Home | Targi w Essen | Essen 2014 | Korrigans – krasnale w koniczynie

Korrigans – krasnale w koniczynie [Współpraca reklamowa z Matagot] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji

❍ Reading Time: 5 minutes   
 

Korrigans - BoxKorrigan jaki jest, każdy widzi – chociaż nie do końca. Wiadomo, że pochodzi wprost z Bretanii i wywodzi się z tamtejszego folkloru, ale dalej napotykamy już wiele rozbieżności. Według jednych wersji są to kobiety, rodzaj pięknych, kuszących syren, według innych paskudne karły. W jednych podaniach są zagubionymi duszami, w innych podstępnymi upiorami. W jednych tańczą wokół fontanny, w innych wodzą nieostrożnych ludzi do zguby.

Na szczęście w najnowszej grze wydawnictwa Matagot spotkamy najbardziej przyjazny wariant korriganów. Pocieszny knypek w śmiesznym kapeluszu, coś w rodzaju irlandzkiego leprechauna, taki krasnal uganiający się po co zieleńszych łąkach w poszukiwaniu czterolistnej koniczyny. I złota. Najlepiej złota w klasycznym opakowaniu – czyli w garncu. Jak powszechnie wiadomo, takowe garnce regularnie znajduje się na końcu tęczy, więc wystarczy jedynie ów koniec tęczy zlokalizować. I o tym będzie omawiana gra – „Korrigans”.

Korriganów nietypowa fizjonomia

Korriganów nietypowa fizjonomia

Tęcza

Wykonanie „Korrigans” to również bajka. Piękne kolory i urocze ilustracje, skupiające się przede wszystkim na prezentowaniu tytułowych skrzatów użytkujących rozmaite naturalne środki transportu takie jak myszy czy wiewiórki, towarzyszyć nam będą tak na pudełku, jak i na zasłonkach graczy. Solidne menhiry z twardego plastiku stabilnie stoją wśród rozrzuconych po planszy żetonów – koniczynek. Najwspanialsze są jednak figurki samych korriganów. Każda z dziesięciu postaci jest inna – inny kapelusz, inna broda, inna postura – pełna indywidualizacja. Nie mogę również nie wspomnieć o wyprasce, w której nawet garniec ze złotem ma swoje specjalnej miejsce.

Zasłonki graczy - nie do końca potrzebne podczas rozgrywki

Zasłonki graczy – nie do końca potrzebne podczas rozgrywki

Krótko mówiąc – wygląd i wykonanie gry są na najwyższym poziomie.

Koniczynka

Kończmy jednak z podziwianiem okolicy i bierzmy się do roboty. Złoto samo się nie zbierze, nawet korriganom. A właśnie zbieranie złota, i to koniecznie w ilościach większych, niż czynią to przeciwnicy, jest naszym celem w rozgrywce. Znajdziemy je poukrywane wśród koniczyny (co nieco dziwne), pod menhirami (co nieco mniej dziwne) oraz, oczywiście, w garnku na końcu tęczy (co naturalne).

Po rozłożeniu planszy dostrzegamy, że jest ona podzielona na różnokolorowe sektory, w każdym z nich umieszczamy losowo pewną ilość koniczyny oraz menhir. W wybranych sektorach początkowych lokujemy swoje plemię korriganów w składzie dość skromnym, bo dwukrasnoludkowym. I już możemy ruszać ku bogactwu.

Kamienie rzadkiej urody

Kamienie rzadkiej urody

W każdej rundzie gracz wykonuje ruch jednym ze swoich krasnali. Na polu, na które trafi, podgląda wszystkie znajdujące się tam żetony koniczynek by sprawdzić, co się pod nimi kryje, a następnie wybiera jeden z nich i ukrywa za swoim parawanem. Co mianowicie może tam znaleźć? Złoto w rozmaitych ilościach albo jeden z sześciu gatunków zwierząt. Po co nam złoto tłumaczyć już nie trzeba, ale na co zwierzęta? To właśnie one są naszym środkiem transportu, każde z nich w inny sposób umożliwia nam forsowanie przeszkód pomiędzy polami. Wiewiórka przeskakuje nad bramami, kret „teleportuje” pomiędzy polami zawierającymi jego kopczyki, ptak przenosi między polami tego samego typu – i tak dalej. Dlatego prócz bezmyślnego zbierania waluty należy regularnie, szczególnie na początku, uzupełniać swój żywy inwentarz, by mieć jak największą elastyczność w dostawaniu się tam, gdzie chcemy. Dodatkowo warto też celować tak, by zebrać ostatnią koniczynkę z danego pola, co nagradzane jest możliwością zerknięcia pod stojący tam menhir i wykorzystania bonusu, który się tam znajduje.

Tak widzi planszę korrigan przemieszczający się za pomocą ptaka

Tak widzi planszę korrigan przemieszczający się za pomocą ptaka

Druga rzecz, która dzieje się w każdej rundzie, to pojawienie się fragmentu tęczy. Losujemy z worka walec w jednym z siedmiu kolorów i ustawiamy na jednej z krawędzi planszy, gwarantując tym samym, że w tym rzędzie (lub kolumnie) na pewnie NIE pojawi się na koniec gry garnek ze złotem. W ten sposób wraz z kolejnymi rundami liczba możliwych miejsc, gdzie garnek faktycznie może się pojawić, robi się coraz mniejsza. Gra kończy się, kiedy wylosowany walec zablokowałby ostat9ni możliwy rząd.

Wtedy następuje ostatni, dodatkowy ruch. Gracz, który losował z worka jako ostatni musi teraz umieścić garniec złota na którymś z pozostałych, niezablokowanych pól – ale nie może być to pole, na którym stoją jego korrigany. Następnie każdy z graczy może wykonać jeden złożony ruch, wykorzystując do tego zwierzęta zbierane przez całą rozgrywkę – celem jest doprowadzenie obu swoich pionków na pole z garnkiem. Jeśli to się uda – zyskuje mnóstwo złota. Jeśli doprowadzi tylko jednego krasnala – nadal sporo. Jeśli nie zdoła doprowadzić żadnego… no cóż, raczej tej partii nie wygra.

Jeszcze raz krasnale wpatrujące się w obiekt swego pożądania

Jeszcze raz krasnale wpatrujące się w obiekt swego pożądania

Menhir

Po zapowiedziach przed Essen, a później po przeczytaniu instrukcji, miałem wrażenie, że „Korrigans” mogą być sprytną, lekką grą logiczną, w której znajdziemy nawet element pseudodedukcyjny (szukanie garnka). Na oczekiwania wpływał też w pewien sposób fakt, że autorów, panów Urbona i Viallę, dotąd kojarzyłem z ultraciężkiego euro „Khronos”. Przyznam, że gra rozminęła się nieco z tymi oczekiwaniami.

Pierwszym ostrzeżeniem była dwustronna plansza, w której obie strony różnią się tylko jedną rzeczą – strona „zaawansowana” pozbawiona jest podpowiedzi, przez które granice można podróżować za pomocą jakich zwierząt. „To bez sensu” – pomyślałem sobie. Po co ukrywać przed graczami pomocną informację, która przyspiesza proces decyzyjny? Coś takiego miałoby sens w grze dla dzieci, aby ćwiczyć u nich pamięć i kojarzenie zasad, które nie są podane wprost na tacy.

Po kilku partiach okazało się, że miałem rację i tak właśnie jest. „Korrigans” sprawia jednak wrażenie gry przeznaczonej głównie dla dzieci, albo dla dzieci z rodzicami. Nie twierdzę, że dorośli gracze nie mogą dobrze bawić się przy partii czy trzech, albo traktując rozgrywkę jako niezobowiązujące tło dla rozmowy, ale trudno będzie w grze znaleźć większą głębię.

Korrigańskie środki lokomocji

Korrigańskie środki lokomocji

Ruchy w większości przypadków są albo oczywiste, albo ich wybór jest mało znaczący. Wchodzimy na pole, na którym jest spory zasób koniczyny, wybieramy spośród niej albo żeton z dużą ilością złota, albo zwierzę, którego jeszcze nie mamy. Można trochę kombinować tak, żeby postarać się zbierać ostatnie koniczynki i zdobywać tym samym menhiry, ale bonusy pod menhirami nie są na tyle znaczące, żeby warto było zrobić z tego strategię – to raczej korzyść uzyskiwana przy okazji. Trochę większe szanse na to daje rozgrywka dwuosobowa, gdzie ze względu na zmianę pierwszego gracza tak naprawdę wykonuje się po dwa ruchy pod rząd, więc jest większa możliwość zrobienia czegoś przemyślanego.

W budowaniu tęczy i zawężaniu obszaru, w którym pojawi się garniec złota również nie osiągniemy wielkiej finezji – ot, trzeba postarać się, żeby na końcu gry nasze krasnale znalazły się mniej więcej w okolicy ostatniej niezablokowanej kolumny – jeśli przy tym zebraliśmy trochę zwierząt, z dotarciem do złota nie powinno być wielkiego problemu. Przeważnie wychodziło nam, że maksymalnie jeden krasnal jednego z graczy tego celu nie osiągał.

Z punktu widzenia tęczy

Z punktu widzenia tęczy

Jedyną kwestią, o którą rzeczywiście warto zadbać i dobrze ją wyczuć, jest równowaga między zbieraniem złota a pozyskiwaniem zwierząt, ale prawdę mówiąc, jak większość innych elementów, zależy to w równej, jeśli nie większej mierze od szczęścia (początkowego rozłożenia żetonów), co od realizacji planów.

Garniec złota

Wyszło mi sporo krytycznych słów pod adresem „Korrigans”, ale trzeba mieć świadomość bardzo ważnej kwestii – cała ta krytyka odnosi się do gry ocenianej jako produktu dla dorosłych, znających planszówki graczy. Dla nich faktycznie niewielka decyzyjność i brak jakiejś głębi rozgrywki będzie wadą, być może dyskwalifikującą.

I jeszcze rzut oka na wypraskę

I jeszcze rzut oka na wypraskę

Co innego dzieci albo gracze zupełnie przygodni, na przykład niegrająca rodzina. Cudne wykonanie i uroczy klimat skrzatów pomykających po kolorowych polach na grzbietach rozmaitych zwierząt sprawdzą się idealnie i będą magnesem do rozgrywki. Niegłupia mechanika sprawi, że pociechy mogą pokombinować, poćwiczyć pamięć i umiejętność podejmowania wyborów z myślą o kolejnych ruchach, a rodzice nie zanudzą się przy tym na śmierć. Losowość na odpowiednim poziomie powinna sprawić, że nie będzie konieczności ewidentnego dawania forów młodszym graczom a czas rozgrywki można sprowadzić do pół godziny na partię. I dla takiego audytorium „Korrigans” ma szansę okazać się strzałem w dziesiątkę.



Dziękujemy firmie Matagot za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (4/10):

Oprawa wizualna (9/10):

Ogólna ocena (7/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Dobry, solidny produkt. Gra może nie wybitnie oryginalna, ale wciąż zapewnia satysfakcjonującą rozgrywkę. Na pewno warto ją przynajmniej wypróbować. Do ulubionych gier jednak nie będzie należała.

2 komentarze

  1. Perpetka

    A jakbyś miał porównać z Niagarą?

  2. Ink

    To nie jest dobre pytanie do mnie, bo jestem irracjonalnie bezkrytycznym fanem Niagary ;) Więc wolę Niagarę jako bardziej graczowską i sadystyczną, uwielbiam przerażenie w oczach przeciwników, którym zostają jedynki i dwójki na rękach i tyleż pól do wodospadu ;)

    Korrigansy są o tyle bardziej lajtowe, że tu nie bardzo jest co liczyć. Jest kombinowanie w kierunku znalezienia się pod koniec partii mniej więcej w okolicach potencjalnego garnka, ale jedyna większa kalkulacja jest dla jednego gracza przy jego ustawianiu, jeśli ma zacięcie, żeby spróbować innym uniemożliwić do niego dotarcie. Poza tym to jednak takie radosne skakanie między polami.

    A jeśli pytasz o porównanie dla dzieci? Nie, nie pytasz :P

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Privacy Policy

What information do we collect?

We collect information from you when you register on our site or place an order. When ordering or registering on our site, as appropriate, you may be asked to enter your: name, e-mail address or mailing address.

What do we use your information for?

Any of the information we collect from you may be used in one of the following ways: To personalize your experience (your information helps us to better respond to your individual needs) To improve our website (we continually strive to improve our website offerings based on the information and feedback we receive from you) To improve customer service (your information helps us to more effectively respond to your customer service requests and support needs) To process transactions Your information, whether public or private, will not be sold, exchanged, transferred, or given to any other company for any reason whatsoever, without your consent, other than for the express purpose of delivering the purchased product or service requested. To administer a contest, promotion, survey or other site feature To send periodic emails The email address you provide for order processing, will only be used to send you information and updates pertaining to your order.

How do we protect your information?

We implement a variety of security measures to maintain the safety of your personal information when you place an order or enter, submit, or access your personal information. We offer the use of a secure server. All supplied sensitive/credit information is transmitted via Secure Socket Layer (SSL) technology and then encrypted into our Payment gateway providers database only to be accessible by those authorized with special access rights to such systems, and are required to?keep the information confidential. After a transaction, your private information (credit cards, social security numbers, financials, etc.) will not be kept on file for more than 60 days.

Do we use cookies?

Yes (Cookies are small files that a site or its service provider transfers to your computers hard drive through your Web browser (if you allow) that enables the sites or service providers systems to recognize your browser and capture and remember certain information We use cookies to help us remember and process the items in your shopping cart, understand and save your preferences for future visits, keep track of advertisements and compile aggregate data about site traffic and site interaction so that we can offer better site experiences and tools in the future. We may contract with third-party service providers to assist us in better understanding our site visitors. These service providers are not permitted to use the information collected on our behalf except to help us conduct and improve our business. If you prefer, you can choose to have your computer warn you each time a cookie is being sent, or you can choose to turn off all cookies via your browser settings. Like most websites, if you turn your cookies off, some of our services may not function properly. However, you can still place orders by contacting customer service. Google Analytics We use Google Analytics on our sites for anonymous reporting of site usage and for advertising on the site. If you would like to opt-out of Google Analytics monitoring your behaviour on our sites please use this link (https://tools.google.com/dlpage/gaoptout/)

Do we disclose any information to outside parties?

We do not sell, trade, or otherwise transfer to outside parties your personally identifiable information. This does not include trusted third parties who assist us in operating our website, conducting our business, or servicing you, so long as those parties agree to keep this information confidential. We may also release your information when we believe release is appropriate to comply with the law, enforce our site policies, or protect ours or others rights, property, or safety. However, non-personally identifiable visitor information may be provided to other parties for marketing, advertising, or other uses.

Registration

The minimum information we need to register you is your name, email address and a password. We will ask you more questions for different services, including sales promotions. Unless we say otherwise, you have to answer all the registration questions. We may also ask some other, voluntary questions during registration for certain services (for example, professional networks) so we can gain a clearer understanding of who you are. This also allows us to personalise services for you. To assist us in our marketing, in addition to the data that you provide to us if you register, we may also obtain data from trusted third parties to help us understand what you might be interested in. This ‘profiling’ information is produced from a variety of sources, including publicly available data (such as the electoral roll) or from sources such as surveys and polls where you have given your permission for your data to be shared. You can choose not to have such data shared with the Guardian from these sources by logging into your account and changing the settings in the privacy section. After you have registered, and with your permission, we may send you emails we think may interest you. Newsletters may be personalised based on what you have been reading on theguardian.com. At any time you can decide not to receive these emails and will be able to ‘unsubscribe’. Logging in using social networking credentials If you log-in to our sites using a Facebook log-in, you are granting permission to Facebook to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth and location which will then be used to form a Guardian identity. You can also use your picture from Facebook as part of your profile. This will also allow us and Facebook to share your, networks, user ID and any other information you choose to share according to your Facebook account settings. If you remove the Guardian app from your Facebook settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a Google log-in, you grant permission to Google to share your user details with us. This will include your name, email address, date of birth, sex and location which we will then use to form a Guardian identity. You may use your picture from Google as part of your profile. This also allows us to share your networks, user ID and any other information you choose to share according to your Google account settings. If you remove the Guardian from your Google settings, we will no longer have access to this information. If you log-in to our sites using a twitter log-in, we receive your avatar (the small picture that appears next to your tweets) and twitter username.

Children’s Online Privacy Protection Act Compliance

We are in compliance with the requirements of COPPA (Childrens Online Privacy Protection Act), we do not collect any information from anyone under 13 years of age. Our website, products and services are all directed to people who are at least 13 years old or older.

Updating your personal information

We offer a ‘My details’ page (also known as Dashboard), where you can update your personal information at any time, and change your marketing preferences. You can get to this page from most pages on the site – simply click on the ‘My details’ link at the top of the screen when you are signed in.

Online Privacy Policy Only

This online privacy policy applies only to information collected through our website and not to information collected offline.

Your Consent

By using our site, you consent to our privacy policy.

Changes to our Privacy Policy

If we decide to change our privacy policy, we will post those changes on this page.
Save settings
Cookies settings