Home / Rzut okiem / Gry imprezowe / Muza – kieszonkowy Dixit

Muza – kieszonkowy Dixit

Projektant: Jordan Sorenson
Wiek: 10+
Liczba graczy: 2-12 (a w zasadzie to 2+)
Czas gry: 30 min.
Wydawca PL: Portal Games
Rok wydania: 2017 (PL: 2019)
Ocena BGG: 6.9
Mechanika: Kooperacja, przekazywanie informacji, głosowanie

Do Muzy podchodziłam nieufnie – nie była to gra mojego wyboru, ale skoro już trafiła w moje ręce…

Zagrałam raz, drugi, trzeci i … gra mnie w sobie rozkochała. Gwoli ścisłości –  grałam w nią w wersji czysto kooperacyjnej. Na grę zespołową (i to w dość sporym składzie) przyjdzie mi poczekać jeszcze co najmniej z miesiąc, ale w domowym zaciszu, a także w kameralnym przyjacielskim gronie graliśmy w wersję dedykowaną dla dwóch graczy.

Generalnie – w obu wariantach – gra polega na tym, że jedna osoba otrzymuje kartę (albo w sposób losowy, albo jako wybór drużyny przeciwnej) oraz insipiracje, czyli karty z pewnymi pojęciami (wybiera jedną z nich, którą będzie się inspirować) i w oparciu o tę inspirację (czyli np. musi podać nazwę zwierzęcia albo wykonać jakiś gest) stara się przekazać informację graczom ze swojej drużyny którą kartę powinni wybrać. Z sześciu dostępnych kart. Wśród nich jest ukryta ta karta.

Czyli prawie to samo co w grze Dixit. Tyle, że w Dixit musimy dawać takie wskazówki, by nie były jednoznaczne, bo jeśli wszyscy zgadną, to nie dostaniemy punktów. To nie jest gra kooperacyjna. W Muzie im trafniej tym lepiej. Druga różnica to inspiracje. W Dixit z reguły wypowiadamy jakieś słowo / frazę. W Muzie jesteśmy nieco bardziej ograniczeni (albo wręcz przeciwnie) – dostajemy kartę, która implikuje jakiego typu ma to być podpowiedź.

Trudność polega na tym, że Muza (taki tytuł otrzymuje osoba, która daje wskazówki swojej drużynie) nie wie jakie karty będą na stole. Widzi tylko tę jedną, swoją. W grze 2 i 3-osobowej będzie to całkowicie losowe. Po prostu dobierzemy z wierzchu talii brakujące 5 kart. Czasem będzie łatwo namierzyć tę właściwą, a czasem nie. W grze drużynowej, to drużyna przeciwna ciągnie sześć kart a następnie wybiera jedną. Oj, może być trudno… ale o tym przekonam się za miesiąc…

Generalnie rzecz ujmując gra zdobyła moje serce. W sumie nie chodzi o to, by wygrać, lecz o to by uwolnić wyobraźnię. I by uwolnić swoje emocje. By umieć podejść na luzie i z dystansem do tego co mamy zrobić (zwłaszcza wtedy, gdy trzeba wykonywać gesty). Na szczęście możemy wybierać z dwóch kart, ale i tak czasem wybór jest trudny.

Tak czy owak – oceniam ją (na tę niewielką liczbę graczy) na równi z Dixitem. Dla wszystkich miłośników tego typu gier będzie łakomym kąskiem.



Grę Muza kupisz w sklepie

Dziękujemy firmie Portal Games za przekazanie gry do recenzji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

GF Express: Tortuga 2199

Autorzy gier planszowych, niczym alchemicy poszukujący kamienia filozoficznego, starają się znaleźć innowacyjną mechanikę, która zdobędzie serca graczy. Wielu z nich sięga po sprawdzone rozwiązania i miesza je. Czasem wyjdzie z tego niezły bigos, innym razem kociołek wybuchnie, ale łącząc to, co dobre, można też stworzyć coś jeszcze lepszego… I na tym zakończę alchemiczne nawiązania, bo nie w klimacie fantasy ma być ta recenzja. Tortuga 2199 to gra, która w czerwcu zeszłego roku ufundowała się na platformie wspieram.to i której GF ma przyjemność być patronem. Tyle tytułem wstępu. A teraz przenosimy się do świata kosmicznych korsarzy, buszujących w czasie i przestrzeni.  Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap