Home | Wiadomości | Wywiady | Dokąd zmierza Board Times?

Dokąd zmierza Board Times?

logo_boardtimesOstatnio w jednym z rodzimych serwisów planszówkowych – Board Times – zaszło wiele zmian. Pojawił się nowy naczelny i właściciel, nowi redaktorzy, a wreszcie – nowe pomysły na promocję serwisu, dotarcie do czytelników i rozwój całego Board Times. O to wszystko pytamy Krzysztofa Pilcha.

Games Fanatic: Proszę o krótkie info o sobie – kim jesteś, jaką rolę BT pełni w Twoim życiu i jaką Ty w jego.
Krzysztof Pilch: Redaktor Naczelny a od niedawna również właściciel Board Times. Oprócz tego nauczyciel, copywriter i Social Media Manager. Mąż wspaniałej Żony, która obudziła we mnie na nowo pasję do gier planszowych, dzięki swojemu zainteresowaniu nimi. Więcej o mnie znajdziecie tutaj.

GF: Czy planujecie kolejne recenzje erotycznych gier planszowych? Byliście chyba pierwszym (i na razie jedynym) poważnym serwisem, który zgodził się na propozycję recenzji takiego tytułu.
KP: Planować nie planujemy bo i tej jakoś specjalnie nie planowaliśmy. Mateusz, gdy był jeszcze właścicielem w pewnym momencie napisał, że jest pakiet gier od wydawnictwa Grajmy Razem, więc zapytałem, czy w ogóle ktoś z redakcji chciałby te gry zrecenzować. Wyzwanie podjął Wojtek Becla. Wcześniej recenzję gry „Arkana Miłości” o tej tematyce napisał Artur Tojza. W ogóle to dziwię się, że pytasz o tę jedną recenzję, myślę, że w tzw. środowisku żadnego poruszenia nie wzbudziła.

GF: Czy nie boisz się zarzutów o tabloidyzację portalu? Publikowanie wpisów okraszonych zdjęciem wibratora jest czymś zdecydowanie nowym w naszym planszówkowym światku.

KP: Myślałem nad publikowaniem pikantnych historii z życia meepli z „Carcassone”, ale na razie odłożyłem ten temat na później. A tak na serio – tabloidyzacja portalu o grach planszowych – jak to niby miałoby wyglądać? Jeśli pytasz czy od dzisiaj będziemy publikować zdjęcia nagich niewiast zasłaniających swe wdzięki grami planszowymi, to odpowiedź brzmi – nie. Zarzutów nie słyszałem, aczkolwiek zabawa konwencją była fajna :).

Wojtek Becla: Co zaś się tyczy zdjęcia wibratora – nie było ono przypadkowe. Wibrator jest częścią zestawu Gorących igraszek i opublikowanie tego zdjęcia uważam za jak najbardziej zasadne. Na stronie głównej Games Fanatic widzę mężczyznę z mieczem. Dlaczego wibrator jest narzędziem, które wywołuje większe emocje niż miecz? Miecz służy do zabijania. Co jest gorsze?

GF: Czy planujecie kontynuować serię recenzji gier erotycznych lub alkoholowych?
KP: Żeby stworzyć serię to potrzebne są chyba więcej niż dwie recenzje? Co do alkoholowych to dwie gry czekają na zrecenzowanie przez Wojtka, jeśli chodzi o kolejne – to zależy od propozycji Wydawców i chęci recenzentów.

Wojtek Becla: W najbliższym czasie ukaże się recenzja Stupromilowego Lasu, a później Stupromilowego Biznesu. Zamierzam podejść do nich tak samo rzeczowo, jak do Gorących Igraszek i wszystkich innych gier. Nie wykluczam także recenzowania najróżniejszych, w tym bardzo specyficznych gier w przyszłości.

GF: Zmieniając temat – jak ma wyglądać Wasza współpraca Hobbity.eu? Czy będziecie recenzować ich gry?
KP: Współpraca z Hobbity.eu wygląda tak jak z innymi wydawnictwami. Prosimy o egzemplarze recenzenckie oni je nam wysyłają jeśli uznają, że jest to dla nich opłacalne.

GF: Czy nie boisz się utraty wiarygodności, na przykład publikując tzw. „polecanki świąteczne” z wielkim bannerem jednego z wydawców w tle?
KP: Oprócz tego, ze jestem Naczelnym Board Times zajmuję się jeszcze marketingiem w mediach społecznościowych. Mając świadomość, że same banery w serwisie mają marny efekt dla reklamodawcy, stworzyłem projekt kampanii reklamowej składającej się z kilku elementów: baneru, promocji w sklepie, artykułów sponsorowanych, i wpisach promowanych na Facebooku. Wysłałem ofertę a Hobbity.eu zdecydowały się wykupić owa kampanię – ot i cała tajemnica.

„Polecanki” napisane przez Hobbity.eu są przez nich podpisane więc każdy czytelnik widzi, kto jest ich autorem. Baner w tle reklamuję promocję świąteczną sklepu Hobbity.pl. Co do Twojego pytania, to na tej samej zasadzie ja bym mógł zapytać czy nie obawiacie się utraty wiarygodności Gamesfanatic, po opublikowaniu banera reklamowego jakiegoś wydawnictwa czy sklepu.

W drugich z kolei „polecankach” autorstwa Hobbitów do każdego opisu gry jest dodany link do recenzji gry, więc tym bardziej nie uważam, żeby Board Times utracił wiarygodność.

Jestem otwarty na współpracę również innymi sklepami i wydawnictwami, a pomysłów na kampanie mam wiele, więc podobne akcje zapewne pojawiać się będą w przyszłości. Sądzę, ze również z korzyścią dla czytelników Board Times.

GF: Czy Matio.K współpracuje jeszcze z BT? Jeśli tak, to na jakich zasadach?
KP: Mateusz na razie daje sobie urlop od Board Times i zajmuje się swoimi projektami biznesowymi. Wspominał, że być może wróci do pisania dla nas, ale kiedy i na jakich zasadach, tego jeszcze nie dograliśmy.

GF: Gratulujemy nowego newsmana. Redaktorzy Games Fanatic uważnie śledzili zawsze Wasze newsy, a teraz nabrały dodatkowego kolorytu. Czy będzie z Wami współpracował na stałe? Opowiedz o nim kilka słów.

KP: Dzięki. Też bardzo mi się podoba sposób w jaki robi zestawienie newsów. Pawła nie znam. Po prostu zapytał, czy zrezygnowaliśmy z newsów a ja mu odpowiedziałem, że szukamy osoby, która mogłaby się tym zająć i jeśli chce spróbować to zapraszam. Z tego co mi napisał: w planszówki gra od ok.4 lat. Zazwyczaj gra z żoną + 2-3 znajomych wybranych na daną sesję w zależności od planowanych gier. Gier w domu ma w tej chwili 50.

Niestety newsy zajmują Pawłowi więcej czasu niż przewidywał w związku z tym po kilku zestawieniach przestał je robić. Być może w nowym roku wróci do współpracy z BT.

GF: I ostatnie pytanie – jako właściciel i naczelny z pewnością masz jakąś wizję BT. Jak będzie wyglądał BT za rok? Gdyby wszystko się udało?
KP: Za rok Galakta będzie nam przysyłać do recenzji wszystkie nowości jakie wyda (śmiech). A tak na serio – grono redakcji udało mi się powiększyć i z tego się cieszę. Szukam jeszcze dwóch osób – kogoś obytego w karciankach i kogoś, kto ma doświadczenie i mógłby pisać o tzw. ameritrashu – jako że recenzje gier tego typu rzadziej pojawiają się w polskich serwisach o grach planszowych. Ale to już indywidualnie wybieram osoby, które są aktywne w tych tematach na forach i prowadzę z nimi rozmowy.
Mam nadzieję, że autorzy wyrobią sobie jeszcze bardziej swój indywidualny styl pisania recenzji. Priorytetem są tez dla mnie kwestie techniczne, czyli optymalizacja serwisu tak, by Google bardziej go lubiło. Marzy mi się również Ogólnopolski Dzień Gier planszowych pod patronatem Board Times, ale również i innych serwisów i wydawnictw, czyli cykliczna impreza odbywająca się w wielu miejscowościach w tym samym dniu, którą udałoby się zainteresować media, tak, by zrobić coś dla większej popularyzacji planszówek w naszym kraju. To jednak ciągle jest w sferze planów – bo wymaga sporo wysiłku i skoordynowania działań kilkudziesięciu sklepów, klubów, przygotowania profesjonalnej kampanii promocyjnej itp.

A jak BT będzie wyglądał za rok? Zobaczymy za rok:)

 

One comment

  1. Ciekawy wywiad. A co do tego dnia gier planszowych:
    http://www.youtube.com/watch?v=32PbyNP2B3Q
    -może by się podłączyć?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*