Home / Recenzje / Gry logiczne / Axio – Geniusz w nowej odsłonie

Axio – Geniusz w nowej odsłonie Recenzja

Axio

Autor: Reiner Knizia
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 20-40 min.
Wiek: 8+
Wydawca PL: Egmont
Ranking BGG: 6.7
Cena: ok. 90 zł

Geniusz

Nie, nie oddaję hołdu grze. A przynajmniej nie w tym miejscu ;)
Axio po prostu wywodzi się z tej rodziny. Ingenious został stworzony przez doktora Knizię w 2004 roku i od tej pory powstały już jej różne wariacje. Gra została też doceniona przez American Mensa i w ten sposób Geniusz trafił na listę Mensa Select.

Zasady

Jest to w zasadzie reimplementacja Geniusza z niewielkimi zmianami – na tyle jednak istotnymi, że tworzą nową grę. Tu też otrzymujemy kafelki nieco podobne (a nawet nieco bardziej – bo Ingenious bazował na sześciokątach a Axio proponuje nam kwadraty) do domina. Mamy 6 kolorów / wzorów (ukłon w stosunku do daltonistów) – będziemy dokładać kafelki na planszę, dopasowywać i punktować za te kolory, które uda nam się rozszerzyć (czyli za pasujące sąsiadujące z naszą płytką kolory w linii porostej). Każdy kolor punktu oddzielnie i zaznaczamy to na dedykowanej dla każdego gracza planszy punktacji.

Drugą zmianą w stosunku do Geniusza jest wprowadzenie piramidek. Jeśli po dołożeniu płytki na planszy pojawi się odizolowane pojedyncze pole – przykrywamy je piramidką i kosimy dodatkowe punkty – po jednym punkcie dla każdego koloru, z którym styka się piramidka.

I to w zasadzie (w ogólnych zarysach) wszystko. Podobnie jak w klasyku, zwycięzcą zostaje gracz z najwyższym wynikiem – a wynik to liczba punktów w najsłabiej rozwiniętym kolorze.

Rozgrywka

Przyznam się, że Geniusza znam tylko z opowieści i podglądania innych, nie będę więc w stanie porównać tych dwóch gier. Axio jednak mi się spodobało samo w sobie (mimo, że Geniusz niespecjalnie mnie wcześniej pociągał), choć nieco się zasmuciłam, że kafelki są tylko tekturowe. Niemniej to solidna tektura, więc nie będę narzekać.

Podoba mi się, że oprócz kolorów są symbole. Podoba mi się też zamiana sześciokąta na kwadrat – po prostu dobrze mi się to układa pod paluchami i w umyśle. Bardzo podoba mi się użycie piramidek – choć może nie dają nie wiadomo ile punktów i to nie na nich opieramy strategię, to wprowadzają przyjemny powiew świeżości (nie pamiętam, żeby podobny element był w Geniuszu) i coś więcej niż tylko dopasowywanie kolorów. A ponieważ walka jest dość wyrównana, to… dobrze postawiona piramidka potrafi przeważyć szalę zwycięstwa. O ten jeden punkt…

W trakcie gry koniecznie trzeba pilnować jak sobie radzą inni, bo dołożenie w odpowiednim miejscu płytki i zablokowanie komuś najsłabszego koloru może okazać się kluczowe – zwłaszcza pod koniec gry.

Jest to:
– abstrakcyjna gra logiczna (jak na doktora przystało)
– trzymająca poziom (bo dlaczego nie, skoro to wciąż Ingenious)
– i do tego ładnie wydana

Bo jeśli chodzi o komponenty – trochę marudziłam, że to tektura, ale sam wygląd mi się podoba, plansza też jest porządna, estetyczna i co najważniejsze dopasowana do każdej liczby graczy – od najmniejszego, białego obszaru dla 2 osób po pełną planszę dla 4 graczy. I te znaczniki punktów, śliczne, kolorowe, przezroczyste – ja takie lubię, o wiele bardziej niż lite drewno. Ale to oczywiście rzecz gustu.

I to w zasadzie tyle – bierzcie i grajcie w to ludziska, a wasze szare komórki wam podziękują.

Ogólna ocena (8/10):

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (7/10):

Dziękujemy firmie Egmont za przekazanie gry do recenzji.

One comment

  1. Avatar

    No widzisz, Ty znasz Geniusza z opowieści, a ja – przyznaję – w ogóle nie znam ;) Ale AXIO skradło moje serce. Nie ważne z czego się wywodzi, istotne jest, że to świetna gra!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*