Home / Artykuły / Felietony / Testowanie nie jest łatwe

Testowanie nie jest łatwe

Pracuję obecnie nad czterema grami… to u mnie norma. Właściwie jeśli chodzi o wymyślanie gier to ograniczają mnie dwie sprawy: brak czasu i brak możliwości wydawniczych ;-)

Ten pierwszy brak, to chyba normalna sytuacja, testowanie, sprawdzanie gier to nie jest coś łatwego. W grach prostych, logicznych – wyszukanie błędów jest bardzo proste, w tych większych jest to już problem. Pojedyncza rozgrywka trwająca 1-2h może doprowadzić do tego, że zdaję sobie sprawę że coś nie działa, ale dlaczego? Kolejne testy, kolejne partie, zniechęcenie współgraczy – to normalna sytuacja. Mógłbym wysyłać prototypy do testerów, ale poza wyjątkami nie mam zaufania do takich osób, a przede wszystkim nie chciałbym wysyłać im rzeczy kompletnie niesprawdzonych.

Moim autorytetem w tej tematyce jest Wolfgang Kramer. Autor, który bardzo profesjonalnie podchodzi do tematu… zresztą, gdyby nie miał takiego podejścia, to pewnie nie wydałby tych dziesiątków tytułów. Kramer sam testuje gry, sam z grupą znajomych i rodziny. To przeciwieństwo Knizi, który ma przygotowane grupy testerów, który przekazuje im swoje pomysły. Obaj mają to czego ja nie mam, a o czym wcześniej wspomniałem – czasu.

Napisałem również o możliwościach wydawniczych, to oczywiście żart. Na razie nie mogę narzekać, obecnie (w bieżącym roku) planowane jest wydanie moich czterech gier, a kolejne 2-3 w przyszłym. Wydaje mi się, że gdybym miał lepiej skończone inne tytuły, może udało by się coś więcej… ;-) Z drugiej strony, gry wystawiałem na http://www.folko.gry-planszowe.pl/ niestety nie wiem czy ma to sens, czy są osoby które grają w nie…

Nad czym więc pracuję?

Sojuz – gra trudna do dotestowania. Akcja dzieje się na stacji kosmicznej, która w wyniku zderzenia z meteorytem ulega zniszczeniu. Gracze starają się przemieścić swoich kosmonautów, tak by przeżyli. Stan prac, to skończona dobrze działająca mechanika, problemem jest plansza i warunki ukończenia gry. Ta pierwsza, ulega ciągłej przebudowie, właściwie od niej zależy drugi problem – moment zakończenia rozgrywki.

Odkrywcy – grupa naukowców pracuje nad projektami nowych budynków, pojazdów, mechanizmów. Gra pewnymi elementami (szczególnie pomocą) przypomina Colosseum. Stan prac – bardzo zaawansowany. Brakuje mi kilku rozgrywek, by zamknąć prototyp.

KA-TO! – szybka gra logiczna z elementem dedukcji, blefu. Obecnie rozesłałem prototyp kilku osobom, mam nadzieję że odpowiedzą :-) czy im się podoba, czy widzą jakieś problemy.

Bank – wyobraźcie sobie bank, w którym jest kilka pomieszczeń ze skarbami. Gracze to złodzieje, kto wyniesie najwięcej – ewentualnie nie da się złapać – wygrywa. W grze wykorzystuję kilka mechanizmów, wydaje mi się ciekawych. Po pierwsze – gracze przemieszczają się w czasie… dokładnie – uzyskują informacje o stanie jaki był przed wejściem do budynku i przedstawiają go współgraczom. Np. będąc w pomieszczeniu A, mogę przejść do innego lub mogę cofnąć się w czasie – czyli uzyskać informacje o tym co się dzieje. Jeśli wybiorę to drugie, mogę np. zdecydować, że w pomieszczeniu B znajduje się policjant. Kolejny gracz może zdecydować (uzyskać informacje) że policjant w pomieszczeniu B na przykład śpi. Itd., itp. Gra jest w fazie wstępnych testów, kiedy zacznę nad nią bardziej pracować? Nie mam pojęcia.

I to na razie tyle.

4 komentarze

  1. Avatar

    czy są osoby które grają w nie…
    Tak, są takie osoby, są nawet tacy, którzy zagrali we wszystkie dostepne gry, nawet tę z marchewkami :)
    Niestety problem graczy jest taki sam, jak problem autorów: brak czasu.

    Można też było zauważyć na niektórych edycjach Pionka, że większość graczy chętniej sięga po już wydane tytuły, niż po prototypy, a wydawać by się mogło, że chęć odkrywania nowości jest silną ludzką cechą. Ciekawe też, że próba organizowania jakiś czas temu zabawy z wymyślaniem nowych gier (na forum gry-planszowe) także zawiodła, więc pewnie brak jest zainteresowania czymś, co nie jest sygnowane znaną marką. Coż, to inna ludzka dominująca cecha.

    Ja osobiście żałuję, że nie udało mi się skorzystać z okazji i zagrać w Odkrywców i Sojuza, które widziałem na ostatnim Pionku i gdybym tylko mógł, chętnie bym spróbował i podzielił się uwagami.

  2. Avatar

    Adaś miałem Ci na to zwrócić uwagę już na pionku, ale jakoś zapomniałem … chyba bardziej wynalazcy niż odkrywcy? odkryć można nowy ląd, prawo fizyczne, lekarstwo a wynaleźć – koło, maszynę parową, rakietę i Twoje roboty ;-)
    Sama gra jest bardzo bardzo bardzo fajna! Graliśmy na pionku w 4 dorosłych, ale z dzieciakami będzie równie fajnie. Mocno trzymam kciuki za wszystkie Twoje projekty.

  3. Avatar
    Adam (folko) Kaluza

    Faktycznie, wynalazcy brzmi lepiej… w pewnym momencie myślałem o dodatkowej możliwości odkrywania lądów itp. stąd nazwa. Ale jeśli tego nie będzie – to będą wynalazcy a WC czuj się jako ojciec chrzestny.

    Do Roberta – nic tylko dziękuję. W gry mam nadzieję zagramy na przyszłym Pionku, a jak znam siebie to może również w coś nowego…

  4. Avatar

    Wynalazcy są tak fajni, że chętnie pomogę w testowaniu, bo dla mnie to było odkrycie pionka.

    Zgadzam się całkowicie z Folko. Najbardziej brakuje czasu i testerów. Noszę ze sobą od miesiąca prototypy dwóch gier i poza sklepem nie udaje mi się nikogo namówić do gry. Ludzie wolą grać coś, co ładnie wygląda i jest dopracowane.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*