Home / Audio/Video / Archiwum Planszostacji / Planszostacja 27 – podsumowanie roku 2008

Planszostacja 27 – podsumowanie roku 2008

Zapraszamy do najnowszego odcinka Planszostacji. Tematem całego odcinka jest podsumowanie roku 2008.


Planszostacja – odcinek 27 [21 MB]

Prośba o niezamieszczanie linku bezpośrednio do pliku MP3, ale do niniejszego wpisu, zawierającego opis zawartości podcasta.

62 komentarze

  1. Draco

    Uderz w stół, nożyce się odezwą. :P

    Wszyscy mówcy oceniają Space Alert poniżej światowej średniej. Proszę więcej starych marud, którym się gry nie podobają i zniechęcają do grania i kupowania, nie nagrywać. ;)

    Moje top 5 roku 2008:
    1. Space Alert
    2. nic
    3. nic
    4. Ubongo duell
    5. Diamonds Club

    Miejsca 2 i 3 zostawiam na nowości, których jeszcze nie poznałem, ale może byc trudno je zapełnić, bo Space Alert bije wszystko na głowę. Rozczarowanie – Leader 1. Ta gra nie posunęła się do przodu w stosunku do Um Reifenbreite ani trochę.

  2. no nareszcie nowy odcinek!

  3. Aaaa, a mialem dzisiaj pracowac :D. A co do Agricoli, to przez Agricola byl World of Warcraft: The Boardgame, gdzie tez bylo wazne, ze bylo to polskie wydanie – bylo tam mase kart, polska edycja byla zaraz po angielskiej — GF moze nie cenic ameritrashu, ale tez nie robmy z Agricoli PL wydarzenia epokowego :)

  4. world of warcraft (nie gralem) ale to chyba pol-oficjalnie jest niegrywalny gniot, nie? w przeciwienstwie do wielu innych ameritrashy?

  5. miałem napisać coś długiego ale wyszło zbyt oskarżycielsko. tylko jedna uwaga, trzymajcie się planszówek, konsole zostawcie innym. do usłyszenia w następnym odcinku.

  6. Oczywiscie, WoW to masakryczny gniot, ale nadal jego wydanie pod pewnymi wzgledami bylo mocnym uderzeniem. Ktore zreszta dla wydawnictwa skonczylo sie upadkiem (ale raczej z innych przyczyn, bo gra sprzedawala sie wysmienicie).

  7. Bardzo ładne podsumowanie roku. A co do WoW the boardgame, to fakt, iż jest to gra, która dla wielu jest niezjadliwa, ale ma swoich wiernych fanów.

  8. Anonimie,
    Chyba raczej gra ‚zjadliwa’ jest dla wielu?

    (przepraszam za wrodzona zjadliwosc;p)

  9. Kramer akurat jest w formie. Cavum jest bardzo solidną grą.

  10. Ja_n

    W formie? Człowieku, to autor El Grande, Haziendy, Pueblo, Torres i Tikala. Czy „solidna gra” wystarcza żeby uznać że ktoś taki jest w formie?

  11. Z Kramerem akurat nie jest źle, Cavum tak naprawdę jest dobre, gdyby nie mega downtime, może się zdarzyć, że przez 15 minut nie masz co robić, a myśleć w międzyczasie się nie da. To właściwie trochę cecha gier Kramera. Ale Cavum jest lepsze niż Pueblo ;) Blox też był dobrze przyjęty. Czasy się trochę zmieniły, gdyby Cavum było wydane w takim 95 roku inaczej byśmy mówili.

  12. Dokładnie. Gdyby Kramer teraz wydał Haziendę, czy Tikala, to podejrzewam, że byście się tak nie zachwycali, jak te parę lat temu. Weźcie też pod uwagę, że siedzimy w grach od paru lat i już znacznie trudniej się czymś zachwycić. Paradoksalnie największy szum robi się ostatnio wokół gier, które są na swój sposób inne, a nie koniecznie ciężkie i dla graczy (np. Dominion – przecież trudno powiedzieć, że to krwista gra dla graczy).

    A z tego co wiem, to w Cavum chyba Ja_nie nie miałeś okazji zagrać? :-)

    Co do przestojów w Cavum, to moim zdaniem ich sława jest trochę przesadzona. Skoro mogę w swoim ruchu wykonać od 1 do 4 akcji, to ceną za to będą czasem przestoje. Ale czy w Tikalu ich nie ma?
    Albo w Through the Ages, w które nikt nie chce grać w 4 graczy i gdzie czekając na swój ruch możesz robić tyle samo, co w Cavum, czy Tikalu, czyli patrzeć, co robią inni i jednocześnie zastanawiać się, co ostatecznie będziesz chciał zrobić w kolejnym ruchu?

    Knizia faktycznie nie jest w formie. Faidutti też, ale on dla mnie nigdy w wielkiej formie nie był.
    Ale Kramer akurat pokazał, że potrafi zrobić porządną grę – Cavum. Sercem tej gry jest budowanie sieci tuneli i wykorzystywanie jej do wydobycia klejnotów. I jest to moim zdaniem, dość oryginalne rozwiązanie, choć może się kojarzyć z grami pociągowymi.

    I jeszcze jednego nie rozumiem – czemu wszyscy się zachwycają Diamond’s Club Dorna a psioczą na Cavum Kramera? Obie są dobrymi grami i obie mają swoje charakterystyczne rozwiązanie (DC – sposób licytacji, Cavum – wspomniana budowa tuneli). Ale DC jest dla mnie bardziej familijne w odczuciu, a Cavum to gra dla graczy. Gdybym miał do wyboru, w którą zagrać, bez wahania wybiorę Cavum.

  13. mistrz_yon

    No niespecjalnie zgadzam się z tym, że Wallace rozmienia się na drobne. ATF to naprawdę gra pomiędzy „bardzo dobra” a „świetna” (mimo tego co rozpowszechnia Don Simon).
    Co do Kramera – nie mam zdania. Jeszcze ‚Colosseum’ było bardzo OK, ale w ‚Master Builderze’ świeżości i bajerów nie ma (które są u Wallace’a). Poziom „przyzwoitosci” jest zachowany, ale… kiedy ogladam np. w grze Holandie czy Brazylie, to nie oczekuje ze NIE PRZEGRAJA, tylko oczekuje ze obejrze coś fantastycznego. Podobnie z uznanymi tworcami. Mam nadzieję, że nie rozczaruję się Cavum.

    Dla mnie odkryciem roku jest Brass. Dzięki Draco za namówienie mnie na zakup :)

  14. Ha ha ha!
    Miło widzieć jak panowie odszczekujecie swe niepochlebne opinie na temat Stone Age, które wygłaszaliście pochopnie po pierwszych rozgrywkach! Brawo za umiejętność przyznania się do błędu;))

    Bardzo dobry odcinek, fajne podsumowanie. W wielu punktach się zgadzam.

  15. W pewnym momencie Pancho powiedział że wzrosła liczba polskich tłumaczeń do gier i że do coraz większej liczby gier można takie tłumaczenia łatwo znaleźć i ja się z Nim zgadzam w 100%. Mało tego jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę bo nigdzie nie mogę znaleźć polskiego tłumaczenia reguł do Lord of the Rings Knizi i nikt mi nie chce pomóc :)

  16. Co do Dungeon Keepera od Czechów, to prototyp był testowany na ostatnim pionku. Bo coś nie byliście pewni w którym kościele biją. Niestety zrezygnowałem z próby zagrania, więc o wrażeniach się nie wypowiem.

  17. 1. zdania o stone age nie zmieniam, ale moze dlatego ze odmawiam grania.

    2. ja w cavum mialem prawie 30 minut czekania. moze nastepnym razem byloby lepiej, nie wiem, raczej nie sprobuje. jak dla mnie te 30 minut jest tam wbudowane w reguly i byc musi – komus sie bedzie oplacalo skonczyc swoje akcje w 3ech ruchach, a jakas para bedzie za wszelka cene walczyc kto jest ostatni. to NIE jest gra na poziomie najlepszych gier Kramera. inna sprawa ze zrobil ich tyle ze jest to pewnie ciagle gra powyzej jego sredniej.

    3. atf – akurat wallace najmniej widze zeby sie do niego mozna przyczepiac za ten rok, ale sam atf poki co jestem bardzo nieprzekonany. na razie przekonany jestem tylko ze sam autor nie ma bladego pojecia jak sie gra w gre ktora wydal…

  18. Bazik, Twoje zdanie o Cavum akurat znam z BGG. Ale czy ktoś inny z GF w to grał?

  19. Pancho grał, o ile pamiętam to się raczej podobało. Ale akurat nasza partia nie miała takich wielkich przestojów, tylko zarysował się ich potencjał. A raczej specjalnie nie robiłem szybkich ruchów, żeby się nie wyciąć na kwadrans lub dwa :)

    Co do Dungeon Keepera, czy tu chodzi o taką starą grę Bullfroga? Wow, to było super extra, tylko druga część popsuła wszystko, ale pierwsza klasa, kinky torture ;) Ktoś wie coś więcej o grze?

  20. Szkoda, że nie wspomnieliście o wydawnictwie Matagot. Może nie robią hitów (jeszcze!) ale widać stały postęp: przeciętne, aczkolwiek ambitne Utopia i Khronos, solidne Nefertiti, ciekawe Giants. Poziom edytorski jest wysoki. Czekam na ich kolejne produkcje

    Co do Pandemica – w pełni popieram. Baaaardzo fajna gra…. do połowy pierwszej partii :) Potem jakoś tak solidnie,ale bez błysku. Idealna na szkolenie teambuildingowe, ale chyba nie dla graczy.

  21. @BMC
    ja Ci pomoge, tylko.. cierpliwosci

  22. @muka
    Mówią mi że cierpliwy jestem :) tylko w jak dużą tą cierpliwość mam się uzbroić? Bo jak widze tą gre na półce i wiem że nie mogę zagrać a bardzo bym chciał to mnie nosi :)

  23. Mst

    Ja też grałem w Cavum (mam swój egzemplarz) m.in. jedną partię z bazikiem. I właśnie w tej partii były największe przestoje ponieważ w 2 i 3 rundzie walczyliśmy bardzo mocno (oferując po kilkanaście VP) z Michałem o bycie pierwszym graczem. W 2 wygrał Michał w 3 ja i odpowiednio w tych rundach mieliśmy 15-20 minutowy czas wolny. Mnie to aż tak nie przeszkadza (w międzyczasie zagrałem sobie z moim synem w Carrom ;-)).

  24. „w międzyczasie zagrałem sobie z moim synem w Carrom ;-)).”

    Nie grałem w Cavum ale sam fakt że pomiędzy swoimi ruchami można zagrać w jakiegoś fillera sprawia że nie zasiądę do tej gry nigdy.

  25. Do „Polskich wydarzeń roku” trzeba by dodać pojawienie się pierwszego polskiego dodatku do polskiej gry planszowej: Babel 13 do Neuroshimy. Mniejsza o jego jakość (choć jakość pierwszorzędna), ale czegoś takiego tutaj jeszcze nie było.

  26. @Odi, jeśli Pandemic jest dobry na szkolenia, to znaczy, że nie grałeś w Space Alert. Pandemic stał się dla mnie blady, nijaki, źle skonstruowany i sam klimat pozostał.

  27. Nie grałem. Ale jak sobie wyobrażasz Space Alert na szkoleniu? Nie za duzo tam zasad, znaczników, kolorków etc etc?

    pandemic dobrze się w takiej funkcji sprawdzi, bo jest prosty i przejrzysty. czy Space alert jest przejrzysty? (dla osób, które – pamiętajmy – grały w Monopoly co njawyżej…)

  28. Filippos, a w Through the Ages grasz :-P
    A pamiętam swoją rozgrywkę w tryb zaawansowany i też czekając na ruch odszedłem od stołu, bo za długo to trwało. A ja raczej nie marudzę, że muszę chwilę poczekać na swój ruch.

  29. @geko: międzyczasy w TtA są przy pierwszych rozgrywkach. Jak graliśmy z Szymone, Filip dość długo myślał – jego pierwsza rozgrywka w full. Wczoraj już tak nie miał – za to Aga miała (pierwsza rozgrywka w full). Potem idzie to dość sprawnie.

    @Pancho – dlaczego notorycznie omijasz słowo The w nazwie „Race for the galaxy”?

    @wszyscy – fajny odcinek :)

    Moja piątka zdecydowanie inna niż wasza:
    5. Diamonds Club / Comuni / Chicago Express (w te gry grałem tylko raz/dwa ale mi sie podobają na równi)
    4. Dominion (doceniam, nie szaleję)
    3. Wasabi!
    2. Rails of Europe
    1. Bezapelacyjnie R4TG Gathering Storm i nie obchodzi mnie że to dodatek w sumie mało zmieniający podstawową rozgrywkę ;)

  30. Yosz, skoro TtA chodzi szybko w doświadczonej grupie, to czemu wszyscy grają w 3 osoby, a nikt nie chce w 4? Przecież to jeszcze więcej zabawy, bo jest większa walka o zasoby i dodatkowe możliwości konfliktów. ;-p

  31. Sifripek: dokładnie, panowie pominęli. I też uwagi Bazika pod adresem Witchcrafta jakby trochę nie na miejscu o tych podobieństwach do NS bo to inny kaliber gry, a stwierdzenia o autorstwie też niepełne bo Trzewik maczał w tym palce dosyć konkretnie.

    A względem polskich gier też jakby nic nie powiedziano, jakieś tam ogólne stwierdzenia tylko, bez konkretów, bez krytyki.

  32. Geko: gram w TtA i międzyczasy mnie irytują, ale gdyby trwały tak długo że zdążyłbym zagrać w jakiś filler byłoby źle. TtA jest grą wybitną i mogę jej wybaczyć nieco downtime’u. Co więcej w TtA mogę w czasie ruchu innego gracza najpierw robić własną produkcję a potem planować kolejny ruch, warto też zerknąć co robią pozostali choć tego jeszcze na razie nie ogarniam;). Tak więc nie siedzę dłubiąc w nosie 15 minut i się nie nudzę.

    I tak jak pisałem nie grałem w Cavum i nie krytykuje gry której nie znam. Napisałem tylko że jeśli to prawda co mówi mst to ja dziękuje. I tyle.

    Litości, nie chcę kolejnej świętej wojny o… tak jak z Agricolą. Dlatego też nie piszę co sądzę o Space Alert aby Draco nie wytoczył swoich armat;)

    Nic nie mam do Cavum. Nic nie mam do Cavum. Nic nie mam do Cavum. Kramer jest fajny. Kramer jest fajny. Kramer jest fajny!

  33. Jakiej świętej wojny? Filip, spokojnie. Ja w Cavum też się nie nudziłem, czekając na swój ruch, bo było dużo rzeczy do przeanalizowania – kto czego potrzebuje, jakie ma zamówienia, gdzie możnaby postawić dynamit, co zrobić w kolejnej rundzie, itp. Co innego czekanie, gdzie nie masz nic do roboty, co innego czekanie, gdzie możesz wiele rzeczy przemyśleć. A i tak wszystko zależy od graczy – niektóre rundy szły szybko, inne wolniej.
    Ja Cię nie atakuję, tylko trochę mnie rozśmieszyła taka deklaracja, że nie zagrasz, bo ktoś napisał, że długo czekał na ruch. A TtA podałem jako przykład gry, gdzie są przestoje, a mimo to ludzie ją lubią. Więc nie ma się co deklarować, że nie zagram, tylko najlepiej najpierw samemu spróbować.
    I nie denerwuj się tak, ja tylko dyskutuję. :-)

  34. Mst

    Jak napisał w komentarzu bazik czekanie w Cavum jest dosyć specyficzne. Może przydarzyć się graczowi 1-2 razy na grę ale za to b.długie. Wynika to z tego, że w każdej rundzie każdy z graczy ma do wykonania taką samą ilość akcji ale w poszczególnych ruchach może ich wykonać od 1 do 4. Dodatkowo, w zależności od sytuacji i swoich planów zdarza się, że warto być albo pierwszym (i maksymalnie szybko wykonać swoje 12 akcji) albo ostatnim, przeciągając akcje jak najdłużej żeby w pełni skorzystać z możliwości wykonania ruchów po zakończeniu rundy przez przeciwników. Jeśli ktoś zakończy rundę b.szybko to nie bardzo ma sens obserwacja poczynań przeciwników do końca rundy ponieważ sytuację na planszy przed rozpoczęciem kolejnej ostatecznie ukształtują dopiero eksplozje.

  35. Ja też tylko dyskutuję Geko i nie zdenerwowałem się. Powoli po prostu zaczynam już unikać pisania negatywnych opinii o grach bo zasadą staje się to, że zaraz pojawia się jakiś jej wierny fan i obrońca i zaczyna się fight. Męczy mnie już to po prostu i dlatego dmucham na zimne.

  36. panowie, spokojnie, juz nie mozna zaatakowac/bronic danej gry, bo od razu jej obronca/przeciwnik sie nakreca a na to nakreca sie adwersarz itd. Spirala sie rozkreca. Wiecej luzu :-)

    moje top 5:
    1. conflict of heroes
    2. le havre
    3. sylla
    4. battlestar galactica
    5. space alert

    bylo z czego wybierac i musialem dokonac kilku bolesnych ciec

    w audycji bardzo bardzo mnie zaskoczylo ze bazik na 1 miejscu umiescil Le Havre. Michal, mozesz skrobnac jakis krotki felietnik dlaczego juz nie uwazasz strategii max. zadluzania sie za broken? Byles dosc przekonany ze jednak kladzie ona cala gre.

  37. tylko, że w Le Havre zadłużać się nie jest w cale tak łatwo.. poza tym brak kasy ogranicza możliwość kupowania budynków

  38. jax: wydaje mi sie ze nigdy nie pisalem ze gra jest od tego ‚broken’, tyle ze podejrzewam ze ilosc sensownych strategii jest duzo mniejsza niz sie wydaje na poczatku; ze branie zarcia jest obiektywnie kiepskim pomyslem, ze ignorowanie marketu jest obiektywnie kiepskim pomyslem.

    gra od tego nie przestaje dzialac, co najwyzej jest mniej ciekawa niz sie mialo nadzieje na poczatku. mimo wszystko poki co jest dla mnie bardziej ciekawa niz cokolwiek z tego roku.

    ciezko mi wyobrazic sobie ze unikam rozgrywki w le havre, a w takie dominion jak wczoraj wyjechalo na stol na zamkniecie wieczoru to ja ucieklem pouczyc sie kodowac soft na iPhone-a…

  39. melee: zadluzac sie moim zdanim jest bardzo latwo, wystarczy nie brac zarcia wcale przez pierwsze pol gry. ograniczanie kupowania budynkow – zgoda, tyle ze nie tak wiele budynkow sie jakos szczegolnie oplaca kupic – malo ktory (poza marketem i moze tym czyms co zamienia krowy w kotlety) zarobi nam na innych graczach zauwazalnie wiecej niz srednia, zeby bylo sens lapac akurat ten budynek, a nie wybudowac inny…

  40. Folko

    A ja kompletnie nie rozumiem o co chodzi z tym downtimem ;p
    W Cavum grałem, nie było problemów (ta sama partia co Bazik i Mst). Z przyjemnością zagrałbym znowu. W Tikalu, którego grałem wiele razy opóźnień nie zauważyłem. Oczywiście zależy to od współgraczy… ale… grałem przez lata w go i mimo że gram bardzo szybko, to przeciwnicy często się zastanawiali po kilkanaście i więcej minut. Co to za problem?

    Odcinka jeszcze nie słuchałem, więc na razie nie wypowiadam się o reszcie ;-)

  41. @Odi. Tak wyobrażam sobie Space Alert na szkoleniu. Najprostsza wersja gry jest tak samo skomplikowana jak Pandemic.

  42. folko, kompletnie nie rozumiesz bo za kazdym razem byles jednym z tych co grali swoje akcje powoli. nastepnym razem zagraj w drugiej fazie wszystkie akcje w 3ech ruchach, i powiedz mi co konkretnie mozesz planowac przez 30 (dobrze, moze 20) minut gdy ja z mst bede sie przepychal akcja po akcji 9 kolejek dumajac jak wykorzystac wszystko budowane przez drugiego, a samemu zagrac tylko pod siebie…

  43. Folko

    Chodzi mi o to, że nie przeszkadza mi aż tak bardzo oczekiwanie na ruch… ja w ogóle chyba zbyt lekko podchodzę do grania (tak ostatnio zauważam)… i tyle.

  44. Bo to jest kwestia osobista każdego gracza. Jeden może grać w grę, gdzie rzuca się kostkami i czeka na swoją kolejkę nawet 10 minut, bo dla niego najważniejsze jest spotkanie z ludźmi. Inny bardzo mocno angażuje się w rozgrywkę, planuje wiele ruchów do przodu i aż go nosi, jak musi poczekać kilka minut na swój ruch a chce natychmiast realizować swoje plany i zobaczyć, jak to się uda.

  45. dzięki za odcinek, jakoś zupełnie w kwestii rozwoju rodzimego podwórka pominęliście perspektywę wydania Zagłady Atlantydy, która wydawała się grą w zamierzeniu dość jednak ambitną.

    Nic nie słychać od testerów na jej temat?

    co do wyhamowania szału nowości – to chyba by nawet dobrze się stało, gdyby przez rok-dwa ludzie spokojnie pobawili się tym, co mają, docenili pozycje dobre, ale przez mniejszy hype jakoś pominięte. Dość często zdarzają się teraz głosy o „odkryciu” lub „odkryciu na nowo” pozycji sprzed 2-3 lat, bo wcześniej „nie było kiedy zagrać, tyle było nowości do popróbowania”.

    A potem dopiero będzie głód świeżego, pachnącego farbą kartonu składającego się na pozycję rewolucjonizującą świat planszówek :)

  46. gdzie zagłada atlantydy pojawila sie jako event w 2008? ja ją widzialem w 2007, sam przynajesz ze teraz jest jedynie perspektywa ze cos sie dopiero wydarzy.

    troche chyba bez sensu podsumowujac rok 2008 omawiac co byc moze sie wydarzy, a moze nie w 2009?

  47. Michał, miałem na myśli ten, końcowy już, fragment waszej rozmowy, który dotyczył tego,co może wydarzyć się na polskim rynku w 2009. Żaden z was nie wskazał tej gry jako tytułu obiecującego czy budzącego nadzieje. stąd moje pytanie, co o tym projekcie wiecie, że nie wyczekujecie go jakoś szczególnie niecierpliwie.

  48. Pancho

    geko
    Bazik, Twoje zdanie o Cavum akurat znam z BGG. Ale czy ktoś inny z GF w to grał?

    Dla mnie może być, nie jest to w żaden sposób zła gra, ale pewnie zawsze wybiorę coś innego. Nie w moim stylu, zupełnie nie ciągnie mnie do kolejnych rozgrywek.

    yosz
    Pancho – dlaczego notorycznie omijasz słowo The w nazwie “Race for the galaxy”?
    Z czystego lenistwa, podejrzewam, że w mowie robię tak z każdą grą zaczynającą się od The

  49. Ale Yoszowi chodziło o „the” w środku. Nie mówisz przecież „Through ages” ;-p

  50. Pancho

    A fakt, no to słuszny przytyk. Posypuję głowę popiołem :)

  51. baron: nikt z nas nie jest zwiazany w zaden sposob z wydawca gry ani nie jest gry beta-testerem. ja osobiscie nie mam w tym temacie do powiedzenia wiecej niz uslyszales (albo nie :-) ) w planszostacji.

    le havre – zagralem dzis i az nie wiem czy nie podwyzsze oceny troszke… wszyscy brali dlugi (skoro juz rozumiemy ze tak byc musi), market bardzo silny, ale tylko na samym poczatku gry i tylko jesli gracze odpuszcza budynki z ‚domkami’, a wszystko co poza tym to strasznie solidna gra. chcialbym tylko wyrzucic z stosu budynkow specjalnych wszystkie z klodka – bo te nic nie wnosza do gry, a bez dodatkowych sposob punktowania w budynkach specjalnych roznych strategii nie ma znowu tak duzo…

  52. Link nie dziala:(

  53. Ja_n

    Coś się dzieje ostatnio z serwerem na którym udostępniamy pliki. Najpierw zniknęły statystyki pobierania, które sobie mogliśmy podglądać, a teraz przestały działać linki. To pewnie oznacza przeprowadzkę plików mp3 na nowy serwer.

  54. Nie pisze narzekajac. Moj interes – sciagnac. Wasz – dac mi sciagnac:)

  55. link do tego dziala. do starszych odcinkow niestety przez jakis czas jeszcze nie bedzie dzialal.

  56. A mnie jakoś dalej kłóje w oczy jak ktoś wygaduje brednie (przykro mi ale tak jest) na temat Stone Age i problemu przepakowanej jednej karty (mnożnik 3 x do budynków)….. ręce opadają. Takie rzeczy to może mówić jedynie osoba która grała 1 albo 2 razy i jeszcze skupiła się na jakiejś bzdurze. jak zdobywając powiedzmy 180 punktów nie przegiętą sa karty które dają mnożniki 2 x np ludzie których się ma średnio 8 (czasem 10) = 16/20, albo 2 x jedzenie (które na poziomie 8 to wcale nie rzadkość) = 16 w stosunku do karty 3 x budynki których się ma 5-6 max! = 15/18!!! Sorry, aj po ca. 50-60 partiach w Stone Age’a mam zupełnie inne pojęcie o tej grze. Nie wiem ktoś się myli …… ale przywoływanie tej karty jest dla mnie ewidentnym brakiem wiedzy na temat gry (doświadczenia).

  57. Ciekawe, że system który jest w firefoxie uważa za błąd kłuje i poprawia na kłóje ……

  58. to nie do mnie, prawda, tommy? :-) ja sie czepiam zupelnie innej karty niz 3*budynki. i niewiele mnie obchodzi czy w to cos da sie grac, budynek ktory mnie podpadl na tyle drazni mnie od autora ‚mam zbalansowanie gry w d…, to ma byc losowe wiec moze byc nieprzemyslane’ ze zwyczajnie nie mam ochoty grac bo bardziej mnie ten jeden szczegol drazni niz reszta bawi… a ze zagrales 50 razy… nie wiem, jakbys to powiedzial o monopolu moglbym szczerze powiedziec co mysle, hehe

  59. @Bazik – nie wiem czy Ty akurat i czy o tej dokładnie karcie, ale mam takie wrażenie – przesłucham to dzisiaj jeszcze raz (o ile pamiętam to cały czas na forum były właśnie do tej karty zarzuty). Nie zmienia to faktu, że nie rozumiem zarzutów o niezbalansowaniu gry. Kiedyś wydawało mi się, że karty to moc tej gry, al zdrugiej storny wszyscy muszą wiele zrobić, żeby te karty uskłądać w sensownej ilości a d otego one bez swoich mnożników są niewiele warte (oprócz zielonych). ale dzisiaj wiem, że spokojnie jestem w stanie wygrać mając mało kart – i tak się też zdarza. Jest wiele drog zwycięstwa i nie jest tak, żę coś jest bardzo dominujące (ch0oć po kilku partiach możę się tak wydawać pod kątem kart rozwoju własnie).
    Nie ważne, dla mnie to na pewno najlepsza gra jaka się ukazała w tamtym roku i tyle – każdy ma prawo do swojego zdania :-)

  60. Folko

    Przychylam się do zdania Tommego. Na pewno nie rozegrałem tylu partii, ale… po kilku miałem wrażenie, że gra jest lekko nie zbalansowana ze wskazaniem na karty. Po kilkunastu już tak nie twierdzę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*