🔍 SZUKAJ
Home | Katalog gier - recenzje | Gry dla dzieci | Horse Fever – Żądło na planszy?

Horse Fever – Żądło na planszy?
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Hazard to zło. Wykorzystywanie biednych zwierząt ku uciesze zmanierowanych bogaczy to kryminał. Dlatego wielu graczy z przyjemnością powitało grę o wyścigach konnych – zwłaszcza, że tym razem nie wcielamy się w dżokeja, konia ani nawet w pana z pistoletem (startowym), ale w cynicznego hazardzistę, który nie przebierając w środkach stara się wypchać kieszenie forsą z wygranych. A jak każdy wie – stawia się tylko na pewniaki.

Na szczęście(?) w planszowej wersji wyścigów o pewniakach nie ma mowy – co najwyżej możemy w pewien (jednoznacznie niemoralny) sposób probować wpływać na startujące konie starając się poprawić szanse naszego kandydata. Poprawić, bo koniec końców i tak każdy z nich będzie musiał się zmierzyć z kapryśną kostką i kartami. Ale po kolei.

Najpierw losujemy postać determinując początkowy zasób gotówki i ewentualną zdolność specjalną (raczej nic o dużym znaczeniu, aczkolwiek warto o niej pamiętać). Następnie losowo ustawiamy startowe notowania bukmacherów wpływając na prawdopodobną szybkość każdego konia i wypłatę przy zwycięstwie („lepsze” konie mniej wypłacają, ale mają zwykle łatwiej podczas wyścigu) i możemy przygotowywać się pierwszej gonitwy.

W czasie gonitwy (autor Antonio Izzo)

Mamy 2 akcje. Możemy je przeznaczyć na wzięcie pożyczki (którą trzeba spłacić na końcu gry pod groźbą dyskwalifikacji), kupno stadniny (właściwie tylko na początku, bo są błyskawicznie rozdrapywane), kupno kart konia (wielorazowe, ale z limitem jedna karta – jeden koń), misji (będą punktowały na koniec gry), asystenta (bonus, który działa przez całą grę) lub specjalnej akcji (jednorazowe, działające tylko na najbliższy wyścig). Następnie zagrywamy w jawny sposób karty konia na zawodników ze swoich stadnin (stąd tak ważne jest posiadanie chociaż jednej) i obstawiamy. Zagrywamy niejawnie karty specjalne na dowolne konie i obstawiamy drugi raz. Odkrywamy wszystkie karty i przeprowadzamy wyścig. Wypłacamy wygrane, w zależności od wyników modyfikujemy notowania bukmacherów i zaczynamy od początku. Po przeprowadzeniu określonej liczby wyścigów(uzależnionej od liczby graczy) do zdobytych podczas gry punktów dodajemy te za misje i posiadaną gotówkę i wyłaniamy zwycięzcę.

Nie wchodząc przesadnie w szczegóły na pewno warto wspomnieć o dwóch mechanizmach. Obstawianie jest dosyć standardowe. Dwie opcje do wyboru: koń zajmie pierwsze miejsce (3 punkty zwycięstwa i kasa zgodna z notowaniami bukmacherów) lub będzie w pierwszej trójce(1 punkt zwycięstwa i wygrana 2:1). Stawka – dowolna, ale nie mniejsza niż stukrotność naszych punktów (czyli gdy mamy 10 punktów minimum to 1000), co jest bardzo dobrym rozwiązaniem wykluczającym bezpieczne i kunktatorskie zakłady w późniejszej fazie gry. Sam wyścig to szereg kombinacji karta+kostka. Kolejno: odkrywamy kartę wyścigu pokazującą punkty ruchu każdego konia w zależności od jego notowań (zwykle te „lepsze” mają ich więcej), ruszamy pionkami i wreszcie rzucamy kostką dodając ewentualnie jedno pole wylosowanym zawodnikom. Zwykle po 3-5 takich cyklach konie wpadają na metę i wypłacamy wygrane.

Ostatnią rzeczą „mechaniczną”, o której wspomnę to karty. Zarówno wielorazowe karty koni, jak i jednorazowe karty specjalne w wydatny sposób moga wpłynąć na gonitwę- zarówno w pozytywny, jak i negatywny sposób. Mogą ułatwić start (przesuwając pionek od razu o kilka pól), uniemożliwić sprint (korzystanie z kostki), zwiększyć wygraną, dodać kopa na linii mety, poprawić notowania u bukmacherów itp. Ponieważ część z nich zagrywa się niejawnie, dopiero przed samym startem (a więc już po zakładach) poznajemy pełny obraz sytuacji. Stąd niezwykle istotne jest obserwowanie konkurentów. Na jakie konie stawiają, na jakie zagrywają karty, jakie stadniny mają itd…

Karty z milionem ikonek (autor Kwang Il Kim)

Najważniejsza kwestia – czy to dobra gra? Tak, ale z kilkoma zastrzeżeniami. Rozgrywka ma dobre tempo (o ile nie utkniemy przy tozgryzaniu ikonek), a reguły to ciekawy miks losowości, podpatrywania i przewidywania zagrań rywali i umiejętnego korzystania z akcji i kart. Miks o tyle dobrze wyważony, że w żadnym momencie nie miałem wrażenia, że mój wynik kształtowany jest przez los.

Co mi się nie podobało? Mała ilość kart – po 2-3 wyścigach już wszystkie widzieliśmy i przemieliliśmy i właściwie całość staje się dosyć mechaniczna. Stadniny – musimy je mieć, bo nie dość że dają możliwość zagrywania kart koni, to jeszcze w przypadku dobrego wyniku naszego zawodnika dostajemy dodatkową kasę i punkt zwycięstwa. Efekt jest taki, że trzeba je jak najszybciej brać (dodatkowo niektóre postacie mają już jakieś na starcie), więc pierwsza tura to wyścig po karty, a później ta opcja zupełnie znika. Bez sensu. Bardzo męczy ogrom ikonek – zwłaszcza w pierwszej partii tłumaczenie zdolności kart trwa zdecydowanie zbyt długo, na czym cierpi jakość zabawy. I na koniec może nie tyle wada, co specyfika tej gry – już na kilka gonitw przed końcem gry można przestać się liczyć w grze o zwycięstwo. Niby tak powinno być – jak dobrze obstawiasz to wygrywasz. Ale jak obstawiasz nieźle, a mimo to widzisz, że już zabraknie czasu na nadrobienie punktów to napięcie opada i gra się trochę na siłę. Być może nie jest to duży problem – może przy doświadczonym gronie wyniki są bardziej zbliżone i walka trwa do końca. W naszej rozgrywce o zwycięstwo walczyło praktycznie dwóch graczy, a reszta od pewnego momentu zaledwie statystowała.

Osoby poszukujące tytułu łączącego hazardowe emocje z możliwością podkładania świń i lekkim sterowaniem losem mogą się skusić w ciemno. Pozostali powinni przynajmniej spróbować – na pewno jest to nietuzinkowa pozycja, którą warto poznać nawet jeśli do tej pory gry hazardowe kojarzyliśmy z imprezowymi i głupawymi karciankami. Nie wiem jak długo Horse Fever będzie bawiła – wydaje mi się, że dzięki odpowiedniej dozie losowości i różnym zdolnościom postaci, w gronie 4-5 osobowym może z powodzeniem wielokrotnie lądować na stole – zwłaszcza, jeśli dzięki znajomości ikonek rozgrywka zamknie się w 90 minutach. Ja na pewno jeszcze chętnie spróbuję oskubać współgraczy z kasy, ale do swojej kolekcji tej gry nie dodam…

Jak grałem: 5-osobowa partia, w większości nowicjusze, około 2,5 godziny, wariant pełny, nie wygrałem.

 

9 komentarzy

  1. Avatar

    Wiem, że właśnie do sprzedaży trafia druga edycja Horse Fever – nie wiesz Szymonie czy są w niej jakieś mechaniczne zmiany?

    No i jest wersja na iPada ale bez AI, lekko zabugowana no i dość droga :/

  2. Don Simon

    Nie mam pojęcia. Ja chyba nawet grałem w druga edycję, ale to musi potwierdzić właściciel gry (Tytus)

  3. clown

    Don Simon nie wspomniał jeszcze o dołączonej do gry płycie z muzyką, moim zdaniem całkiem miłą dla ucha :)
    I niestety minus dla ikonek oraz powiązanych z nimi niejasnościach w instrukcji – miałem z tego powodu otwartą wojnę z jednym z graczy :)

  4. melee

    graliśmy w drugą edycję

  5. MichalStajszczak

    Gier o wyścigach konnych jest mnóstwo. Odpowiednia lista na bgg wymienia ich blisko 200, a nie ma niej np. kilku wydanych w Polsce.

  6. Don Simon

    Ja grałem w Chwili, więc muzyka była dostarczana przez lokal.

  7. Jax

    To chyba nie don_simon pisze. 3 ostatnie rzuty okiem bardzo łaskawe :>

  8. Don Simon

    Co Ja biedny poradzę, że wszystkie tytuły ostatnio przynajmniej poprawne? Ale na pocieszenie powiem, że żadnego nie zamierzam kupić :)

    No i liczę na jakieś bardziej krwiozercze komentarze…

  9. Avatar

    Ale denna recenzja, blee ;-) A na serio to znowu dobra. Don Simon dobrze pisze i też wolę jego wersję pozytwno-neutralną niż marudną ;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings