Home / Wiadomości / Wydarzenia / Zjava 11: mała (r)ewolucja

Zjava 11: mała (r)ewolucja

Zjava 11

Zjava 11 to moja szósta zjaviskowa przygoda. Kiedy po raz pierwszy zawitałam tutaj, a był to rok 2015, Zjava była imprezą plaszowo-rpgową (w tym miejscu jako laik larpy zaliczam do rpg-ów, żeby nie robić zamieszania – wszystkich larpowców z góry przepraszam). RPG-ów było sporo, ale nie było ich widać, bo zaszywali się gdzieś na korytarzach albo salkach. Bardziej było widać LARP-y (tak przypuszczam) a to z powodu cosplayów, których sporo się kręciło w sercu Zjavy, czyli w gamesroomie. Przez kolejnych 5 lat obserwowałam powolną zmianę ciążenia w kierunku RPG, niemniej planszówki były zawsze i zawsze w gamesroomie byli wystawcy prezentujący na stołach swoje nowości.

Zjava 6

W tym roku ewolucja zmieniła się w rewolucję i Zjava stała się imprezą przede wszystkim RPG-ową. Ze świata planszówek został właściwie tylko gamesroom w swojej podstawowej funkcjonalności, czyli wypożyczalni gier. W części wystawców obecny był REBEL.pl (z Dungeon & Dragons) oraz Black Monk (z Zewem Cthulhu) i to oni wypełnili RPG-ami część przeznaczoną w poprzednich latach na prezentacje planszówek. Całkiem niezły pomysł aby przyciągnąć nowych graczy. „D&D w godzinę”… i albo połknęliśmy haczyk, albo nie – ale przynajmniej spróbowaliśmy. No, ja bym inaczej nie spróbowała, a tak mogę się szczycić, że przynajmniej raz w życiu zagrałam w D&D ;)

Tworki

Czy to znaczy, że impreza nie jest dobra? Nie, wręcz przeciwnie, bardzo dużo prelekcji, masa sesji RPG, dużo odwiedzających. I tylko planszówek brak, ale coś za coś – w sumie nie jest to ani lepiej, ani gorzej – po prostu inaczej. Skoro idziesz na ZjAvę, to wiedz, że idziesz na imprezę RPG. Ja w każdym razie zachęcam do zagrania w taką krótką, pokazową sesję.

Tworki

BTW, wiecie, że 3 z 6 architektów którzy budowali szpital dla obłąkanych w Tworkach zginęło w niewyjaśnionych okolicznościach? Że pod kompleksem zabudowań jest sieć tuneli? Że w niektórych budynkach straszy? Jeśli szukacie ciekawych tematów na sesje RPG to polecam prelekcję Rzędziana o tajemnej historii Tworek – o ile jeszcze kiedyś, na jakimś konwencie ją wygłosi :)

A ponieważ w nic planszowkowego nie zagrałam, to i o niczym pisać nie będę. Zapraszam do GFoto Galerii.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Planszówki w Spodku – tu się wraca!

Są takie miejsca, wydarzenia gdzie przyjeżdża się tylko raz. Potem są tylko powroty. Planszówki w Spodku urzekły mnie od pierwszego przyjazdu (jesienią ubiegłego roku) i z wielką radością tu wróciłem. I wracać będę.