Home / Agricola Torfowisko – jaki koń jest każdy widzi

Agricola Torfowisko – jaki koń jest każdy widzi

Agricola – gra którą jedni kochają, drudzy nienawidzą. Gra, która zdefiniowała dla mnie pojęcie Dojonka – niezliczone dodatkowe talie kart, którymi w zasadzie grać się nie da, drewienka, plansze, pocztówki, koszulki, a nawet napoje. Z drugiej strony znakomita gra worker placement, od jakiegoś czasu królująca na szczycie rankingu Board Game Geek (choć ostatnio walczy o setne części oceny z Puerto Rico). W końcu Uwe Rosenberg postanowił wydać dodatek z prawdziwego zdarzenia, a dzięki wydawnictwu Lacerta my możemy cieszyć się jego polską wersją.

Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości *

Po przejrzeniu instrukcji, a nawet samych zapowiedzi poczułem gorąco na twarzy – Agricola już i tak była przykładem gry z syndromem „za krótkiej kołderki”. Zawsze jest za mało akcji na zrobienie wszystkiego. Zawsze chce się coś jeszcze kupić, wybudować czy wyhodować. Trzeba myśleć wielowymiarowo i martwić się o wiele rzeczy jednocześnie. Dodatkiem Uwe postanowił dodać do gry jeszcze więcej elementów, o które zabiegać będą musieli gracze, albo z którymi będą musieli walczyć. Z pewnością doskonale o tym wiecie, ale jeżeli nie mieliście okazji to przeczytajcie bardzo obszerny rzut okiem – mini recenzję Grzegorza tutaj na Games Fanatic. Doskonale opisuje wszystkie nowe mechanizmy i pomysły, a jest ich w sumie całkiem sporo. Mi pozostaje tylko podzielić się z Wami moimi, mam nadzieję, obiektywnymi wrażeniami z gry.

Zwierzę domowe, hodowlane, występujące nad Wisłą *

Pierwsza rzecz jaka się oczywiście rzuca w oczy to nowe zwierzę, które będziemy hodować czyli koń. „Działa” tak samo jak pozostałe – za ich brak dostajemy punkt ujemny, musimy je trzymać w zagrodach, oborach itp. Miejsca oczywiście mamy ciągle tyle samo więc często konie hodować będziemy kosztem innych zwierząt. Nie możemy ich przejadać o ile nie zaopatrzymy się w jedno z nowych usprawnień – stare kuchnie i paleniska nie poradzą sobie w tym przypadku. Dla równowagi każdy koń będzie dla nas warty na koniec 1 punkt co doskonale równoważy wymienione przeze mnie „wady”.

Ocena: Pozytywna – konie to bardzo ważny element nowej rozgrywki

zima uderzyła również w moje gospodarswo w Agricoli - konie się jakoś trzymają (autor: Henk Rolleman)

Całe szczęście koń przydaje nam się do czegoś więcej niż tylko do zdobywania punktów. Jednym z ciekawszych nowych rozwiązań w dodatku, są tytułowe torfowiska, które razem z lasami, na początku rundy rozstawiamy na swojej planszy w jednym z przygotowanych w pudełku ustawień. Pola te będziemy musieli przygotować pod zaoranie czy budowę. Powoduje to, że za każdym razem będziemy musieli troszeczkę przystosować się do sytuacji, którą zastaniemy na naszej planszy. Pozwoli to na przełamanie pewnych schematów, którymi co bardziej doświadczeni gracze się posługiwali w swoich rozgrywkach jak np budowanie tzw lotniska czyli jednego wielkiego ogrodzenia pod sam koniec gry. Chociaż i tutaj jest to ciągle możliwe bo w kilku partiach widziałem, że gracze dalej stosowali taką strategię. Na pierwszy rzut oka więc torfowiska i las mają zmusić nas do zmiany przyzwyczajeń, ale z drugiej strony, doświadczony gracz nie będzie miał problemu aby dalej grając podobnym stylu w jaki grał w podstawkę, wykorzystać nowe elementy na swoją korzyść.

Ocena: Neutralna – miałem nadzieję, że torfowiska i lasy będą bardziej wpływać na to jak rozegram daną partię

A torfowiska i lasy można wykorzystywać przekształcając w drewno, opał czy nawet wypalając las przez co otrzymamy zaorane pole. Wszystko to jest możliwe dzięki kartom ze specjalnymi akcjami, które możemy wykonywać bez wysyłania na nie członka rodziny. Karty te to jedyny sposób na pozbycie się przeszkadzających nam lasów, torfowisk czy zdobycie konia. Dają nam nowe możliwości, nie można ich całkowicie zignorować gdyż ściśle zazębiają się z pozostałymi elementami dodatku. Jedyne zastrzeżenie jakie mam to wrażenie, które może być mylne, ale którego nie mogę się pozbyć: dzięki tym kartom (przez nie?) na planszy robi się jakby luźniej. Jeżeli niektórzy gracze rzucą się na akcje specjalne, my będziemy mogli spokojnie wysłać członków swojej rodziny na co bardziej dochodowe pola akcji i vice versa.

Ocena: Pozytywna – mimo uczucia większej swobody w czasie gry, ten element bardzo dobrze współgra z resztą dodatku i jest ciekawym jego elementem

Jedno z przykładowych ustawień początkowych (autor: Brian Morris)

Kolejnym elementem w tej łamigłówce jaką jest Torfowisko są nowe karty dużych usprawnień. Nie tylko ciekawie rozwiązano sposób ich zdobywania (najpierw musimy kupić odpowiednie Duże usprawnienie z gry podstawowej, aby nowe usprawnienie było dla nas dostępne), ale także znakomicie wpasowują się w nowe elementy dodatku np: są usprawnienia pozwalające efektywniej wykopywać torf czy wycinać lasy, a robić będziemy to jeszcze sprawniej jeżeli będziemy posiadać konie. Jak widać zależności są esencją tego dodatku. A jak już przy kartach jesteśmy – w dodatku otrzymujemy oczywiście nowe karty małych usprawnień powiązanych z tym dodatkiem (nowe talie E i F), których możemy używać w czasie gry. Piszę możemy, bo gra posiada aż trzy tryby rozgrywki i w zależności od tego który wybierzemy, będziemy grać bez usprawnień w ogóle, tylko z nowymi usprawnieniami, albo z nowymi usprawnieniami wymieszanymi ze starymi, a także z pomocnikami. Podobnie jak wersja familijna Agricoli taka różnorodność pozwoli trafić do szerszego grona odbiorów, ale ja osobiście nie sądzę żebym w przyszłości chciał grać w Torfowiska inaczej niż bez pomocników i mieszając karty usprawnień nowych i starych. Powód jest bardzo prosty: pierwsze wrażenie po przyjrzeniu się nowym usprawnieniom to zachwyt i planowanie jak wystawić je wszystkie. Im dłużej się przyglądałem kartom tym bardziej oczywiste stawało się dla mnie, że są one mocno zależne od sytuacji na planszy i nie są takie wspaniałe jak się wydają (chociaż żeby sprawdzić je wszystkie w akcji musiałoby minąć bardzo dużo czasu, o wiele więcej niż miałem na napisanie tej recenzji). To jest jeden z dwóch elementów dodatku, który mi się nie podoba.

Duże usprawnienia, Ocena: Pozytywna – świetnie współgrająca z resztą elementów gry koncepcja nowych dodatków daje nowe pole do manewrów i strategii

Trzy tryby rozgrywki: Ocena: Neutralna – dobrze, że są podobnie jak wersja familijna w podstawce, ale ja zawsze będę chciał grać w wariant 3

Małe usprawnienia: Ocena: Negatywna – najmniej wnoszący element rozgrywki, a dodatkowo małe usprawnienia nie wydają się być tak ciekawe jak te z podstawowej Agricoli.

Nowe karty dużych usprawnień (autor: Łukasz Kucharski)

Napisałem, że nowe talie usprawnień nie przypadły mi do gustu i są jednym z dwóch takich elementów w grze. Drugim jest konieczność ogrzewania domu naszej rodziny. Jeżeli tego robić nie będziemy, członkowie rodziny się pochorują i nie będą mogli pracować. Do ogrzewania domu służą drewno lub specjalne żetony opału. Sam zamysł wydawał się interesujący – kolejny element układanki, o który musimy się martwić na koniec żniw podobnie jak to jest w przypadku żywności. Ale po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że jest to tylko zbytnie utrudnienie… chociaż nie, bo zdobycie opału wcale takie trudne nie jest. Robimy to w zasadzie przy okazji, a zawsze też możemy posłużyć się drewnem do ogrzania naszego domostwa. W ten sposób pozornie komplikuje się gra, bo tylko w skrajnych przypadkach nie damy rady zdobyć wystarczającej ilości opału / drewna. Na pewno ten element nie stresował mnie tak bardzo jak konieczność wyżywienia wszystkich członków rodziny. Gra moim zdaniem mogłaby spokojnie obejść się bez tej mechaniki.

Konieczność ogrzania domu: Negatywna – moim zdaniem niepotrzebnie wprowadzono tę nową mechanikę, bo nic świeżego i ciekawego to do gry nie wnosi.

Nowy element w układance - karty akcji (autor: Łukasz Kucharski)

I to jest nowa koncepcja sztuki! *

Piszę dużo o moich wrażeniach z poszczególnych dodatków z Agricola: Torfowisko, ale jeszcze ani słowem nie wspomniałem o polskim wydaniu. Jak zwykle Lacerta stanęła na wysokości zadania. Ponownie do naszych rąk trafią znakomicie przetłumaczone karty, wszystko dopracowane do ostatniej literki. Wprawdzie wydaje mi się, że karty usprawnień są minimalnie cieńsze od tych z podstawki, ale możliwe że jest to tylko moje wrażenie. Na pewno nie uda się rozpoznać które karty są z którego zestawu tylko przez patrzenie na nie. Samo wykonanie dodatku jest oczywiście na tym samym poziomie co Agricoli – grube kartonowe żetony, ładne grafiki Klemensa – nikt nie spodziewał się chyba czegoś innego po Lookout Games / Lacercie. Ocena: 5+

W przeciwieństwie do mojej żony nie mam nic na przeciwko, wręcz przeciwnie

I teraz przechodzimy do najważniejszego – kto powinien zaopatrzyć się w ten dodatek? Fani Agricoli którzy rozegrali kilkadziesiąt, albo nawet tylko kilkanaście rozgrywek, poczują nowy, świeży powiew miłości do tego tytułu. Na pewno będzie częściej pojawiał się na stole, bo nowe dodatki wspaniale ze sobą (w większości) współgrają i bardzo płynnie wtapiają się w rozgrywkę. Czy dodatek mogę polecić komuś komu jeszcze nie przejadła się Agricola? W końcu sama podstawowa gra, ma tonę różnych kart usprawnień (sam nie grałem ani razu talią K), które zwiększają regrywalność tego tytułu. Tym graczom chyba też mogę Torfowisko polecić, nawet jeżeli sama Agricola jeszcze się im nie znudziła. Dodatek będzie można dołączać, albo nie w zależności od ochoty na trochę inne wyzwania. Nie wiem jaką wartość dodatek będzie miał dla tzw. niedzielnych graczy, dla których Agricola jest na pewno grą bardzo skomplikowaną. Wydaje mi się, że jeżeli ktoś przedarł się już przez zasady Agricoli i nie sprawiają mu już one trudności to i Torfowiska nie będą problemem.

Gra z dodatkiem to ciągle ta sama, dobra, stara Agricola, chociaż dostajemy w pudełku nowe elementy, które urozmaicą nam rozgrywkę. Dlatego osoby, które nie lubią tego tytuły pewnie nawet nie doszły do tego akapitu? Torfowisko nie zmieni zdania przeciwników tytułu Uwe Rosenberga. Nie spowoduje, że La Resistance przejdzie na ciemną stronę mocy i zacznie zagrywać się w hodowlę zwierzątek po nocy.

Jeśli o mnie chodzi, to Agricola: Torfowisko pozwoliła mi uzmysłowić, że nie darzę już Agricoli takim mocnym uczuciem jak kiedyś. Dzisiaj będę wolał usiąść do innego tytułu tego samego autora czyli Le Havre. Doceniam jednak sam dodatek i uważam, że dla fanów tej gry jest on pozycją jeżeli nie obowiązkową, to na pewno wartą głębokiego przemyślenia.

* Wszystkie nagłówki są cytatami (lepiej lub gorzej dobranymi) z filmu Rejs

Podsumowując: oto wszystkie komponenty (autor: Blue Fox)

Sprintem po ocenach

bazik: (3/5) póki co zagrałem raptem 2 razy. Tylko dla dużych fanów Agricoli, dla kogoś kto nie zagrał przynajmniej kilkanaście razy raczej bez sensu; wystarczająco dużo jest do odkrywania w podstawce. Mnie się bardzo podoba duża ilość czerwonych usprawnień, zmniejsza się zależność od wylosowanych kart, zawsze można bazować na dużej liczbie tych czerwonych.

mst (3/5):  Z jednej strony bardzo dobry dodatek, który stwarza konieczność podjęcia podczas partii wielu nowych decyzji. Z drugiej strony Agricola jest kompletną grą, świetną bez żadnych dodatków. Małym minusem jest dla mnie wydłużenie czasu rozgrywki.

Pancho (4/5): Rozegrałem tylko dwie partie, ale podoba mi się. Wreszcie jest to dodatek z prawdziwego zdarzenia, mamy sporo nowych rozwiązań, kart i elementów zwiększających i tak spory potencjał Agricoli. Choć zgadzam się z powszechną opinią, że skierowany jest tylko do fanów gry. Jeżeli mamy wątpliwości co do tego czy bardzo lubimy Agricolę, to opanujmy kolekcjonerskie żądze i wydajmy pieniądze na coś innego.

Ogólna ocena (4/5):

Złożoność gry (3/5):

Oprawa wizualna (4/5):

Dziękujemy firmie Lacerta za przekazanie gry do recenzji.

24 komentarze

  1. „Agricola – gra którą jedni kochają, drudzy nienawidzą.” To nie jest pełne spektrum. Np. ja nie mieszczę się w żadnej z tych kategorii

  2. Andy: bo są jeszcze trzeci i czwarci itd ;) Ty jesteś w grupie: nic mnie ta gra nie obchodzi ;)

  3. Jak w końcu znajdę czas i zagram, to się podzielę wrażeniami.

    Co do uzasadnienia ocen Bazika i Mst to są one dla mnie trochę dziwne. W sensie argumentacji, że podstawka jest wystarczająco bogata. Ja bym chciał usłyszeć opinię czy sam dodatek jest dobry, bogactwo podstawki nie ma tu nic do rzeczy. czy gdyby podstawka była mniej bogata, to ocenilibyście dodatek wyżej?

  4. Mst

    No przecież napisałem, że to bardzo dobry dodatek. :-)
    Pytaniem jest natomiast co ma opisywać ocena punktowa dodatku (IMHO zupełnie niepotrzebna) – to jak grało mi się z dodatkiem czy to jak grało mi się z dodatkiem w stosunku do grania bez dodatku (czyli w jakim stopniu dodatek czyni lepszą rozgrywkę w dany tytuł) czy jeszcze coś innego.

  5. Skoro taki bardzo dobry, to czemu 3/5? :-)

  6. 3/5 bo nie jest bardzo dobry. jest ok, nie popsuty, ale tez za bardzo nic nie wnosi. dla osob poznajacych agricole to tylko niepotrzebna strata kasy. jakby agricola wyszla tylko z wersja rodzinna, a dodatek dodawalby talie zolte/pomaranczowe, to bylby bardzo dobry.

    (nic nie wnosi nie w sensie ze nie ma nic nowego tylko nie zmienia gry i odczucia z gry. mnie prawie zadna roznica czy zagram z dodatkiem czy bez, a w A zagralem 50 razy, wiec niby moglbym wypatrywac juz urozmaicenia. dodatki do Dominiona – inna bajka: bez choc jednego w gre nie bardzo sie po jakims czasie chce grac, i odczucie z gry bardzo inne z dodatekiem czy bez.)

  7. A mnie się wydaje , że dodatki w 80% jedynie ROZBUDOWYWUJĄ grę [np dodatek Puerto Rico – nowe budynki – nie wnosi NIC NOWEGO tylko więcej opcji, możliwości] podobnie chyba z Torfowiskiem.

    dlatego tego typu zarzuty, że nie wnosi nic super nowego są dla mnie bezzasadne. Jak dla mnie dodatek ma czynić grę dłuższą, większą z większą liczbą możliwości, kart etc, bardziej skomplikowaną.

  8. Don Simon

    W moich oczach dodatek ma zwiekszac przyjemnosc z gry. Przez dodanie kolejnego gracza, wiekszej ilosci opcji, nowych kart itp.
    Jesli dodatek nie zwieksza przyjemnosci z gry (czyli tak samo sie gra z nim i bez niego) to jego ocena powinna byc niska.

  9. A ja to w ogóle nie uznaję dodatków, wolę wydać tę kasę na inną grę, więc mam raczej radykalną opinię na ten temat: według mnie to co się później wydaje jako dodatki to nic innego jak okrojenie wersji podstawowej z niepotrzebnych, nieelganckich i wydłużających grę elementów z którymi to tej gry nikt by autorowi nie wydał. Później ten wykrojony materiał wydaje się jako super rozszerzenie-dodatek i doi się ludzi z kasy. Wyjątkiem tu może dla mnie był Dominion dla którego myślałem, że obowiązkowo kupię wszystkie dodatki jakie się pojawią z uwagi na specyfikę tej gry (jej modularności) ale na szczęście(?) okazało się, że ten wykrojony materiał z podstawki to jakieś popłuczyny i zaoszczędzę kasę.

  10. W moich oczach dodatek ma zwiekszac przyjemnosc z gry. Przez dodanie kolejnego gracza, wiekszej ilosci opcji, nowych kart itp.
    Ale to dwie różne kwestie. Każdy dodatek coś dodaje (nowe opcje, karty, itd.), inaczej nie byłby dodatkiem ;-). A czy to zwiększa przyjemność z gry to inna sprawa.

    Druga kwestia, to swoisty paradoks. Mianowicie lepiej oceniane są dodatki do gier, gdzie podstawka jest uboga. Np. Carcassonne – podstawka szybko się nudzi, dużo jej brakuje, i dodatki dużo wnoszą. Gdyby od początku zawierała dużo więcej kafelków i opcji, to dodatki byłyby mniej pożądane.

    Inna sprawa to karcianki typu Dominion czy RftG, gdzie robienie dodatków nie jest aż takie trudne, jak np. przy pełnokrwistych planszówkach. Po prostu dodajesz kolejne karty i voila.

  11. dla mnie 4/5 i zdecydowanie zwiększa „przyjemność z gry”

  12. wytlumacz prosze gdzie w tym jest paradoks ze lepiej sie ocenia dodatki ktore naprawiaja gre („gra jest uboga”) niz takie ktore nic nie zmieniaja („gra jest kompletna”). gdzies sie chyba pogubilem w tej dyskusji.

  13. Bazik, to proste. Paradoks polega na tym, że wydawca wydaje grę, która aż się prosi o dodatki. I te dodatki są wtedy oceniane, jako dobre, a wręcz konieczne. Wydawca tylko na tym więcej zarabia. Natomiast jak wyda grę z założenia kompletną, nie obliczoną na dodatki, a potem zostanie opracowany dodatek w związku z jej popularnością, to jest dużo głosów, że dodatek dużo nie zmienia, bo podstawka i tak dużo oferuje. Czyli wydawca i autor uczciwiej podchodzący do klienta mogą się spodziewać, że ich dodatki nie będą tak ciepło przyjęte, jak dodatki planowane od początku wydawania gry. To jest dla mnie paradoks.

  14. Przykładowo porównaj sobie ile jest różnorodnych kart w podstawce Agricoli (kilkaset) i Dominiona (ze 20?). Który autor włożył więcej pracy w podstawkę? I którego dodatki do gry będą lepiej oceniane, jako wnoszące dużo do podstawki?

  15. ja grałem 3 razy, dodatek uważam za bardzo dobry, choć nie za rewolucję. Dodanie większej ilości wyborów poprzez dodanie „darmowych akcji” czyni grę bardziej satysfakcjonującą, bo w sumie więcej można zrobić :)

    Uważam, że mechanizm opału został dodany jako balanser dla ogromnych ilości drewna i torfu, które uzyskuje się przez „czyszczenie” planszy i jest ważny, bo trzeba było jakoś sensownie zagospodarować surowce uzyskiwane z przerabiania lasu i torfowisk.

  16. Da mnie jest to najlepszy z dodatkow jakie widzialem. Rewelacyjny w swej elegancji i prostocie mechanizm dodatkowych akcji wplywajacy na lasy i torfowiska (teraz juz pierwszy ruch nie bywa tak oczywisty, co dla mnie jest najwiekszym sukcesem dodatku). I nie ocenialbym elementow pojedynczo – lacznie dopiero pokazuja, ze Agricola z tym dodatkiem wrocila do gry :) Krotka kolderke ciagniemy juz nie z 2, a 4 stron :)
    Dla mnie 5/5.

  17. „obiektywnymi wrażeniami z gry”
    recenzja z założenia jest subiektywna…

    lasy i torfowiska oceniam odwrotnie – wreszcie zastosowanie ma zasada o spójności pól i pastwisk, teraz trzeba się zastanowić gdzie co budować, bo rozwinięcie pola może wymagać wycinki lasu
    lotniska można dalej robić, ale ponieważ pola zajęte lasem i torfowiskiem nie liczą się na minus nie jest to już mega wydajny sposób na zdobycie pkt, karczowanie lasów i wykop torfu tylko po to żeby postawić tam lotnisko jest bez sensu

    podobnie konieczność ogrzania domu – jest proporcjonalna do liczby pokoji, więc jest to wreszcie powód żeby nie rozmnażanie się jak najszybciej miało jakiś sens
    mało się na to nie nadziałem, ale jest usprawnienie które musiałem kupić żeby się nie zaziębić
    „można zawsze zapłacić drewnem” ??? przecież drewna zawsze za mało

    z oceną małych usprawnień też się nie zgadzam, nowe usprawnienia są konieczne żeby mechanika usprawnień zgadzała się z nowymi możliwościami rozwoju, gra bez usprawnień dla elementów dodatku byłaby dziwna
    a że nie są jakieś super… nie bardzo wiem czego możnaby po nich oczekiwać – są usprawnieniami

    akcje bez członka rodziny to IMO łatanie luki – daliśmy za dużo rzeczy, nie starcza akcji, trzeba coś wymyślić. ale faktycznie sprawdza się świetnie dodając dodatkowy dylemat – wziąć dodatkową akcję kosztem osłabienia jakości normalnych akcji, czy poczekać

    te 3 tryby są dla mnie największym minusem, lubię gry które są dopracowaną zamkniętą całością, a to wygląda jakby autor stwierdził „no dobra, to macie nowe karty,nowe pionki i jakieś zasady, to teraz zróbcie z tym coś; no możecie dorzucić pionki bez kart, albo wypróbować karty, albo zmieszać z podstawką… no sam już nie wiem” rozumiem że pewnie interakcje były testowane, ale 3 tryb budzi we mnie niesmak, zwłaszcza że pomocnicy nie odnoszą się do dodatku w żaden sposób

    grałem raz w wersję tryb 2
    i również uważam że dodatek jest ok, wprowadza fajne elementy… ale nie odczuwam potrzeby gry z dodatkiem

    nie popsuta podstawka faktycznie osłabia możliwość zabłyśnięcia dodatku, ale skoro dodatek nie jest potrzebny to może go nie robić…

  18. Jak dla mnie to też najlepszy dodatek z jakim się dotąd spotkałem w planszówkach. Wszystko w nim zawarte idealnie wkomponowuje się w podstawkę i nie czuć że coś jest tam na siłę. Generalnie bez niego nie zasiadł bym już do samej podstawki.
    Kawał dobrej roboty, a nie fuszerka.

  19. Don Simon: „W moich oczach dodatek ma zwiekszac przyjemnosc z gry. Przez dodanie kolejnego gracza, wiekszej ilosci opcji, nowych kart itp.
    Jesli dodatek nie zwieksza przyjemnosci z gry (czyli tak samo sie gra z nim i bez niego) to jego ocena powinna byc niska.”

    Mówiąc szczerze chyba każdy dodatek zwiększa przyjemność z grania dla fana danej gry bo własnie dodajje mu nowe rasy, nowe umiejętności, nowe karty itak dalej i tak dalej….. ODŚWIEŻA grę!!!

    Każda gra się nudzi po jakimś czasi i taki dodatek robi fantastyczną robotę dla fanów.

    Kompletnie nie rozumiem argumentacji o nic nie wnoszeniu, o tym, że i tak świetnie gra się w Agricolę podstawkę…. czy to, że podstawka jest tak doskonała musi być automatyczną karą dla przyszłych dodatków? (jak dodatek będzie bez sensu to owszem trzeba go napiętnować, ale za to, że jest słaby ze swojej istoty, a nie dlatego, że podstawka bez niego i tak jest świetna….. przecież Agricola to No.1 na BGG!!! Cieżko będzie temu dorównać jakiemukolwiek dodatkowi!!!)

  20. Jest chyba dość normalne, że ocenia się dodatek pod kątem różnicy między grą bez i z dodatkiem, bo za tą właśnie różnicę wydaje się pieniądze.

    Jeśli podstawka jest dobra, a dodatek wnosi nowe elementy, ale nie zienia wrażeń jakie daje gra, jest to pewien istotny czynnik do wzięcia pod uwagę. Z drugiej strony jeśli gra była popsuta, a dodatek sprawia że gra staje się świetna, to jego zakup jest sensowną inwestycją.

    Nie oceniamy „ile projektant włożył wysiłku w produkt” tylko ile radości przyniesie rozgrywka. Jeśli dołożenie jednego kafelka poprawi grę z zepsutej do genialnej to taki dodatek jest wartościowy. Jeśli dołożone zostanie milion zbalansowanych kart to napewno było to dużo wysiłku, ale o ile nie wpłynie to na wrażenia z rozgrywki to pozostaje tylko przylepić etykietkę „dla maniaków którzy znają już na pamięć wszystkie opcje podstawki, pozostali gracze mogą sobie darować”

  21. Zgadzam się z Tommym.

    Co do opinii Zephyra

    Nie oceniamy “ile projektant włożył wysiłku w produkt” tylko ile radości przyniesie rozgrywka. Jeśli dołożenie jednego kafelka poprawi grę z zepsutej do genialnej to taki dodatek jest wartościowy.

    to znowu poruszamy się w oparach absurdu i paradoksu. Jeśli jeden kafelek poprawia zepsutą grę, to kafelek jest super a podstawowa gra do d… A tym bardziej dodatek dużo wnosi i jest świetny. Nic tylko robić słabe gry, a potem prostować je dodatkami, nad którymi gracze będą piać z zachwytu ;-)

    Co do trudu włożonego w projektowanie, to pisałem o podstawce, nie o dodatkach. Słaba podstawka = lepsze dodatki. Rozbudowana i dopracowana podstawka = dodatek dużo nie wnosi. Patrz gry FFG albo Mare Nostrum.

    A co do samej oceny Yosza, to mam wrażenie, że Agricola zwyczajnie mu się przejadła. I trudno żeby w takiej sytuacji dodatek dużo pomógł.

  22. Odswiezenie Agricoli to swietnie podsumowanie tego swietnego dodatku :) Nie gralem pol roku i z przyjemnoscia wgracam do tego tytulu :)

  23. Don Simon

    Geko – nie widze nic absurdalnego w tym, ze dodatek moze byc oceniany wysoko, a sama gra nisko.

    Wydaje mi sie, ze robiac slabe gry i dobre dodatki za wiele sie nie zarobi, bo niewielu graczy bedzie chcialo kupic denna gre, by potem znowu wydac pieniadze na dodatek.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*