Home / Artykuły / Na radarze / Kings of Air and Steam – na radarze

Kings of Air and Steam – na radarze

Kings of Air and SteamGra transportowa dla 7 osób? Najwidoczniej możliwa :) Tytuł zobowiązuje, klimat steampunkowy, który ostatnio wyraźnie odżył, też – więc nikomu nieznany Scott Almes proponuje nam na ten rok zabawę w zdobywanie przestworzy oraz bardziej przyziemnych tras kolejowych. Kings of Air and Steam jest grą w głównej mierze opartą o system rozbudowania sieci połączeń i tzw. mechanizm pick up and deliver, czyli po swojskiemu: „weź no to, Heniek, stąd i zanieś tam„.

Gracze wcielają się w jedną z kilkunastu postaci i mają za zadanie częściowo samolotem, a częściowo pociągami przewieźć towary z fabryk do miast.

Jedna z plansz (fot. Jaap MR)

Jedna z plansz (fot. Jaap MR)

Kolejna jedna z plansz (fot. Jaap MR)

Kolejna jedna z plansz (fot. Jaap MR)

Ze skromnego opisu możemy jeszcze wywnioskować, iż w grze będzie obecny element równoczesnego planowania akcji, a postaci domorosłych magnatów transportu będą posiadały różne zdolności.

Grunt, że bogaty... (fot. Michael Mindes)

Grunt, że bogaty… (fot. Michael Mindes)

Plansze graczy (fot. W. Eric Martin)

Plansze graczy (fot. W. Eric Martin)if

Za wydanie gry odpowiedzialne jest wydawnictwo Tasty Minstrel Games, które miało swój udział w wypuszczeniu w świat takich tytułów jak Village, Rialto, Belfort, czy Eminent Domain. Być może więc, pomimo takich sobie grafik (kolejny raz ta specyficznie uproszczona kreska postaci) i oklepanego tematu gra okaże się fajnym tytułem do pogrania też w większym gronie.

Rewersy kart ruchu (fot. Michael Mindes)

Rewersy kart ruchu (fot. Michael Mindes)

Rozgrywka wygląda ciekawie (fot. Laura Hughes)

Rozgrywka wygląda ciekawie (fot. Laura Hughes)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

x

Check Also

Gry z Essen już u redaktorów GF!

No i zaczęło się wielkie testowanie! Pierwsze planszówkowe nowości z targów Spiel’14 spłynęły już do Polski. W różnych zakątkach kraju gracze skwapliwie przystąpili do rozgrywek w najgorętsze tytuły tegorocznego Essen. Oczywiście wszyscy rzucili się na „nowego Wallace’a”, „nowego Felda” czy innego „nowego Rosenberga”. My… również :) ALE oprócz tego mamy do zrecenzowania ponad 40 innych tytułów, debiutujących w tym roku. Sami jesteśmy ciekawi, czy wśród nich kryją się jakieś niezauważone do tej pory perełki. Zapraszamy do przeglądu gier z Essen, nad recenzjami których zaczynamy właśnie pracę.