Home / Artykuły / Na radarze / Krótko o grze – 1st & Goal

Krótko o grze – 1st & Goal

Nie jest łatwo stworzyć grę planszową o sporcie… przynajmniej na tyle, żeby zwykły gracz nie zasnął nad planszą i nie wybił sobie oka jakimś drewnianym meeplem na stole. Wiem bo sam próbuję zrobić karcianą siatkówkę, która notabene nawet działa, ale rozegranie jednego seta trwa tyle co normalnie na boisku. Ostatnio mam szczęście bo trafiłem już na dwa tytuły które dobrze oddają ducha sportu. Oba z nich próbują przenieść zmagania futbolu amerykańskiego – jedna robi to w formie karcianej (Third & Long), druga w formie kościano-karcianej i o niej dzisiaj dwa krótkie akapity.

Fakty

Magnetyczne znaczniki w czasie gry (autor: Steve Ellis)

Gra jest bardzo prosta – pod warunkiem, że choć trochę znamy zasady futbolu amerykańskiego. Dla zainteresowanych: celem drużyny atakującej jest przeniesienie piłki przez linię końcową boiska po stronie przeciwników – za to zyskuje się 6 punktów (tzw. przyłożenie). Po udanym przyłożeniu możliwe jest podwyższenie za 1 punkt czyli kopnięcie piłki do charakterystycznej wysokiej bramki – bardzo rzadko to się nie udaje. Możliwe jest też zdobycie gola, bez wcześniejszego przyłożenia – daje to wówczas 3 punkty. Główną gwiazdą na boisku jest Quaterback czyli rozgrywający – to on podczas rozgrywania akcji decyduje komu poda piłkę, aczkolwiek najważniejsza decyzja jakiego rodzaju akcja zostanie rozegrana jest podejmowana chwilę wcześniej. Najprościej rzecz ujmując są dwa rodzaje akcji. Pierwszy to akcja biegowa, gdzie rozgrywający bardzo szybko oddaje piłkę innemu graczowi, który próbuje przedrzeć się przez obronę. Drugi rodzaj to podanie – rozgrywający będzie starał się rzucić piłkę jak najdalej tak aby złapał ją jeden z jego współgraczy. Jeżeli atakujący w 4 próbach nie zdobędą 10 jardów (czyli nie przeniosą piłki 10 jardów bliżej pola punktowego przeciwników) następuje zmiana posiadania piłki.

Atakujący zagrał kartę HB Dive (podanie). Obrona przygotowała się bieg – niedobrze. Przez poróownanie kart (a raczej nazw akcji) widać, że atakujący będzie rzucał kością czerwoną, białą, niebieską (plus (P) tzw Play Die, którą rzucamy zawsze). Obrona będzie rzucać jeden raz czarną kością obrony (D)

Wszystko co tutaj opisuję i dużo więcej jest zawarte w 1st & Goal za pomocą kości i kart. Gracz ofensywny i defensywny wybierają po jednej karcie. Ofensywa wybiera jakiego rodzaju akcja będzie grana (jakiego rodzaju bieg czy podanie), a gracz defensywny będzie próbował zgadnąć co zagra przeciwnik i ustawić do tego odpowiednią obronę („ma do zdobycia jeszcze 8 jardów i jest trzecia próba więc pewnie będzie próbował podania. Ale może spodziewa się, że ja tak pomyślę i zagra akcję biegową. A może spodziewa się, że ja się spodziewam… itd”). Jeżeli obrona spisze się dobrze, to atakujący rzuca mniejszą liczbą kości – zdobędzie mniej jardów. Jeżeli źle odgadnę intencje przeciwnika, najprawdopodobniej uda się mu przedrzeć i przebiec spory dystans z piłką. Warto tu zwrócić uwagę na świetne rozwiązanie zaznaczania zdobytych jardów i położenia piłki – za pomocą niewielkich magnesów trzymających się planszy – wygląda to świetnie i buduje klimat w grze.

Opinie

Decyzji w tej grze jest niewiele – w zasadzie tylko jakiego rodzaju akcję chcę zagrać / na co będę się szykował w obronie. Czasem mogę zdecydować się na udawane wykopy, próbę odzyskania piłki itp. Jesteśmy w tej grze tylko trenerami, którzy mówią co mają grać nasi zawodnicy, ale to co będzie się działo potem (czyli co wypadnie na kościach) nie zależy już w dużej mierze od nas. Mimo to gra doskonale oddaje co może zdarzyć się na prawdziwym boisku i z niewielką dozą wyobraźni, bardzo łatwo wyobrazić sobie faktyczne akcje na boisku czy wychodzącego sędziego ogłaszającego przewinienie w obronie czy ataku po pechowym rzucie kością.

Ciekawie wyglądają dodatkowe zestawy kości, czyli drużyn, które możemy dokupić do gry. Każdy taki zestaw charakteryzuje się trochę innymi statystykami i np niektóre drużyny będę miały bardzo wysokie liczby na kościach biegowych, a bardzo słabe na kościach obrony itp. – wpływa to trochę na to jakie zagrania będziemy starali się wybierać. Jeżeli kogoś (tak jak mnie) interesuje futbol amerykański powinien zainteresować się tą grą, ale nie spodziewać się zbyt wielu decyzji, a po prostu nastawić się na dobrą zabawę. Osoby niezaznajomione z tym sportem będą miały pewnie trudności z przebrnięciem już przez instrukcję, gdzie używane są czasami specyficzne terminy futbolowe. Sama gra, jak wcześniej mówiłem jest bardzo prosta ale mimo wszystko daje naprawdę sporo radochy z gry.

Zawartość pudełka


One comment

  1. Andy

    „Decyzji w tej grze jest niewiele – w zasadzie tylko jakiego rodzaju akcję chcę zagrać / na co będę się szykował w obronie.”

    To w zasadzie tak jak w szachach :P

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*