisanej w artykule to już przy twojej metodzie rozdarcie takie wiąże się z nieowracalnymi zmianami na awersie planszy.

  3. Adam Kałuża
    Adam Kałuża

    Mc_gort, trzymam Cie za slowo. Licze na Twoj artykul.
    Docelowo chcialbym by rozni gracze dzielili sie swoimi przemysleniami na temat „produkcji” gier… oraz samych gier ktore mozna sciagnac z sieci i sobie zrobic.
    Sa ich dziesiatki, ale niewiele jest naprawde dobrych, Cronberg do takich lepszych zaliczam :-)

  4. Avatar
    Mirek Smorawski

    witam!!!
    chcialbym sie spytac kolegow skad bierzecie takie tektury 2 lub 4mm, sa gdzies do kupienia?

  5. Avatar
    Michał Broniek

    Kolejna super gierka – och, teraz rzeczywiście tylko brać się do drukowania i foliowania ;-)
    Bardzo fajna jest wersja na PC – kilka gier i już wiem, że chciałbym miec wersję „board” i zaprosić do stolika jakichś znajomych.
    Tak trzymać z tym cyklem artykułów!!!

    POzdrawiam 8)

  6. Avatar

    Co do tektur, to ja kupuję je zawsze w sklepach dla plastyków – takich z farbami, pędzlami, dłutkami i całą masą innych pasjonujących przedmiotów, w których uwielbia buszować moja żona. Zapewne w każdym większym mieście jest chociaż jeden taki sklep i z całą pewnością sprzedają tam arkusze tektury w różnych kolorach i grubościach.

  7. Avatar
    Andrzej Wolski

    We Wrocku jest taki fajny sklepik na Odrzańskiej (boczna od rynku). Sklepik zajmuje się branżą reklamową (wykonawstwo napisów wycinanie liter, banery itp) Jest tam wszystko co potrzeba i to na miejscu. W całkiem rozsądnych cenach. Można nawet kupić folie magnetyczną. Karton w kilku grubościach w formacie A1. Folie do wyboru do koloru w sprzedaży na metry. Dodatkowo bardzo dobre nożyki do cięcia. Papier samoprzylepny do drukarek polecam kupować w hurtowniach.

  8. Avatar
    Krzysztof Miernik

    Do polskiego tłumaczenia wkradł się śmieszny błąd. Otóż angielskie „Coat of Arms” (nazwa jedej z parceli) to nie „Mundur” , a Herb rodowy lub Tarcza herbowa.

  9. Adam Kałuża
    Adam Kałuża

    Faktycznie, coś mi się pomerdało :o
    Przy okazji poprawię…

  10. Avatar
    Krzysztof Miernik

    Co do techniki wykonywania gier, to mogę polecić także produkcję często używanych i dotykanych elementów (jak równoległoboki z posesjami w Cronbergu) ze sklejki. Wystarczy kupić w sklepie modelarskim lub u stolarza sklejkę (ja stosuję 4mm), a następnie zwykły papierowy wydruk nakleić za pomocą kleju Wikol. Po wyschnięciu dwu lub trzykrotnie z każdej strony maluję elementy bezbarwnym lakierem do drewna (używam lakieru do parkietów, ale dlatego, że mi został z remontu).

    Tak potraktowane części gry są praktycznie niezniszczalne i można nimi wręcz grać na deszczu. Przewaga nad laminatami to miłe wrażenie drewnianych solidnych elementów. Wykonanie sporej głównej planszy taką techniką jest może zbytkiem pracy, ale jeżeli w jakąś grę często gramy, może być opłacalne.

  11. Avatar

    Witam serdecznie
    Niestety na stronie producenta nie ma juz wersji do druku, czy ktoś mógłby mi ją przesłać na maila: nahras@wp.pl
    Z góry wielkie dzięki

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*