Home / Artykuły / Wywiady / Jak nie zabijać kury znoszącej złote karty, czyli CUBE o swoim podejściu do Summoner Wars

Jak nie zabijać kury znoszącej złote karty, czyli CUBE o swoim podejściu do Summoner Wars

Cube Factory of IdeasPo niedawnych rewelacjach Galakty dotyczących porzucenia polskich LCG, czyli Netrunnera i Władcy Pierścieni zaczęliśmy się zastanawiać, czy w Polsce jest w ogóle rynek na gry karciane w formacie a la LCG. Oprócz Galakty mamy na rynku jeszcze Cube Factory of Ideas, które tłumaczy i wydaje Summoner Wars, także będące tytułem opartym o możliwość dokupienia wciąż nowych karcianych dodatków. Na tę okoliczność przepytaliśmy więc Przemysława Bobrowskiego z tego wydawnictwa. Oto, co nam powiedział.

Czy w Polsce jest miejsce na karciane gry w formacie dokupowanych talii, frakcji? Czy może to jednak ślepa uliczka i należy ostrożnie podchodzić do lokalizowanych tytułów?

 

Ostrożnie podchodzić należy zawsze ;-). Polski rynek jest na tyle specyficzny, że nawet osobom, które od lat na nim działają niezwykle ciężko jest przewidzieć czy dany tytuł „chwyci”, czy nie. Czasem murowany hit okazuje się dla wydawcy ciężkim kawałkiem chleba, a innym razem jakaś inna gra, o której nikt wcześniej nie słyszał, wzbija się na szczyty list bestsellerów.

 

I tak też jest z karciankami. To, że jedna czy druga nie „wypaliła” nie oznacza, że tak będzie ze wszystkimi. W końcu Inwazja ukazywała się po polsku do samego końca i wciąż wiele osób gra, popularność MtG od lat nie spada, a liczba graczy zaangażowanych choćby w scenę naszego Summoner Wars sukcesywnie rośnie. Myślę, że oprócz wsparcia ze strony wydawcy oraz jakości samej gry, niezwykle istotny jest tutaj odpowiedni próg wejścia, który pozwoli jak największej liczbie graczy „załapać bakcyla” i zaangażować się w grę na tyle, żeby kupować kolejne dodatki.

Poza tym, Polacy kochają turnieje i rywalizację, a jakie gry nadają się do tego lepiej niż karcianki? Między innymi dlatego też nie spisywałbym ich na straty, bo pewnie nie raz nas jeszcze zaskoczą.

 

Jak CUBE FOI promuje SW w Polsce? Kto jest dla Was ważniejszy, gracze domowi, casualowi, czy turniejowi wyjadacze?

 

Promocja SW w Polsce to przede wszystkim dużo „pracy u podstaw”. Staramy się dotrzeć z grą na jak największą liczbę imprez planszówkowych w całej Polsce. Począwszy od niewielkich, kameralnych projektów pokroju choćby toruńskiego Ballconu, a na wielkich imprezach w postaci Pyrkonu czy Polconu skończywszy. Każdy taki konwent czy festiwal to turnieje, a także dziesiątki godzin rozmów, tłumaczenia i grania – zarówno z graczami, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z grą, jak i tymi nieco bardziej doświadczonymi. Każdy jest dla nas równie ważny i o każdego staramy się dbać. Takie spotkania wiele nam dają, a entuzjastyczne reakcje pozwalają mieć nadzieję na pomyślny rozwój serii nad Wisłą.

 

A kto jest dla nas ważniejszy? Być może zabrzmi to górnolotnie, ale wszyscy są równie ważni. Tym bardziej, że specyfika Summoner Wars powoduje, iż niezwykle łatwo i „bezboleśnie” jest z gracza domowego stać się turniejowym wyjadaczem. Aby jeszcze bardziej zachęcić graczy do udziału w turniejach i aktywnego współtworzenia sceny stworzyliśmy ogólnopolski ranking, gdzie można porównać swoje wyniki z graczami w całej Polsce ). Wciąż też tworzymy siatkę ludzi, którzy – przy mocnym zaangażowaniu z naszej strony – będą pomagać nam animować środowisko graczy w swoich miastach. Już teraz działa to całkiem sprawnie i mamy nadzieję, że z biegiem czasu będzie tylko lepiej i że coraz więcej graczy dołączać będzie do summonersowej społeczności.

 

Staramy się robić wszystko, co w naszej mocy, żeby gracze czuli, że z naszej strony mogą liczyć na pełne wsparcie naszej sztandarowej serii. Dlatego już jakiś czas temu ogłosiliśmy, że jeszcze w tym roku po polsku na pewno ukażą wszystkie wydane dotąd  produkty z serii Summoner Wars – wliczając w to Master Set, Zestawy Uzupełniające oraz Drugie Talie Frakcji, a kolejne paczki będą pojawiać się równolegle z angielskimi. Najbliższe (Drugie Talie dla Płaszczy i Elfów Dżungli już 7 maja!).

 

No dobrze, pięknie to wszystko wygląda, ale dostaje się Wam co nieco od fanów. Po pierwsze – czy niedopuszczanie angielskich wersji kart na Mistrzostwach Polski ma jakieś merytoryczne uzasadnienie, czy to jedynie komercyjny ruch, chroniący interesy wydawnictwa?

 

Decyzję taką podjęliśmy przede wszystkim ze względów praktycznych. Mistrzostwa Polski na Pyrkonie były pierwszym dużym turniejem rangi mistrzowskiej jaki organizowaliśmy. Nie mieliśmy pojęcia jakiej spodziewać się frekwencji, a czas i miejsce wyznaczone na turniej były ściśle limitowane. Dlatego też, żeby uniknąć potencjalnych nieporozumień i wynikających z nich problemów natury technicznej, ten jeden raz postanowiliśmy nie dopuścić angielskich kart do turnieju. W żadnym razie nie był to ruch komercyjny, o czym niech świadczy fakt, że regulamin ogólnopolskiego rankingu oraz odbywających się w jego ramach sankcjonowanych turniejów dopuszcza użycie kart w innych niż polska wersjach językowych.

 

Zarzuca się Wam także brak słuchania graczy – czy zmienicie FAQ zgodnie z ich sugestiami? Czy przetłumaczycie albo nakręcicie polski filmik instruktażowy?

 

Szczerze mówiąc z tym zarzutem stykam się pierwszy raz. Wręcz przeciwnie – spotykam się raczej z głosami chwalącymi naszą komunikację z klientami. Staramy się być aktywnymi uczestnikami forów dyskusyjnych, gdzie możliwe szybko odpowiadamy na wszelkie pytania – podobnie sprawa ma się z odpowiedziami mailowymi. Na bieżąco śledzimy też wszelkie wątki, w których gracze wynajdują błędy i nieścisłości w tłumaczeniu, które następnie umieszczamy w oficjalnym FAQ. Niedawno ukazała się jego druga wersja, a już pracujemy nad trzecią. Zgodnie z sugestiami fanów gry – zmieni się nieco jego układ – mamy nadzieję, że na bardziej przejrzysty. Dodatkowo, aby zadośćuczynić różnym pomyłkom powstałym w procesie tłumaczenia gry, wydrukowaliśmy też część kart z błędami, które pojawią się w dystrybucji (bezpłatnej oczywiście) w połowie miesiąca. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie wszystko działa idealnie i mamy jeszcze sporo do nauczenia i poprawienia, ale mamy nadzieję, że z biegiem czasu będzie już tylko lepiej :-)

 

No dobrze, muszę zadać to pytanie, choć pewnie nie odpowiesz: Galakta podała dramatyczne dane sprzedaży dodatków do Władcy Pierścieni i Netrunnera. Czy Twoim zdaniem mogli tego uniknąć?

 

Czy mogli tego uniknąć? Naprawdę nie do mnie należy ocena kogokolwiek. Myślę, że ta sytuacja – oprócz potwierdzenia ogólnie znanego faktu, że dodatki sprzedają się wielokrotnie słabiej od podstawek – uświadomiła jednak wielu osobom z branży oraz klientom, że rynek stał się na tyle wymagający, iż nawet znana i niezwykle popularna licencja nie musi być automatycznym gwarantem sukcesu..

 

Czy szykujecie zatem jakąś SummonerWarsową ofensywę, nowe otwarcie w komunikacji z graczami? A może coś już w tym kierunku robicie?

 

Summonersowa ofensywa wciąż trwa – jeździmy, gramy, pomagamy organizować turnieje,  wydajemy kolejne pudełka w szalonym tempie i nie zamierzamy przestać :-) (zauważ, że żadne inne państwo nie ma tylu zlokalizowanych produktów serii Summoner Wars, co my). Ze swojej strony mogę też obiecać, że jeszcze uważniej wsłuchamy się w głosy i opinie graczy, bo to w końcu od nich zależy powodzenie tego przedsięwzięcia. Na koniec zdradzę dodatkowo, że szykujemy obecnie pewien projekt związany z wydaniem Master Seta, na którego tak wielu z Was czeka, a który dam Wam możliwość to czekanie ukrócić – szczegóły wkrótce :-) .

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Planszówki w Spodku

Relacje z tej wspaniałej imprezy mieliście okazję przeczytać kilka dni temu, a więcej zdjęć znalazło się na wpisach na naszym profilu FB. Jednak to nie koniec, bo udało mi się porozmawiać z zabieganym Piechem o kulisach tego wydarzenia.