Home / Wiadomości / GFoto / GFoto – bez komentarza

GFoto – bez komentarza

pudelko

72 komentarze

  1. Avatar

    Bardzo ładna ewolucja pierwotnego konceptu. Super. :)

  2. Avatar

    to ja tylko pomarudze ze przynajmniej na tym rysunku/projekcie swastyka i krzyż na czołgu są troche na siłe dorysowane… przynajmniej tak to dla mnie wygląda.

  3. Avatar

    Grzech, w grze nie ma ani jednej swastyki. Gdzie ją widzisz?

  4. Avatar

    Okładka na +. Ale czas rozgrywki 30 minut? Liczyłem na trochę więcej.

  5. Avatar

    No ja się jednak przyczepię tej Pantery, nie ma bata… W ogóle bym ją wymazał albo zrobił jej „oklapniętą lufę” sugerującą, że czołg jest zniszczony/opuszczony (włazy mogą być otwarte). Teraz tak to wygląda, że:
    1) jakiś dziwny dymek się unosi z tej lufy, nie wiadomo o co chodzi (nie występuje w przyrodzie takie zjawisko, że tak powiem xD )
    2) trzeba było być ekstremalnie głupim, żeby przebiegać przez ulicę przed frontem czołgu w niewiadomym stanie – opuszczony, czy nie, może jednak sprawny? (po prostu jedna seria i chłopaków nie ma).

    Niemieckiej kici mówimy stanowcze „psik”!
    (pomijając fakt, że płyta czołowa Pantery jest pochylona ok. 45* a więc i krzyż powinien być namalowany jako pochylony a nie tak jakby był pionowo!!!)

    Amen.

  6. Pancho

    2) Przebiegają przed Panterą, bo może to jedna ze zdobycznych? :)

  7. Avatar

    1) to dym z papierosów
    2) Niemcy palą to chłopcy biegną.
    Okładka bardzo mi się podoba. Jest taka trochę niechluja i niestaranna, ale konwencja ilustracji do starych bajek na to pozwala.
    Sam myślałem że do tej gry pasowałaby okładka przypominająca plakat propagandowy z tamtych lat, ale tak jak jest też jest spoczko, zwłaszcza że gra będzie (chyba) raczej lekka.
    Chociaż ja wciąż mam mieszane uczucia co do przedstawiania Powstania Warszawskiego w takiej „zabawnej” formie. Wiem, wiem, znam wszystkie argumenty ZA, ale mimo wszystko mam takie odczucie.
    PS.Wydawca zdecydował że to samo pudełko będzie dla kilku wersji językowych? To chyba nienajlepszy sposób na sprzedawanie zagranicą.

  8. Avatar

    A mnie sie nie podoba dobor grafiki i jej stylu do tematyki… Bardzo… Szczegolnie ze jestem harcerzem i zna ludzi z SzSz… Tam nie bylo mundurów, nie byly na pewno czyste… Z reszta Ci chlopcy maja skosne oczy jakby co najmniej z korei byli… dla mnie ogromny minus

  9. Avatar

    Jestem harcerzem i grafika mi sie bardzo podoba. Podobnie jak dobór stylu. To nie ma nic do rzeczy. Te kubraczki nie są mundurami. No i proszę nie obrażać powstańców, którzy mięli nieco bardziej skośne oczy. Od selekcji to była ta druga strona konfliktu.

    Okładka z brzozowymi krzyżami raczej by nie przyniosła grze popularności.

  10. Avatar

    O, ależ stękają. Wy sobie zrobicie lepsze okładki i nakleicie na swoje egzemplarze.

  11. Avatar

    dobra okładka, ja tam nie widzę nikogo w mundurze, ale to może kwestia interpretacji. Jak się chce psa uderzyć, to się zawsze kij znajdzie…

  12. Avatar

    Czas rozgrywki dla wersji podstawowej to 30 minut. Wersja zaawansowana to 60-70 minut – i jest na pewno nad czym lekko pomóżdżyć i pokombinować (nawet w wersji podstawowej)

  13. Avatar

    Filipie, co do Pantery – mam podobne odczucia co Witold. Krzyż na przedniej płycie jest niepotrzebny – ten na bocznej płycie wiezy wystarczy. A poza tym wiadomo, że na 99% jest to czołg niemiecki. Może faktycznie lepiej by było, gdyby czołg był zniszczony? (lufa oklapnięta)

    Znalazłem jeszcze jeden, i to powazny błąd.
    Powstańcy nosili biało-czerwone opaski na PRAWYM ramieniu (z tego co pamiętam)

    Generalnie podoba mi się. Nie rewelacyjne, ale chyba pasuje do klimatu gry. Bez martyrologii, nieco lżej, ale wiadomo o co chodzi.

  14. Avatar

    Odi – słusznie! Szybki google pod hasłem „opaska” i…

    punkt 4/1 „Oznaki zewnętrzne i ubiór żołnierzy AK – wytyczne tymczasowe” drukowanego Rozkazu Nr 14 komendanta Okręgu Warszawa AK płk. dypl. Antoniego Chruściela „Montera” z 11 VIII 1944:

    „Wobec stwierdzenia wśród żołnierzy AK różnorodności w oznakach zewnętrznych na nakryciach głowy i ubiorze, polecam wszystkim d-com bezzwłocznie przystąpić do uregulowania tej sprawy w myśl poniższych wytycznych:

    1. Każdy żołnierz AK występuje w opasce biało-czerwonej, na białej części opaski – litery WP, między literami pośrodku – godło państwowe (orzeł), pod orłem – nr oddziału. Opaska na prawym przedramieniu ponad łokciem. Służby noszą ponadto na końcu prawego rękawa opaskę szerokości 5 cm z nadrukiem swej służby.

    2. Jako nakrycie głowy można nosić furażerki, berety, czapki okrągłe, hełmy wzgl. rogatywki.

    3. Dystynkcje posiadanych stopni wojskowych mają być noszone wg obowiązujących przepisów i regulaminów WP, tylko na nakryciu głowy i na naramiennikach. Na furażerce z lewej strony furażerki, na berecie z przodu pośrodku, na czapce – na otoku czapki pod orzełkiem. Zamiast orzełka można nosić wstążkę biało-czerwoną w formie prostokąta o wymiarach 2 na 5 cm – noszoną na przedzie czapki, beretu, hełmu.

    4. Wobec braku przepisowych dystynkcji obowiązujących w WP, obowiązuje tymczasowo ujednostajniony wzór biało-czerwonych proporczyków o wymiarach 2 na 5 cm, noszonych na obu bokach kołnierza, wzgl. klapach płaszcza, bluzy lub kurtki.

    Zabraniam stosowania przez żołnierzy AK indywidualnych, własnego pomysłu oznak i upiększeń w postaci różnych wstążeczek, kokardek itp. noszonych na czapkach, hełmach, mundurach lub ubraniach”.

    To faktycznie drobiazg, ale istotny. Poza tym mnie pudełko bardzo się podoba. Ani dym, ani nawet krzyż na czołgu mi nie przeszkadzają – ale to dlatego, że się na tym nie znam…

  15. Avatar

    Ale gdyby chcieli pokazać prawe ramię musieliby, zgodnie z założeniem że góra to północ, biec na wschód…
    A tam wiecie jaka jest cywilizacja.
    Zaraz by napisali w ,,komsomolskaja prawdajetakajakomypiszemy”, że w Polsce propaguje się nieprawdziwy obraz historii.

    Wtedy by się okazało że ten czołg co na 99% miał być niemiecki, jest o ten jeden procent za bardzo sowiecki.

    No ale Filip to odważny chłopak, więc pewnie chłopaki pobiegną na wsch…tj. w prawo.

  16. MichalStajszczak

    W takim układzie postaci, jak na rysunku, opaska na prawym ramieniu byłaby całkiem niewidoczna. Ale zgadzam się z Odim i MsBs, że w przypadku gry z tak konkretnym osadzeniem w realiach historycznych, zgodność z historią jest ważniejsza niż koncepcja graficzna. Dziwne tylko, że nikt z Muzeum tego nie zauważył.
    Jak rozumiem czołg na obrazku miał pokazać, że harcerze przenosili rozkazy pod ogniem wroga, więc nie był to czołg zdobyty ani zniszczony.
    Co do skośnych oczu bohaterów, to rewelacyjny pomysł. Dzięki temu grę będą kupować miłośnicy mangi.
    Też mnie trochę dziwi to międzynarodowe wydanie. Szczególnie, że tytuł dla Niemców będzie zupełnie niezrozumiały (powinno być: Kleine polnische Banditen)

  17. Avatar

    Filip, gratulacje! Bardzo fajna okładka i w ogóle pomysł na grę :)) ale ale, nie miał to byc chłopczyk i dziewczynka? bo mnie to wygląda na 2 chłopców… I dlaczego oni nie mają łokci ani kolanek? ;)

  18. MichalStajszczak

    @Veridiana> Wtedy nie obowiązywały żadne parytety, a dziewczyny były sanitariuszkami W jednej z najpopularniejszych piosenek z Powstania jest przeciez tekst: „A każdy chłopak chce być ranny, Sanitariuszki – morowe panny”

  19. Avatar

    Nie wiem czy mówisz poważnie czy na żarty :) ale we wcześniejszych dyskusjach (nad szkicem okładki) był chyba taki zamysł, że to jednak para mieszana. pytam tylko czy go zaniechano. z drugiej strony, jeśli jednak walczymy o odbiorcę to nie ściągajmy dziewczynek do Barbi poddziema li i tylko. dziewczynka na okładce to większa szansa, że te żolnierzykowe dziewczynki też chętnie chwycą za pudełko na półce.

  20. Avatar

    Dziękuję bardzo za wszystkie uwagi!

    Jesli chodzi o dziewczynkę na okładce to nie przypominam sobie żadnej dyskusji na ten temat – przynajmniej w gronie autor – ilustrator – wydawca;)

    Natomiast harcerki w grze występują. Tak się składa że w Powstaniu również pełniły rolę kurierek, choć było ich zdecydowanie mniej niż chłopaków. W grze zdecydowaliśmy się więc na to, że w każdym zastępie będzie dwóch chłopaków i dziewczyna:)

    Międzynarodowe wydanie nie jest moim zdaniem niczym dziwnym. To oczywiste że gra nie jest stworzona z myślą o rynku niemieckim, ale dla Muzeum Powstania Warszawskiego jako partnera wydania jest bardzo ważne żeby grę mogli kupować również turyści z całego świata, którzy odwiedzają muzeum.

    A takie komentarze jak twój Michale o „kleine polnische banditen” jak dla mnie przekraczają pewną granicę dobrego smaku i żartów. Kompletnie nie rozumiem Twoich intencji gdy piszesz takie rzeczy.

  21. MichalStajszczak

    @Filippos> Myślałem, że to międzynarodowe wydanie jest przeznaczone na Essen. Jeżeli jednak intencją jest sprzedaż w Muzeum, to wycofuję komentarz.

  22. Avatar

    A mnie się ten komentarz/tytuł spodobał.

    Filipie. Spróbuj wejść w skórę Pana Michała.

    Jesteś Warszawiakiem, nie za bardzo lubisz Niemców (?), ktoś robi grę o Powstaniu Warszawskim i ,,sprzedaję ją Niemcom”, do tego w wydaniu niemieckojęzycznym.
    Akcji patronuje Muzeum Powstania Warszawskiego założone przez ,,antyniemieckiego” Kaczyńskiego.
    I pewnie można by tak mnożyć sprzeczności.

    To aż się prosi o takie złośliwości;)

    W Tobie widzę pewne przewrażliwienie, ale rozumiem je. W końcu to Twoje dzieło.
    Nie martw się. Wszystko będzie dobrze.
    Naprawdę Egmnont się spisał. Ty pewnie też, więc jesteście skazani na sukces.

  23. Avatar

    Ja się nie martwię dominus i nie boli mnie to. Raczej zauważam, że jak się rusza w jakikowliek sposób historię – nie ważne czy za pomoca gry planszowej, książki, filmu, muzeum, rozmowy czy czegokolwiek to zaraz poajawiają się takie „żarty” z których wyziera uśpiona wzajemna niechęć, zadawnione rany, a czasem po prostu nienawiść. Tak to już chyba po prostu jest.

    To jest trudny temat w którym nie ma moim zdaniem żadnych oczywistych podejść i ocen, ale ja chciałbym bardziej patrzeć na tych Niemców którzy może zobaczą tę grę jako na normalnych ludzi takich jak my, bo naprawdę oni mieli zerowy wpływ na to że ich dziadek zabijał Polaków w Warszawie. I tyle. I dlatego żartowanie, że dla nich tytuł gry powinien brzmieć „Mali, polscy bandyci” uważam za niepotrzebne.

  24. Avatar

    Normalny Niemiec chyba w tą grę nie zagra.
    Tak jak normalny Polak nie zagra w ,,1612″.

    Słyszysz Żebrowskimowicz!?

    Ja tam mimo wszystko daję ludziom prawo do uprzedzeń. Może takie małe złośliwości są dla nich pewnym wentylem bezpieczeństwa?

    Gdyby ludzie częściej bąkali pod nosem złośliwości pod czyimś adresem, może rzadziej wbijali by potem nóż w plecy.

    Ale oczywiście zgadzam się, że byłoby lepiej gdybyś Ty, Filipposie, miał zupełną rację.

  25. Avatar

    Zgadzam się, że czołg i opaski są do zmiany. Mam nadzieję, że jest jeszcze na to czas.

    Złośliwości w stosunku do Niemców są poniżej poziomu przyzwoitości i wstyd mi za was.

  26. Avatar

    Zgadzam się z Filipem. Niestety ludzie uwielbiają stereotypy i upraszczanie świata.

  27. Avatar

    DM – skąd ta pewność? Zobacz wpisy na BGG dotyczące CoH Price of Honor. Widziałem tam Niemców mocno zainteresowanych grą. Jakoś ich nie przeraża wizja grania scenariuszy na terenie Polski z początków II WŚ.
    Wyobraź sobie jakbyś był teraz Niemcem, to co byś myślał i czuł o II WŚ. Uważałbyś, że Hitler miał rację, czy może, że był idiotą? Chciałbyś o tym pogłębić wiedzę, czy udawałbyś, że nic nie wiesz i nie ma sprawy? Warto sobie takie rzeczy przemyśleć, zanim się zacznie wydawać opinie, że na pewno Niemiec w to nie zagra.

  28. MichalStajszczak

    Myślałem, że po mojej wypowiedzi nr 23 i po wypowiedzi mojego rzecznika, w której to roli gościnnie wystąpił Dominusmaris, nie będę się w tym wątku więcej wypowiadał. Ale skoro dyskusja nadal trwa, to napiszę teraz coś znacznie bardziej kontrowersyjnego.
    Jak już pisałem wcześniej, przy dyskusji na temat okładki, wielu osobom z harcerzami i Powstaniem kojarzą się przede wszystkim brzozowe krzyże na Powązkach. I jestem przeciwny traktowaniu rocznicy Powstania jako święta narodowego. A jeśli chodzi o powstańczą pocztę, to oczywiście harcerze wykazali się odwagą, poświęceniem czy po prostu bohaterstwem, ale niewykluczone, że to co robili, było w efekcie szkodliwe. Szokujące, ale tak uważam. Być może gdyby nie harcerska poczta, to Powstanie trwało by krócej (nawiasem mówiąc w grze jest ten mechanizm pokazany – niedostarczenie rozkazu powoduje zajęcie dzielnicy przez Niemców). A każdy dzień walk powodował śmierć kilku tysięcy osób. i to głównie wśród ludności cywilnej. Na stronie Muzeum Powstania przeczytałem, że Powstańców było ok. 30 tysięcy (w tym 10% dysponowało jakąś bronią) podczas gdy liczbę ofiar Powstania ocenia się na przeszło 200 tysięcy. Owszem, zdecydowana większość mieszkańców Warszawy popierała Powstanie, szczególnie na początku, gdy wydawało się, że są jakieś szanse na zwycięstwo. Ale później coraz więcej chciało, by ten koszmar już się skończył, choc zapewne byli i tacy, co do końca zgadzali się ze zdaniem „kto przeżyje wolnym będzie, kto umiera wolnym już”.
    Ale z „Małymi Powstańcami” jest jeszcze inny problem. Czy można gloryfikować biorące w Powstaniu dzieci i jednocześnie potępiać młodocianych Palestyńczyków, którzy przeprowadzają samobójcze ataki albo walczące w Afryce albo w Ameryce Południowej „dzieci wojny”?

  29. Avatar

    2 chłopaków? Równie dobrze ten po prawej mógłby być dziewczynką. Przecież biegnie w butach z obcasem :D

  30. Avatar

    zaskakujący zwrot dyskusji :)

    czy powstanie było potrzebne czy nie, to już napisano tysiące słów na ten temat i tego nikt z nas autorytatywnie nie stwierdzi, co najwyżej wypowie swoją subiektywną opinię, i pewnie będą to często opinie sprzeczne

    natomiast mieszanie małych powstańców z palestyńskimi dziećmi-samobójcami (którym robi się pranie mózgu) czy dziećmi żołnierzami z państw 3-ego świata (którzy są albo fizycznie albo przez przymus ekonomiczny zmuszani do walki) uważam nie tylko za niesmaczne, ale przede wszystkie za kompletnie… CHYBIONE

  31. Avatar

    Michał, ale to już inna bajka, czy Powstanie miało sens. Ale w Polsce specjalnie nie ma na ten temat dyskusji, bo dominuje jedna wersja.

  32. Avatar

    jax -> jakby tak na chłodno się zastanowić, to nie wiem, czy ‚pranie mózgu’ realizowane u palestyńskich dzieci, tak znacząco rózni się w założeniach od ‚patriotycznego wychowania’ w Polsce.

    ale to zupełny off-top

    Dajcie spokój z tym Powstaniem – tęzsze głowy od nas nie potrafią wypracować wspólnego stanowiska odnosnie tamtych wydarzeń, a Wy tu na blogu o grach chcecie koniecznie przeforsowac tezy o konieczności/szkodliwości Powstania.

  33. Avatar

    Tęższe głowy, hę? Co chciałeś przez to Odi powiedzieć ;p grrrr

    jax -> nie uważam, by porówanie z palestyńskimi dziećmi było chybione. W naszej kulturze/religi inaczej traktuje się samobójstwo, wiec nie zakładamy ładunków na siebie, ale za to biegamy sobie bez broni pod ostrzałem (bo to nie jest już samobójstwo).

  34. Avatar

    Odi,
    Mówimy o czasach powstania a nie współczesnych… (choć i we współczesnych nie widzę prania mózgu za pomocą ‚patriotycznego wychowania’)
    Czy wg Ciebie w czasach powstania prano mózgi małym powstańcom?

    Cnidius – ja chyba śnię – czy dla Ciebie nie ma różncy między samobójczym atakiem bombowym a ryzykowaniem życia w trudnych warunkach? (zawsze jednak z chęcią przetrwania). Też uważasz że mali powstańcy mieli wyprane mózgi?
    Czy każdą bohaterską, wysoce ryzykowną postawę nazwiesz postawą człowieka któremu wyprano mózg?

    Ręce mi opadają.

    A co do zasadności wybuchu powstania oczywiście się nie wypowiadam – dużo juz pwoiedziano i co człowiek, to inna opinia, no i na dodatek nie można ‚obiektywnie’ stwierdzić prawdy.

  35. Avatar

    Używasz nacechowanych terminów – pranie mózgu brzmi inaczej niż niż patriotyczne wychowanie, to prawda… ale nie jestem pewien, czy za tym nie stoi to samo działanie. Jesli matka opowiada dziecku o historii swego narodu, o tożsamości narodowej jako dobru najwyższym, o konieczności walki a nawet poświęceniu życia – to co to jest? w przypadku Palestyńczyka pranie mózgu a Polaka patriotyczne wychowanie?
    Czy nie ma dla mnie różnicy? DLA MNIE jest. Ale jeśli spojrzysz na to uwzględniając niewątpliwe różnice kulturowe/religijne, to wychodzi mi że różnica jest niewielka.
    U nas samobójstwo jest czymś złym/grzesznym, jest akceptowalne w wyjątkowym kontekście – w ich kulturze jest akceptowane czy też wręcz oczekiwane. Zresztą, trochę się muszę wycofać – trudno mi wejść w skórę palestyńczyka, w szczególności wierzącego palestyńczyka…

  36. Avatar

    MichalStajszczak wyjął mi z ust to co od dawna chciałem napisać o tej grze. Dla mnie udział dzieci w powstaniu nie jest powodem do dumy ale hańbą. Kim trzeba być , żeby wykorzystywać dzieci do prowadzenia działań wojennych grając przy tym na emocjach patriotycznych? To jest czyste barbarzyństwo ktore w dodatku u nas zyskało status mitu narodowego i przykładu godnego naśladowania (!).Czy w takiej sytuacji robienie gry o zjawisku patologicznym, bo chyba przyznacie że wykorzystywanie dzieci do prowadzenia wojny jest zjawiskiem patologicznym, i tym samym gloryfikowanie go nie jest przypadkiem przekraczaniem granicy dobrego smaku? Dla mnie zdecydowanie jest.

    jax- ręce opadają na widok ludzi którzy starają sie relatywizować tego typu rzeczy w myśl zasady cel uświęca środki. Czyli jak zgadzamy się z celem to możemy pozwolić sobie na wysyłanie dzieci na linie frontu , a jak nie to jest to barbarzyństwo , czy tak? Mały powstaniec biegający z meldunkami pod gradem kul okupantów jest przykładem godnego naśladowania patriotyzmu i bohaterstwa , ale mały palestyńczyk rzucający kamieniami w okupantow takze pod gradem kul (btw ja nie słyszałem żeby dzieci w palestynie dokonywały zamachów samobójczych) to już jest przykład wyprania mózgu. Relatywizm pełną gembą.

  37. Avatar

    @Cnidius – właśnie, my nawet nie wiemy jakie są dogmaty religijne Arabów. Ba, sami Arabi nawet tego nie wiedzą! Jedne autorytety religijne (arabskie!) twierdzą, że przemoc i zabijanie niewiernych jest jak najbardziej ok, a inne że absolutnie nie, że wiara nie przewiduje żadnej przemocy. Kwestia INTERPRETACJI dzieł religijnych, które jak w to wniknąć są po prostu idealnym polem do nadużyć i przeróżnych interpretacji właśnie. Wielu Arabów odcina się od przemocy. Tak więc nie przesądzałbym co jest ogólnie akceptowane u Arabów.
    A dla mnie osobiście jest klarowna róznica między praniem mózgu a wychowaniem patriotycznym. Wszelkie relatywizowanie zła jakim jest pranie mózgu (to nawet bardziej termn medyczny niż jakikolwiek inny!) jest dla mnie niedopuszczalne.

    @chiapas – to ty próbujesz relatywizować. I to zło – pranie mózgu. „No nie jest to takie straszne skoro u nas jest/było coś podobnego, prawda?”. Relatywizm pełną gębą.

    Zresztą ja już milknę – widzę że się nie przekonamy i tylko niepotrzebnie zdenerwujemy.
    Uważajcie jak chcecie, że nie trzeba nigdy nieuzbrojonym pod lufami wroga, że nie trzeba uczyć patriotyzmu (bo to krok od prania mózgu), że nie trzeba nigdy być zdolnym do poświęceń. Wasza sprawa i wasza wola.. Myślcie co chcecie.

  38. Avatar

    Chciałbym przypomnieć dyskutantom, że te dzieci, to miały średnio po 16 lat. Porównanie z Palestyńczykami uważam za zasadne. Oni też uważają, że prowadzą wychowanie patriotyczno-religijne. Jedni i drudzy wchodzą w wir wojny, bo tego chcą.

    Natomiast porównywanie z Ugandą czy Sierra Leone, gdzie walczą zmuszane do tego 8-latki, jest mocno przesadzone.

  39. Avatar

    Nie wiem draco ile miały lat. Te na okładce nie wyglądają na 16. A nie ten z pomnika Małego Powstanca na Starówce.

  40. Avatar

    z punktu widzenia młodego harcerza nie było pytania czy powstanie ma sens czy nie. był wychowywany wg ideologii dziś-jutro-pojutrze, w czasie wojny sprzeciwiał się na bieżąco okupantowi mniejszym czy większym sabotażem, w tym samym czasie przygotowywał się do podjęcia jak nadejdzie czas otwartej walki zbrojnej, w tym samym czasie się szkolił by być produktywnym obywatelem po wojnie. nadszedł dzień powstania, padł rozkaz: walczymy, i młody harcerz przesawał zakuwać do tajnej matury tylko szedł robić tę drugą rzecz do której się przygotowywał ostatnie lata.

    i bohaterem jest dlatego że w czasie tych lat nie dość że się nie zeszmacił, nie tylko nie schował się przeczekać złe czasy, ale cały czas ryzykował dla ojczyzny życie nie zapominając ani przez chwilę że to nie zabawa, że na koniec wojny on i koledzy mają być wartościowymi obywatelami.

    i w tym kontekście dywagacje czy powstanie było słuszne czy nie nie mają żadnego znaczenia. ci harcerze nie zasługują dziś na szacunek dlatego że rozpoczęli powstanie warszawskie. należy im się pamięć za postawę przez całe lata wojny, i również za to że gdy nadzedł rozkaz z góry ‚powstanie jest potrzebne, polska potrzebuje wyrzucić niemców z warszawy teraz’ to byli na miejscu. nie żeby sobie postrzelać lecz mimo to że jak inni każdy czekał na już życie po wojnie.

    za ewentualne przekonanie że powstanie było szkodliwe można nie mieć szacunku do władz AK, ale do kurierów z SzSz?

    jeśli zaś chodzi o porównania do palestyńczyków – myślę że nikt z Was szanowni dyskutanci piszący takie rzeczy nie ma bladego pojęcia jakiego typu organizacją były szare szeregi. przez całą wojnę była to organizacja w pierwszej kolejności wychowawcza. oczywiście możecie mówić że prali dzieciom mózgi. to samo robią dziś szkoły/rodzice/ZHP/każdy kto chce dzieci wychować. gdybyście jednak szanowni dyskutanci zadali sobie trud dowiedzieć się jakiego człowieka starały się wychować Szare Szeregi (i to POMIMO wojny) widzielibyście pewnie lepiej czy i na ile się ośmieszacie.

  41. Avatar

    jax -> co to jest ‚relatywizowanie zła’?
    Jak w ogóle definiujesz ‚zło’?

    Czy uważasz, że wychowywanie młodego pokolenia w duchu ‚Do krwii ostatniej kropli z żył bronić będziemy Ducha, aż się rozpadnie w proch i w pył krzyżacka zawierucha’ to jest DOBRO?
    Bo to wychowanie owocuje tym, że goście ze śpiewem na ustach wsiadają w samoloty i lecą bombardować Drezno.
    Jaka jest różnica między zbombardowaniem Drezna, tajfunem ogniowym w Tokio, a wysadzeniem się na bazarze?
    I czy wysadzenie się na bazarze jest ZŁEM,a amerykańska bomba uderzająca w ten sam bazar (‚omyłkowo, bo tak generalnie to bombardujemy Was, żeby Wam przynieść Pokój i Demokrację’) jest PRZYPADKIEM? A może DOBREM?

    Owszem – są różnice. W technicznych szczegółach. Tak naprawdę to zarówno tzw ‚wychowanie patriotyczne’, jak i wojująca odmiana wahhabityzmu, to jedno i to samo – pożywka dla ludzi, by chętniej weszli do maszynki do mięsa, jaką zawsze i wszędzie była i jest W O J N A.

  42. Jax

    Nie zrozumiemy się Odi.
    Potwornie uogólniasz i wszystko razem wrzucasz do jednego worka i mieszasz. To jest właśnie relatywizowanie zła, o które pytasz. Że ktoś tam zbomabrdował Drezno to co to znaczy?, że nie można uzcyć patriotyzmu na świecie? Albo że ktoś zbombardował bazar, to znaczy że nie można robić bohaterskich czynów dla ojczyzny? Związek dla mnie zerowy. To jest właśnie relatywizowanie zła – wrzucanie go do worka razem z dobrem, dawanie do zrozumienia że nie jest wcale takie złe, no bo inne niby dobre czyny też się okazują czasem złe, no i niewazne czy dobro czy zło, to wychodzi na to samo. To jest właśnie zaciemnianie sytuacji, rozmydlanie, nie stawianie granic, nie wnikanie w szczegóły, to jest po prostu generalizowanie – czego nie cierpię.
    Nagle się okaże wg Twojej terminologii ‚technicznym szczegółem’ czy zabiłem człowieka z zimną krwią dla kasy czy też w samoobronie lub w obronie ojczyzny czy też jakiegoś terrorystę, który za sekundę wysadziłby pół Warszawy albo czyjąś rodzinę. To nie ma znaczenia co było przesłanką (‚to tylko techniczny szczegół’), ważne że zabił, tak?

    Dla mnie nie ma ‚technicznych szczegółów’ – są tylko ważkie konkrety, konkretne sytuacje i konkretne okoliczności.

  43. Jax

    Poza tym Odi przeczytaj wypowiedź bazika i odpowiedz na moje wcześniejsze pytanie: czy wg Ciebie mali powstańcy mieli wyprane mózgi? Krótko i po męsku.

  44. Avatar

    Zanosi się na dłuższą dyskusję, z rodzaju tych, które są via forum internetowe nierozstrzygalne :)
    Chyba poniższym postem wyjaśniam całkowicie swój punkt widzenia – chętnie przeczytam jaxie, co odpowiesz, ale kontynuować już nie będę :)

    Tak generalizuję i uogólniam, bo szczegółowe spojrzenie nie zawsze jest konieczne. A może być wręcz szkodliwe. Wnikając w szczegóły tracimy z oczu pewne prawdy ogólne i trendy.

    Wnikasz w szczegółowe motywy jednostek, zapominając o systemie, który uczy je rzucania się na Ołtarz Ojczyzny ‚jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec’.
    Potem jeszcze znajdujesz różnice w nauczaniu młodzieży takiej postawy w całej Europie XIX i XX wieku, a wahhabityzmem.

    A co to za różnica, czy ktoś pali mi chałupę, bo uważa, że jestem poddczłowiekiem i żyję na jego Lebensraumie, czy ktoś ją wysadza, bo nie podoba mu się, że czynię znak krzyża na dobranoc.
    I o to chodzi – to jest w gruncie rzeczy TO SAMO, bo TAK SAMO prowadzi do zniszczenia, śmierci, cierpienia…
    A że akurat jedni się atakują, a drudzy się bronią…?
    Spojrzałeś kiedyś na konflikt zbrojny z perspektywy faceta, który obrabia swoje poletko, mieszka w domku, kocha żonę i dzieci, a tu przychodzą jacyś młodzi ‚ideowcy’ i każą mu umierać za Ojczyznę/Religię?
    Spojrzałeś kiedyś na konflikt zbrojny z perspektywy kobiet, które tracą swoich synów, mężów, braci, ojców w imię Idei?
    Zapytaj się ich, jaka jest różnica między wahhabityzmem a ‚patriotycznym wychowaniem’.

    W moim rozumieniu czym innym jest uczenie SZACUNKU do własnej historii, postaw, zachowań i podjętych w danym czasie decyzji, a czym innym gloryfkowanie ‚jingoizmu’ czy – nie daj Boże – promowanie go w dzisiejszych czasach jako ‚patriotyzmu’
    A już w ogóle niezrozumiałe jest dla mnie potępianie z pozycji wyższości postaw realizowanych przez niektóre społeczności, a charakterystycznych dla naszej własnej kultury jeszcze 70 lat temu , tylko dlatego, że to jest dla nas akurat wygodne.
    Zwłaszcza, gdy sami wciąż jeszcze zdradzamy niepokojące ciągoty w tym kierunku (vide postawa amerykańskiego społeczeństwa i mediów przed wojną z Irakiem i w czasie operacji Iraqi Freedom)

    Interesują Cię szczegółowe motywy palestyńskich samobójców? Zbadałeś w jakim procencie robią to dla zabezpieczenia bytu rodzinie a w jakim z zemsty za członków rodziny i przyjaciół zabitych przez Izraelczyków?
    A może pora zainteresować się także motywami i postawami polskich ‚leśnych’ w czasie IIws, hm? Choćby na Kresach.

    Szczegóły naprawdę mogą być kłopotliwe. Bo się jeszcze okaże, że bohaterowie nie są wcale tacy kryształowi, a bandyci wcale nie są tacy jednoznacznie źli…

  45. Avatar

    Tak – uważam, że w ówczesnych społeczeństwach europejskich ludzie mieli głowy napchane patriotycznymi frazesami, co potem zaskutkowało ogólnoświatowa masakrą i wieloma interesującymi utworami literackimi.
    Co nie znaczy, że nie mam szacunku dla decyzji, które podejmowali i postaw, które przyjęli.

    Tak – uważam, że podobnymi w gruncie rzeczy frazesami ma głowy napchane znaczna część młodzieży muzułmańskiej.
    Co nie znaczy, że nie mam szacunku dla decyzji, które podejmują i postaw, które przyjmują.

  46. Avatar

    Fajnie chłopaki poczytać kulturalną kłótnię inteligentnych ludzi. Gratuluję zwłaszcza panu Stajszczakowi, że ma odwagę stawiać tak śmiałe tezy prowokujące do myślenia.

    Tymczasem chwilowo bardziej mnie nurtuje pytanie co z tą Panterą i opaskami :))) bo gra czy tak czy siak zostanie wydana.

    Pozdrawiam wszystkich dyskutantów.

  47. Ja_n

    Na BGG pudełko ma napisane że jest „final”. To znaczy, że pewnie poszło już do drukarni. Raczej będzie takie jak tu widać i nic nie da się zrobić. Choć też wolałbym się mylić.

  48. Jax

    No muszę przyznać że w zasadzie w 100% nie zgadzam się z tym co napisałeś Odi :)
    Już nie ma sensu tego rozwijać, tym niemniej tylko taka luźna uwaga: zauważ że polityka uogólniania nie pozwala Ci odpowiedzieć na najprostsze pytania ;)

  49. Avatar

    Powiedziałbym raczej, że pozwala mi odpowiedzieć na pytania najważniejsze ;)

  50. Avatar

    Ja tak trochę na marginesie głównego wątku dyskusji. Co i rusz przewija się tu zwrot: „pranie mózgu”. Wręcz został on nazwany terminem medycznym. Chciałbym zauważyć, że to pojęcie jest raczej argumentem w dyskusjach ideologicznych (np. jako zarzut stawiany przez jedną grupę religijna innej) niż czymkolwiek innym. I jako takie nie powinno stanowić punktu odniesienia w wymianie poglądów między inteligentnymi ludźmi.
    Oczywiście, jeśli ktoś wskaże mi naukowe źródła jednoznacznie udowadniające, że się mylę – publicznie przyznam się do błędu.

  51. Avatar

    Ten rysunek to odbicie lustrzane – Pantera ma odwrotnie właz na przednim pancerzu. Taki szczególik ;)

  52. Avatar

    Myślę, że najlepszym rozwiązaniem dla wydawcy byłoby zrobić lustrzane odbicie całej okładki. Poza napisami i kotwicą oczywiście. ;-)

  53. Avatar

    Dobra chłopaki… idźcie się teraz wyspać, bo jutro Filippos otworzy pudełko z grą i pokaże co jest w środku. Musicie być wypoczęci i gotowi do dyskusji. Nie wiem jak będzie, ale jutro jak dobrze pójdzie to uda się rozpracować planszę, pojutrze żetony. Może tylko harcerzy, bo na jeden dzień to będzie za dużo. Następnie niemców… znaczy hitlerowców.
    I na miłość boską Filippos zlituj się nad ludźmi i następnym razem daj zdjęcia wielkości znaczka pocztowego. Może wtedy mniej petard się odpali w niektórych głowach.
    Jeszcze mam mały problem z komentarzami – może to przeglądarka (mam Firefox). W tytule postu jest napisane „GFoto – bez komentarza”. Tylko, że mi się ciągle komentarze pojawiają (aktualnie jest ich 54). Zdarzają się nawet komentarze od autora postu bez komentarza! Totalne szaleństwo.

    P.S. Przeczytałem wszystko. Świetna lektura. Mądre słowa. Doszedłem do wniosku, że lubiąc czasami porządnie podyskutować dobre hobby sobie wybrałem :). Tylko, że teraz miałem wielką ochotę zażartować :).

    P.S. 2 Okładka mi się podoba. W szczegóły się nie wdaję, bo liczy się większy obrazek.

  54. Avatar

    A mnie się dyskusja nie podobała.
    Każdy machał swoją chorągiewką i niewiele z tego wynikło.

    W opinii dyskutantów miała to być pewnie gra o sumie zerowej (ktoś wygrał, ktoś przegrał), co raczej nie wróżyło dyskusji konstruktywnych wniosków.

    Bez wspólnego mianownika nie da się niestety niczego dodać (jeśli nie wiemy jak myśli druga osoba to co możemy wynieść z rozmowy z nią?), a oprócz tego właściwie nie było między Wami interakcji.

    Każdy ugniatał swoje placki, czasem podbierając drugiemu trochę ciasta.
    Z resztą tylko po to by je przeżuć i wypluć.

    Tzw. ,,Wysoki poziom dyskusji”, czyli pewna wiedza i brak wulgaryzmów, był raczej wynikiem szacunku jakim dyskutanci darzą samych siebie, niestety nie nawzajem. U nas (na GF) po prostu trzeba być kulturalnym.

    Niestety na polu tego czego już ,,nie trzeba”, ale można by było gdyby się tylko chciało nie jest już najlepiej.

    Reasumując:
    Co my się będziemy rozliczać z szacunku do Niemców czy Powstańców, jak my ze sobą nie umiemy rozmawiać.

    P.S. Zakuwam do egzaminu, nie chleję po nocach. Coby mi nie zarzucano…

  55. MichalStajszczak

    Proponuję, żeby wszyscy, których oburzyło porównanie małych powstańców z walczącymi w Afryce dziećmi, spojrzeli na grę oczami kogoś, kto nigdy o Powstaniu Warszawskim nie słyszał. Draco napisał, że przenoszący pocztę harcerze mieli po 16 lat. Czy postacie z okładki gry wyglądają na szesnastolatków? Już prędzej można przyjąć, że mają w sumie 16 lat. Dla cudzoziemca będą to po prostu dzieci. Ale dzieci w hełmach czy wojskowych czapkach. Czyli dzieci-żołnierze. Czy taki obcokrajowiec będzie wiedział o tym, o czym napisał bazik? O tym, że wychowanie patriotyczne polegało nie tylko na przygotowaniu do walki zbrojnej, ale głównie na nauce po to, by być produktywnym obywatelem po wojnie. A może jednak pomyśli, że to było takie kształcenie, jak w szkołach prowadzonych przez talibów? Zgadzam się – dla kogoś żyjącego w Polsce i znającego jej historię, porównanie małych powstańców do dzieci wojny i palestyńskich samobójców może być
    niesmaczne i chybione, ale dla kogoś z zewnątrz moze tak nie być.
    Załóżmy jednak, że obcokrajowca temat zainteresuje i zacznie szukać materiałów na temat Powstania. I znajdzie informację o tym, że harcerze niszczyli czołgi butelkami z benzyną. Zastanówcie się, z jakiej odległości trzeba rzucić taką butelkę, aby zniszczyc czołg i jak ryzykowna jest taka akcja. To prawie jak samobójczy zamach. Prawie, bo jak słusznie napisał jax, nikt nie chciał dobrowolnie ginąć w Powstaniu. Czy jednak idea samobójczych zamachów jest absolutnie sprzeczna z polską tradycją? Nie wiem, czy słyszeliście o idei „żywych torped”? W maju 1939 roku, gdy nad Polską wisiała juz groźba wojny, trzej młodzi ludzi opublikowali w jednej z gazet list otwarty, w którym wyrazili wolę oddania życia w obronie Ojczyzny jako „żywe torpedy”. Na ich apel zgłosiło się ponoć 4700 ochotników. Prawdopodobnie z przyczyn technicznych polskie żywe torpedy nie zostały użyte w działaniach wojennych, ale wymowny jest fakt, że taka idea znalazła aż tylu zwolenników.

  56. Avatar

    ale odpał :) takiej dyskusji to się tu przeczytać nie spodziewałem.

    @MichalStajszczak: panie Michale, bez obawy. Ze względu na tematykę tej gry i tak nie kupi żaden Niemiec. Oni tam mają swoje wychowanie historyczne polegające na odcinaniu się do historii własnego kraju, nazywanie wszystkiego co związane z III Rzeszą erą nazimu i w ten sposób skuteczne oddzielenie Niemiec od hilterowskiej III Rzeszy. Dla nich tematu nie ma, jak również dla pozostałej części poprawnej politycznie Europy zgodnie z logiką: po co rozdrapywać stare rany.

    Ale ta gra jest ważna dla nas – dla naszej własnej historii, pamięci i wszystkich tych rzeczy, o których celnie pisał bazik, i o których wspominał jax.

  57. Andy

    Tu „potępieńcze swary” – a tymczasem na BGG Mali Powstańcy już w pierwszej dziesiątce The Hotness Games! :)

  58. Avatar

    Nie wiem, czy ktos o tym napisal wczesniej, bo nie mam sily sie przebijac przez wszystkie komentarze ;), ale boki pudelka powinny byc odwrocone o 180 stopni ( przy postawieniu pudelka pionowo logo wydawcy i obrazki z bokow sa do gory nogami ). Poza tym grafika bardzo dobra

  59. Avatar

    Troszkę ogień przygasł to podrzucę :).
    Komentarz Niemca na BGG do gry:
    http://boardgamegeek.com/collection/items/boardgame/52568?rated=1

  60. Avatar

    No może to Niemiec nie jest, ale takim się deklaruje…

  61. Avatar

    Oki… to jakiś nawiedzony gość :).

  62. Mst

    No i myli Powstanie Warszawskie z Powstaniem w getcie warszawskim.

  63. Avatar

    Z Niemiec, Polski, Stanów, czy Krakozji – cymbał pozostanie cymbałem. Wypowiadanie się o grze na podstawie cząstkowych opisów i swojej (jak widać niepełnej) wiedzy jest proszeniem się o wyśmianie.

  64. Avatar

    Jak zobaczysz jego opis to się dowiesz, że specjalnie wyraża skrajne opinie, by prowokować do dyskusji. Zresztą grom planszowym wystawia oceny 10 albo 1.

  65. Avatar

    Popatrzcie na inne jego oceny. KAŻDA euro gra dostaje od niego 1 na dzień dobry. Stronghold za to dostał 10

    http://boardgamegeek.com/collection/user/Imperious%20leader?rated=1&subtype=boardgame&ff=1

  66. Avatar

    O rany, co za bałwan :-p

  67. Mst

    Prawdziwie szokująca ocena w tym towarzystwie to 7 dla Chang Cheng ;-)

  68. Jax

    jedną jedynkę chce kupić

    inną zamówił w preorder

    fajnie ;)

  69. Avatar

    Teraz dał grze 10 :]

  70. Mst

    Ciekawe czy czyta komentarze na GF czy ktoś wyprowadził go z błędu odnośnie tematyki gry bardziej bezpośrednio. ;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*