Home / Recenzje / Gry dla dzieci / Skubane kurczaki – aż pióra lecą

Skubane kurczaki – aż pióra lecą

Gra dla małych dzieci – 4- i 5-latków – to zawsze nie lada problem. Taka gra musi być na tyle prosta, żeby dzieci mogły grać bez pomocy dorosłych, ale i na tyle interesująca, żeby chciały siedzieć przy planszy zamiast biegać dookoła stołu. Musi być ładna i atrakcyjna, ale bez nadmiaru niewielkich elementów, żeby zaraz ich nie pogubić. Musi mieć walory edukacyjne, a jednocześnie dostarczać kupę dobrej zabawy… Jakby się tak zastanowić, to dobra gra dla dzieci musi spełniać naprawdę wiele kryteriów. Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej rewelacyjnych tytułów, które sprawiają nie lada radochę zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom :). Dziś chciałabym się przyjrzeć jednemu z nich. Przedstawiam Skubane Kurczaki.

Skubane Kurczaki to gra dla 2–4 osób w wieku od 4 lat wzwyż. Nie jest to tytuł najnowszy, bo już w roku 1998 roku był nagradzany w Niemczech jako najlepsza gra dla dzieci. W pudełku znajdziemy naprawdę urocze drewniane kurczaczki – są dosyć spore, a każdy z nich ma też swoje piórko, które mocujemy na początku gry w kuperku. Następnie budujemy planszę – układamy okrąg z kafelków o kształcie jajka z barwnymi grafikami. W środku okręgu znajduje się podwórze. Tam układamy sześciokątne płytki, ale tym razem obrazkami do dołu. Na płytkach podwórza i na jajkach znajdują się te same obrazki.

Gra Skubane Kurczaki to wariacja na temat klasycznego memory. Rozgrywka jest bardzo prosta. Ustawiamy kurczaki na jajkach, w równych odstępach między sobą. Pierwszy gracz rozpoczyna swój spacer wokół podwórka. Aby się poruszyć, musi znaleźć wśród kafelków podwórka taki sam obrazek, jak ten, który znajduje się przed nim. Dopóki trafnie odgaduje, idzie do przodu. Gdy się pomyli, kolejka przechodzi na następnego gracza. Kurczaki mogą się również wyprzedzać. Gdy uda mi się kogoś wyprzedzić, zabieram mu piórka i mocuję je na swoim kurczaczku. Wygrywa osoba, która zgarnie wszystkie piórka. Banalnie proste :).

Jak widać, gra ma bardzo proste i eleganckie zasady, więc nie ma co się nad nimi dłużej rozwodzić. Przejdźmy do wrażeń. Na początek wygląd. Gra jest wydana naprawdę bardzo ładnie. Uwielbiam drewniane elementy w grach planszowych – mają swój urok i swoją klasę. Plastik nigdy nie zastąpi mi drewna. Cenię to zwłaszcza w grach dla dzieci. Dzieciaki są teraz zalewane tonami kiczowatego plastiku, dlatego baaardzo podoba mi się, że tutaj mamy właśnie drewno. Pozostałe elementy są z porządnej, grubej tektury. Grafiki są bardzo ładne – ciepłe nasycone kolory. A co najważniejsze w przypadku gier dla dzieci – elementy są dosyć duże, więc ciężko będzie je pogubić. Nawet jeżeli coś nam spadnie ze stołu, bez problemu to zauważymy. Ja, nawet biorąc grę do przedszkola, byłam spokojna o to, że mogę ją zostawić dzieciakom i wróci do mnie kompletna. A więc jeśli przeżyła kontakt z dwudziestoma pięcioma maluchami, to i w kilkuosobowej rodzinie powinna przetrwać dłuższy czas w całości :).

Jeśli chodzi o wrażenia z rozgrywki, to są jak najbardziej pozytywne. Gra polega na zapamiętywaniu położenia konkretnych obrazków – tak, jak w klasycznym memory. Ale rozgrywka jest dla dzieciaków z całą pewnością dużo ciekawsza. Moje przedszkolaki przy memory nie wysiedzą zbyt długo, bo gra ich mało ciekawi i szybko się nudzą. Natomiast w Skubane Kurczaki mogą grać i grać. Motyw wyścigu i zabierania innym piórek wprowadza napięcie, chęć rywalizacji i całą masę emocji, dzięki czemu gra jest dla nich dużo bardziej atrakcyjna. Samo zapamiętywanie wcale nie jest takie proste. Oczywiście, trafiają się bystrzaki, które w mig odnajdują wszystkie obrazki, ale nieraz pomyłki wcale nie były takie rzadkie. Grafiki na kartach są dość zmyślnie zrobione – choć obrazki są różne, to niektóre mają podobną kolorystykę, co utrudnia ich zapamiętanie i generuje pomyłki. To naprawdę fajne – dzięki temu gra nie jest za prosta i nawet ja, grając z nimi, wcale nie wygrywałam za każdym razem.

Zasady są na tyle łatwe do przyswojenia, że po jednej partii spokojnie mogłam zostawić dzieciaki same i nie musiałam im co chwila podpowiadać, co mają robić. To też jest super, bo miałam do czynienia już z wieloma grami dla dzieci i często gęsto jest tak, że musiałam przy dzieciach stać i pilnować, czy robią wszystko tak, jak trzeba. Tu spokojnie radzą sobie same.

Jedynym minusem może być czas gry. Może być, ale nie musi. Bo wszystko zależy od dzieci. Jedne dzieciaki mają dobrą pamięć. Szybko odgadują i wówczas gra jest krótka i dynamiczna – jakieś 10–15 minut. Gorzej jest, kiedy trafią się dzieci, które nie zapamiętują tak szybko. Ciągłe pomyłki sprawiają, że kurczaczki powoli poruszają się do przodu, a gra zaczyna się ciągnąć – 20 minut, 25… A dzieci tak długo przy jednej grze nie wysiedzą i zaraz zaczynają się nudzić… Aczkolwiek ten problem da się łatwo rozwiązać. Ja wprowadzałam zasadę, że zwycięzcą zostaje ten, kto pierwszy zdobędzie dwa piórka. I już czas gry się skracał, dzieciakom się nie dłużyło, a ćwiczenie pamięci bardziej się przecież przyda tym, którzy mają z nią problem.

Podsumowując, myślę, że Skubane Kurczaki to jedna z ciekawszych gier dla najmłodszych. Jest barwna, wciągająca, ma duże elementy wykonane ładnie i z klasą. Dzieci chętnie w to grają, a do tego ćwiczą pamięć i spostrzegawczość. Jeśli szukacie prezentu pod choinkę dla maluchów, to będzie to na pewno dobry wybór :).

Plusy:

– ładne, solidne wykonanie

– duże elementy, które nie tak łatwo pogubić,

– piękne, drewniane kurczaczki,

– proste i eleganckie zasady,

– dzieci mogą grać nawet same, nie trzeba im co chwila przypominać, jak się gra,

– emocjonująca rozgrywka – motyw wyścigu i rywalizacji sprawia, że gra jest dla dzieci dużo bardziej wciągająca niż zwykłe memory,

– dzieci ćwiczą pamięć i spostrzegawczość.

Minusy:

– bywa, że nieco się dłuży, ale można temu zaradzić.



Grę Skubane Kurczaki kupisz w sklepie

Ogólna ocena (9/10):

Złożoność gry (2/10):

Oprawa wizualna (10/10):

Dziękujemy firmie Simba za przekazanie gry do recenzji.


One comment

  1. Polecam! Świetna gra, dobrze wydana, niosąca i radość z rozgrywki, i rozrywkę dla mózgu. Uwaga – w tą grę zawsze wygrywają dzieci! Moi już nastoletni synowie wciąż się nią świetnie bawią :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*