Home / Audio/Video / Archiwum Planszostacji / Planszostacja – odcinek 17

Planszostacja – odcinek 17

Tytuł tego odcinka nie jest pomyłką. Tym razem do naszych standardowych problemów z dźwiękiem dokładamy nowość – nieregularną numerację. Powód jest prozaiczny – odcinek 16 jest ciągle w montażu. Za karę Bazik nie pojawia się w tej audycji cały czas poświęcając na dokończenie poprzedniej.

W skromniejszym niż zwykle składzie opowiadamy o Stone Age i Toledo, próbujemy przewidzieć tegorocznego zwycięzcę Spiel des Jahres i nieświadomie (odcinek nagraliśmy wcześniej) odnosimy się do ostatniego wpisu Trzewika dyskutując na temat wprowadzania zmian w zasadach. W stałym cyklu TOP 5, korzystając z podpowiedzi jednego ze słuchaczy, prezentujemy gry idealne do wzięcia na wakacyjne wojaże. Życzymy miłego słuchania i tradycyjnie zapraszamy do dyskusji na naszym forum.

Planszostacja – odcinek 17

Prośba o niezamieszczanie linku bezpośrednio do pliku MP3, ale do niniejszego wpisu, zawierającego opis zawartości podcasta.

17 komentarzy

  1. Adam (folko) Kaluza

    Nie słuchałem całej audycji… tylko początek poświęcony SDJ.
    W sumie mam małe swoje przemyślenia ;-)

    Wie verhext – wydaje mi się że ma małe szanse. Raz – jest to karcianka, a te SDJ nie zdobywają ;-) dwa mało czytelna i z tekstami ;-)

    Suleika – nie wiem czy nie zbyt prosta, gra jest miła, ale taka… właśnie mało głęboka (wiem zooloretto też nie za głebokie, ale Suleika według mnie jeszcze mniej)

    Keltis – Zaginione Miasta dla 4. Jak zwykle kompletnie abstrakcyjny Kniziowaty tytuł… z drugiej strony, być może jury uzna że RK powinien coś dostać, szkoda by było jednak gdyby dostał za tą grę. Jak zauważono gra jest też mocno losowa, no ale ma ładne zielone pudełko :-D

    Blox – gry abstrakcyjne dostawały nagrody panie Szymonie ;p i to nie raz. Ostatnio Villa Paletti w 2002 roku (fakt że zręcznościowa, ale abstrakcyjna) a wcześniej w 2000 Torres (między innymi Kramera). Blox ma dość ciekawe zasady, mnie zaintrygowały, a są na tyle proste i gra ma element losowy, że ładnie pasuje do nagrody.

    Stone Age – tu nie będę się wypowiadał… bo nie słuchałem 2 części audycji ;)

    Mimo że w ankiecie głosowałem na Bloxa, to teraz wydaje mi się że nagrodę dostanie Stone Age. Jako nagroda dla tych ostatnio bardzo popularnych gier z dużą liczbą ludków do rozdzielenia ;-)

    A co do Zooloretto to pewnie jeszcze Jacku pogadamy, ale faktem jest że jako gra rodzinna dość dobrze się sprawdza ;-) (ja bym jej SDJ nie dał :D )

  2. Nie powinien to być odcinek 16 ?? Coś mi umknęło ??

  3. Don Simon i Ja_n to straszne marudy ostatnio :p Nie twierdzę, że Stone Age to solidna, ciężka gra dla graczy ale twierdzenie, że wszystko zależy w niej od szczęścia i nie można iść w skrajne strategie, to mocna przesada.
    Polecam zagranie na BSW, tam możecie zobaczyć fajne strategie. Np.:
    – dużo ludzi + wysoki poziom rolnictwa (nie trzeba poświęcaj dużo akcji na jedzenie) i bonusy za te kategorie,
    – mało ludzi (5), poziom rolnictwa 5 (żeby nie trzeba się martwić jedzeniem), dużo narzędzi i oczywiście bonusy.
    Owszem są w tej grze elementy losowe (karty, kostki), kolejność graczy (zegarowa) potrafi czasem być denerwująca, ale te same zarzutu (poza kostkami) można mieć do Filarów Ziemi. A Filary wydają mi się dużo ciaśniejsze i nieelastyczne – jak czasem ci coś podbiorą, to masakra. W Stone Age w takiej sytuacji są inne możliwości. Warto zauważyć, że duże znaczenie ma nie tylko realizowanie swoich planów ale blokowanie/zabieranie możliwości innym przeciwnikom. I poza kartą x3 za domki wszystko wydaje się dobrze zbalansowane i gra się naprawdę dobrze – idealny stosunek możliwości, zabawy i czasu gry.

    Krótko mówiąc, Pancho ma rację :-)

  4. Odcinek nie pojawił się w kanale RSS…

  5. jak zwykle odcinek profesjonalny i super się słuchało :)

    jednak tu na stronie powinno się pojawiać nazwy gier (ja się je pisze – nie wszystkie można łatwo znaleźć), również te z TOP-5, taka moja mała prośba :)

  6. Nie powinien to być odcinek 16 ?? Coś mi umknęło ??

    Odcinek 16 został już dawno nagrany, ale są problemy z jego opublikowaniem. Pewnie będzie w przyszłym tygodniu (może się uda jeszcze przed Pionkiem). Mogłem zrobić jakieś zabawy z montażem i ustawić numeracje, żeby była normalna…, ale z drugiej strony obawiałem się, że mogą pojawić się w trakcie audycji jakieś odwołania do ówczesnych wydarzeń, które spowodowałyby dla słuchacza mętlik chronologiczny. Wolałem nazwać rzecz po imieniu – teraz był #17, nagrany niedawno, niedługo się pojawi #16 nagrany 3 tygodnie temu.

    Odcinek nie pojawił się w kanale RSS…

    Pośpiech, pośpiech i jeszcze raz pośpiech. Już wrzucone. Ciągle chcemy jak najszybciej opublikować materiał, a później wychodzą błędy i wypaczenia, chyba spowolnimy trochę tempo, w imię poprawy jakości i profesjonalizmu.

    jednak tu na stronie powinno się pojawiać nazwy gier (ja się je pisze – nie wszystkie można łatwo znaleźć), również te z TOP-5, taka moja mała prośba :)

    Wkrótce zamieścimy wszystkie Top 5 ze wszystkich Planszostacji na stronie.

  7. Tak naprawdę, przeskoczenie do przyszłości o jeden w numeracji odcinków wynika z fascynacji Don Simona grą Khronos ;-)

  8. aww.. nie spodziewałem się że aż tak bardzo będzie czuć brak czwartej osoby (to chyba pierwszy odcinek z trójką uczestników)

    mimo to było fajnie, aż przypomniały mi się pierwsze odcinki gdy po zakończeniu myślalem ‚to już? chcę więcej’ :-)

  9. Geko wypunktował już większość. Całkowicie nie zgadzam się z Tobą Jacku. Uważam że czepiasz się i szukasz argumentów przeciw grze na siłę. Oceniasz grę po dwóch partiach rozegranych. Doszedłeś do błędnych wniosków, nie zweryfikowałeś ich w większej ilości rozgrywek i zniechęcasz ludzi do bardzo fajnej gry.

    W Stone Age’u jest co najmniej cztery główne strategie i kilka łączonych. W tej grze liczy się elastyczność również. Jestem po ponad dwudziestu rozgrywkach i twierdzę że liczy się wybieranie strategii której nie wybrali inni i skupianie się również na blokowaniu innych graczy w ich strategiach. Można w Stone Age wygrywac na bardzo różne sposoby, gra jest zbalansowana. Karta 3x budynki nie ma dużego znaczenia. Dobry gracz łapie z kart i bonusów na koniec rozgrywki nawet 100 punktów. Ta karta może mu dać maksymalnie 30. Poza tym jeśli inni gracze widzą że ktoś ma 10 budynków i pozwalają mu wziąć tę kartę to popełniają błąd. Tyle. Co do niedopracowania to faktycznie zasady pozwalające na strategioę głodzenia były błędem. W nowszych edycjach twórcy to zmienili i tyle. Nie ma o co kruszyć kopii, wystarczy zastosowac poprawione reguły.

    Stone Age jest zdecydowanie warte kupienia.

    Co do samej audycji faktycznie brakowało bazika.
    Z przykrością muszę stwierdzić, że im częściej oceniacie gry które lepiej znam tym więcej mam zastrzeżeń do audycji.
    Jeśli mogę coś doradzić apelowałbym o większą neutralność i rzeczowość, której zresztą ostoją wydaje się Pancho.

  10. milo ze tak piszesz filippos, ale raczej bys sie rozczarowal – watpie ze jacek pojechal po tej grze bardziej niz ja bym to zrobil (nie sluchalem jeszcze). losowosc jak losowosc, mozna lubic albo nie, ale budynki i punktacje za nie wymyslal albo przedszkolak ktory nie widzial gier planszowych dla ponad-6cio-latkow, albo ktos kto ma totalnie w d.. zbalansowanie gry i wplyw decyzji graczy na ich koncowy wynik.

  11. Pancho sie wszystko podoba i dla niego kazda gra to przynajmniej „zagrac u kolegi”. Jaki tu obiektywizm :-P.

  12. filippos,
    co z zarzutem, ze budynki o latwiejsze i trudniejsze do wybudowania maja taka sama wartosc?

  13. Budynki nie mają takiej samej wartości. Tak jak mówili chłopaki w recenzji każdy budynek jest wart dokładnie tyle ile surowce za które go się buduje. Tzn. jeśli stawiasz chatkę z dwóch drewien i cegły dostajesz 10 VP, a jeśli z dwóch kamieni i złota 16 VP.

    Owszem są w grze budynki 1-7 dowolnych surowców, które pozwalają wrzucać w nie wszystko co masz pod ręką i gracz który ma na zbyciu 7 złota i łyknie taką chatkę dostanie za nią 49 VP. To potężna ilość punktów ale żeby z niej skorzystać trzeba najpierw to złoto uzbierać w pocie czoła poświęcając na to większość swoich meepli przez co najmniej dwie rundy.

    Choć faktycznie są mocniejsze i słabsze budynki i mocniejsze i słabsze karty to to wszystko ładnie i płynnie działa. W każdej rundzie pojawia się zwykle i jakaś dobra karta i ciekawy budynek i zawsze podejmujesz decyzję. Jeśli jesteś pierwszy i rzucisz się na budynek 1-7 druga osoba może łyknąć cenną kartę z bonusem, a trzecia narzędzie na które normalnie nie miałaby szans itd itp.

    Reasumując gdy gram w Stone Age to gdy przegrywam widzę, że przegrałem bo zrobiłem konkretne błędy, albo ktoś zastosował lepszą strategię. Nie dlatego że nie trafił mi się jakiś domek czy karta. Wygrywałem już partie (i widziałem jak wygrywają je inni) nie mając ani jednego domku 1-7 i karty 3 x budynki.

    Czy twórcy mogli lepiej zbalansować budynki i bonusy na kartach? Na pewno tak, ale gra nie jest broken i daje naprawdę sporą ilość strategii prowadzących do zwycięstwa. W kategorii cięższych gier familijnych z pewną dozą losowości, ale taką która nie decyzduje o zwycięstwie jest dla mnie w tym momencie nr. 1.

  14. A jakie gry sa jeszcze w tej kategorii?

  15. Thurn und Taxis, Yspahan, Metropolys, San Marco, Elfenland, Lost Valley… Generalnie to kategoria pt. można rozegrać w godzinę i nie przestraszy trudnością kogoś kto grał do tej pory w dwie, trzy gry.

    A czemu pytasz Szymonie?;)

  16. Ja tam w Stone Age nie grałem, ale przydałaby się rzeczowa polemika z obu stron – zaczątki jej widać – i byłby z tego świetny artykuł na bloga albo do SGP. Konkrety nade wszystko.

  17. Ja juz wszystko powiedzialem w audycji i nie bardzo wiem, co mialbym powiedziec wiecej.

    Filippos – pytam, bo wazne w jakim towarzystwie oceniasz Stone Age. Z tymi grami, co wymieniles jest porownywalne (moze poza Metropolys, Elfen Land i Lost Valley, ktore sa kiepskie), czyli… srednie :-).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*