Home / Recenzje / Gry logiczne / Feurio!

Feurio!

Ta gra wpadła mi w oko przed którymś z poprzednich wielkich, zbiorowych zakupów w niemieckim sklepie z grami planszowymi, jakie od czasu do czasu odbywają się w środowisku warszawskim. Jak zwykle przy takiej okazji przeglądam ofertę tego sklepu w poszukiwaniu przecen, które dobrze się zapowiadają. Jeśli gra ma przyzwoitą ocenę na boardgamegeek.com i do tego ma okazyjną cenę, to jestem skłonny zaryzykować zakup nic więcej nie wiedząc. Czasem trafię dobrze, czasem gorzej, ale rzadko kiedy żałuję tych 20-30 złotych.Feurio! to gra dla 1-4 graczy, której fabuła toczy się w płonącym lesie. Gracze wysyłają do walki z ogniem kolejnych członków swojej drużyny, dbając o tworzenie dużych, zwartych zespołów i starając się zapewnić im dostęp do jak najlepszego źródła wody położonego na obrzeżu pożaru. Tymczasem ogień szaleje, rozprzestrzeniając się nieuchronnie coraz bardziej.Trzeba przyznać, że tematyka gry jest oddana za pomocą bardzo prostej mechaniki, ale całkiem klimatycznie i realistycznie. Gracze losują heksagonalne kafelki z siłą ognia (od 1 do 6) i miejscami dla strażaków (od 1 do 3, im silniejszy ogień, tym więcej strażaków tam się zmieści) i dokładają je do pożaru zawsze w najbardziej gorącym miejscu – czyli tam gdzie suma siły ognia na sąsiadujących kafelkach jest największa. Potem mogą w dowolne miejsce lasu wysłać swoją ekipę, ale tylko jeśli jest tam jeszcze miejsce i jeśli liczba strażaków nie przewyższa liczby wolnych krawędzi tego kafelka – nie można wysłać ludzi w sam środek pożaru, jedynie na obrzeżach. Na koniec gry każda grupa zarabia tyle punktów, ile wynosi suma siły ognia na kafelkach które gaszą podzielona przez jakość źródła wody, czyli siłę ognia na najmniej rozżarzonym kafelku brzegowym zajętym przez tę grupę. Prosta mechanika, bardzo szybka gra, nieźle oddająca walkę z pożarem. Wprawdzie osoba losująca kafelki z jedynką ma łatwiej niż inni gracze (one dają najlepszy wynik przy dzieleniu), ale dla tak szybkiej gry to niewielka wada.

Ale to nie wszystko. Instrukcja przewiduje też wariant jednoosobowy, gdzie jeden gracz wysyła do walki wszystkie drużyny strażaków, a cel gry jest nieco inny – utrzymać każdą drużynę w jednej zwartej grupie i dać każdej z nich dostęp do kafelka z jedynką. Można sobie płynnie stopniować trudność tej gry, pasując przez kilka pierwszych rund (nie dokładając strażaków). Świetny pomysł, gra jednoosobowa jest naprawdę znakomita.

Ale to jeszcze nie wszystko. Zmieniając cel gry wieloosobowej na ten z gry jednoosobowej otrzymujemy wariant kooperacyjny. Jest on trudniejszy niż wariant jednoosobowy i tu nasuwa się nieuchronnie porównanie z głośną grą Pandemic. Mamy bowiem wciągającą, lekko abstrakcyjną, szybką grę kooperacyjną, która nad Pandemiciem ma w niektórych aspektach przewagę – jest znacznie łatwiejsza w obsłudze manualnej – nie ma tam tasowania kart, żmudnego rozkładania kostek itp. Wariant kooperacyjny jest moim ulubionym trybem gry w Feurio!

Ale to nadal nie jest komplet. Mamy w instrukcji jeszcze propozycję wariantu pozwalającego na większą kontrolę nad rozwojem pożaru w grze wieloosobowej. Możemy mianowicie w swoim ruchu kompletnie wygasić jeden z heksów poświęcając na to część załogi, która nie będzie punktować i chroniąc w ten sposób źródło wody dla swojej drużyny.

No i wreszcie mamy całą drugą grę przy użyciu tych samych elementów. Vulkan! tego samego autora wykorzystuje dokładnie te same elementy i również zawiera wariant jednoosobowy i kooperacyjny. Tym razem jednak latamy samolotami nad płonącym lasem i zrzucamy na pożar wodę z naszych ładowni. Zależy nam na tym, żeby wstępnie zagaszać i odcinać fragmenty pożaru od czynnego wulkanu będącego w centrum planszy. Najfajniejsze jest to, że setup do tej gry jest gotowy natychmiast po zakończeniu partii Feurio! (choć można go też ułożyć losowo).

Czyli kupując pudełko Feurio! otrzymujemy tak naprawdę dwie dobre gry, obie wyposażone w ciekawy wariant jednoosobowy i ciekawy wariant kooperacyjny oraz inne warianty pozwalające dopasować grę do naszych upodobań. Wszsytko pięknie wydane, dobrej jakości kafelki i estetyczne pionki. Jasna instrukcja, tłumaczenie zasad na kilka języków na stronie wydawcy. Słowem – Feurio! to wielki przerost treści nad formą. Jedna skromnie wyglądająca gra, a tyle zabawy. I to wszystko w sensacyjnej cenie 7,50 EUR.

Gdybyście jednak nie czuli się przekonani, mam jeszcze jeden argument. Każdy może sobie spróbować zagrać w wersję jednoosobową Feurio! i Vulkan! na stronie wydawcy.

ZdjęciaMilan Spiele: EUR 7,50
PlayMe: EUR 14,32 Ogólna ocena:

Złożoność gry:

Oprawa wizualna:

6 komentarzy

  1. Opis Jacka zachęcający, aż zajrzałem na BGG:

    While not entirely free of any tactics altogether (although entirely free of strategy), the barest amount that you have under your control is so pitiful, and your moves so forced, and the results so luck-dependent, that I literally stopped caring by the last third of the game, and couldn’t even be bothered to count, let alone record, the scores. It’s just dull, and what decisions there are are effectively meaningless…

  2. Jacek Nowak (ja_n)

    Hehe, no to teraz masz drugie zadanie. Znajdź grę na BGG, o której nikt nie napisał złego słowa. Która nie ma negatywnego komentarza, oceny ani recenzji. Albo napisz jaka jest Twoja ulubiona gra, a szybko zacytuję Ci coś podobnego. Każdy ma prawo do własnego zdania a w przypadku Feurio! akurat łatwo je sobie wyrobić.

  3. Ja tylko chciałem oszczędzić wydatków Poczcie Polskiej ;)

    Właśnie wyczytałem, że im mniej paczek, tym lepiej dla PP. Bo na każdej takiej paczuszce nasza poczta traci. A tak miliony osób ruszyłoby na internetowe zakupy Feurio i gigant runąłby niechybnie!

  4. melee, czy Ty jesteś listonoszem czy co?

    Feurio jest tak fajne, że chyba sobie kupię.

  5. „P.S. Do Twilight Struggle bardzo pasuje Martini ;-).”

    Ja osobiście do TS polecam Johny Walkera (popularnie zwanego Jasiem Wędrowniczkiem) z Colą i lodem :-)

  6. Czy ktoś ma polskie tłumaczenie zasad gry?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*