Home / Audio/Video / Archiwum Planszostacji / Planszostacja 31 – Small World i wydawnictwo Days of Wonder

Planszostacja 31 – Small World i wydawnictwo Days of Wonder

Tym razem odcinek w pełni poświęcony jednemu wydawnictwu – Days of Wonder, ze szczególnym uwzględnieniem najnowszej produkcji – Small World.

Planszostacja – odcinek 31 [17 MB]

41 komentarzy

  1. Genialnie – właśnie mocno myślę, nad kupnem SW a tu taka niespodzianka – przesłucham z chęcią …. jak zawsze :-)

  2. Zgadzam się z opinią, bodajże bazika, że gra na 5 osób nie chodzi, bo nudzi się czekanie przez ruch innych.
    Co do pytania z podcastu – wydaje mi się, że cały odcinek o jednym wydawnictwie jest niezłym pomysłem, ale może warto podać więcej podstawowych informacji o tym wydawnictwie, np. lista najpopularniejszych gier, rok założenia, osiągnięcia(to było w tym odcinku akurat), itd.

  3. Folko

    Przepraszam za sapanie… chyba byłem zmęczony… no i mikrofon za blisko :-(

  4. @Folko – sapanie mi nie przeszkadzało, za to za połową audycji coś zaczęło przerywać i nie wiem czy to wina Wasza, czy mojej przeglądarki, czy czegoś innego.

  5. aj, zapomniałem już. w pewnym momencie zaczęło przerywać mst, część wypowiedzi pociąłem, część wywaliłem, ale części nie było jak usunąć a było (mniej więcej) zrozumiałe i zostawiłem. taki urok nagrywania przez skype w poprzek polski :-)

  6. A Don Simona to dopiero wyciąłeś – w ogóle go nie było słychać :-p

  7. Folko

    Szymon był tak zestresowany że nie powiedział ani słowa :D

  8. W któryms momencie audycji, pada propozycja by przysyłac sugestie dotyczące przyszlych audycji poświeconych wydawnictwom. Ja chciałbym, ażeby ekipa Planszostacji opowiedziała wreszczie o grach najpłodniejszego wydawnictwa czyli Kużni Gier – bo to takie małe nasze Days of Wonder.

  9. to próba wywołania flame-a, czy jak?

    pozwól że zacytuję ostatni post bazika z forum g-f:

    „planszostcja i tak wyroznia sie BARDZO na tle angielskojezycznych podcastow iloscia opinii negatywnych – prawie wszyscy inni jesli nie chca sie czyms pozytywnie ekscytowac to w ogole o danej grze nie wspominaja. to moim zdaniem lekka przesada, ale z drugiej strony raczej jesli przynajmniej jedna osoba nie jest nastawiona do jakiejs gry pozytywnie, to chyba naprawde przesada byloby forsowac jej opis w audycji. (pedzace zolwie czy totem to wyjatki potwierdzajace regule, czasem nie wolno milczec w obliczu ZLA)”

  10. Flejm, nie rozumiem niby jak? Że Kuzinia gier + Planszostacja to ma być flejm od razu?

    Rozumiem, że to przytoczone exemplum mam odczytać tak: ani jeden redaktor, nie ma pozytywnej opinii o ani jednej grze Kuźni Gier, ani o samej Kuźni Gier. No to wystarczy napisać, że nie ma o czym pisać. Popraw mnie lub napisz wprost jeślim, źle zrozumiał.

    Jak dla mnie, to Kuźnia zajmuje kawał polskiego rynku, a do tego jak sądzę oddziałuje dosyć istotnie na niedzielnych graczy i formatuje ich obraz gier planszowych. Sam poczytuję to za zagrożenie. Źle byłoby o tym porozmawiać?

  11. Zgadzam sie z Neurocide. Panowie moim zdaniem wstyd, że od początku planszostacji – od 1szego odcinka nie powiedzieliście trochę o polskich produkcjach. Skupiacie się na anglojęzycznych tytułach, a o polskich grach nic. Przecież naprawdę sporo gier wyszło w 2008 roku, na 2009 jeszcze więcej się zapowiada, a Wy traktujecie rodzimy rynek strasznie marginalnie. Rozuiem, że do tej pory nie znaleźliście żadnej dobrej polskiej produkcji odpowiadającej Waszym gustom, ale – bądż co bądź – profesjonaliści powinni ocenić i zopiniować rodzime produkcje – zwłaszcza, że jesteście częścią mechanizmu promującego nasze hobby w Polsce.

  12. Ja_n

    Mozaika i o ile pamiętam Wiedźmin doczekały się wspomnienia na Planszostacji. A z pozostałych gier Kuźni o czym mielibyśmy gadać? O Wiochmenach? Na Sygnale? Inwigilacja? To stare gry, już wielokrotnie omawiane w różnych miejscach Jedynie Rice Wars ewentualnie się nadaje do obgadania, ale nikt z nas nie ma egzemplarza (i nie planuje kupić), poza tym w naszym odczuciu jest wiele tytułów, w które chętniej pogramy niż akurat ten.

  13. Już nie przesadzajcie – było o NH, było o Kazaaam i o kilku innych tytułach, m.in. Folko. Weźcie też pod uwagę, że chłopaki rozmawiają o grach, w które grali i które znają. A skoro często nikt nie chce zaryzykować kupienia polskiej gry, to nikt w nią nie zagra, a nie ma sensu opowiadać o niej, nie wiedząc nic na temat jej grywalności. A humorystyczne polskie gry były już między wierszami wspominane i chyba nie ma co do nich wracać. Kto je lubi i tak je kupuje, bo wie na czym polegają.

  14. Tu jest coś o czym nie mogę powiedzieć – w poniedziałek będzie można. Gry Kuzni Gier są z roku na rok coraz wyżej w plebiscytach, a na portalach poświęconych grom planszowym dostają wysokie noty – skądś się ten rozdzwięk bierze prawda?

  15. zrobić planszostację o kuźni gier to świetny pomysł. mają parę gier, w planach kolejnych kilka, z tego co mówił puszon w wywiadzie, więc poczekać na jakieś premiery i zrobić o nich odcinek w kontekście całej KG + o planach na RPG Wolsung-czy to wypali, itd.
    trochę patriotyzmu nikomu nie zaszkodzi

  16. Nie rozumiem. Chlopaki nie lubia produkcji Kuzni Gier i wola rozmawiac o grach, ktore lubia – a Wy chcecie w ich zmusic, zeby rozmawiali godzine o Kuzni, ktorej nowych produkcji nawet nie znaja.

  17. Wookie – Wolsung to RPG! Nie ma nic wspólnego z planszówkami!

  18. a jednak widze ze celem jest flame. szkoda tylko ze nie mam ochoty sie w niego bawic…

    anonim: jesli nie slyszales nic o polskich grach po pierwszym odcinku to najprawdopodobniej znak ze nie sluchales kolejnych. zapraszam do posluchania, jest ich jeszcze 30…

    neurocide: jaki rozdzwiek? na jakich portalach? w jakich corocznych plebiscytach? jakie wysokie noty? o czym w ogole mowisz?

    no i wyjdzie ze jestem zupelnie oderwany od rzeczywistosci, ale jak patrze na dorobek wydawniczy kuzni to nie rozumiem czemu akurat na nia nagonka? czemu nie portal? albo wolf fang?

  19. a tak w ogole jak sobie przypomne co bylo jak raz uwierzylismy ze mozemy szczerze mowic co sie dzieje na polskim rynku i bylo chwile o pedzacych zolwiach to juz wiem ze blefujecie, i ze odpowiedzia na odcinek o kuzni znow by byly zbiorcze uwagi o wodzie sodowej :-p

  20. Natanielu: Panczo zaproponował w czasie audycji, żeby przysyłać życzenia. To przysłałem życzenie, a nie rozkaz. To, że Bazik widzi flejma, tam gdzie go nie ma to już jego sprawa.

    Bazik zresztą sam pisze, że jest oderwany od rzeczywistości (no tę wypowiedź można trakotwać jako zalążek flejma). Nie wie jak oceniane są gry Kuźni na portalach, że dostają tam dobre noty, nie zauważa wiec też że istniej rozdzwiek między opinią planszostacji o wydawnictwie Kuznia, a opiniami zewnętrznymi. O plebiscytach dowie się w Poniedziałek. I nie jest prawdą, że nie znają wszytskich gier – widziałem jak Bazik grał w Wolsunga. Zobacz sobie Bazik tutaj: http://boardgamegeek.com/geeklist/36724 – masz duuuużą listę polskich gier, z ocenami z portali internetowych i pism, i zobacz jak to wyglada w przypadku gier produkcji kuźni.

  21. pokaz mi prosze gdzie byla opublikowana opinia planszostacji o wydawnictwie kuznia, skoro jest rozdzwiek miedzy nia, a innymi opiniami.

  22. wiesz, popatrzylem na te twoja liste i wydaje mi sie ze ona wiele mowi, ale raczej o portalach i autorach recenzji a nie o grach. nie widze potrzeby w zaden inny sposob sie do niej ustosunkowywac.

  23. W końcu udało mi się odsłuchać audycję. Podobały mi się głębsze niż zazwyczaj dyskusje. Nie podobało mi się: dużo pustych słów – rozumiem, że po ich wycięciu odcinek byłby na krótki, ale program też był za krótki. Propozycja: chętnie wysłucham audycji nie o jednym wydawnictwie, ale porównania dwóch np. stare Niemcy – Kosmos vs Ravensburger albo nowe Niemcy – Quenn vs Hans im Glueck. Chętnie także posłucham zderzenia autorów: Knizia czy Kramer? Chvatil czy Wallace? Rozenberg, Seyfarth czy FF? Mogą wtedy powstać interesujace zestawienia w top 5.

  24. Myślę, że jest duży rozdźwięk pomiędzy tym co wydają polskie wydawnictwa a tym co jest preferowane przez ekipę planszostacji.

    Dlatego też, jakiekolwiek mariaże są bezcelowe. To tak jakby klonować krzyżówkę lwa i orła. Oba gatunki są dobre w swojej klasie, ale krzyżówka ani nie poleci ani nie zaryczy. Za to na pewno będzie kwiczeć.

  25. Też myślę, że nic na siłę. Skład planszostacji ma dosyć specyficzny gust i niejednokrotnie już mówili, że polskie gry są słabe i, że czekają na wydanie jakiejś gry, która byłaby „dla nich”. Zresztą jeśli ktoś pamięta 1-szy odcinek żaden z redaktorów nie miał polskiej gry w swoim Top 5. A podejrzewam, że gdyby mieli ułożyć Top 50 to pomijając Neuroshimę też by się żadna nie znalazła, a w przypadku bazika to spokojnie myślę można mówić o Top 200 w której nie byłoby polskiej gry jeśli pominiemy NH.

  26. Z tego co pamietam to Top-5 polskich gier bylo, odcinek byl przezabawny :).

  27. Ja tylko uważam, że polskie gry planszowe, to zjawisko, które zasługuję na uwagę i dyskusje. Jesli planszostacja to polska audycja o zagranicznych grach planszowych to akceptuję. Uważam jednak, że to medium do pewnego stopnia opiniotwórcze – a słuchacze, to raczej wyłącznie Polacy (i być może jacyś Gabończycy) – i dobrze byłoby stawiać diagnozy, i nazywać rzeczy po imieniu. Naprawdę nie wiem, po 31 audycjach dlaczego nie zajmujecie się polskimi sprawami – bo nikt tego nie wyjaśnił.

  28. „rozdzwiek między opinią planszostacji o wydawnictwie Kuznia, a opiniami zewnętrznymi”

    Na przykladzie Wolsunga:
    Esensja: „całości brakuje odrobiny polotu i iskry”
    Polter: „(wydawnictwo) zdecydowało się na wypuszczenie typowej eurogry, z którą nie da się zaprzyjaźnić ani w niej zakochać, którą można jedynie polubić, ale zapomnieć zaraz po tym, jak gra wyląduje po kolejnej partii na półce.”
    BGG: rank 4332, http://www.boardgamegeek.com/geeklist/36045/item/776085#item776085, http://www.boardgamegeek.com/thread/351316, http://www.boardgamegeek.com/geeklist/36550/item/789855#item789855, http://www.boardgamegeek.com/geeklist/36116/item/777962#item777962

    Pozytywne recenzje na Paradoksie, Valkirii i Krainie Gier (po 1 rozgrywce) w zestawieniu z tym co powyzej — daja co najmniej „mieszane” oceny tego tytulu. Czy te wszystkie przyklady powyzej to „rozdzwiek między opinią (xxx) a opiniami zewnętrznymi”?

  29. Neurocide – skoro nie wiesz, to chyba jednak tych 30 odcinkow nie sluchales.

  30. Bazik – zauważasz pewną rzecz – rozbieżnośc, między ocenami niezlaeżnych recenzentów, a ocenami portali? To nie jest temat na 15 min. audycji?

  31. Natanielu, przecież niepochlebna opinia o polskim rynku i polskich graj, jest do wyczttanie między wierszami, coś tam wspominają chłopaki przy okazji podsumowań – ale umówmy się. Rękawicy z polskiemu rynkowi nie rzucają i się nie dziwię, bo go nie znają.

  32. Mst

    Ale polski rynek gier planszowych i polskie (czyli polskich Autorów) planszówki to dwie różne rzeczy.

  33. Ja chcę słuchać i jestem zainteresowany tym, co Panowie mówią o grach najlepszych. Później ew. o tych niezłych, które są wydawane po polsku.

    Czasu na granie mam mniej, niż bym chciał, miejsce ma półce ograniczone.
    Oglądam recki Scotta N. i słucham Planszostacji dla przyczyny, o której mówi Scott – żeby poznać nowe tytuły i uznać, czy są to rzeczy, które chcę sobie kupić.

    Nie zależy mi na słuchaniu opowieści o grach i dyskusji z wynikających z pobudek patriotycznych czy dziennikarskiego obowiązku. Twórcy Planszostacji grają więcej niż ja i znają więcej tytułów z gatunku, który preferuję: eurogier i jego mieszanek z innymi – skoro niespecjalnie widzą i lubią gry wojenne, to dlaczego mieliby opowiadać o tym dyrdymałki? Żeby nie obrazić uczuć wargamerów?

    Pancho, Baziku, Don Simon, Mst, Folko, jestem w waszej grupie docelowej :) Czekam na kolejne odcinki.

  34. Nie wiem o co te pretensje. Chłopaki robią kapitalny podcast, a że polscy autorzy nie dostarczają im materiału do dyskusji, to nie ich wina.
    Zresztą sporo zostało powiedziane w audycji o polskich grach, wprawdzie głównie były to projekty Folka, ale po prostu on chyba jest jedyną osobą w naszym kraju, która poważnie podchodzi do tworzenia gier. Michał Oracz jest raczej zbyt zagłębiony w światku rpg, żeby mógł w pełni rozwinąć skrzydła projektanta gier planszowych. A nikt inny do tej pory się nie ujawnił. Być może Robert Żak jest wschodzącą gwiazdą, ale on działa na trochę innym poletku niż to, jakim zajmuje się GF.

  35. Toć dobrze, zwyciężyliście a przeto ulegam. Rozumiem teraz, ze Pancho prosząc o sugestie dotyczące audycji poświeceonej w calosci jednemu wydawnictwu miał na myśli wydawnictwa inne niż rodzime i wydające rodzime gry. Toteż teraz zmieniam moją propozycję na wydanictwo, które włąsnie otworzyło polskie przedstawicielstwo, albowiem zupełnie jestem nieobyty z tymże, a idzie mi o: Phalanx Games.

    (po cichu liczę, że nie nadepnąłem nikomu na odcisk – jeśli tak, to przepraszam).

  36. Jeżeli nie chcecie polskiego, to Phalanx Games byłoby teraz w sam raz.

  37. W końcu udało się odsłuchać i mam pytanie do bazika jak zdobyć 15-20 medali w Colosseum?
    Mamy 5 rund. Nawet, gdy mamy trybunę i jakimś cudem trafiamy za każdym razem w punkt medalu to jest to 2×5=10. Do tego mamy 8 żetonów specjalnych, które pozwalają nam wziąć medal i nawet, gdyby znów jakimś cudem, kupić je wszystkie to daje 10+8=18. Tak więc 19 i 20 jest po prostu niemożliwe, a prawdopodobieństwo zdobycia 15-18 jest chyba porównywalne z trafieniem 6 w totka ;)

  38. Mst

    Ja sądzę, że w wypowiedzi Michała określenie 15-20 oznaczało po prostu mnóstwo/znacznie więcej niż rywale. ;-)

  39. W takim razie ja sądzę, że nie istnieje coś takiego jak „strategia na medale”.

  40. Przy okazji tematu ,,Small World” chciałbym wspomnieć o dwóch/trzech grach,
    które mogłyby być dalekimi, ale jednak kuzynami tej gry.

    Mianowicie:
    Tempus- Martina Wallaca i
    Britannia/Italia (ta druga jest klonem pierwszej, wydanym przez Phalanx Games).

    W żadną z tych gier nie grałem, więc chcę tylko zasygnalizować o co w nich chodzi.

    Tempus był kiedyś porównany przez Bazika do Vinci, ale wydaje się to być gra bardziej rozbudowana. Plansza heksagonalna na której jest tylko morze, dokładamy kwiatokształtne(7 heksów) elementy lądów.
    Każdy heks to jakiś teren o specjalnych możliwościach- produkcyjnych/ defensywnych itp. Zaczynamy z 3 pionkami na planszy i wykonujemy różne działania. Żetony można poruszać, dokładać nowe, oraz rozwijać technologie, które pozwalają awansować na drabinie postępu, co pozwala nam wykonywać działania efektywniej. Są też karty postępu które można użyć w konkretnej sytuacji. Nie wiem jak to działa w praktyce, ale może jest to coś dla tych którzy woleliby coś bardziej skomplikowanego niż SW.

    Pozostałe dwie gry(znam tylko Italię), są o tyle ciekawe że każdy z graczy ma z góry przyporządkowane kilka nacji które będą brały udział w grze. W Italii są dwa scenariusze. Pierwszy tylko dla 3 drugi tylko dla 4 graczy. W pierwszym gracz czerwony ma żetony Rzymian i Greków, ale w 7 kolejce (z 10) żetony Greków są zdejmowane i zastępowane Rzymianami. Z kolei gracz żółty ma Etrusków, Kartagińczyków i Celtów (może się mylę ale to nie istotne), ale nacje Celtów i Etrusków są ,,pobijalne”.
    Oznacza to że jeśli mają pod swoją kontrolą mniej obszarów niż np.3 gracz Rzymianin albo Kartagińczyk może uczynić z nich sojuszników co np. pozwala kierować ich wojskami albo przechodzić swoim wojskiem przez ich tereny. Wynika to z faktu że mimo tego że danymi nacjami kieruje jeden gracz, wcale nie są one w sojuszu. Ciekawe jest punktowanie. Każda nacja ma przypisane sobie sposoby. Dla Kartaginy może to być opanowanie Sycylii albo splądrowanie Rzymu, dla Celtów może to być zniszczenie legionów i zabicie wodza itd. Niektóre punkty są przypisane do konkretnej tury- np. kontroluj Korsykę w 5 turze, a inne są przyznawane w dowolnym momencie. Na karcie cywilizacji mamy wszystko rozpisane. Wadą gry jest kostkowe rozstrzyganie bitew i, jak czytałem, niezbalansowanie nacji. Graficznie wygląda to bardzo przyzwoicie.
    Jestem ciekaw jak sprawdziłaby się ta gra z zastosowaniem zasad SW i pewnymi modyfikacjami pozwalającymi zdobywać nowe żetony. Jest ich w sumie 624′ ale niektóre nacje mają ich na wstępie 4 i nigdy więcej niż 8, a Rzym czy Kartagina mają ich na początku po kilkanaście a mogą dojść do kilkudziesięciu.

    Przepraszam za chaos, nie miałem czasu tego przeredagować.

  41. Odcinek fajny, pomysł z wydawnictwami ciekawy. Zgadzam się z Wookie, trochę więcej o osiągnięciach by się przydało.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*