Home / Wiadomości / Turnieje / Polak mistrzem Carcassonne!

Polak mistrzem Carcassonne!

Podczas tegorocznych targów w Essen odbył się finał Mistrzostw Świata w Carcassone. W rozgrywkach wzięło udział trzydziestu ośmiu graczy, z których aż pięciu miało już na swoim koncie zdobycie tytułu Mistrza – możecie więc sobie wyobrazić jak wysoki był poziom tego finału. Po pięciu rundach eliminacyjnych tylko jedna osoba zebrała na swoim koncie komplet pięciu zwycięstw.

Ten gracz wygrał także każdą kolejną rozgrywkę aż do finału, w którym przeciwko niemu stanął dwukrotny mistrz świata w Carcassone – Pantelis Litsardopoulos z Grecji. Rozpoczęła się zaciekła i bezpardonowa rozgrywka, po której nowym Mistrzem Świata w Carcassone został Tomasz Preuss z Polski! Jako pierwszy gracz w historii wygrał wszystkie swoje rozgrywki! Gratulujemy!

4 komentarze

  1. WRS

    Byłem tam! :)
    Tomka poznałem w 2015 podczas Mistrzostw Polski w Carcassonne. Później spotykaliśmy się na Mistrzostwach Świata w Essen. Niezwykle skupiony na swoim celu, a przy tym nieco pechowy (jak dotychczas).
    Od pierwszej rundy z jednym celem – dostać się do Top4. Żeby przełamać pechowe rozstrzygnięcia z minionych lat. Wspaniale wspiera go w tym Asia (którą widać w narodowym wianku na zdjęciach). Napięcie w tym roku było u obojga bardzo duże, ale u Tomka przeważała raczej koncentracja.
    Część partii eliminacyjnych oglądałem na telebimie, ale z każdą rundą moje przeczucie, że w tym roku będzie dobrze rosło! Wygrane w eliminacjach świadczyły o kapitalnej dyspozycji.
    Wreszcie faza pucharowa. Tomek powiedział, że teraz już jest na luzie. Swój plan, marzenie na ten rok zrealizował. Nic nie musi. Teraz może (pokazać).
    I pokazał!
    Świetny mecz przeciwko Słowakowi i kapitalny finał z Grekiem. Aż miło było patrzeć jak zręcznie zablokował połowę meepli przeciwnika, który, właściwie tylko czekał na koniec.
    Dla mnie dodatkową radością były rozmowy z organizatorami, którzy doceniali klasę Tomka i cieszyli się razem ze mną z nowego mistrza.
    Po ostatnim kaflu wybuch wielkiej radości, łzy szczęścia Asi oraz ogromna ulga i satysfakcja widoczna na twarzy Tomka.
    Piękne to było! Aż miło, że mogłem być tego świadkiem.

  2. Veridiana

    Wojtku, dzięki za osobistą relację! :))

  3. Dzięki,komentarz wymiata! Pozdrawiam

Odpowiedz

Twój adres email nie będzie widoczny publicznie.Pola wymagane są oznaczone *

*