Home / Recenzje / Gry dla graczy / Pośród Gwiazd, czyli w kosmosie nareszcie jest sucho!

Pośród Gwiazd, czyli w kosmosie nareszcie jest sucho!

posrod_gwiazdZazwyczaj gry, których tłem jest przestrzeń kosmiczna to albo długie i męczące 4X pokroju Eclipse, albo ameritrashe gębą najpełniejszą, długie, losowe i strasznie przefabularyzowane (Gears of War czy Twilight Imperium). Jednym słowem, nic ciekawego dla eurofila. I wtedy wkracza gwiazda, czyli wydawnictwo Portal i wydaje wreszcie grę w kosmicznych klimatach, kompletnie klimatu pozbawioną. Miodzio! Ale czy aby na pewno? Czy Pośród Gwiazd wytrzymuje częste porównania do 7 Cudów? 

Co siedzi w luku bagażowym gwiezdnego podróżnika?

Po otwarciu średniej wielkości pudełka (trochę mniejsze niż Zamki Burgundii), znajdziemy:

  • 162 niestandardowe, kwadratowe karty
  • 20 znaczników energii (żółte sześcianiki znane z TTA)
  • instrukcja
  • plansza z nieco zawile ułożoną punktacją
  • żetony pieniędzy, graczy, ras, kierunku podawania kart i znacznik rundy
  • sporo próżni (pewnie kosmicznej :) )
Zawartość pudełka

Zawartość pudełka

Generalnie wrażenie jest jak najbardziej na plus, karty są dość mroczne i choć ich kształt (kwadraty, do których trudno dopasować koszulki) może na początku zaskakiwać, to jednak szybko okazuje się, że to świetny wybór wydawcy – gra zabiera tak dużo miejsca na stole, że gdyby użyć standardowych kart, musielibyśmy na pewno grać na podłodze. Na plus też zdecydowanie fajna grafika wypraski i klimatyczny upominek od wydawcy, czyli bilety na lot kosmicznym statkiem. Oho, jest klimat? Nie, spokojnie, towarzysze eurosucharzyści, to tylko pozory, tak naprawdę jest mnóstwo ładnie zilustrowanych kart z maciupeńkim tekstem na każdej, więc krótkowzroczni niech lepiej uzbroją się w cierpliwość.

Jak więc lecieć Pośród Gwiazd?

Jeśli graliście w 7 Cudów, to właściwie możecie odpuścić ten fragment tekstu, bo gra jest bliźniaczo wręcz podobna do oryginału. Są oczywiście drobne różnice, a sama rozgrywka wygląda mniej więcej tak:

W trakcie gry budujemy swoją stację kosmiczną, rozbudowując o coraz to nowe lokacje o różnym charakterze – przemysłowym, militarnym, rozrywkowym, etc. Ten, kto zbuduje nalepiej prosperującą (dającą najwięcej punktów zwycięstwa) stację – wygrywa grę.

Karty ras

Karty ras

Gramy cztery rundy (lata). W każdej otrzymujemy po 6 kart na rękę, a następnie jednocześnie zagrywamy kartę, po czym przekazujemy rękę kolejnemu graczowi. Gramy tak, aż się nie pozbędziemy wszystkich kart. W latach parzystych karty podajemy w lewo, a w parzystych w prawo.

Do dyspozycji mamy dwa zasoby – kredyty (pieniądze) i energię, niezbędną do zagrania niektórych kart. O ile pieniądze będziemy otrzymywać na początku każdego roku, o tyle z energią jest nieco trudniej, na początku dostaniemy co prawda jeden reaktorek z dwoma kostkami (stanowiący centrum naszej stacji), ale później trzeba będzie się już nakombinować.

Karty możemy zagrać na trzy sposoby:

– zbudować lokację (płacąc kredytami i czasem energią), obowiązkowo budując ją tak, by bokiem przylegała już do jakiejś karty z naszej bazy
– odrzucić kartę i dobrać trzy kredyty (Cudowne rozwiązanie, prawda?)
– odrzucić kartę, zapłacić 1 kredyt i wybudować reaktor z dwiema kostkami energii

Karty będą dawać nam punkty w trakcie gry lub na jej koniec, niektóre dostarczać dodatkowych zdolności, a inne pozwolą zdobywać przewagi w wybranych kolorach lokacji.

Na koniec gry otrzymamy jeszcze punkty za kredyty (punkt za każde 3 kredyty, które nam zostały), za wyczerpane przez nas do cna reaktory, za karty w naszej stacji, które dają punkty na koniec gry (z tekstem wypisanym na czarnym tle) i za bycie najlepszym w zadaniach, które leżą na stole przez całą rozgrywkę.

Dodatkowo, wydawca zadbał o urozmaicenia, czyli minidodatki znajdujące się w pudełku:

  • Konflikty, czyli karty wprowadzające negatywną interakcję (na szczęście tylko w cudzysłowiu, bo polegającą głównie na zdobywaniu punktów zwycięstwa przez porównanie naszej stacji z cudzą. Nikomu nie można nic zburzyć!).
  • Karty ras, wprowadzające unikatową zdolność dla każdego z graczy – jest ich 8, więc można nimi trochę pograć
  • Karty wydarzeń, wprowadzające trochę zamieszania dla wszystkich graczy.

Minidodatki można dowolnie łączyć, rozbudowując grę i dostosowując ją do swoich potrzeb.

Jak lata ta Cudowna maszyna?

Przykładowa karta stacji

Przykładowa karta stacji

Lata bardzo dobrze. Pośród Gwiazd to bardzo fajna wariacja na temat 7 Cudów, przenosząca nas w kosmiczną przestrzeń. Grecki autor Vangelis Bagiartakis z wydawnictwa Artipia Games bardzo rzetelnie opracował mechanikę, która pozwala na przestrzenne (w dwóch wymiarach) wykorzystanie kart. To bardzo fajny upgrade do 7 Cudów, który sprawia, że Pośród Gwiazd ma w sobie nutkę innowacyjności. Karty ras działają podobnie jak Cuda – dają każdemu z graczy jakąś indywidualną zdolność, jakiś bonus, który pozwala mniej więcej dobrać sobie jakąś strategię, czy choćby pomysł na grę. Pośród Gwiazd bardzo dobrze się skaluje i działa w dwie osoby, co jest niewątpliwie dużą różnicą względem pierwowzoru i to na plus. No dobrze, a co z tym klimatem? Zero, null, niente. To po prostu bardzo sympatyczny karciany eurasek w budowanie zależności i robienie kombosów z kart, który na pewno spodoba się wszystkim, którzy dobrze bawili się przy 7 Cudach. No dobrze, jeśli udało się Wam wyniuchać klimat w 7 Cudach, to i w Pośród Gwiazd go znajdziecie.

Na naszym stole gra wylądowała kilka razy, po czym jednak wróciliśmy do Kolosa z Rodos i spółki. Nie wiem, co przeważyło, ale chyba mniejsza losowość. W Pośród Gwiazd nie znamy pełnego zestawu kart, które wejdą do gry, więc nie wiemy, na co się nastawiać, w 7 Cudach możemy mniej więcej planować nasze ruchy. Dużym plusem jest też cena – wiele sklepów sprzedaje Pośród Gwiazd przeceniając ją z sugerowanych 115 PLN na poniżej 80, więc względem 7 Cudów można sporo zaoszczędzić. Podsumowując, Pośród Gwiazd to sprytny tytuł, w który na pewno warto zagrać.

Pora na plusy i minusy:

+ przestrzenne układanie statku
+ brak nachalnie narzuconej otoczki fabularnej, można się cieszyć znajomą mechaniką
+ dobrze wykorzystane natchnienie z 7 Cudów

– rozległość gry – w 4 osoby potrzeba już naprawdę dużego stołu
– trudności w kontroli nad rozgrywką

A dodatkowo Ambasadorzy!

Wczoraj okazało się, że jednak uda się ufundować dodatek do gry – Ambasadorów na znanym już chyba wszystkim planszówkowiczom w Polsce portalu wspieram.to. Kampania nie odniosła może zbyt oszałamiającego sukcesu, ale ważne jest to, że się udała. Jeśli macie zatem ochotę na Pośród Gwiazd od razu z dodatkiem, to możecie ich wciąż kupić w cenie 149 PLN. Czyli za cenę dwóch podstawek otrzymujecie podstawkę z dodatkiem. Gratka? Pewnie dla niektórych owszem :)

 

Dodatek Ambasadorzy - nowe karty lokacji

Dodatek Ambasadorzy – nowe karty lokacji

 

Ogólna ocena (7/10):

Złożoność gry (5/10):

Oprawa wizualna (7/10):

Dziękujemy firmie Portal za przekazanie gry do recenzji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*