🔍 SZUKAJ
Home | Katalog gier - recenzje | Gry karciane | KINGs: TRICKTAKERs – królewskie lewy z prawej i lewej

KINGs: TRICKTAKERs – królewskie lewy z prawej i lewej [Współpraca reklamowa z Hiroken] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

KINGs: TRICKTAKERs od Hiroken / Joyple Games / Hobby World.

KINGs: TRICKTAKERs

Fala popularności trick-takerów zdaje się nie słabnąć. Nie wszyscy jednak wiedzą, że niemal definitywny tytuł – taki, po którym naprawdę nie trzeba już wiele kolejnych gier – powstał już w 2023 roku, a swoje korzenie w roku 2021. To wtedy światło dzienne ujrzała gra TRICKTAKERs, której KINGs: TRICKTAKERs jest reimplementacją, a w zasadzie: inną wersją. Jeśli więc Wasz trick-takingowy głód nadal nie został nasycony – powiedzcie „aaaaa” i częstujcie się niniejszą recenzją!

KINGs: TRICKTAKERs

Na początku były cyferki…

Trick-taking – tudzież branie lew – mniej więcej znamy i kojarzymy, prawda? Zagrywanie kart, najwyższa bierze, kolor atutowy bierze inne kolory, i tak dalej?

Otóż dla Hirokena – autora KINGs: TRICKTAKERs oraz m.in. fantastycznego Eternal Decks, które recenzowałem niedawno – taki stan rzeczy to za mało. Idzie więc o kilka kroków dalej, dodając do tej mechaniki draft, asymetryczne zdolności, barwne postaci oraz kilka trybów rozgrywki, zależnych od liczby graczy.

KINGs: TRICKTAKERs

Byłem i jestem tym konceptem zafascynowany. Gdy usiadłem do instrukcji – która, podobnie jak w przypadku Eternal Decks, jest z początku nieintuicyjna – byłem nim również odrobinę przytłoczony. Gdy jednak zagrałem pierwszą i drugą partię, wszystko kliknęło i myślę, że jestem w stanie sprzedać tę grę każdemu, kto chciałby posłuchać.

Posłuchajcie zatem.

Rodzina z wyboru

Pierwszym krokiem przed partią jest draft swoich postaci. Oprócz ręki względnie standardowych kart, będziemy tu bowiem wykorzystywać mini-tableau postaci: mocy oraz warunków punktowania.

KINGs: TRICKTAKERs

Finalnie dobierzemy Króla, Królową i Waleta w jednym z kolorów, a do nich trzy pozornie niezwiązane postaci. Figury będą wpływać na punktację – tu zdecydujemy, ile lew weźmiemy (lub nie) w danej rundzie. Postaci będą nas wspierać na najróżniejsze sposoby. Pozwolą na dobranie i wymianę kart przed rundą, dadzą nam dodatkowe, mocne karty do ręki, pozwolą traktować karty czerwone jak czarne (atutowe) i vice versa, wymiennie traktować jedynkę i dziesiątkę, skopiować kartę punktującą innego gracza lub punktować dodatkowo za zebrane w lewach karty określonego koloru.

Słowem: oprócz pięciu kart na ręce operujemy tu sześcioma kartami w stole, które znacząco doprawią konwencjonalną walkę o każdą z lew.

KINGs: TRICKTAKERs

Ale to nie jedyne egzotyczne smaczki w tym karcianym ramenie.

 

Rzadkie karty i jak je poskromić

Hierarchia kart w KINGs: TRICKTAKERs jest wielopoziomowa. Najniżej są białe flagi, przegrywające niemal z automatu każdą lewę – przydatne, gdy gramy na zero lub za mocno nas poniosło. Potem są zwykłe kolory, potem czarny kolor atutowy. Nad nim są karty rzadkie – białe rogacze – a jeszcze wyżej, już najwyżej: Królowie. A ci są prawdziwymi, ukrytymi broniami w tej rozgrywce.

Naszego Króla możemy aktywować w dowolnym momencie, definitywnie wygrywając lewę, ale też tracąc bonus punktowy za niewykorzystanie Króla w żadnej z trzech rund. Taki zużyty Król zostaje odwrócony, przez resztę gry punktując już tylko za zdobyte karty w swoim kolorze.

KINGs: TRICKTAKERs

Jeśli więc myśleliście, że już sam trick taking to wielopoziomowa rozkmina w liczenie kart, ocenę prawdopodobieństw i małe blefowanie – nic bardziej mylnego. KINGs: TRICKTAKERs to warstwy na warstwach, przeplatające i krzyżujące się niemal w każdym ruchu. To gra nieoczywistych decyzji i ryzykownych gambitów, ale również stylowych obron i zmyślnych wymyków. Każdy z graczy jest uzbrojony w przynajmniej pięć sekretnych pocisków na ręce i kilka mniej sekretnych kul, leżących na stole. W jakiej kolejności je zagra? Czym nas zaskoczy i czym da się zaskoczyć? Oto dylemat każdego rozdania.

KINGs: TRICKTAKERs

Przed wyruszeniem w lewę należy zebrać drużynę…

Szybka matematyka mówi, że liczba samych stanów początkowych gry to jakieś astronomiczne liczby – taką różnorodność oferuje sam draft, nie wspominając o tym, jak różne mogą być rozkłady rąk na starcie. A jeśli jeszcze wliczyć to, że każda karta postaci może być użyta na dwa sposoby… rozumiecie, że nawet ChatGPT nie policzy, ile to różnych początków oferuje nam KINGs: TRICKTAKERs.

Gra to istny kalejdoskop możliwości. Po sprawdzeniu, co dostaliśmy na rękę, możemy skręcić w najróżniejsze strony, decydując się nie brać lew wcale lub idąc na totalne wyniszczenie przeciwników i wciąć wszystkie, jeśli akurat pasuje nam to do konceptu. Gra oddaje grającym mnóstwo narzędzi, którymi mogą torować sobie drogę naprzód. Weźmy np. Damy – ze zdolnościami, które za drobną opłatą (uiszczaną ze zdobytych punktów) możemy „naładować” i wykorzystać ponownie w kolejnej rundzie. Albo Walety, które w trzeciej i tylko trzeciej rundzie mogą – opcjonalnie – służyć też jako źródło punktów.

KINGs: TRICKTAKERs

Każde z trzech rozdań, z ponownym draftem pomiędzy (w którym możemy zupełnie zmienić strategię), to karciana woltyżerka. A przecież finalnie walczymy o „prostą” dominację w prostej lewie z trzech czy czterech kart! Hiroken dokonuje tu małych cudów, na każdym kroku otwierając przed graczami dziesiątki drzwi i zadając podstępne pytanie: którymi przejdziemy tym razem? Odpowiedź nigdy nie jest prosta, ale jej poszukiwanie odpala nasze neurony w sposób nieznany mi z innych trick-takerów. Dobra pamięć pomoże nam ocenić szanse i ryzyko, ale nie wyeliminuje kompletnie zaskoczeń, jakie mogą szykować dla nas rywale.

Króle wśród karciarzy

Nie da się ukryć, że KINGs: TRICKTAKERs to waga ciężka, zarówno pod względem możliwości, jak i zasad. To ponad 40-stronicowa instrukcja, z której ponad połowa to zasady, wyjątki i dopowiedzenia. Niech nie zmyli Was jej mały format – to gra wymagająca dużego frontloadingu przed partią i też gra, która w pierwszych partiach wymaga częstego sprawdzania instrukcji i deszyfrowania ikonografii. I to duża przeszkoda we wprowadzaniu nowych graczy w jej arkana. Przed pierwszym draftem w zasadzie trzeba wyjaśnić wszystkie zdolności wszystkich kart – a nawet to nie gwarantuje, że początkowe rozgrywki będą przebiegać płynnie.

Rozumiem zamysł i rozumiem ambicję, w pełni doceniam skalę możliwości, jakie KINGs: TRICKTAKERs daje graczom. Ale w moich grupach było to po prostu „za dużo dobrego”: nauka zdolności i synergii między nimi wymaga wielu partii. I to również rozumiem, choć sam jestem grą niezmiernie podekscytowany. Paradoksalnie, jak na grę karcianą o braniu lew, więcej czasu i energii spędzamy tu na draftowaniu postaci i przygotowywaniu się między rundami, niż na samym zagrywaniu kart na środek stołu.

KINGs: TRICKTAKERs

To jeden z tych przypadków, gdzie tylko w naprawdę zdeterminowanych grupach gra okaże się sukcesem. Bo na wszystkie te możliwości, umiejętności i hierarchiczne niespodzianki koniec końców i tak nie dają nam 100% pewności, że to, co zagramy, wygra lewę. Tu ktoś podetnie naszą jedynkę swoją białą flagą, tam ktoś zje naszego Rzadkiego Rogacza swoim Królem, a gdzie indziej pokona nasz wysoki atut swoją atutową 10tką, którą dostał, bo postać na to pozwalała. KINGs: TRICKTAKERs jest mocno osadzone w niepewności, której ani dobra kalkulacja, ani dobra strategia nie są w stanie w pełni wyeliminować.

Zdobne szaty Króla

KINGs: TRICKTAKERs jest pięknie ilustrowaną i cudnie wydaną grą, z grubymi kartami selektywnie złoconych Królów, płótnowanymi kartami z gatunku premium i opcjonalnymi, drewnianymi żetonami punktacji. To wizualne i designerskie cacko, które tak samo chce się ogrywać, jak i podziwiać. Jest to jednak gra z wysokim progiem wejścia, solidną dozą niekontrolowanego chaosu oraz trudnym do sprawnego kontrolowania stanem gry. To gra dla trick-takingowych hardcore’owców, która miłośników np. Skull King czy Załoga: W Poszukiwaniu Dziewiątej Planety może zwyczajnie zmęczyć. W przeciwieństwie do niedawno przeze mnie recenzowanego The Dealer’s Tarot, czyli soft-gier dla casualowych graczy karcianych, KINGs: TRICKTAKERs to gra wymagająca mocnego naprężenia mózgowego.

Jestem jednak przekonany, że w zaangażowanej grupie będzie to hit. Na każdym kroku czuć tu autora miłość do kart i zmysł do rozwiązań, które centralną mechanikę wynoszą na niezbadane wcześniej wyżyny. Rozmaite, opcjonalne tryby dla każdej liczby graczy i bogata kolekcja postaci nadają grze żywotności i zmienności, którą można eksplorować wciąż na nowo, cały czas odkrywając inne, mordercze kombinacje kart, zdolności i warunków punktowania. To małe, karciane dzieło sztuki, przed którym każdy karciarz powinien choć raz stanąć i ocenić, czy ten rodzaj artyzmu do niego przemawia.

KINGs: TRICKTAKERs

Zalety:
+ zatrważająca ilość zmiennych wpływających na wartość i moc naszej ręki
+ mała, kolorowa armia postaci do draftowania
+ ogromna różnorodność rozdań początkowych
+ opcjonalne tryby i moduły do wypróbowania
+ unikatowe, piękne ilustracje i wysokiej jakości komponenty

Wady:
– większy nacisk na draft kart niż na faktyczny trick-taking
– spora liczba zasad i zdolności do wytłumaczenia przed przystąpieniem do gry
– bogata ikonografia i drobno zadrukowane pomoce gracza spowalniają tempo gry w początkowych partiach
– momentami przytłaczająca liczba zmiennych i informacji które powinniśmy kontrolować utrudniają skuteczne przewidywanie kolejnych ruchów

Personalizowana playmata dzięki uprzejmości Playmaty.pl

KINGs: TRICKTAKERs

 



Dziękujemy firmie Hiroken za przekazanie gry do recenzji.


 

Ogólna ocena (7/10):

Złożoność gry (7/10):

Oprawa wizualna (8/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Dobry, solidny produkt. Gra może nie wybitnie oryginalna, ale wciąż zapewnia satysfakcjonującą rozgrywkę. Na pewno warto ją przynajmniej wypróbować. Do ulubionych gier jednak nie będzie należała.

Przydatne linki:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings