Home / Wiadomości / Aktualności / Bruno Cathala opowiada o Mr Jacku

Bruno Cathala opowiada o Mr Jacku

mr_jack_yorkMr Jack to jedna z moich ulubionych dwuosobowych gier. Na Essen pojawić ma się nowe wcielenie Pana Jacka tym razem w Nowym Yorku. Jeżeli chcecie dowiedzieć się co nowego ujrzycie w tej odsłonie gry, możecie posłuchać samego Bruno Cathali jak opowiada o grze – ba możecie go nawet pooglądać.

A jeżeli bardzo chcecie mieć grę z dedykacją od autora, możecie już teraz zamówić grę tutaj. Jej cena to około 30€ ale za dostawę do polski trzeba dopłacić kolejnych 16. To ja chyba jednak poczekam aż gra pojawi się u nas w sklepach – aż tak na autografie mi nie zależy.

7 komentarzy

  1. Super sympatycznie wyszło :D (polecam obejrzeć do końca :) ).

    Cathala mówi też, że na ponad 600 testowych partii stosunek zwycięstw Jack/Inspektor to 50/50. Chętnie bym zobaczył tę jego statystykę dla wersji oryginalnej ;)

  2. Podobno Mr Jack ma tym razem lekką przewagę (naprawdę niewielką) – nic dziwnego. Plansza na początku gry jest w zasadzie pusta, dopiero potem zapełnia się latarniami, budynkami, metrem itd.

    A video naprawdę świetne.

  3. Nie cierpię Essen. Kolejna gra do kupienia bez momentu zawahania. :]

  4. Czy mi się wydaje, czy ta pani na karcie ma wąsy?

  5. Właśnie się upewniłem, że dystrybutorem Mr J. w Polsce będzie Hobbit. Tak samo jak w przypadku innych gier Hurrican…

    Wideo fajnie zrobione, przyjemnie się ogląda.
    (Po pierwszych kilku zdaniach zacząłem się zastanawiać, jak to jest że rozumiem gościa mówiącego po francusku, dopiero po chwili okazało się że to angielski :)

  6. Masz rację, ta baba to pewnie Marian Koniuszko.

  7. Kurcze, nie zamierzałem tego kupować… po co ja to oglądałem :(
    Bruno świetny :-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Pyrkonowy Targ Letni – fotostory

Od 30 listopada 2019 r. kiedy to miały miejsce Planszówki na Narodowym, nie byłem na żadnej planszówkowej imprezie. Na Pyrkonowe Targi Letnie czekałem więc z jednej strony z wielkimi nadziejami, z drugiej jednak też z niemałą obawą. PTL miały być bowiem jedynie namiastką corocznego Festiwalu Fantastyki. Cóż, z pewnością rozmach tego wydarzenia był dużo mniejszy, ale ci co byli (w tym ja) na pewno nie mieli czego żałować. Dlaczego? Zobaczcie sami. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap