Home / Recenzje / Dodatki / Chicago Express: Narrow Gauge & Erie Railroad Company

Chicago Express: Narrow Gauge & Erie Railroad Company

Zdecydowanie nie należę do tzw. graczy pociągowych (train gamers), którzy potrafią poświęcać dziesiątki godzin na kombajny typu 18xx czy testowanie nowych wariantów i map do Age of Steam. Z drugiej strony, jak każdy facet, mam słabość do tematyki kolejowej i nie skreślam automatycznie z listy każdej produkcji związanej z lokomotywami i wagonami. Najlepszym tego przykładem jest pociągowa gra giełdowa w pigułce, czyli Chicago Express, którą cenię bardzo wysoko i często do niej wracam. I to na tyle często, że musiałem sprawdzić jak się prezentują dwa minidodatki do wersji podstawowej – Narrow Gauge oraz Erie Railroad Company.

Na pierwszy rzut oka

W poniższej recenzji skupię się tylko na nowych rozwiązaniach, które wnoszą rozszerzenia. Jeżeli szukacie opisu reguł i wrażeń z rozgrywki w wersję podstawową to zapraszam do recenzji Folko lub rzutu okiem Ja_na.

Chicago Express: Narrow Gauge & Erie Railroad Company zapakowane jest w jedno malutkie pudełeczko, które przy pudle od wersji podstawowej wygląda niczym Dawid przy Goliacie. Co za tym idzie najrozsądniejsze jest wyciągnięcie zawartości rozszerzenia i zapakowania go od razu do zwykłego Chicago Express. Warto jeszcze dodać, że Narrow Gauge & Erie Railroad Company wywoła wyrzuty sumienia nawet u największego zwolennika odróżniania gier polskawych od polskich. Naklejka z polskim tekstem tak dobrze komponuje się ze spodem pudełka, że nie widać prawie żadnej różnicy. Co więcej w środku znajdziemy tylko polską instrukcję zrobioną oczywiście na modłę wersji oryginalnej. Daję głowę, że przeciętny, niezorientowany w temacie konsument, będzie uważał rozszerzenie za pełnoprawną polską wersję.

Goliat i Dawid, zdjęcie: rockusultimus

Chicago Express: Narrow Gauge & Erie Railroad Company, jak już pisałem, zawiera dwa dodatki, które możemy grać albo oddzielnie albo razem. Oczywiście oba wymagają wersji podstawowej gry.

Narrow Gauge – zawartość

Narrow Gauge dostarcza możliwości rozwijania kolejki wąskotorowej. Rozwijania to za dużo powiedziane, bo nie będziemy z tego rodzaju kolei czerpać zysków, a będzie nam służyć jedynie do blokowania innych linii kolejowych. Samo rozszerzenie składa się z zestawu drewnianych, pomarańczowych lokomotyw oraz płytki, na której będziemy składować dostępne odcinki wąstkotorówki.

Narrow Gauge, zdjęcie: fralim

Narrow Gauge – zasady

Przed grą rozrzucamy pomarańczowe lokomotywy w miastach otaczających i przecinających narysowane na planszy góry. W każdym momencie rozgrywki, gdy jakaś linia kolejowa dotrze do tego miasta, zdejmujemy lokomotywę i umieszczamy ją na płytce reprezentującej kolej wąskotorową. Od tej pory każdy gracz wykonując jakąś akcje, może dodatkowo dobrać z płytki pomarańczowy element i umieścić go w bezpośrednim sąsiedztwie z normalną linią kolejową. A co za tym idzie na stałe blokując daną trasę jeżeli to góra lub las, lub powiększając koszt budowy jeżeli to równina. Na miastach nie możemy budować kolei wąskotorowej.

Narrow Gauge – wrażenia

Muszę przyznać, że rozszerzenie choć niewielkie, wnosi coś do rozgrywki i powoduje, że poszczególne partie mogą jeszcze bardziej zmieniać swoją postać. Gracze blokując pewne odcinki trasy, szczególnie w górach i lesie, mogą wpłynąć dość mocno na to, jak dana linia będzie się rozwijać i czy osiągnie upragnione Chicago. Co więcej, z powodu utrudnień w rozwoju trasy danego przedsiębiorstwa kolejowego mogą zmieniać się priorytety w zakupach akcji. Jeżeli planowaliśmy inwestowanie w daną spółkę, a wyrosła przed nią wąskotorówka, możemy proponować niższe stawki w licytacji lub wręcz zupełnie zrezygnować z tej inwestycji.

Znamienne jest, że jeżeli tylko dostępne są pomarańczowe lokomotywy, to w 99 na 100 przypadków powinniśmy z nich korzystać, aby coś tam zawsze zablokować linią kolejowym, których współwłaścicielami są konkurenci. Niestety bywa, że niczym w słynnym osuszaniu bagien w grze Venedig, często gracze o tym zupełnie zapominają albo przypominają sobie o tym już po swojej kolejce. Pojedynczy tura gracza jest na tyle błyskawiczna, że łatwo pominąć akcje związaną z koleją wąskotorową.

Erie Railroad Company – zawartość

Erie to nowy rodzaj linii kolejowej, który będziemy rozwijać w przeciwną stronę od kierunku rozbudowywania standardowych kompanii, ponieważ od Buffalo do Nowego Jorku. Minidodatek składa się, więc z brązowych, drewnianych lokomotyw, miniplanszy przedsiebiorstwa, budzącego politowanie (choć wcale nie takiego głupiego) żetonu do zasłonięcia fragmentu planszy oraz paru innych drobiazgów.

Erie Railway Company, zdjęcie: fralim

Erie Railroad Company, zdjęcie: fralim

Erie Railroad Company – zasady

Firma Erie, posiadająca tylko jedną akcje, wchodzi do gry w momencie, gdy zostanie osiągnięte przez jakąkolwiek sieć kolejową jedno z czterech środkowych miast na planszy. Od tej pory można licytować się o bycie właścicielem Erie. Spółka nie posiada więcej specjalnych zasad, oprócz tego, że jest jedynym przedsiębiorstwem, który może zarobić na połączeniu z Nowym Jorkiem.

Erie Railroad Company – wrażenia

Pozornie ciekawszy dodatek wnosi mniej od wąskotorówki z Narrow Gauge i charakteryzuje się mniejszym potencjałem. Bywa, że już z firmą Wabash z wersji podstawowej (która posiada tylko dwie akcje) gracze mają kłopoty i spore dylematy przy kupnie, to co dopiero przy posiadającej jedną akcje Erie. Tu trzeba dokładnie policzyć ile możemy za nią dać w czasie licytacji, tak aby inwestycja nam się opłaciła. Oczywiście zaawansowani gracze są w stanie mniej więcej stwierdzić czy warto wejść w posiadanie Erie, ale w pewnych sytuacjach nawet oni nie ryzykują jej prowadzenia. Szczególnie ma to miejsce przy grania z Narrow Gauge, który dodatkowo może przeszkodzić w osiągnięciu Nowego Jorku. Wcale nie są wyjątkiem partie, gdy nikt nie sięgnie po Erie i tym samym minidodatek przez całą rozgrywkę jest martwy.

Element ze strzałką zakrywający fragment planszy, budzący zawsze uśmiech politowania, zdjęcie: joshp

Podsumowanie

Chicago Express: Narrow Gauge & Erie Railroad Company to zdecydowanie dodatek dla graczy, którzy dużo grają w wersje podstawową, znają ją od podszewki i oczekują zwiększenia stopnia regrywalności. Nowe rozwiązania są bardzo subtelne, to małe smaczki, które doceni ktoś, kto ma za sobą przynajmniej 5 partii. Absolutnie nie wywracają one samej rozgrywki do góry nogami (niestety).

Wersja podstawowa z oboma dodatkami, zdjęcie: rockusultimus

Jednak całkiem niezły Narrow Gauge i taki sobie Erie Railroad Company to moim zdaniem trochę za mało, żeby być jakoś specjalnie podekscytowany tym rozszerzeniem. Brakuje mi bardziej rewolucyjnych rozwiązań, a nie tylko przypraw dla smakoszy. Gracz okazjonalny w Chicago Express powinien sobie go darować, gracz, który lubi i ceni Chicago Express może się w niego zaopatrzyć, choć wydaje mi się, że też jakiś wielkich zmian nie poczuje. Chicago Express: Narrow Gauge & Erie Railroad Company przeznaczony jest dla absolutnych fanów gry.

bazik (2/5) – niby nic nie psuje, ale też dla mnie nic absolutnie nie dodaje. jakbym już miał to bym z nim grał, ale nie kupiłbym bez kolosalnej przeceny. Może jakbym zagrał 30 rozgrywek w podstawkę tym samym gronie…

Don Simon (2/5) – działa poprawnie, ale nic nie zmienia. Zupełnie niepotrzebny i nieprzydatny zakup.

Ogólna ocena (3/5):

Złożoność gry (2/5):

Oprawa wizualna (4/5):

Dziękujemy firmie G3 za przekazanie gry do recenzji.

8 komentarzy

  1. Dzej

    Dzięki za recenzje. W końcu wiem co w dodatku piszczy ;]

  2. Oj panowie, coś dziwne te Wasze oceny – jak dla mnie Erie 5/5, Narrow 4/5. Dodatki mają POTĘŻNY wpływa na grę, szczególnie Erie.

  3. Pancho: no i Narrow używamy tylko wtedy, jeżeli REZYGNUJEMY z akcji, nie kiedy ją wykonujemy :).

  4. Znowu dodatki które nie przewracają gry do góry nogami. Ech, dziwni ci projektanci gier ;-p

  5. Pancho

    Steady, a masz jakieś potwierdzenie tej zasady? Bo bardzo chciałbym tę kwestię jednoznacznie wyjaśnić. Bo i polską i angielską instrukcje można interpretować na dwa sposoby. Widzę w wątku BGG, że ktoś potwierdza twoją wersję, ale to ktoś związany z wydawnictwem/autorem, ktoś kompetentny?

    Powiem tylko tak. Grałem przypadkowo na dwa sposoby. Pierwszy raz właśnie jak ty sugerujesz. Dodatek był wtedy martwy, a rozgrywka tragiczna. Nikt nie wybierał budowy kolei wąskotorowej, bo strata akcji jest zbyt kosztowna. Było na tyle słabo, że zacząłem jeszcze raz wertować zasady i wyszło, że można regułę zinterpretować też tak, że robimy ją razem z inną akcją. Wtedy okazało się, że dodatek sprawdza się bardzo dobrze i zaczął wreszcie działać. Przyjąłem go, więc za prawidłowy. Jeżeli jest jednak tak jak ty mówisz i pierwotnie grałem dobrze, to ocena dodatku spada przynajmniej o jeden punkt, a ja zdecydowanie pozostaję przy home rule :)

  6. wg mnie na stówę Steady ma rację

  7. Pancho, ja Narrow Gauge posiadam w wersji Winsome Games i tam reguly sa mega jasne na ten temat – wystawienie waskotorowki to akcja, ktora zaznaczasz na dowolnym dialerze.
    Wplyw na gre jest spory, ale raczej kiedy grasz w wiecej osob – wtedy o wiele czesciej dochodzi do wykorzystywania pustych akcji niz w grze w trojke.

  8. Pancho

    Ja piszę o wersji Queen Games, miejmy nadzieję, że nie ma to znaczenia. Grałem w 5 czy 6 osób w wersje z pustą akcją, nikt nie myślał żeby marnować ją na wąskotorówkę. Zupełnie nie czuję, żeby się to opłacało.

    Dobrze, jutro zrobię odpowiednią erratę w recenzji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*