Home / Wiadomości / Aktualności / Pimp my Steam… dojonko (?)

Pimp my Steam… dojonko (?)

pic496388_mdFani Steam i Age of Steam są od dłuższego czasu podzieleni…. nie, nie chodzi o wielką kłótnię Bohrer / Wallace / Fred, czy nawet kłótnię, czy da się grać wszystkimi dodatkami z AoS, ale na zasadach Steam’a. Chodzi o wyższość drewnianych krążków do oznaczania własności torów nad plastikowymi lokomotywami i vice versa. Alex Yeager z Mayfair postanowił zakończyć ten spór. Rozwiązanie było zapowiadane już przed premierą Steam’a. Są to oczywiście drewniane lokomotywy.

Zestaw 144 drewnianych lokomotyw (po 24 w 6 kolorach graczy), będzie można zamówić tuż przed Essen. Zestaw ma kosztować około 25$. Czy tylko mi się zapala czerwona lampka 'Dojonko?’… ehh kogo oszukuję – drewienek do Agricoli w końcu nie zakupiłem, ale drewniane ciuchcie muszę mieć ;)

[BGG]

17 komentarzy

  1. A gdyby tak lokomotywki z Chicago Express zatrudnic w tym samym celu? Ile ich tam jest na gracza?

  2. 25$??????????????
    Chyba nie mają wstydu!!! A ja myślałem że to Fred przoduje w bezczelnym zawyżaniu cen ponad jakąkolwiek przyzwoitość.
    Masakra!!!

  3. Łukasz: nie starczy – po pierwsze jest mniej kolorów, a poza tym każdy kolor ma inną liczbę (np czarnych jest chyba tylko 11 z tego co pamiętam)

  4. Może tam zabrakło kropki pomiędzy 2 i 5?

  5. Gdyby te lokomotywy były od początku w zestawie cena byłaby zbyt wysoka. A tak… je kupicie teraz :P

  6. To musi być pomyłka. Przecież nie sprzedawaliby kawałków drewna, które nic nie wnosza do gry, a same w sobie sa bezużyteczne za cęnę wyższą, niż części pełnoprawnych gier z ich oferty. Ja rozumiem sytuacje, gdy koszt produkcji jest niski, ale cenę podbija wartość intelektualna lub artystyczna produktu, a tutaj?

    Oczywiście nikt nikogo do zakupu nie zmusza, ale jakąż oni o nas mają opinię?

  7. Nie jesteście pępkami świata – to że w polsce kilku fanów Steam’a ich nie kupi, nie znaczy to, że nie kupi ich kilkuset fanów gry na całym świecie. Mnie już dawno przestało dziwić, że na ojrograczach można zarobic jak na dojnych krowach. Przykre to, ale prawdziwe.

  8. clown: czemu przykre – gracze szczęśliwi, wydawca szczęśliwy. Nawet rząd szczęśliwy, bo przecież w cenie jest jakiś tam podatek (szkoda że nie nasz rząd ;) )

  9. O, już się martwiłem, że dawno nie było jakiegoś wpisu o dojonku ;-)

  10. a mówiłem, mówiłem..lokomotywy fajniejsze :)

    (to od razu właściciele/zwolennicy Steama mówili że wcale nie i lepsze są krążki – zobaczymy ilu z tych 'zaprzeczaczy’ kupi sobie teraz lokomotywki [roll][roll])

    w piątek po raz n-ty grał z lokomotywkami i znów – grało się wyśmienicie, sytuacja na planszy była nad wyraz czytelna

  11. Podejrzewam że z lokomotywkami gra się tak samo fajnie jak w Waterloo Wallace’a z konisiami, armatkami i ludzikami :D
    yosz – skoro tak uważasz :) to i ja jestem szczęśliwy :)
    Może mojej córce się lokomotywki spodobają? gry nie muszę mieć, ale ciuchcie wyglądają uroczo…

  12. Już wkrótce każdy szanujący się ciuchcio-gracz będzie oprócz walizki sztonów pokerowych nosił też sakiewkę z lokomotywami w ulubionych kolorach. Tylko czekać aż jakaś wyprzedaż Ticket to Ride padnie łupem maniaków (Age of) Steam’a czy innych 18XX…

  13. Prawdziwy fan AoS gardzi trzecią edycją i badziewnymi pociągami z plastiku :-p

    A ja do Steam i tak nie kupię drewieniek za ponad 50 zł.

    Zrobię sobie lokomotywy z wagonami z modeliny. Każdy inny ;-)

  14. Prawie 100złoty [jescze przesyłka przecież ze20zł!] za taki dodatek….!

    A narzekali na Agricolę!! tam max 30zł kosztowały warzywka :)

    ech

  15. ja może kupię, ale nie do AoS, po prostu lubię lokomotywy ;)

  16. Te plastikowe są faktycznie słabe… lepsze są krążki drewniane… a drewniane lokomotywy każdy fan powinien wystrugać sobie sam ;p

  17. Ładne te lokomotywki, ale plastikowe wcale, moim zdaniem, nie gorsze.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

sklep z grami planszowymi planszomania.pl
x

Check Also

Pyrkonowy Targ Letni – fotostory

Od 30 listopada 2019 r. kiedy to miały miejsce Planszówki na Narodowym, nie byłem na żadnej planszówkowej imprezie. Na Pyrkonowe Targi Letnie czekałem więc z jednej strony z wielkimi nadziejami, z drugiej jednak też z niemałą obawą. PTL miały być bowiem jedynie namiastką corocznego Festiwalu Fantastyki. Cóż, z pewnością rozmach tego wydarzenia był dużo mniejszy, ale ci co byli (w tym ja) na pewno nie mieli czego żałować. Dlaczego? Zobaczcie sami. Udostępnij: Facebook Twitter LinkedIn More

Share via
Copy link
Powered by Social Snap